Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
klaudia2706

Krople wody na suficie piwnicy po włączeniu ogrzewania podłogowego

Recommended Posts

Mam pytanie, a mianowicie po włączeniu ogrzewania podłogowego na parterze na suficie w piwnicy pojawiła się plama z kroplami wody. Instalacja była sprawdzana od razu po zakończeniu prac, po wylewkach i było wszystko w porządku, dopiero po położeniu płytek pojawił się problem. Plama powiększa się i pojawia się więcej kropli wody, gdy ogrzewanie podłogowe jest włączone, kiedy nie włączamy go plama się pomniejsza. Od razu pomyśleliśmy, że to wina ogrzewania i być może po prostu jest dziurawe, ale wszelkie próby to wykluczają( ciśnienie wody na piecu nie spada, nawet hydraulik sprawdzał powietrzem i ono też nie spadło). Czy ktoś miał podobny problem i jest w stanie mi coś doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mam pytanie, a mianowicie po włączeniu ogrzewania podłogowego na parterze na suficie w piwnicy pojawiła się plama z kroplami wody. Instalacja była sprawdzana od razu po zakończeniu prac, po wylewkach i było wszystko w porządku, dopiero po położeniu płytek pojawił się problem. Plama powiększa się i pojawia się więcej kropli wody, gdy ogrzewanie podłogowe jest włączone, kiedy nie włączamy go plama się pomniejsza. Od razu pomyśleliśmy, że to wina ogrzewania i być może po prostu jest dziurawe, ale wszelkie próby to wykluczają( ciśnienie wody na piecu nie spada, nawet hydraulik sprawdzał powietrzem i ono też nie spadło). Czy ktoś miał podobny problem i jest w stanie mi coś doradzić?


Jak nie przeciek to może z kondensacji pojawiła się ta plama ,ile jest styropianu pomiędzy płytą grzejną a stropem piwnicy ,jak świeżo postawiony domek to trzeba grzać i wietrzyć pozbyć się wilgoci technologicznej .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może jednak ktoś coś nawiercił międzyczasie? Ja jednak myślę że to przeciek.

może wada ukryta rurki też. Choć to nie do wiary...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a może jednak ktoś coś nawiercił międzyczasie? Ja jednak myślę że to przeciek.

może wada ukryta rurki też. Choć to nie do wiary...




na 100% nawiercona rurka

u mnie montując zabudowę umywalki i jak mocowali zabudowę kg przewiercili i objawy były podobne do tych opisanych wyżej. W dzienniku nawet wklejałem fotkę ale gdzieś jej znaleźć nie mogę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Plama powiększa się i pojawia się więcej kropli wody, gdy ogrzewanie podłogowe jest włączone, kiedy nie włączamy go plama się pomniejsza.


A z czego jest ta podłogówka i kto ją montował?

Miałem podobną sytuację w mieszkaniu w bloku w deweloperskim stanie icon_cry.gif
Rozprowadzenie wody do grzejników pod posadzką było szczelne, sprawdzane przez monterów, nawet przy grzaniu podczas niewielkich mrozów... Ale przy podniesieniu temperatury wody przy większym mrozie (było wtedy ok -25*) zaczęło cieknąć w takiej ilości, że wyszło na ścianę do ok. 1/2 m po gipsowym tynku icon_eek.gif Okazało się po odkuwkach posadzki, że brygada "hydraulików", złożone z hydraulika i przeszkolonych dwóch pracowników (piekarza i cukiernika) źle zaciskała niektóre kszałtki - w szczególności trójniki - i przy dużych temperaturach ciekło icon_cry.gif
Dwa piętra wyżej było tak spartolone, że - niby po próbach szczelności po montażu - po wpuszczeniu wody do układu ciekły te połączenia tak, że trzeba było rozkuć posadzki i od nowa założyć CAŁĄ instalację w CAŁYM lokalu trzypokojowym icon_exclaim.gif i na nowo robić wylewki... Na złączkach były ślady zaciskarki, ale widać zapomnieli o kalibrownicy i prawidłowym zaciskaniu icon_eek.gif
Najgorsze to było to, że woda zaczęła wychodzić po ścianie po podpłynięciu do ściany po folii ułożonej pod styropianem pod posadzką - a trwało to kilka dni... I teraz robisz człowieku łazienkę, gładzie w pokojach (TAK, na gipsowych, źle zatartych, czyli spieprzonych tynkach icon_eek.gif ) i zastanawiasz się co źle zrobiłeś, że ci cieknie, bo przecież zakładasz, że to co przed tobą robili, jest wykonane przez fachowców i nie może być źle zrobione icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest to podłogówka w kuchni, a plama w piwnicy jest po tej stronie, po której nie ma żadnych innych rur. Instalację montował zaufany hydraulik więc raczej się starał zrobić to dobrze. W podłogówce nie ma żadnych łączek bo była robiona z jednego kawałka właśnie dlatego żeby nie było żadnego przecieku. Wczoraj podłogówka w kuchni została napełniona powietrzem i zostawiona na noc. Dzisiaj był hydraulik i stwierdził, że ciśnienie powietrza jednak spadło ale tylko minimalnie. Czy to możliwe, że płytkarz uszkodził instalację?

