Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
allanpinkerton

Problem z klientką

Recommended Posts

Witam, po[pisałem niedawno umowę z klientką na czyszczenie dachu z mchów i jego malowanie.
W umowie określiłem termin wykonawstwa.

Niestety zaczęły się dni deszczowe i początek robót się opóźnił o 5 dni. Gdy tylko pogoda się poprawiła roboty rozpoczęły się. W trakcie wykonawstwa również padał deszcz i następują kolejne opóźnienia.
W umowie nie ma mowy o karach umownych, jedynie termin wykonawstwa.
Klientka jest oburzona, że to trwa tak długo ale przecież deszczu nie powstrzymam.
Oczywiście nastąpiła kłótnia i ..... icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif .

Czy grożą mi jakieś konsekwencje z powodu opóźnień wynikłych nie z moich przyczyn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem.

W kontraktach handlowych, które zawiera się (głównie) z kontrahentami zagranicznymi występuje klauzula force majeure, czyli występowanie siły wyższej, kiedy kontrahent jest zwolniony z odpowiedzialności w przypadku jej wystąpienia.
Ale tego zagadnienia nie da się streścić w postaci postu.

Np. tu: http://www.transportet.pl/680/force-majeure-sila-wyzsza/

Cytat

Za siłę wyższą uznaje się wydarzenia, które spełniają warunki : są nieprzewidziane, nie do powstrzymania oraz to, że strony nie mogły przyczynić się do ich powstania.

Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm....termin jest termin....można było przewidzieć chyba deszcze i dać sobie dłuższy termin na wykonanie....ja tam myślę aż tak bym nie biadoliła na miejscu klientki, ale pewnie zależy jej na czasie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chodzi mi o merytoryczna odpowiedź.
Jak można deszcz przewidzieć???
Czasem pada 2 tygodnie non stop. Jeśli popada z rana to praktycznie cały dzień odpada bo powierzchnia jest mokra i nie można jej malować.
Z rana niebo jest zachmurzone, ok dach malujemy bo nie pada, farba za 2 tysiące położona, spada deszcz, farba spływa bądź zacieki się porobiły- kto ponosi straty?Wiadomo kto.

Niebo zachmurzone, nawet nie zaczynam pracy- zaryzykowałem kiedyś przy tynkowaniu tynkiem silikatowym- wyszły same plamy bo podskoczyła wilgotność, co prawda Bolix uznał mi reklamację ale dał tylko farbę na poprawkę i to bez barwnika, oczywiście sam musiałem pomalować całe szczęście jedną ścianę.

Budowlanka.


P.S. to ca mam dać termin 2 miesiące i klientka jak to zobaczy to od razu odrzuci ofertę. Dałem okres tygodnia, 1 dzień przeznaczyłem na stratę ale deszcze załatwiły wszystko.
Ale chyba jak nie ma w umowie kar umownych to mam głowę spokojną. Edytowano przez allanpinkerton (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co najwyżej może z Tobą rozwiązać umowę z Twojej winy
ale co to za baba, która nie rozumie takiej sytuacji
to się rozumie samo przez się
na farbie powinno pisać w jakich warunkach można malować
pokaż jej to, może to pomoże
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uważam, że tego lata deszcze można było przewidzieć....przecież pada od miesiąca, z małymi kilkudniowymi przerwami.....
myślę, że jak jest termin to jest termin, jeśli nie ma w umowie kar umownych, to klientka wymyśli i sąd może się przychylić lub nie.....

a swoją drogą jeden dzień spóźnienia, to chyba jakaś zmierzła baba jest....
musisz jej wytłumaczyć, że mogłeś szybciej, ale miałaby byle jak, a ty nie robisz byle jak.....na spokojnie z uśmiechem na twarzy, posłodzić, przeprosić, powiedzieć że takiej ładnej twarzy nie pasuje taka złość i na pewno pomoże icon_biggrin.gif

