Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne

Czy rożdżkarze pletą kompletne bzdury?

Recommended Posts

Różdżkarze, niestety, pletą kompletne bzdury. Dokładność ich wskazań nie jest lepsza od zupełnie przypadkowego rozrzutu statystycznego wyników. Polecam  materiały dotyczące eksperymentu znanego jako "operacja stodoła".

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No własnie u mojej mamy był ten rozdzkarz i znalazli wode, 50m glebokosci a teraz brakuje im w domu i sa w dupie dlatego tez pytam jak to moze wygladac czy moze byc podobna sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 29.06.2019 o 13:43, Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne napisał:

Różdżkarze, niestety, pletą kompletne bzdury. Dokładność ich wskazań nie jest lepsza od zupełnie przypadkowego rozrzutu statystycznego wyników. Polecam  materiały dotyczące eksperymentu znanego jako "operacja stodoła".

Znaczy wg ciebie każdy rożdżkarz to oszust?

20 godzin temu, Marcin Bzowy napisał:

No własnie u mojej mamy był ten rozdzkarz i znalazli wode, 50m glebokosci a teraz brakuje im w domu i sa w dupie dlatego tez pytam jak to moze wygladac czy moze byc podobna sytuacja

No właśnie - ciekawe, czy firmy studniarskie dają gwarancje na ilość wody - przed odwiertem ????!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tak. Nie ma czegoś takiego jak żyły wodne.

Czytałam na ten temat artykuł - jeden z doktorów na uniwersytecie (chyba poznańskim), był fascynatem różdżkarstwa i chciał udowodnić, że to prawda.

Ku jego ubolewaniu badania wskazały, ze to bzdura. Ródżkaż i dyletant mieli podobne wyniki trafień. Szanse na trafienie na "jakąś" wodę pod ziemią są całkiem spore, poza miejscami ewidentnie suchymi (np. szczyty wzniesień).
A tu naukowe opracowanie na temat badań o których piszesz: http://archiwum.wiz.pl/2001/01011700.asp (

Studniarze zwykle korzystają z map warstw wodonośnych i miejscowego badania gruntów tomografią elektrooporową

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Elfir napisał:

Studniarze zwykle korzystają z map warstw wodonośnych i miejscowego badania gruntów tomografią elektrooporową

Dawniej też z tego korzystali - szczególnie tomografii. Bo one były niewykwalifikowane - ale tomografię w małym palcu mieli. I :12_slight_smile:  dlatego na wodę trafiali - a różdżkarza brali, żeby się chłopy tomografu nie zlękli...

Oczywiście nie przeczę sensowności obecnie korzystania z aparatury i map. Ale to nie wyklucza predyspozycji pewnych ludzi do czegoś więcej, niż inni.

 

Przeczytałem o tej stodole - nie wiem co kosztowało 400 tys marek, wynajęcie stodoły, czy ruszanie rurą, a może ta woda w rurze.

Przypomina mi to Gomołkę, czy Breżniewa, kóry strzelił refleksją: No byli kosmonauci w kosmosie i żadnego Boga ani nieba nie widzieli. Też dowód, prawda - i o wiele droższy eksperyment.

Z innej beczki -  Kazimierz został dzielnicą Krakowa (miastem?) dla Żydów m.in. dlatego, że było tam pełno żył czy podziemnych cieków wodnych i uchodziło to miejsce jako niezbyt zdrowe. To było na wykładzie o Kazimierzu, przy czym potwierdzono te cieki. Oczywiście kilkaset lat temu wiedziano o tych ciekach z tomografii elektrooporowej i map geologicznych  - bo gdzieżby tam brali różdżkarzy. To zabobon XX wieku.:yahoo:

 

Naukowcom  niektórym - się zdaje - że jak czegoś nie rozumieją, to tego nie ma. Mijają lata - i nagle okazuje się , że jest. No i wtedy triumfują.

Najzdrowszy stosunek do tego mają matematycy (zresztą nie tylko oni) - twierdzą (choć pewnie ie wszyscy) że odkryli nowe prawo, formulę - a nie wynaleźli, czy stworzyli.

 

Tu znalazłem taki artykuł:

http://pkisz.home.amu.edu.pl/wywiad.htm 

pt. Żyły wodne są mitem

 

frag.: :"Każdy kto miał do czynienia z geologią wie, że to absurd. Radiesteci wyobrażają sobie żyły o średnicy 20-40 centymetrów, w których wartko płynie woda. Jak mogłyby one powstawać w piaskach i glinach, które pokrywają przeważającą część Polski? W rzeczywistości wody podziemne w takich osadach przesączają się bardzo powoli, spływając powierzchniowo po warstwach nieprzepuszczalnych. Po dokopaniu się do takiego poziomu wodonośnego, jawi się on jako zawilgocenie piasku."

 

To jest łatwy pogląd uczonego -  tylko że rzeki podziemne są, warstwy nieprzepuszczalne zwykle nie są gładkie jak stół, po której to powierzchni miałyby ściekać wody, a u mnie np. warstwa wodonośna jest na 9 m i jeszcz 2 m rury po przebiciu warstwy skały. Szukali obok wody i jej nie było, natomiast tam gdzie wskazał u nas różdżkaz  - jest.

 Oczywiście wg ciebie zupełny przypadek - ale ja dzięki temu mam inny stosunek do różdzkarzy. Tych nie - oszołomów. 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma predyspozycji "do czegoś" to myślenie magiczne a nie naukowe.

 

Kazimierz był na bagnach. Całe otoczenie Krakowa było bagniste - starczy obejrzeć dawne obrazy. Nie ma to nic wspólnego z radiestezją.

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Elfir napisał:

Nie ma predyspozycji "do czegoś" to myślenie magiczne a nie naukowe.

A to ciekawe spostrzeżenie   :yahoo:   - każdy może być geniuszem , bo przecież:

14 godzin temu, Elfir napisał:

Nie ma predyspozycji "do czegoś" to myślenie magiczne a nie naukowe.