Cytat

na 100% nawiercona rurka

u mnie montując zabudowę umywalki i jak mocowali zabudowę kg przewiercili i objawy były podobne do tych opisanych wyżej. W dzienniku nawet wklejałem fotkę ale gdzieś jej znaleźć nie mogę




Gdyby ktoś wiercił w tym miejscu to byśmy wiedzieli od czego może być ten przeciek, ale jest to w miejscu, w którym nikt nic takiego nie robił. Jedynie płytkarz mógł coś uszkodzić. Ale czy to możliwe, że zrobił dziurę w podłogówce, która jest pod około 5-7 centymetrową posadzką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jest to w miejscu, w którym nikt nic takiego nie robił. Jedynie płytkarz mógł coś uszkodzić. Ale czy to możliwe, że zrobił dziurę w podłogówce, która jest pod około 5-7 centymetrową posadzką?


Nikt nic... tylko płytkarz.
Nie znasz wyobraźni fachowca. A ona wiele potrafi. Może z wiertarki zrobił sobie stołeczek... albo szlifierką poprawił dylatację... może nożem, - albo skalpelem! oni mają narzędzia o których nam się nie śniło, profesjonalne - wyczyścił istniejącą dylatację.

A może puściła złączka przy rozdzielaczu? I rurką spływa pod wylewkę na podłogę i ciecze przez sufit.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tylko czy teraz jest jakiś w miarę skuteczny sposób, żeby zlokalizować ten wyciek (tzn. gdzie do niego dochodzi) bez skuwania całej posadzki w kuchni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko czy teraz jest jakiś w miarę skuteczny sposób, żeby zlokalizować ten wyciek (tzn. gdzie do niego dochodzi) bez skuwania całej posadzki w kuchni?


Najprawdopodobniej wyciek jest w miejscu gdzie pokazuje się plama. Jeśli bym nie miał takiego zdarzenia jak ty to bym nie pisał ale opisałem to tak jak u mnie było. U mnie wiercili w podłodze mocowanie i dosłownie lekko nawiercili w rurce. Niestety trzeba było skuć i naprawić.

Na pewno nie ominie cię to samo
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najprawdopodobniej wyciek jest w miejscu gdzie pokazuje się plama. Jeśli bym nie miał takiego zdarzenia jak ty to bym nie pisał ale opisałem to tak jak u mnie było. U mnie wiercili w podłodze mocowanie i dosłownie lekko nawiercili w rurce. Niestety trzeba było skuć i naprawić.

Na pewno nie ominie cię to samo



Dziękuję za porady i mam nadzieję, że skończy się tylko na skuciu kilku płytek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko czy teraz jest jakiś w miarę skuteczny sposób, żeby zlokalizować ten wyciek (tzn. gdzie do niego dochodzi) bez skuwania całej posadzki w kuchni?


Zacznij od zlokalizowania pętli, która ma przeciek.
Proponuję:
wyłącz wszystkie pętle.
Niech sufit wyschnie.
Włączaj kolejne pętle poczynając od tych najdalej odsuniętych od plamy.
Albo zacznij od tej nad wyciekiem.

A potem - kucie. Kucie rozpocząłbym od punktu = środka plamy.
Albo żyć bez dziurawej pętli. Wyłączyć ją na zawsze.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może puściła złączka przy rozdzielaczu? I rurką spływa pod wylewkę na podłogę i ciecze przez sufit.

Miałem taką usterkę przepuszczała złączka przy rozdzielaczu.
I rurką spływała pod wylewkę na podłogę i ciekła przez sufit 3 m dalej od rozdzielacza . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zacznij od zlokalizowania pętli, która ma przeciek.
Proponuję:
wyłącz wszystkie pętle.
Niech sufit wyschnie.
Włączaj kolejne pętle poczynając od tych najdalej odsuniętych od plamy.
Albo zacznij od tej nad wyciekiem.

