Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Ja mam dół. W ostatnie trzy tyg.białego sera zeżarłam tyle co w ostatni rok. Ale jeszcze sie jakoś trzymam na tym Ducanie. A wogóle mam nerwa. Na kafelkarza czekam juz trzeci tydzień, na dupka od podbitki drugi. Kolega małzonek sie zawinął na miesiąc w delegację. Jutro ide z dzieckiem do lekarza. Ciekawe co usłyszę. A wogóle to powinnam posprzatać......ale mi sie nie chce.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam dół. W ostatnie trzy tyg.białego sera zeżarłam tyle co w ostatni rok. Ale jeszcze sie jakoś trzymam na tym Ducanie. A wogóle mam nerwa. Na kafelkarza czekam juz trzeci tydzień, na dupka od podbitki drugi. Kolega małzonek sie zawinął na miesiąc w delegację. Jutro ide z dzieckiem do lekarza. Ciekawe co usłyszę. A wogóle to powinnam posprzatać......ale mi sie nie chce.


ech życie.....................
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

ja ostatnio pozostaję tylko na diecie leczniczej - lekkostrawnej, bom się zapalenia żołądka nabawiła... ;( a dieta lekkostrawna, wiadomo, jest.. jałowa... tak bym to nazwała.. samo delikatne jedzonko, zero smażenia i co najgorsze.. malutko dozwolonych owoców i warzyw.. nie myślałam, że kiedyś to powiem, ale za chwilę będę miała obrzydzenie do bułek pszennych icon_wink.gif
odchudzać się na razie nie będę, zresztą, "dzięki" chorobie, straciłam te nadprogramowe 2 kg, ale tego sposobu nikomu nie życzę.
natomiast, wcześniej wynalazłam taką, najbardziej "ludzką" dietę 1200kcal. nie jest pracochłonna i co najważniejsze - nie rujnuje finansowo. moja koleżanka ją sobie chwali i chudnie icon_wink.gif Dieta 1200kcal z w ogóle fajnej strony dla odchudzających się: Super Linia


No i się doigrałaś z tym zapaleniem żołądka, lać tylko w tyłek ale nie ma w co icon_mrgreen.gif , nawet nie wiedziałem że jest taka choroba icon_eek.gif , ciekawe jakie są objawy?

Cytat

nie zahaczę ... do chudości to jeszcze daleka droga ... icon_lol.gif icon_wink.gif
do 58 kilo zjechać to moje marzenie "od lat" ... takie coś do czego dążę i zawsze w ostatniej chwili o kant doopy potłuc icon_rolleyes.gif
marzenia są do spełnienia .... icon_biggrin.gif icon_wink.gif


Ciebie to też już nie ma w co lać z tym odchudzaniem, jezeli mogę coś doradzić to spróbuj diety nielączenia czyli nontignaca. Jest skuteczna bezkolizyjna z prowadzeniem normalnej kuchni skuteczna aczkolwiek nie szrzująca spadkami wagi ale co najważniejsze można jeśc majonez icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

a nie łatwiej - a na pewno przyjemniej jeść wszystko tylko w rozsądnych ilościach icon_smile.gif (tylko kto dopilnuje tych ilości icon_evil.gif icon_rolleyes.gif )


I sama sobie odpowiedziałaś icon_mrgreen.gif . Ja już to przećwiczyłem 3 razy dziekuje bardzo nie tedy droga.
U mnie niech pomyśle ile to już czasu sie dukanuje 4 miesiące od zrzucenia i 7 miesięcy od pamiętnego weekendu w Zebrzydowicach podczas którego poczułem sie jak barbapapa i tak też wyglądałem icon_confused.gif waga nieco odskoczyła o 2 kg w górę i tak +/- 1 kg się waha wje jest stabilna pomimo że pochłaniam tony otrębów granulowanych a one maja tak 500 kcl w 1 paczce i stram sie tej normy dziennej nie przekraczac icon_redface.gif . Nadal jadę na dukanie czasem cos kąsnę innego ale generalnie robiłem morfologie i wyszły bardzo dobrze znacznie lepiej niż te na jesieni czyli wszystko pod kontrolą jest OK
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No i się doigrałaś z tym zapaleniem żołądka, lać tylko w tyłek ale nie ma w co icon_mrgreen.gif , nawet nie wiedziałem że jest taka choroba icon_eek.gif , ciekawe jakie są objawy?



noo.. doigrałam się.. podejrzewam, że zaszalałam z mocnymi lekami przeciwbólowymi, przegięłam ze zbyt mocną herbatą czerwoną (mój nałóg) i się doczekałam... icon_sad.gif icon_redface.gif a objawy, gawełku, to normalny, przewlekły ból w okolicach żołądka. wychodzi to na gastroskopii (brrrr..) no, ale jest już znacznie lepiej, z tym, że odchudzanie na razie wybijam sobie z głowy icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

noo.. doigrałam się.. podejrzewam, że zaszalałam z mocnymi lekami przeciwbólowymi, przegięłam ze zbyt mocną herbatą czerwoną (mój nałóg) i się doczekałam... icon_sad.gif icon_redface.gif a objawy, gawełku, to normalny, przewlekły ból w okolicach żołądka. wychodzi to na gastroskopii (brrrr..) no, ale jest już znacznie lepiej, z tym, że odchudzanie na razie wybijam sobie z głowy icon_wink.gif



To faktycznie współczuję, ale Ci powiem że takie problemy to moga byc również na tle nerwowym. Cóż pomimo takiego stanu zołądka ja z weglowodanami bym nie przesadzał a tłuszcze też z umiarkowaniem. Idzie wiosna potem lato niedługo dobre warzywka si e zaczna, warte jedzenia ech. Aby do lata bo ta g.....a wiosna mnie dobija icon_twisted.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no masz rację, stres pracowy pewnie też swoje dołożył..