czy to jest merytoryczna odpowiedź icon_mrgreen.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Absurd i bzdura. Do malowania potrzeba słońca i dobrej pogody.
Tak samo jak do krycia papą.
Tłumaczyłeś kobiecie o co coman?
No przecież powinna zrozumieć.....
U mnie gość skończył dzisiaj budować nagrobek.
Też miał termin krótszy - ale lało, lało, lało.......
I ja to zrozumiałem.
Inna sprawa byłaby gdyby jej sufity zalewało, no nie wiem, coś podobnego.
Ale tylko konserwacja i taki lament?
Nawet nie musiała urlopu brać żeby fachowców pilnować - no bo to przecież na zewnątrz.
Mogła spokojnie chodzić do pracy bez strachu.
Nie zrozumię takich ludzi - a Ty powinieneś rzeczywiście przekonać ją - że albo ma być zrobione dobrze - ale byle jak, szybko bez względu na warunki atmosferyczne....
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kodeks cywilny
Art. 471
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Art. 476
Dłużnik dopuszcza się zwłoki, gdy nie spełnia świadczenia w terminie, a jeżeli termin nie jest oznaczony, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Nie dotyczy to wypadku, gdy opóźnienie w spełnieniu świadczenia jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Baba jest wredna i ona wie lepiej. Stwierdziła, że mam inne roboty dlatego nie wykonuje tej. Najlepsze jest to że mówiła to gdy...stałem na deszczu.
A ja owszem mam wewnętrzne roboty tyle że jak tylko pojawiło się słońce to byłem na budowie bo ta była priorytetową.
Spytała się również: a co wy nie robicie w deszczu?
Ja mam u niej robić elewację na dalszy etap ale już podziękuję szczególnie że podczas renowacji dachu stwierdziła że byli u niej konkurencyjni wykonawcy i zaproponowali lepszą cenę na elewację i będzie ze mną rozmawiać (czyli zbijać cenę). Bezczelna baba.
To tak jakbym jej powiedział, że znalazłem klienta który więcej płaci dlatego przerywam prace i spadam po lepsza kasę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz masz nauczkę
przy podpisywaniu następnej umowy zaznacz
że w przypadku siły wyższej itp termin prac może się wydłużyć
najlepiej w umowie zaznaczyć jak najwięcej opcji
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

uważam, że tego lata deszcze można było przewidzieć....przecież pada od miesiąca, z małymi kilkudniowymi przerwami.....
myślę, że jak jest termin to jest termin, jeśli nie ma w umowie kar umownych, to klientka wymyśli i sąd może się przychylić lub nie.....

a swoją drogą jeden dzień spóźnienia, to chyba jakaś zmierzła baba jest....
musisz jej wytłumaczyć, że mogłeś szybciej, ale miałaby byle jak, a ty nie robisz byle jak.....na spokojnie z uśmiechem na twarzy, posłodzić, przeprosić, powiedzieć że takiej ładnej twarzy nie pasuje taka złość i na pewno pomoże icon_biggrin.gif

czy to jest merytoryczna odpowiedź icon_mrgreen.gif



termin to nie termin bo są okoliczności na które nie ma się wpływu.
Skoro potrafisz przewidzieć deszcz to zapłacę dużo Tobie za przewidzenie ilości dni deszczowych w sierpniu w danym miejscu:)
Pewnym osobom nie da się nic wytłumaczyć szczególnie tym którzy uważają budowlańców za gorszych szczególnie gdy zarabiają lepiej niż oni sami mimo stanowisk za biurkiem. 2 na 10 klientów to zwykłe kanalie. Reszta to ludzie wdzięczni za współpracę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam u niej robić elewację na dalszy etap ale już podziękuję szczególnie że podczas renowacji dachu stwierdziła że byli u niej konkurencyjni wykonawcy i zaproponowali lepszą cenę na elewację i będzie ze mną rozmawiać (czyli zbijać cenę). Bezczelna baba.
To tak jakbym jej powiedział, że znalazłem klienta który więcej płaci dlatego przerywam prace i spadam po lepsza kasę.



są tacy ludzie
wczoraj rozmawiałem z moim kierbudem
na jednej budowie stoją już parę dni bo gościu negocjuje ceny pospółki pod płytę
chce jak najtaniej, a termin rozpoczęcia już był w połowie tamtego tygodnia
ale dla niego ceny są za duże
a w umowie pisze, że pospółkę inwestor załatwia we własnym zakresie
miał na to przynajmniej pół roku czasu
teraz jak ekipa jest na placu budowy
to on się obudził, że to za drogo
i dopiero zaczął szukać i negocjować
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Skoro potrafisz przewidzieć deszcz to zapłacę dużo Tobie za przewidzenie ilości dni deszczowych w sierpniu w danym miejscu:)
Pewnym osobom nie da się nic wytłumaczyć szczególnie tym którzy uważają budowlańców za gorszych szczególnie gdy zarabiają lepiej niż oni sami mimo stanowisk za biurkiem. 2 na 10 klientów to zwykłe kanalie. Reszta to ludzie wdzięczni za współpracę.


no w sierpniu będzie mało takich dni, bo na weekend upały przewidują.......icon_biggrin.gif
ale te proporcje, to chyba lekko przesadzone podałeś, ależ musiała Ci ta baba zajść za skórę....ja tam mało narzekałam na fachowców, no chyba, że facet od drzwi spóźnił się z drzwiami 4 tygodnie, a i tak czekaliśmy już 6....
jednak tyle czekania z jednym dniem nie da się porównać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No znam takich historii kilka.
Tylko - tak uogólniając- nie wiem czemu ludzie korzystają z usług na które ich nie stać?
W MCdonaldzie nie dostaniesz cheesburgera za 2.99.