:yahoo:

Czyli każdy może być Einsteinem, Usain Boltem, lub Mozartem, lub np Mariuszem Pudzianowskim, 7 krotnym mistrzem świata strongmenów. Żaden problem! Malo - wystarczy tylko troszkę zdolności do kopania w piłkę, (sorry, nie, bo to już predyspozycje jakieś - a więc bez zdolności) poćwiczyć - i każdy może być Messim. Bill Gates - toż to taki sam prostaczek, jakich wielu na ulicy. Chepło mu się - każdemu może. Jednym słowem każdy jest geniuszem w dodatu w każdej dziedzinie - tylko tym nie wie. Wiedzy naukowej zabrakło :takaemotka:  

 

Takie swoiste gender - wystarczy sobie powiedzieć, najlepiej jeszcze w przedszkolu: Będę piękną blondyną, primadonną baletu w najlepszej operze świata i oczywiście też diwą operową tej opery, a w wolnych chwilach zdobędę koronę gór jako himalaistka i już.

Nieważne ze w wieku 20 lat będę łysy, mieć 150 cm wzrostu i astmę - wszak predyspozycji nie trzeba, bo to by było magiczne myślenie. Ba, astma nawet pomoże - jak wiemy - w sporcie w Skandynawii.

 

Oto myślnie naukowe - wg Ciebie?

 

14 godzin temu, Elfir napisał:

Kazimierz był na bagnach. Całe otoczenie Krakowa było bagniste

I na tych bagnach budowano kamienice, kościoły, synagogi i pałace. Yessss. oczywiście wszystkie na palach - jak w Wenecji.

 

Rzymiianie i nie tylko - patrzyli, gdzie bydło chętnie odpoczywa - i tam się osiedlali. Oczywiście to zabobony, bo co taka krowa może wyczuć, najwyżej wodę w kałuży.

To, że zwierzęta potrafią wyczućrózne  niebezpieczeństwa, np wybuch wulkanu, to też nie jest predyspozycja, tylko tak im się "chepie" przypadkiem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak dla zastanowienia:

 

Jeden z Wieszczy w poemacie napisał:

Cytat

Czucie i wiara silniej mówi do mnie

Niż mędrca szkiełko i oko.

Ale i mędrca szkiełko i oko, być może w oparciu o procesy kwantowe, też uwiarygodni niektóre "nadprzyrodzone własności osobnicze" w zakresie radiestezji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, zenek napisał:

 

:yahoo:

Czyli każdy może być Einsteinem, Usain Boltem, lub Mozartem, lub np Mariuszem Pudzianowskim, 7 krotnym mistrzem świata strongmenów. Żaden problem! Malo - wystarczy tylko

 

Nie. Mowa o magii jaką jest "radiestezja" - nikt nie będzie Gandalfem czy Dumbledorem.

 

Zwierzęta wyczuwają dokładnie to samo co urządzenia - np. sesjmografy. Nie wyczuwają promieniowania nieistniejącego.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.07.2019 o 20:25, Elfir napisał:

Nie. Mowa o magii jaką jest "radiestezja" - nikt nie będzie Gandalfem czy Dumbledorem.

 

Zwierzęta wyczuwają dokładnie to samo co urządzenia - np. sesjmografy. Nie wyczuwają promieniowania nieistniejącego.

Mowa o PREDYSPOZYCJACH. Wiadomo jak działa sejsmograf - i na pewno nie tak samo, jak zwierzę. Choćby dlatego, że mają rózne części.

Kalkulator też dodaje i mnoży - ale inaczej to robi, niż człowiek  -  choć wynik działania jest ten sam.

 

Już wcześniej napisałem - część naukowców ( w ogóle ludzi) uważa, że jak czegoś "nie widzi" -  to tego nie ma. Jakiś czas potem ktoś jednak "zauważa" - i nazywa się to odkrycie. I nie znaczy, że tego czegoś nie było - było, tylko nie odkryte.

Radiesteta, zwierzę - nie wyczuwają promieniowania nieistniejącego - wyczuwają "coś", a jak, to tym się niech zajmują naukowcy.

Ale jeśli symuluje się wodę podziemną kawałkiem rynny zawieszonej w stodole - to wybacz, jest to co najmniej uproszczenie, jeśli nie kompromitacja.

Inny uczony założyl sobie, że to zdolności oparte o jakieś paraelektryczne własności - nie potwierdziło sie - no to nie ma nic. Dla mnie uproszczenie.

 

A jeśli idzie o Gandalfa - to Czarodziej z czarodziejską różdżką - a nie kawałkiem wikliny rozciętym na pół. I robił nią czary, a nie wykrywał wodę. Nie słyszalem by różdżkarze uważali się za czarodziejów.

 

A jeśli chodzi np. o Mozarta - zdolności do wykrywania wody do naprawdę przyszcz w porównaniu do zdolności muzycznych Mozarta. Tym bardziej, że mało kto się zbliżył do jego niektórych wyczynów. 

 

Ja sam miałęm kolegę na uczelni, który liczył szybciej działania matematyczne, niż inni na kalkulatorze. Profesor pisał wzory, dziaałania matematyczne na tablicy (takie czasy), dawał znak równości - w tym momencie słyszał wynik. Pierwiastki i potęgi nie byly problemem - wynik padał z dokładnością do setnych po przecinku.

A przecież o wiele mocniejszych zawodników co chwila pokazują w mediach. Niemożliwie mocniejszych. Zadziwiających.

I bynajmniej naukowcy nie są w stanie wytłumaczyć tych anomalii.  

 

A więc trochę wiary w "cuda" ci życzę, oprócz tzw. "szkiełka i oka". :12_slight_smile:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

niepotrzebnie drążysz, pomądrz się w innych tematach, będzie to bardziej konstruktywne (mam nadzieję)

mapy hydrogeologiczne są dla całego ternu Polski dokładnie zrobione. Dobrze wiadomo gdzie co i jak jest.

Tajemnic nie ma. Gadanie, że "tu jest" a obok "nie było" to pitu pitu powielane przez zadowolonych inwestorów i zadowolonych z nich ludzi skłonnych do pasożytowania na tych pierwszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, aru napisał:

Gadanie, że "tu jest" a obok "nie było" to pitu pitu

Czyli wszędzie woda jest - wg ciebie. Tak wynika z tego zdania. 

To po co mapy?