A potem - kucie. Kucie rozpocząłbym od punktu = środka plamy.
Albo żyć bez dziurawej pętli. Wyłączyć ją na zawsze.




O wyłączeniu pętli raczej nie ma mowy. Lepiej załatwić tą sprawę zanim się wprowadziliśmy do domu i mieć spokój ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

.............. nawet hydraulik sprawdzał powietrzem i ono też nie spadło).



Sprawdźcie szczelność pozostałej instalacji - zwłaszcza CWU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Miałem taką usterkę przepuszczała złączka przy rozdzielaczu.
I rurką spływała pod wylewkę na podłogę i ciekła przez sufit 3 m dalej od rozdzielacza .



I jak to zlokalizowałeś? Po prostu skułeś tak duży kawałek posadzki czy może jakieś inne sposoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

O wyłączeniu pętli raczej nie ma mowy. Lepiej załatwić tą sprawę zanim się wprowadziliśmy do domu i mieć spokój ;)



U mnie najpierw zrobiono odwiert w stropie pod podłogówką cienkim wiertłem ,mnisze zło ,spuszczono wodę ,potem odwierty w kierunku WIĘKSZEGO wypływu wody podłogówka cały czas pracowała .

Najbardziej ciekło pod ścianą a na nie wisiał rozdzielacz icon_lol.gif Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko czy teraz jest jakiś w miarę skuteczny sposób, żeby zlokalizować ten wyciek (tzn. gdzie do niego dochodzi) bez skuwania całej posadzki w kuchni?


Nie chcę Cie martwić... ale nie nie.
Dodatkowo woda ma to siebie, że lubi i potrafi penetrować, więc wyciek może być oddalony od plamy objawowej nawet o kilka ładnych metrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I jak to zlokalizowałeś?



Najlepiej kamerą termowizyjną.
Od biedy można pirometrem - ale bardzo czasochłonne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

U mnie najpierw zrobiono odwiert w stropie pod podłogówką cienkim wiertłem ,mnisze zło ,spuszczono wodę ,potem odwierty w kierunku WIĘKSZEGO wypływu wody podłogówka cały czas pracowała .

Najbardziej ciekło pod ścianą a na nie wisiał rozdzielacz icon_lol.gif




Ten odwiert to całkiem dobry pomysł. Chyba wypróbujemy to też u siebie.

Cytat

Najlepiej kamerą termowizyjną.
Od biedy można pirometrem - ale bardzo czasochłonne.




Dzwoniliśmy do firmy świadczącej usługi taką kamerą, ale od razu nam powiedzieli, że jeżeli wyciek jest mały to najprawdopodobniej kamerą termowizyjną nie zlokalizuje się tego. Chyba jednak pozostaje najpierw odwiert z piwnicy a później kucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Po drugiej stronie kuchni jest zlew ale wątpię żeby to miało coś wspólnego.



Jeszcze raz:

Cytat

Sprawdźcie szczelność pozostałej instalacji - zwłaszcza CWU.


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wczoraj podłogówka w kuchni została napełniona powietrzem i zostawiona na noc. Dzisiaj był hydraulik i stwierdził, że ciśnienie powietrza jednak spadło ale tylko minimalnie. Czy to możliwe, że płytkarz uszkodził instalację?


12 h i ciśnienie spadło . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zawezwij hydraulika, płytkarza - obu powiedz że masz reklamację.
I skonfrontuj ich.

edit:
Ech,spóźniłem się z wpisem.... icon_smile.gif i stał się bez sensu Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zawezwij hydraulika, płytkarza - obu powiedz że masz reklamację.
I skonfrontuj ich.

edit:
Ech,spóźniłem się z wpisem.... icon_smile.gif i stał się bez sensu




Podejrzewam, że to nie jest wina hydraulika, bo wszystko było ok( a przynajmniej tak to wyglądało), aż do momentu położenia płytek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem czy jest sens sprawdzać skoro ciśnienie ucieka właśnie na podłogówce w kuchni.

Zrób odwiert pod plamą bo i tak trzeba spuścić tą wodę ,masz zdjęcie tego pomieszczenia z pętlą przed zalaniem posadzki ,rury w betonie mogą nie być zatopione na tym samym poziomie ,zwłaszcza na zakrętach ,rura może być wadliwa już na etapie produkcji ,w trakcie zalewania też można uszkodzić rurę , płytkarz mógł uszkodzić najłatwiej rurę w miejscu dylatacji pionowej (oddzielenie posadzki kuchni od innych) w progu drzwi mocując listwę maskującą . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie wiem czy jest sens sprawdzać skoro ciśnienie ucieka właśnie na podłogówce w kuchni.