I to stwierdzenie że z innymi firmami się negocjuje.
No owszem ale nie gdy się zatwierdzi ofertę o później chce się zmiany to raczej nie fair.
Dobranoc:)


Cytat

no w sierpniu będzie mało takich dni, bo na weekend upały przewidują.......icon_biggrin.gif
ale te proporcje, to chyba lekko przesadzone podałeś, ależ musiała Ci ta baba zajść za skórę....ja tam mało narzekałam na fachowców, no chyba, że facet od drzwi spóźnił się z drzwiami 4 tygodnie, a i tak czekaliśmy już 6....
jednak tyle czekania z jednym dniem nie da się porównać



Ale ja nie napisałem że był jeden dzień, doczytaj uważnie proszę. 6dni plus 1 dzień na straty przyjąłem w terminie domyślnie.
Jest teraz około 10 dni spóźnienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz pogadać z naszym prezydentem. Padało i asfaltowanie newralgicznego ronda wstrzymano na 10 dni z powodu deszczu. A przez rondo wiedzie dojazd do siedzib wielu firm, które na ten okres zablokowano. Zapowiedziały mu proces. A on się śmiał... w gazecie powiedział, że mu mogą...
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ale ja nie napisałem że był jeden dzień, doczytaj uważnie proszę. 6dni plus 1 dzień na straty przyjąłem w terminie domyślnie.
Jest teraz około 10 dni spóźnienia.


dobra ostatni mój post tutaj....jak jesteś tak nastawiony i do tej klientki, to się nie dziwię że ma pretensje.....
co bym nie napisała, to problem......
człowieku więcej optymizmu....
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na deszcz nie ma lekarstwa ... lato mamy tego roku tylko w kalendarzu niestety .... kobita musi się w cierpliwość uzbroić...
a z ciekawości na "zaś" zapytam ... ile taka przyjemność czyszczenia dachu obłożonego gontem od metra z materiałem i zaimpregnowaniem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

kobita musi się w cierpliwość uzbroić...
a z ciekawości na "zaś" zapytam ... ile taka przyjemność



Ciebie o to nie podejrzewałem.
  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dobra ostatni mój post tutaj....jak jesteś tak nastawiony i do tej klientki, to się nie dziwię że ma pretensje.....
co bym nie napisała, to problem......
człowieku więcej optymizmu....



No i to jest klasyczne kobiece gadanie.

Nastawienie ponad faktami.

Napisałem, że nastąpiły dni opóźnienia , a pani napisała że był tylko 1 dzień.

Co by pani napisała to bardzo miło ale mimo wszystko fakty zdecydowanie są ponad nastawieniem.

Optymizm nie ma nic do rzeczy, pesymizm również, fakty owszem.



Cytat

na deszcz nie ma lekarstwa ... lato mamy tego roku tylko w kalendarzu niestety .... kobita musi się w cierpliwość uzbroić...
a z ciekawości na "zaś" zapytam ... ile taka przyjemność czyszczenia dachu obłożonego gontem od metra z materiałem i zaimpregnowaniem ?




metr mycia alpinistycznego dachówki cementowej myjką ciśnieniową 10.50, malowanie 8.50 zł/ 1 warstwa/1 metr. , bez materiału.

Jak dach z gontem i da się normalnie chodzić to można śmiało zejść z ceną. Ale nie znam cen materiałów do impregnacji bo gontów nie robię i kasuję tylko za robociznę.

Edytowano przez allanpinkerton (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

metr mycia alpinistycznego dachówki cementowej myjką ciśnieniową 10.50, malowanie 8.50 zł/ 1 warstwa/1 metr. , bez materiału.



w życiu bym nie pomyślała, że dachówkę się maluje icon_eek.gif icon_eek.gif icon_eek.gif

Cytat

Jak dach z gontem i da się normalnie chodzić to można śmiało zejść z ceną. Ale nie znam cen materiałów do impregnacji bo gontów nie robię i kasuję tylko za robociznę.



dzięki za informację ... icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i to jest klasyczne kobiece gadanie.
Otóż to...
icon_cool.gif
Optymizm nie ma nic do rzeczy, pesymizm również, fakty owszem.