9 minut temu, aru napisał:

niepotrzebnie drążysz, pomądrz się w innych tematach, będzie to bardziej konstruktywne (mam nadzieję)

Drążę - bo lubię.

Nie będę się mądrzył - bo nie lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, zenek napisał:

Drążę - bo lubię.

Nieraz przesadzasz z tym drążeniem.

7 minut temu, zenek napisał:

Nie będę się mądrzył - bo nie lubię.

Kto jak kto ale Ty nie lubisz? ja odnoszę wrażenie że Ty to uwielbiasz.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, mhtyl napisał:

Kto jak kto ale Ty nie lubisz?

Nie lubię. Mądrzyć się. 

Ja inteligentnie argumentuję  :takaemotka:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jasne - wiara w czary-mary, zamiast nauki i badań. I potem mamy taką Polskę, gdzie ludziom się wydaje, że pieniądze na 500+ spadają z nieba.

Badania udowodniły (sam sie na nie powoływałeś), że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodnych i nie ma czegoś takiego jak żyły wodne.

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
  • Smutny 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Elfir napisał:

Jasne - wiara w czary-mary, zamiast nauki i badań. I potem mamy taką Polskę, gdzie ludziom się wydaje, że pieniądze na 500+ spadają z nieba.

Polskę mamy taką, że nie było 500+ - a długów się narobiło na 300mld $.

I się jednak potwierdza - Ty wierzysz w to, co widzisz - a jak nie widzisz, to nie wierzysz. 

7 godzin temu, Elfir napisał:

Badania udowodniły

Badania udowodniły, że margaryna jest zdrowa, a masło szkodzi. Mineło kilka dekad - i badania udowodniły, że jest odwrotnie. Stąd masło jest po 6 zł, bo Amerykanie i kilka innych nacji wierzyło badaniom i dalej wierzy. ŚLEPO. Moje mama tak sobie wierzyło, więc masło i jajka zawsze się jadło, i smalec się stosowało, zamiast oleju. Oczywiście z umiarem. 

Naturalnie nie wszyscy uczeni i badania mieli przebicie w mediach - jakoś często jest to zbieżne z interesami korporacji i producentow.

Więc - myślę, że trzeba wyważyć, co ma sens, a co ma drugie dno.

 

Kiedyś azbest był super materiałem, a azotox remedium na insekty. Oczywiście to produkty twoich badań i instytutów. Światowych. Najlepszych. Uważasz, że nadal są takie świetne?

8 godzin temu, Elfir napisał:

Badania udowodniły (sam sie na nie powoływałeś), że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodnych i nie ma czegoś takiego jak żyły wodne

Badania nie udowodniły, że nie ma predyspozycji - tylko zastosowana metodologia nie znalazła  predyspozycji znajdowania wody pod ziemią. Zresztą szukali nie pod ziemią tylko w stodole. Taka metodologia.

 

400 tys marek. I stodoła? Przy tej sumie można było wziąść 10 ekip z przyrządem i 50 sprawdzonych (poleconych przez tych, którym różdżkarz wskazał wodę) - i sprawdzić w terenie, gdzie jest woda. Powiedzmy na kilku kilometrach kwadratowych.

Ale po co realne, autentyczne srodowisko - stodoła i rynna - to jest metoda :yahoo:

 

Podobnie Ikar próbował latać. I spadł. A wystarczyło rozłupać kości ptaka, a przynajmniej zważyć.  No i jeszcze parę innych czynników wziąść pod uwagę. On jednak skupił się na skrzydłach -  najbardziej widoczna cecha ptaka i w dodatku niosąca go.  Jednak nie najważniejsza - jak widać.

 

Żyły wodne - znaczy woda cieknie równo, niezależnie od podłoża, równą warstwą. Ciekawa teora. Tylko dlaczego są podziemne rzeki, a po powierzchni ziemi woda przemieszcza sie "warstwą" po ulewie, w czasie powodzi - natomiast normalnie strumieniami, rzekami, rowami - wyjawszy rozlewiska, bagna, tereny podmokłe. Dlaczego, Elfir???

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

nie wiem czy czytałeś artykuł, który wkleiłam? Dotyczył badań prowadzonych przez różne ośrodki naukowe. 

Podziemne rzeki płyną w korytarzach wydrążonych w miękkiej skale węglanowej. Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tekstem o przemieszczaniu się wody warstwą zamiast strumykiem? Jak jest nadmiar wody w czasie powodzi to woda wylewa się poza koryto rzeki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Elfir napisał:

Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi z tekstem o przemieszczaniu się wody warstwą zamiast strumykiem?

Odwrotnie - strumykiem, zamiast warstwą.

9 godzin temu, Elfir napisał:

Badania udowodniły (sam sie na nie powoływałeś), że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodnych i nie ma czegoś takiego jak żyły wodne.

Badania podobno udowodniły, że woda nie przemieszcza sie "żyłami" - to jak się przemieszcza, wg Ciebie? A skały są tylko węglanowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Elfir napisał:

Badania udowodniły (sam sie na nie powoływałeś), że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodnych i nie ma czegoś takiego jak żyły wodne.

Sama  zaprzeczasz sobie bo piszesz że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodny a za chwile za nie ma czegoś takiego jak żyły wodne :) 

A ja Ci udowodnię że istniej takie określenie jak żyły wodne, jest stosowane od lat i ma nawet swoją definicje w Wikipedii. Gdzie Twój profesjonalizm i fachowość?

Cytat

Żyła wodna – według radiestezji szczelina lub pozioma przestrzeń w obrębie warstwy nieprzepuszczalnej, wypełniona osadami przepuszczalnymi nasączonymi wodą. Według radiestetów żyły wodne przemieszczają się oraz wysyłają pionowe promieniowanie geopatyczne (niektórzy sprzedają urządzenia mające mu przeciwdziałać), wywierające niekorzystny wpływ na organizm człowieka znajdującego się nad taką żyłą[1]. Według innych teorii żyły wodne tłumią „naturalne pole” ziemi. Radiesteci wyobrażają sobie żyły wodne jako podziemne kanały o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do kilkudziesięciu metrów, w których wartko płynie woda, czasami łącząc się z innymi żyłami. Hydrogeologia wyklucza istnienie tego typu tworów poza masywami skalnymi i krasowymi.

