Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Przeciekający balkon


Recommended Posts

Witam Was i bardzo proszę o pomoc. :100_pray: Mam problem z przeciekającym balkonem. Podczas opadow/roztopów woda z balkonu dostaje się poprzez oscieznice drzwi wejściowych do korytarza piętro nizej( w załączeniu filmik). Dzwi są bezpośrednio pod balkonem. Prawdopodobnie została źle wykonana hydroizolacja i woda z balkonu nad drzwiami wejściowymi dostaje się pod ocieplenie i dalej na dol. Dotychczas deweloper wraz z wykonawca zastosowali silikon dekarski uszczelniając fugi przy ramach okien balkonowych oraz przy ścianach przy cokolach na balkonie, co nie zdało egzaminu. Wewnatrz przy drzwiach balkonowych oraz wejsciosych pojawiła się wilgoc. Dodatkowo woda znalazła ujscie pod struktura co spowodowało pęknięcia. Proszę poradźcie czy to może być zła hydroizolacja czy jakieś wady konstrukcyjne? Ewentualnie co nalezy zrobić? Deweloper z wykonawca upierają się przy silikonach ja uważam że należy skuć balkon i wykonać ponownie hydroizolacje i wszelkie obróbki. 

20220701_204503.jpg

20220713_090704.jpg

20220713_093505.jpg

20220701_202007.jpg

20220710_211400.jpg

Link to postu
50 minut temu, KarolaM napisał:

  Deweloper z wykonawca upierają się przy silikonach ja uważam że należy skuć balkon i wykonać ponownie hydroizolacje i wszelkie obróbki. 

 

Bardzo dobrze uważasz, to jedyne wyjście.

  • Lubię to 2
Link to postu
16 minut temu, retrofood napisał:

 

Bardzo dobrze uważasz, to jedyne wyjście.

 

Dobrze byłoby też sprawdzić, czy jest - i to w odpowiednim kierunku - spadek powierzchni na tym balkonie... wbrew pozorom jest to dość częsta przyczyna zaciekania ścian...

Link to postu
 
Dobrze byłoby też sprawdzić, czy jest - i to w odpowiednim kierunku - spadek powierzchni na tym balkonie... wbrew pozorom jest to dość częsta przyczyna zaciekania ścian...
Otóż to, też mi pierwsze do głowy przyszło. Roztapiający się śnieg to się zgodzę, ale woda zanim gdziekolwiek wcieknie powinna raczej wcześniej ze spadkiem po prostu spłynąć.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

Link to postu

1. sprawdzić spadek i odprowadzene wody z balkonu na zewnątrz.

2. sprawdzić - to trochę trudniejsze, bo moze być zakryte - czy izolacja przeciwwilgociowa balkonu jest wyprowadzona na ścianę (izolacje termiczna ściany) i na stolarkę - bo inaczej tam może wnikać wilgoć czy woda w czasie zacinającego deszczu, topniejącego śniegu.

3. Dopiero jak te dwa wyżej punkty sa spełnione - uzyłbym dodatkowo sylikon.

 

Nie wiem, co rozumiesz przez "skuwać balkon"? mam nadzieję, że nie płytę balkonu, tylko jego nawierzchnię?

Skucie nawierzchni choćby w części przy ścianie prawdopodobnie będzie niezbędne, żeby wyprowadzić izolację przeciwwilgociową na izolację, żeby woda za nią nie przechodziła. 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)
Link to postu

To prawdziwy potop - tu pewnie nie ma ani spadku ani hydroizolacji. Za to wyraźnie widać, że ściany przy drzwiach wejściowych i balkonowych są już zawilgocone. Jedyne wyjście to - jak pisali przedmówcy - rozebranie wszystkiego do płyty balkonowej i gołego muru pod/ obok drzwi balkonowych i zrobienie porządnej hydroizolacji. Silikon nic tu nie da, a im dłużej będzie odwlekana naprawa, tym bardziej zawilgocone będą mury.

Link to postu

Ten balkon na górze to jest Twój?

Jakie budownictwo ? to jest blok ? bliźniak?

Wolnostojący?

Pierwsze co mi się nasuwa to brak warstwy spadkowej pod izolacją poszdzki tego balkonu wyżej....Brak wywinięcia tej izolacji pod styropian na ścianie....