Jak najbardziej - i bardzo dobrze rozumiem te warunki.

Do Ewiq - a Ty myślisz że deszcz jest na rękę budowlańcom ?
Mniej zrobią, mniej na życie przez zimę będą mieć...

Dlatego się chłopie nie przejmuj.
Ja swego czasu miałem do czynienia z kobietką co ściany nośne po postawieniu według projektu, kazała rozbierać i przesuwać bo jej lustro na takiej ścianie nie będzie pasować...
Więc architekt, rozbiórki, stawianie i marudzenie klientki że to za dużo kosztuje...

Znajomy był 3 wykonawcą na budowie... i z tego co wiem to szybko się zwinął icon_smile.gif







Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adiqq
jak dla mnie autor wątku sam sobie jest winien...wystarczyło w umowie zapisać punkt odnośnie opóźnienia spowodowanego niekorzystnymi warunkami i po sprawie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja swego czasu miałem do czynienia z kobietką co ściany nośne po postawieniu według projektu, kazała rozbierać i przesuwać bo jej lustro na takiej ścianie nie będzie pasować...
Więc architekt, rozbiórki, stawianie i marudzenie klientki że to za dużo kosztuje...

Znajomy był 3 wykonawcą na budowie... i z tego co wiem to szybko się zwinął icon_smile.gif


Dobre icon_lol.gif ... do tej pory flagowym hasłem był kolor Jaguara dobierany do płaszcza :hahaha2:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wielokrotnie słyszałam hasło, że ktoś buduje z białego bk a nie z szarego, bo ładniej wygląda .... ale to z lustrem to już przegięcie ... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

wielokrotnie słyszałam hasło, że ktoś buduje z białego bk a nie z szarego, bo ładniej wygląda .... ale to z lustrem to już przegięcie ... icon_biggrin.gif


A ja dziś widziałem totalnie spieprzony stelaż pod karton gips i CD60 szły co 70 cm na suficie. Widać tak też można.
A najlepsze jest stwierdzenie że jak się dodaje styropian to latem w domu jest za zimno i robi się termos. Edytowano przez allanpinkerton (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Projekt zatwierdzony, pozwolenie wydane, ściany garażu wybudowane,
przyjeżdża architekt i stwierdza:

- Ten garaż miał być wybudowany w późniejszym terminie, więc projekt nie był prawidłowo opracowany i w ścianach trzeba postawiać słupy by się wszystko trzymało.
- A kto za to zapłaci - szef ekipy budowlanej
- No inwestor - architekt
- Dlaczego - szef e.b.
- Bo zawsze są jakieś zmiany na budowie - odpowiada architekt.

Na szczęście z architektem nie byłem jeszcze rozliczony (dalej nie jestem) i ciekaw będę jego miny przy rozliczeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam, po[pisałem niedawno umowę z klientką na czyszczenie dachu z mchów i jego malowanie.
W umowie określiłem termin wykonawstwa.

Niestety zaczęły się dni deszczowe i początek robót się opóźnił o 5 dni. Gdy tylko pogoda się poprawiła roboty rozpoczęły się. W trakcie wykonawstwa również padał deszcz i następują kolejne opóźnienia.
W umowie nie ma mowy o karach umownych, jedynie termin wykonawstwa.
Klientka jest oburzona, że to trwa tak długo ale przecież deszczu nie powstrzymam.
Oczywiście nastąpiła kłótnia i ..... icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif icon_evil.gif .

Czy grożą mi jakieś konsekwencje z powodu opóźnień wynikłych nie z moich przyczyn?




umowa jest umową i poniekąd rozumiem stanowisko klientki, ale są nieprzewidywalne sytuacje, warunki pofgodowe, na które nie mamy wpływu, ale one maja na nas wpływ bo są opóżnienia, po ludzku porozmawiaj z klientką na spokojnie, może zrozumie problem jaki wynikł Edytowano przez Majsterzadzinarzedziami (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
„Normalny” (doświadczony) wykonawca, w umowie, zamieszcza odpowiedni akapit min. o „wpływie” warunków zewnętrznych na termin wykonania prac – to taka rada dla wykonawcy na przyszłość.
Jak widać nauka na własnych błędach, to bolesna i kosztowna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×