Według przeciwników radiestezji elementarne prawa fizyki wykluczają możliwość wysyłania przez nie jakiegokolwiek wystarczająco silnego promieniowania.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, zenek napisał:

Odwrotnie - strumykiem, zamiast warstwą.

Badania podobno udowodniły, że woda nie przemieszcza sie "żyłami" - to jak się przemieszcza, wg Ciebie? A skały są tylko węglanowe?

Nie. Ale w skałach magmowych, krystalicznych wody nie ma (w postaci podziemnych strumieni drążących skałę). Chyba, że przesiąka się w głębsze warstwy przez spękania tektoniczne. Dlatego w Tatrach jest bardzo mało jaskiń (w nielicznych skałach wapiennych) w porównaniu np. z Karkonoszami, gdzie poza głównym masywem, dominują skały metamorficzne i osadowe. 

Ale na większości obszarów Polski nie masz skał krystalicznych tylko glinę i piaski. I to one są warstwą wodonośną. W nich nie ma żadnych strumyków.

 

 Woda opadowa płynie strumykiem, bo powierzchnia gruntu nigdy nie jest płaska. 
 

 

Mhtyl - czytaj to co wklejasz. W twoim cytatcie jak byk jets napisane:

 Radiesteci wyobrażają sobie żyły wodne jako podziemne kanały o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do kilkudziesięciu metrów, w których wartko płynie woda, czasami łącząc się z innymi żyłami. Hydrogeologia wyklucza istnienie tego typu tworów poza masywami skalnymi i krasowymi.

 

Rozmawiamy o radiestezji - czyli ich rozumieniu żył wodnych.

Wiesz co to "homonim"?

Jak piszę o zamku nie zawszę muszę mieć na myśli kamienną budowlę.  

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Elfir napisał:

Ale na większości obszarów Polski nie masz skał krystalicznych tylko glinę i piaski. I to one są warstwą wodonośną. W nich nie ma żadnych strumyków.

cytat z https://eszkola.pl/geografia/budowa-geologiczna-polski-6763.html

"

Współczesna rzeźba obszaru Polski oraz charakter skał podłoża (jak również występujące w Polsce surowce mineralne) wynikają z długiej i skomplikowanej historii geologicznej.

Na powierzchni dominują (zwłaszcza w Polsce północnej i środkowej) skały najmłodsze, związane ze zlodowaceniami plejstoceńskimi (w Polsce północno-wschodniej ich grubość osiąga 200 m) i współcześnie zachodzącymi procesami geomorfologicznymi. Zalegające pod nimi skały są dużo bardziej zróżnicowane, zarówno pod względem wieku, jak i pochodzenia.

Polska wyróżnia się w na tle innych krajów europejskich pod względem budowy geologicznej, gdyż na jej terytorium stykają się trzy główne (różnowiekowe) struktury geologiczne Europy:
- prekambryjska platforma wschodnioeuropejska na wschodzie,
- hercyńska/waryscyjska (paleozoiczna) platforma zachodnioeuropejska na zachodzie
i alpejski kenozoiczny łańcuch Karpat na południowym wschodzie.
Granica między platformą wschodnioeuropejską i platformą zachodnioeuropejską nazwana została strefą Teisseyre’a-Tornquista.

Skały starsze niż plejstoceńskie odsłaniają się na powierzchni właściwie tylko w południowej Polsce. Najstarsze odsłaniające się skały w Polsce, gnejsy i migmatyty wieku proterozoicznego występują w Górach Sowich w Sudetach Środkowych. Jako przykłady skał najmłodszych można wskazać: iły tworzące aluwia rzeczne, czy pokłady torfu tworzące się na obszarach podmokłych. Względnie młode są też utwory plejstoceńskie: piaski równin sandrowych, glina zwałowa wysoczyzn morenowych, czy peryglacjalne lessy pochodzenia eolicznego."

 

image.png.0b21cb54dd1595e7542e000970952108.png

Źródło: Tomorrow Sp. z o.o., licencja: CC BY 3.0. Skały zalegają pod ziemią najczęściej jako warstwy, które mogą być różnie uformowane

 

jak widzisz - skały, czy warstwy nieprepuszczalne to nie powierzchnia gładka i wypoziomowana jak stół - mnie to nie dziwi. Analogicznie do powierzchni ziemi.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Serio pobierasz do ogródka wodę z głębokości kilku kilometrów żeby radiesteci szukali jej w płaszczu prekambryjskim?
 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Elfir napisał:

Mhtyl - czytaj to co wklejasz. W twoim cytatcie jak byk jets napisane:

 Radiesteci wyobrażają sobie żyły wodne jako podziemne kanały o średnicy od kilkudziesięciu centymetrów do kilkudziesięciu metrów, w których wartko płynie woda, czasami łącząc się z innymi żyłami. Hydrogeologia wyklucza istnienie tego typu tworów poza masywami skalnymi i krasowymi.

A Ty umiesz czytać? Twierdziłaś że nie ma pojęcia żył wodnych, pokazałem że istnieje definicja żyły wodnej.

4 godziny temu, Elfir napisał:

Rozmawiamy o radiestezji - czyli ich rozumieniu żył wodnych.

Wiesz co to "homonim"?

Jak piszę o zamku nie zawszę muszę mieć na myśli kamienną budowlę.  

 

Dnia 3.07.2019 o 12:00, Elfir napisał:

Badania udowodniły (sam sie na nie powoływałeś), że nie istnieje coś takiego jak predyspozycje do wykrywania żył wodnych i nie ma czegoś takiego jak żyły wodne.

Ja nie widzę aby gdzieś tu była wspomniana radiestezja, chodziło o sam fakt istnienia żył wodnych. Więc nie zamydlaj oczu o zamku bo tu nie wspominamy o żyle która może być różna, rozmawiamy o konkretnej żyle, żyle wodnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Żyły wodne to taki sam skrót myślowy, jak określenie piec, dla kotła.

 

Prawdą jednak jest (wg. hydrogeologii) że wody podziemne nie są w "bezruchu" - często są bardzo dynamiczne przepływy.