Każda instalacja wodna powinna być sprawdzona cisnieniowo.

O le spadło to ciśnienie po 12h ?

Cytat

Pierwszy etap to próba wstępna. Trwa ona około 30 minut. Co około 10 minut – dwukrotnie podnosi się ciśnienie do wartości próbnej. Podczas ostatniego podniesienia nie powinno ono obniżyć się więcej niż 0,06 MPa, tj. 0,6 bara. Próba zasadnicza jest etapem drugim sprawdzania szczelności izolacji wodociągowej i trwa dwie godziny. W tym też czasie dalszy spadek ciśnienia nie powinien być większy niż 0,02 MPa, tj. 0,2 bara.



Ps. Najprostszym sposobem stwierdzenia, czy wyciek jest z instalacji CO - zabarwienie wody w tej instalacji.

Łatwiej też będzie "iść" po śladzie wody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Każda instalacja wodna powinna być sprawdzona cisnieniowo.

O le spadło to ciśnienie po 12h ?



Ps. Najprostszym sposobem stwierdzenia, czy wyciek jest z instalacji CO - zabarwienie wody w tej instalacji.

Łatwiej też będzie "iść" po śladzie wody.




Na piecu było 5.1 atmosfery. Po upływie 12 h spadło do 4 atmosfer.

I jeszcze jedno pytanie czym zabarwić wodę w instalacji, żeby mieć pewność? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na piecu było 5.1 atmosfery. Po upływie 12 h spadło do 4 atmosfer.

I jeszcze jedno pytanie czym zabarwić wodę w instalacji, żeby mieć pewność? ;)



Płytkarz mógł uszkodzić rurę w miejscu dylatacji pionowej (oddzielenie posadzki kuchni od innych) w progu drzwi mocując listwę maskującą na kołki .

Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Płytkarz mógł uszkodzić rurę w miejscu dylatacji pionowej (oddzielenie posadzki kuchni od innych) w progu drzwi mocując listwę maskującą na kołki .



Nie mamy zamontowanych listw maskujących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Na piecu było 5.1 atmosfery. Po upływie 12 h spadło do 4 atmosfer.

I jeszcze jedno pytanie czym zabarwić wodę w instalacji, żeby mieć pewność? ;)



Biorąc pod uwagę wymogi i upływ czasu - o niczym to nie przesądza.


Co do barwnika np. do malowania jajek Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stach
Cytat

Płytkarz mógł uszkodzić rurę w miejscu dylatacji pionowej (oddzielenie posadzki kuchni od innych) w progu drzwi mocując listwę maskującą na kołki .



Nie widziałeś chyba jak wygląda moment przewiercenia rurki napełnionej wodą pod nawet niewielkim nadciśnieniem, bo ja miałem tę wątpliwą przyjemność przewiercenia rurki w progu właśnie przy mocowaniu listwy maskującej icon_redface.gif Tego nie da się nie zauważyć, albo zamaskować z obawy przed koniecznością poniesienia konsekwencji (w postaci rozkuwania, łatania rurek i odtwarzania posadzki) icon_confused.gif


Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie widziałeś chyba jak wygląda moment przewiercenia rurki napełnionej wodą pod nawet niewielkim nadciśnieniem, bo ja miałem tę wątpliwą przyjemność przewiercenia rurki w progu właśnie przy mocowaniu listwy maskującej Tego nie da się nie zauważyć, albo zamaskować z obawy przed koniecznością poniesienia konsekwencji (w postaci rozkuwania, łatania rurek i odtwarzania posadzki)

Bezpośrednie nawiercenie ,a przebicie trzpieniem od kołka plastikowego to co innego . Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

I jak to zlokalizowałeś? Po prostu skułeś tak duży kawałek posadzki czy może jakieś inne sposoby?