Tak więc balkon wyżej do kucia i do zrobienia jak książki piszą..

Edytowano przez joks (zobacz historię edycji)
Link to postu

Balkon do zerwania ...

do gołej płyty....

Potem warstwa spadkowa z jakiejkolwiek zaprawy wyrównawczej , potem obróbki blacharskie balkonu na zewnątrz i po bokach....potem lepik i papa z wywinięciem na ściany ...potem jak ptrzebna izolacja  termiczna to na papę folia posadzkowa dwa razy , potem styrodur , potem jeszcze raz dwa razy folia ...i na to posadzka ze spadkiem ....choć spadek powinien pozostać po warstwie podkładowej spadkowej...no i odpowiednia obróbka drzwi balkonowych na górze...

Kolejnoś czynności przezemnie wymieniona jest nieprzypadkowa:icon_biggrin:

  • Lubię to 1
Link to postu

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Według Twojej filozofii wychodzi że nie. Tylko dlaczego na rynku deweloperskim duże mieszkania są droższe a małe tańsze, bo to takie mądre racjonalne i przemyślane?. A małe domeczki też tańsze od dużych willi.  Ciekawe dlaczego tak jest? No właśnie, ci z grubszymi portfelami kupują większe i na więcej ich stać, to chyba oczywiste. No nie dla wszystkich jak widać. Bo wolimy czarować rzeczywistość. Pewnie też gdybyś dysponowała nieograniczonymi funduszami, to dalej byś mieszkała w tym 50m metrowym gniazdku w bloku i latała prywatnym odrzutowcem do Paryża na zakupy. Bo luksus i bogactwo to dla Ciebie całkiem co innego znaczy.      
    • Dziękuję za lekturę na piątkowy wieczór. Dziękuję w ogóle wszystkim, którzy się wypowiedzieli w moim wątku. Doceniam i napewno wezmę sobie do serca Wasze porady. Przede mną weekend na sprawdzenie wszystkich spraw dotyczących działki a we wtorek zapadnie ostateczna decyzja. Jeśli chcecie to oczywiście podzielę się z Wami wszystkim tym przez co musiałem "przejść" i jak sprawa się zakończyła. Jeszcze raz serdeczne podziękowania dla Wszystkich, którzy zabrali głos w moim poście. A korzystając z okazji, życzę wszystkim budującym i nie tylko udanego weekendu
    • Patrząc na to od tej strony, nie jest pewne, że Ci, którzy mają większe domy, są w większości bogatsi Wielu buduje domy na kredyt - czy są bogatsi? Szczególnie teraz, spłacając wielką ratę? Nie sądzę Według mnie Ci, którzy budują bez wielkiego kredytu mniejszy metraż, są mądrzejsi i bogatsi Wielu wybudowało dom bez totalnie żadnej wiedzy teoretycznej i żałują "po latach" metrażu i formy. Wybudowaliby mniejszy i może parterowy, bez schodów ... bo latka lecą, a chodzić po schodach wiele razy dziennie trzeba pomimo tego, że kręgosłup boli Okna na piętrach i nad otwartymi do samej góry parterami umyć trzeba   Tak, że nie zawsze to kwestia "stać albo nie stać" Wiem, co powiesz. Że większy dom więcej kosztuje i jeśli trzeba będzie sprzedać, to więcej kasy wpłynie do kieszeni. Czy aby na pewno? Target osób, którzy chcą duży dom, nie jest chyba taki spory. Czyli co? Czyli trudno go sprzedać Dwa - ludzie raczej wolą budować swój, po swojemu - według siebie, a nie kupować taki, w którym coś i tak trzeba zmienić    Więc ponawiam pytanie - czy na pewno to kwestia bogactwa?
    • Ale Ty piszesz o tym co ludzie mają i na co ich stać, a ja piszę o poglądach. Ale jak tak patrzysz to masz rację bo zapewne biedniejszych jest więcej niż tych których stać na więcej. To oczywiste. Choć i to się powoli zmienia.   to dopisałem wżej po edycji, pewnie nie przeczytałeś   Powiedz że do teraz o takich poglądach nie miałaś pojęcia.
    • Pewnie więcej znalazłabym ich na forum blokersów i sympatyków domków do 50 m2, niż na forum budujemy dom No nic, co pogadaliśmy, to nasze Czasem warto poznać inny punkt widzenia  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...