 

Taka, moja, refleksja>

Tesla twierdził, że istnieje możliwość przesyłania energii bezprzewodowo.

Został wyśmiany przez środowisko naukowe,, bo nikt nie potrafił zmierzyć tego/takiego przepływu energii.

Od tamtego czasu, żaden szanujący się naukowiec nie twierdzi że czegoś nie ma - raczej wysnuje wniosek, że jest poza zasięgiem skali przyrządów/mierników, bądź stwierdzi, że nie wynaleziono (jeszcze) takiego miernika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem dlaczego usilnie a zarazem nieudolnie próbujecie udowodnić że czegoś nie ma jak jest i wcale nie jest to żaden skrót myślowy. Nie jestem ani nigdy się nie powoływałem na jakiegoś naukowca ale wystarczy wpisać hasło "żyła wodna" w Google aby zobaczyć ile jest wyników na temat żył wodnych. 

Niby wg radiestezji nie ma pojęcia żyła wodna a tu co jest?

Cytat

Cała radiestezja jest zbudowana na kilku filarach. Podstawowe to:
1. Istnienie w ziemi żył wodnych.
2. Promieniowanie tych żył, nazywane promieniowaniem geopatycznym. 
3. Promieniowanie kształtu.
4. Promieniowanie przedmiotów i minerałów.
5. Wykrywanie anomalii, nawet chorób, metodą mentalną.

Źródło http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,2675

Ale w tym artykule znajdzie sie zaprzeczenie jakiegoś fachowca że takich żył wcale nie ma. 

Cytat

Na podstawie wieloletnich doświadczeń mogę więc z całą odpowiedzialnością stwierdzić: nie ma w ziemi opisywanych przez radiestetów, żył wodnych czy cieków wodnych.

Ja od dziecka słyszę takie określenie żyła/żyły wodne od wielu osób więc coś jest na rzeczy, nieprawdaż?

 

Z innej stronki co to jest żyła wodna, jak można zbadać żyły wodne, wpływ żył wodnych na zdrowie i sen człowieka.

Źródło http://www.radiesteta.com.pl/o-radiestezji/zyly-wodne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, mhtyl napisał:

Ja od dziecka słyszę takie określenie żyła/żyły wodne od wielu osób więc coś jest na rzeczy, nieprawdaż?

Ja od dziecka słyszałem - idź dołóż do pieca, a w piwnicy .................. kocioł.

Czyli jest coś na rzeczy. :D

 

I z czystej przekory - z pierwszych zdań z podanego (ostatniego) linku fachowiec pisze:

Cytat

Czym jest żyła wodna (zwana też ciekiem wodnym)

Pomijając na razie inne zagadnienia z tym związane - jest to (pogrubione) masło maślane.

 

Ciekawiej jest dalej - klikamy zakładkę "MOJE POMIARY" a tam w pierwszym zdaniu:

Cytat

.... przykłady moich pomiarów cieków wodnych .........

 

Drogi Heniu - cieki to ogólne określenie wszelkiego rodzaju wód powierzchniowych - POWIERZCHNIOWYCH, a facet "mierzy" wody podziemne.

Trudno się dziwić, że ktoś bardziej kumaty lub dociekliwy staje się mocno i mocnym niedowiarkiem.

 

Ps. Nie kwestionuję tu radiestezji, bo nie prowadzi to do konsekwencji jakie poniósł Galileusz. :icon_cool:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wity opadają

jeden argumentów do dyskusji (mających powalić na łopatki adwersarza) szuka w wikipedii, drugi czerpie je ze stron pasjonatów tematem, którym nauka się nie zainteresowała na poważnie, choć wolnych i wdzięcznych tematów do naukowego wałkowania nie łatwo znaleźć

  • Lubię to 2
  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Elfir napisał:

Serio pobierasz do ogródka wodę z głębokości kilku kilometrów żeby radiesteci szukali jej w płaszczu prekambryjskim?

Nie - moja studnia ma 9 m i 2m rurę - razem 11 m. Ta rura jest dlatego, że studniarze trafili na skałę - przewiercili się przez nią i doszli do wody (czy też warstwy wodonośnej. A Skałki są też wyżej mojej działki i potem kilkaset m dalej wychodzą z ziemi i jest to zalesione wzgorze. 

Jak widzisz Skałki są nie kilka  kiometrów pod - ale na powierzchni terenu i schodzą pod. 

 

No i jeszcze jedno - Elfir - czy liczne kamieniołomy w Polsce znajdują się kilka km pod powierzchnią terenu ???. 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, bajbaga napisał:

Pomijając na razie inne zagadnienia z tym związane - jest to (pogrubione) masło maślane.

 

Ciekawiej jest dalej - klikamy zakładkę "MOJE POMIARY" a tam w pierwszym zdaniu:

Czy to masło czy margaryna nie ważne, ważne  że określenie "żyła wodna" istnieje i jest używane w literaturze fachowej i na tym uważam, że należałoby dyskusje zamknąć.

Twierdzenie że  nie ma czegoś takiego jak żyły wodne jest nieprawdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a jak te żyły wyglądają?

bo słowo "żyła" kojarzy mi się z rurką/rurą (i to długą) w której coś płynie :scratching:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z dyskusji widzę, że sprawdza sie stare powiedzenie, "Jak się wejdzie miedzy wrony musisz krakać jak i one".

Jedna klepnęła że nie ma żył wodnych i całe stado jest za nią, nie można ni chu.. mieć swojego zdania bo zakrakają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, aru napisał:

a jak te żyły wyglądają?

bo słowo "żyła" kojarzy mi się z rurką/rurą (i to długą) w której coś płynie

Jak to - nie wiesz - Elfi podała link - w słynnej stodole to był kawałek rynny z wodą. A poszczególne warstwy geologiczne zastępowało powietrze.  Takie naukowe uproszczenie tematu.

 

23 minuty temu, mhtyl napisał:

Jedna klepnęła że nie ma żył wodnych i całe stado jest za nią, nie można ni chu.. mieć swojego zdania bo zakrakają.