Ja też mialem przeciek z trójnika od cwu pod posadzką. I o tyle bylem mądry,że zrobiłem zdjęcia przed zalaniem całej instalacji aby wiedzieć co gdzie.Po stwierdzeniu ,że ucieka ciepła woda bylem krok do przodu,ale jak namierzyć to miejsce? Otóż mam w swoim warsztacie słuchawki lekarskie i założywszy je na swoje uszy obsłuchiwałem po kawałku gdzie może być przeciek i znalazłem na 100%. Na płytkach słychach pięknie poprzez słuchawki tak jakby pacjent oddychał i nie oddychał icon_biggrin.gif
Jakby było za mało wyjaśnione to dopisze jeszcze ze szczegółami icon_biggrin.gif

Ja bym się z odwiertem powstrzymał, z barwieniem jak i z kamerą termo i wypróbował sposobu ze słuchawkami. Jest najmniej inwazyjny i najtańszy i najszybszy, i sprawdzony icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cztery płytki skute. Woda jest tyle, że nie na rurkach,tylko na styropianie ale nie od strony rurek a od strony stropu. Dalej nie znaleźliśmy wycieku. Po włączeniu podłogówki widać jak powoli wody przybywa(nie jest to duża ilość, ale po przetarciu ścierką widać). Jutro kujemy dalej żeby znaleźć dziurę. Spróbujemy jeszcze tymi słuchawkami lekarskimi. Może chociaż to przybliży nam miejsce wycieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kując to rozkujesz pół kuchni i przecieku możesz nie znaleźć. Jak już wyżej pisali, że przeciek od źródła przecieku może być kilka metrów nawet.
Robiłaś może fotki podłogówki po ułożeniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kując to rozkujesz pół kuchni i przecieku możesz nie znaleźć. Jak już wyżej pisali, że przeciek od źródła przecieku może być kilka metrów nawet.
Robiłaś może fotki podłogówki po ułożeniu?




Zdjęć nie mam ale dokładnie pamiętam jak było wszystko ułożone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jest opcja,że przy wylewce mogli uszkodzić. Pamiętasz jaki zbrojenie było dawane ,tzn włókna PP czy siatka metalowa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jeszcze jest opcja,że przy wylewce mogli uszkodzić. Pamiętasz jaki zbrojenie było dawane ,tzn włókna PP czy siatka metalowa?




Przy wylewce była siatka metalowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przy wylewce była siatka metalowa.


I być może ona jest przyczyną a raczej nie uwaga wylewających.Jakiś róg sitki został załamany i dociśnięty do rurki a potem to już siły natury ,że tak powiem swoje zrobiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cztery płytki skute. Woda jest tyle, że nie na rurkach,tylko na styropianie ale nie od strony rurek a od strony stropu. Dalej nie znaleźliśmy wycieku. Po włączeniu podłogówki widać jak powoli wody przybywa(nie jest to duża ilość, ale po przetarciu ścierką widać). Jutro kujemy dalej żeby znaleźć dziurę. Spróbujemy jeszcze tymi słuchawkami lekarskimi. Może chociaż to przybliży nam miejsce wycieku.


Wsadź rękę do rozdzielacza na dół tam gdzie rurki wychodzą z betonu i łap ręką za każdą rurkę czy nie jest wilgotna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Wsadź rękę do rozdzielacza na dół tam gdzie rurki wychodzą z betonu i łap ręką za każdą rurkę czy nie jest wilgotna .




Żadna z rurek nie jest wilgotna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za dobrze by było icon_biggrin.gif
Do chłodnic samochodowych kiedyś był taki środek ale do podłogówki to marne szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Za dobrze by było icon_biggrin.gif
Do chłodnic samochodowych kiedyś był taki środek ale do podłogówki to marne szanse.




Właśnie sprawdzam na różnych stronach i są takie środki. Tylko pytanie teraz czy są skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Za dobrze by było icon_biggrin.gif
Do chłodnic samochodowych kiedyś był taki środek ale do podłogówki to marne szanse.


I tu się Kolego mylisz gdyż są w sprzedaży środki do uszczelniania instalacji co wykonanych z różnych metali i tworzyw sztucznych i nawet specjalnie dedykowane do instalacji współpracujących z kotłami gazowymi. A jeszcze jedno potrafią zatrzymać wycieki dobowe do nawet 800l. Osobiście dwukrotnie stosowałem ten uszczelniacz z pozytywnym skutkiem . Klaudi2706 na priva wysłałem nazwę tego środka. Jeden litr tego środka kosztuje około 400 zł i wystarcza na jakieś 200l zładu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do działania tego "złotego" środka to mam pewne wątpliwości. No i cena też jest bardzo , bardzo niska icon_biggrin.gif
Jest on tak inteligentny - ten środek oczywiście, że zaklei dziurkę czy dziurę a zaworów np nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właśnie sprawdzam na różnych stronach i są takie środki. Tylko pytanie teraz czy są skuteczne.

Skuteczność uszczelniaczy marna ,gdyby była ta cieknąca wężownica z metalu to było by łatwiej .Rozkuć bo problem będzie powracać. Edytowano przez animus (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...