Nie martw nic :12_slight_smile:  był czas, kiedy tłum wiedział i jego uczeni, że Ziemia jest płaska, a niedawno - że margaryna jest cacy, a masło be :takaemotka:

Życie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, mhtyl napisał:
21 godzin temu, mhtyl napisał:

Ja nie widzę aby gdzieś tu była wspomniana radiestezja, chodziło o sam fakt istnienia żył wodnych. Więc nie zamydlaj oczu o zamku bo tu nie wspominamy o żyle która może być różna, rozmawiamy o konkretnej żyle, żyle wodnej.

Tak to jest jak się wtryniasz w dyskusję innych osób i nie bardzo wiesz o czym jest mowa.

15 godzin temu, zenek napisał:

Jak to - nie wiesz - Elfi podała link - w słynnej stodole to był kawałek rynny z wodą. A poszczególne warstwy geologiczne zastępowało powietrze.  Takie naukowe uproszczenie tematu.

W moim linku nie było nic o stodole, ale o badaniach naukowych. Nawet nie przeczytałeś, i dyskutujesz ze swoimi własnymi wyobrażeniami a nie z tym o czym ja piszę...

O stodole to ty coś pisałeś. 
 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Elfir napisał:

Tak to jest jak się wtryniasz w dyskusję innych osób i nie bardzo wiesz o czym jest mowa.

Ty faktycznie jesteś gorzej podjarana ode mnie.

Podałem nawet źródło gdzie radiestezja uznaje i używa nazwę żyły wodne, więc o co ci biega?

Twierdzisz uparcie że żyły wodne nie istnieją wg radiestezji a ja pokazem całkiem co innego, wiec co? po raz kolejny nie umiesz przyznać się do błędu profesjonalistko od ogrodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A cóż Cię tak podrajało??? Za zimno, czy co?

 

Zwróć uwagę, że Twoje źródło wiedzy, które tu cytujesz, czyli Wikipedia - pisze tak:

 

Radiestezja (łac. radiatio – promieniowanie i gr. aesthesia – wrażliwość) – pseudonauka zajmująca się rzekomym[1] promieniowaniem. Istotą radiestezji jest ich wykrywanie przez radiestetę przy użyciu przyrządów takich jak różdżka, wahadło, a nawet bez żadnych narzędzi[potrzebny przypis]. Wykorzystuje się ją do wykrywania tzw. żył wodnych, minerałów i wielu innych obiektów. Termin radiestezji wprowadził w latach 30. XX wieku francuski radiesteta ksiądz Alexis Bouly

 

 

PSEUDO nauka - to taka rzekoma nauka, płaskoziemianie też swoją pseudonauką udowadniają, że ziemia jest płaska.

 

A naukowo, przy użyciu przyrządów pomiarowych, mierzących wartości FIZYCZNE, CHEMICZNE tego promieniowania coś nie widać :bezradny:

 

Ksiądz, uczony w szkole twierdzącej, że istnieje siła wyższa, tu nazywana Bogiem, której istnienie jakoś nie zostało udowodnione i przyjęte przez miliony ludzi, kierowanych przez ludzi, zwanych klerem na WIARĘ, nie na jakieś udowodnione fakty - wprowadził termin radiestezji... wiarygodne??? Jak w to uwierzysz - to tak! Ty uwierzyłeś...

 

Może, jakby tak intensywniej rozpropagować Oficjalny Polski Kościół Latającego Potwora Spaghetti, opisanego w Twoim źródle informacji na stronie https://klps.pl/o-nas.html

to pewnie bardzo zwiększyłaby się ilość wyznawców tego SPAGHETTI...

 

Wyluzuj więc i nie podchodź z taką wiarą w to co piszą WOLONTARIUSZE w Wikipedii...

 

 

Zauważ, że Wikipedia pisze nie ŻYŁY WODNE, tylko TZW. ŻYŁY WODNE... TAK ZWANE...

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ble, ble ble, sre sre sre , podjarałeś się jak szczerbaty na suchary.

Czytałem kolejnego posta?

23 godziny temu, mhtyl napisał:

 

Niby wg radiestezji nie ma pojęcia żyła wodna a tu co jest?

Cytat

Cała radiestezja jest zbudowana na kilku filarach. Podstawowe to:
1. Istnienie w ziemi żył wodnych.
2. Promieniowanie tych żył, nazywane promieniowaniem geopatycznym. 
3. Promieniowanie kształtu.
4. Promieniowanie przedmiotów i minerałów.
5. Wykrywanie anomalii, nawet chorób, metodą mentalną.

Źródło http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,2675

Ale w tym artykule znajdzie sie zaprzeczenie jakiegoś fachowca że takich żył wcale nie ma. 

Cytat

Na podstawie wieloletnich doświadczeń mogę więc z całą odpowiedzialnością stwierdzić: nie ma w ziemi opisywanych przez radiestetów, żył wodnych czy cieków wodnych.

 

Z innej stronki co to jest żyła wodna, jak można zbadać żyły wodne, wpływ żył wodnych na zdrowie i sen człowieka.

Źródło http://www.radiesteta.com.pl/o-radiestezji/zyly-wodne

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Elfir napisał:

W moim linku nie było nic o stodole, ale o badaniach naukowych. Nawet nie przeczytałeś, i dyskutujesz ze swoimi własnymi wyobrażeniami a nie z tym o czym ja piszę...

O stodole to ty coś pisałeś. 

Miła Elfir - oto twój link:

Dnia 30.06.2019 o 16:44, Elfir napisał:

A tu naukowe opracowanie na temat badań o których piszesz: http://archiwum.wiz.pl/2001/01011700.asp

I co widzimy:

 

f.thumb.jpg.51e7d0edd98640391b7fa435ff9346f2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zenek, nie ma co dyskutować bo jak widzisz oni mają rację, taka Elfir klepie co popadnie a potem komuś zarzuca to co sama klepnęła, żenada i pokaz poziomu profesjonalizmu.

Ale pociesz się że zaraz ruszy orszak rycerzy w obronie niewiasty bo My ją zbrukali prawdą :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, uroboros napisał:

Ksiądz, uczony w szkole twierdzącej, że istnieje siła wyższa, tu nazywana Bogiem, której istnienie jakoś nie zostało udowodnione i przyjęte przez miliony ludzi, kierowanych przez ludzi, zwanych klerem na WIARĘ, nie na jakieś udowodnione fakty - wprowadził termin radiestezji... wiarygodne??? Jak w to uwierzysz - to tak! Ty uwierzyłeś...

Prezentujesz tekst, którego styl ma pokazać, że autor jest tym oświeconym intelektualnie ateistą -  a adresowany jest do, wg niego, niewątpliwie zacofanego, ewentualnie naiwnego wierzącego - i jest to paskudne, obraźliwe, nietolerancyjne, mało, homofobiczne. Pokazujesz , kolego - ograniczenie i lekceważący, wyśmiewczy stosunek do innego, niż twój, światopoglądu. Również mojego. I nie ważne, że masz inny światopogląd - ważne, że nie tolerujesz cudzego i brutalnie to pokazujesz.  

 

Poza tym stnienie Boga zostało przyjęte przez o wiele więcej ludzi, niż ateizm. I to w wielu różnych wiarach tego samego Boga. 

A szkoły są różne dla różnych wiar. I ta wiara trwa tysiące lat. 

 

Ludzie pokładająinną  wiarę również w wiele innych wartości, i też nie udowodniono, że są to wymierne wartości. Mimo to są uznane. Wiele wartości zostało uznane przez naukowców, udowodnionych, potem obalonych. Więc to nie argument.

2 godziny temu, uroboros napisał:

Termin radiestezji wprowadził w latach 30. XX wieku francuski radiesteta ksiądz Alexis Bouly

 

 

PSEUDO nauka - to taka rzekoma nauka, płaskoziemianie też swoją pseudonauką udowadniają, że ziemia jest płaska.

No tu żeś bąka puścił. Kopernik też był księdzem - napisał O

 

obrotach sfer niebieskich, jeśli dobrze pamiętam. No ale to ksiądz - więc, wg ciebie, newiarygodny. Czyli płaskoziemianie mają rację ? :takaemotka: Kopernik kłamał? 

2 godziny temu, uroboros napisał:

A naukowo, przy użyciu przyrządów pomiarowych, mierzących wartości FIZYCZNE, CHEMICZNE tego promieniowania coś nie widać

Oczywiście najpierw wynaleźli licznik Geigera, później dopiero było promieniowanie, które liczy - prawda Uroboros. Gdyby nie było licznika, to byś nie uwierzył, bo przecież go nie widać. I tak można mnożyć.

 

Dla psa też wielu kolorów nie ma, bo widzi inaczej niż człowiek. No to są te kolory, Uroboros, czy nie ma. 

A zapachy - w tym pies jest o wiele lepszy niż człowiek. Ale Uroboros uzna tylko te, które czuje. A jak ma katar - to w ogóle mało tych zapachów jest. Więc  nie wierzy, że są. Wierzy, że są , jak mu katar przejdzie. I TO JEST TWOJA SIŁA WIARY - Uroboros. Albo niewiary.

 

Co jakiś czas naukowcy znajdują nowe prawa, pierwiastki.

Uroboros - to są te prawa i pierwiastki, czy dopiero zaistnieją, jak je naukowcy znajdą, odkryją, wyliczą, zmierzą.

Wg ciebie nie istnieją - taka logika niedowiarka!

23 minuty temu, mhtyl napisał:

zenek, nie ma co dyskutować

czasem trzeba dyskutować - dla sprawy :12_slight_smile: i w obronie wartości. Serio!

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, zenek napisał:

czasem trzeba dyskutować - dla sprawy :12_slight_smile: i w obronie wartości. Serio!

 

Jak ktoś drwi z wiary i obojętnie czy to jest wiara w którą ja wierze czy nie, to o czy  tu dyskutować. Dla mnie temat wiary/religii nie jest tematem do drwin czy przetargów w dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, zenek napisał:

Prezentujesz tekst, którego styl ma pokazać, że autor jest tym oświeconym intelektualnie ateistą

To nie tak... nie leć po bandzie...

 

A wiara jest po to żebyś TY wierzył! nie ten, który głosi prawa tej wiary, tylko właśnie TY!

 

i wierzysz!  i bardzo dobrze...

21 minut temu, zenek napisał:

że nie tolerujesz cudzego i brutalnie to pokazujesz.

Gdzie to brutalnie pokazuję? Piszesz tak, jakbyś nie czuł wiary i bał się, że jeden post naruszy Twoją wiarę...

Toleruję Twoją wiarę, więcej - nic mnie ona nie obchodzi...

Wierzysz, to bardzo dobrze!

31 minut temu, zenek napisał:

 

24 minuty temu, zenek napisał:

Pokazujesz , kolego - ograniczenie i lekceważący, wyśmiewczy stosunek do innego, niż twój, światopoglądu.

Nie! przekazuję swoje zdanie na ten temat, nie wyśmiewam się, nie lekceważę Twojej wiary - chcesz, to wierz!

 

Ci urzędnicy pana Boga dobrze wiedzą, że to ściema, ale wierzyć masz TY!!!

Gdyby ci urzędnicy WIERZYLI choć tak jak TY, albo choć 1% tego co moja sąsiadka, to nie byłoby wojen, pedofilii w kościele, nie byłoby biedy i wesołego miasteczka typu Lichenia, dziesięciny iitd.

 

33 minuty temu, zenek napisał:

Kopernik też był księdzem

Kopernik była kobietą - nie słyszałeś?:yahoo:

 

35 minut temu, zenek napisał:

istnienie Boga zostało przyjęte przez o wiele więcej ludzi, niż ateizm

I o czym ma to świadczyć? Tylko o tym, że ZOSTAŁO PRZYJĘTE i o niczym więcej :bezradny:

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, uroboros napisał:

U mnie pada...

Trza Ci mówić "szczyńściorz"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, uroboros napisał:

Toleruję Twoją wiarę, więcej - nic mnie ona nie obchodzi...

Ty nie rozumiesz słów, jakich używasz. Albo rozumiesz - i świadomie użyłeś. 

 

Z PWNhttps://sjp.pwn.pl/szukaj/tolerancja.html

I. tolerancja

«poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych»

II. tolerować

1. «odnosić się z pobłażaniem do nagannych zachowań lub zjawisk»

2. «godzić się na obecność jakiejś osoby mimo braku aprobaty dla niej»

 

1 godzinę temu, uroboros napisał:

Piszesz tak, jakbyś nie czuł wiary i bał się, że jeden post naruszy Twoją wiarę...

Piszę, bo teraz pełno wojujących ateistów. Ty atakujesz ogólnie wiarę w Boga, nie konkretnie moją. I too nie jest argumentacja, tylko marny hejt. 

 

1 godzinę temu, uroboros napisał:

Ci urzędnicy pana Boga dobrze wiedzą, że to ściema, ale wierzyć masz TY!!!

Gdyby ci urzędnicy WIERZYLI choć tak jak TY, albo choć 1% tego co moja sąsiadka, to nie byłoby wojen, pedofilii w kościele, nie byłoby biedy i wesołego miasteczka typu Lichenia, dziesięciny iitd.

Następna porcja ideologii na poziomie aparatczykowskiego brukowca. I oczywiście  wg ciebie to jest pokaz twej TOLERNCJI?

Wg ciebie - to księża wywoływali wojny. Hitler był księdzem?, Stalin też?, nawet Beria pewnie był przechrztą?, a jeżeli nie, to ich księża tak wychowali.

Każdy ateista to chodzacy wzór człowieka , a jeśli drań, to dlatego, że się zraził do wiary. Typowa ideologiczna sieczka i demagogia rozparzonych pseudofilozofów próbujących zniszczyć wszelkie tradycyjne wzorce etyczne, wszelkie wartości, łamiąc narodom kręgosłup moralny, etyczny, swiadomość wspólnoty - w imię światowego pokoju . A na końcu totalitarny system, jedynie słuszny i najlepszy. Znamy to, znamy....z autopsji prawie.

 

A to, że ktoś się nie stosuje do zasad - że jest draniem - to akurat jest przynależne ludziom bez znaczenia, do której wiary czy niewiary należy.

To że ktoś krzywi dobrą ideę nie znaczy, że idea jest krzywa. 

 

2 godziny temu, uroboros napisał:

I o czym ma to świadczyć? Tylko o tym, że ZOSTAŁO PRZYJĘTE i o niczym więcej

Mówisz o wierze? I o to chodzi! A niby co by miało być więcej. Chrystus mówił że co boskie, to Bogu, a królom, co ziemskie (tak mniej więcej pamiętam).

 

Natomiast totalitaryści chcą wszystko - i duszę i ciało. Chcą panowania nad człowiekiem w całości, indoktrynacji totalnej. I dowolnie sobie wyznaczać wartości, podobnie jak np. płeć (podobno już się doliczyli 58 płci różnych).  Tylko najpierw trzeba skopać dotychczaswe wzorce (tak jak np. hitlerowcy i komuniści palili książki, mordowali intelektualistów, elity, również duchownych, niszczyli instytucje) - a potem wsadzić, wdrożyć  swoje - bo natura nie znosi próżni. 

Oczywiście Kościół też uległ kiedyś takiej pokusie, często też byl wykorzystywany np w kolonialiźmie i raczej przejechał się sromotnie na tym odstępstwie od wiary - ale to nie znaczy, że teraz będzie mi się to samo podobało w wykonaniu wojujących ateistów i psedoetyków. Tym bardziej, że obecnie to oni są w natarciu, i to brutalnym - a najbardziej na świecie są prześladowani chcrześcijanie.

2 godziny temu, retrofood napisał:

Nie wie ktoś kiedy będzie deszcz padał?

Wiem - jak się zaczną skraplać chmurki :12_slight_smile:

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, zenek napisał:

 Wg ciebie - to księża wywoływali wojny. Hitler był księdzem?, Stalin też? 

Zalecam usilnie przeanalizować życiorysy. Obydwu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aleś, zeniu, poleciał filozoficznie, no, nooo...

 

Broń swojej wiary, broń...

 

Tylko dobrze jest czasem oprócz wierzenia - pomyśleć...

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, zenek napisał:

Wg ciebie - to księża wywoływali wojny

Nigdzie tak nie napisałem...  To byli wyżsi urzędnicy pana B. - papieże, królowie... ci namaszczeni... a księża, biskupi błogosławili... Gott mit uns...

 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Chrystus mówił że co boskie, to Bogu, a królom, co ziemskie

Tak podaje tzw Pismo Święte, napisane przez kogośtam i kiedyśtam... przeredagowywane wielokrotnie przez dziewiętnaście wieków, tłumaczone z języka na język z różnymi błędami i omyłkami redakcyjnymi (teraz udokumentowanymi) przez kogośtam i dopasowywane dialektycznie, czyli w zależności od okoliczności...

 

I Ty MASZ w to WIERZYĆ...

1 godzinę temu, zenek napisał:

Natomiast totalitaryści chcą wszystko - i duszę i ciało

Raczej - ROZUM i ciało...

1 godzinę temu, zenek napisał:

najbardziej na świecie są prześladowani chcrześcijanie. 

Ale nie przez ateistów, a WIERZĄCYCH w nieco innego pana B.

 

I wiara czyni... cuda...

1 godzinę temu, zenek napisał:

Oczywiście Kościół też uległ kiedyś takiej pokusie

Ładnieś to... usprawiedliwił... wojny krzyżowe, indianie, Inkowie itd

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kopernik księdzem nie był - miał tylko święcenia kanonika "świeckiego".

 

Czy istnieją żyły wodne ?

Jeśli chodzi o nazewnictwo, to i owszem - każdy ma prawo nazywania czegoś tam, jakimś tam określeniem/nazewnictwem.  Bo tak funkcjonuje ten świat, gdzie kocioł jest piecem.

 

Natomiast opisywanie żył wodnych i ich znaczenie dla życia i zdrowia organizmów jest czystym marketingiem, czysto komercyjnym - kto tego nie zauważa, ten kiep. :yahoo:

 

Natomiast nie kwestionował bym tego, że są ludzie, których organizmy reagują inaczej na jakieś bodźce niż większość populacji. Że posiadają jakieś "cudowne" predyspozycje. 

Tego nie można kwestionować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

×
×
  • Utwórz nowe...