Cytat

z weglowodanami bym nie przesadzał a tłuszcze też z umiarkowaniem. Idzie wiosna potem lato niedługo dobre warzywka si e zaczna, warte jedzenia ech. icon_twisted.gif



kiedy z warzywek, to ja mogę tylko gotowane i to głównie marchewkę... no i delikatnie, ewentualnie, pomidorka bez skóry.. zero alkoholu! za smażeninami na szczęście nie przepadam za bardzo, ale bułki pszenne mnie już brzydzą z lekka icon_confused.gif pocieszam się jednak, że ta dieta nie jest dozgonna i miesiąc, dwa i wszystko wróci do normy, tylko trzeba będzie już uważać na siebie icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no masz rację, stres pracowy pewnie też swoje dołożył..



kiedy z warzywek, to ja mogę tylko gotowane i to głównie marchewkę... no i delikatnie, ewentualnie, pomidorka bez skóry.. zero alkoholu! za smażeninami na szczęście nie przepadam za bardzo, ale bułki pszenne mnie już brzydzą z lekka icon_confused.gif pocieszam się jednak, że ta dieta nie jest dozgonna i miesiąc, dwa i wszystko wróci do normy, tylko trzeba będzie już uważać na siebie icon_wink.gif



Hej molytek!
Miałam(mam) to samo ale od kilku lat.Bym rzekła u mnie to stan przewlekły z lepszymi lub gorszymi momentami.Właśnie jestem na etapie kolejnego -wiosennego "rzutu"-od niedzieli ból nieznośny icon_sad.gif Gaweł-masz rację-ja np. jestem typem nerwusa icon_confused.gif .Nie powiem , linie utrzymać nie jest trudno-kiedy żołądek boli jakby ktoś kopniaka sprzedał solidnego icon_eek.gif ...Tylko w moim przypadku idzie w zlą stronę bo BMI 17 to juz lipa.... icon_eek.gif
Molytek-niezawodny sposób to siemię lniane-w różnych postaciach-po prostu trzeba żreć wszystko co ma osłonowe właściwości.A robiłaś test na helicobacter pylori?Ja zrobiłam-wynik pozytywny niestety....To główny sprawca tzw. rumienia żołądka(zapalenia)....
Daga-po kilku koleżankach widzę rezultaty bardzo prostej diety-bez głodówek.Po prostu jedzą wszystko -wyeliminowały tylko pieczywo i ziemniaki.W miejsce kromki chleba było coś innego-np. sporo swojskiej wędliny, zamiast ziemniaków dwie pocje mięsa i surówka.Fuul wypas!Pochudły około 8 kg ciągu 1,5 miesiąca.Moja mama też stosowała się do tej zasady i szybko chudła- a zrezygnowała tylko z chleba.Niestety miłość do pieczywa często wygrywa....
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nie powiem , linie utrzymać nie jest trudno-kiedy żołądek boli jakby ktoś kopniaka sprzedał solidnego icon_eek.gif
Molytek-niezawodny sposób to siemię lniane-w różnych postaciach-po prostu trzeba żreć wszystko co ma osłonowe właściwości.A robiłaś test na helicobacter pylori?Ja zrobiłam-wynik pozytywny niestety....To główny sprawca tzw. rumienia żołądka(zapalenia)....



hej Czapi icon_wink.gif współczuję Ci bardzo. kurczę, u mnie ten ból nie był aż tak dotkliwy jeszcze. ja nawet nie podejrzewałam żołądka, a bardziej pęcherzyk żółciowy, nerkę (jeden lekarz na usg widział złogi i powiększone kielichy w nerce, drugi nie), lub wątrobę, ale inne badania to wykluczyły. gastro potwierdziło zapalenie, na szczęście test na HB wyszedł negatywnie.

i tak, wiem o siemieniu lnianym, tyle, że.. od niego się tyje.. icon_redface.gif icon_confused.gif na razie pozostaje na innych lekach osłonowych i diecie i jest już lepiej icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

hej Czapi icon_wink.gif współczuję Ci bardzo. kurczę, u mnie ten ból nie był aż tak dotkliwy jeszcze. ja nawet nie podejrzewałam żołądka, a bardziej pęcherzyk żółciowy, nerkę (jeden lekarz na usg widział złogi i powiększone kielichy w nerce, drugi nie), lub wątrobę, ale inne badania to wykluczyły. gastro potwierdziło zapalenie, na szczęście test na HB wyszedł negatywnie.

i tak, wiem o siemieniu lnianym, tyle, że.. od niego się tyje.. icon_redface.gif icon_confused.gif na razie pozostaje na innych lekach osłonowych i diecie i jest już lepiej icon_wink.gif



No ja juz się do tego bólu przyzwyczaiłam i już nawet czasem nie mówię-ot! taka norma.To dobrze że nie masz tej bakterii-ja mam ryzyko wrzodów dzięki niej-na szczęście gastroskopia tego nie wykazała.Po siemieniu się tyje?? icon_biggrin.gif Może to coś dla mnie?Ja spożywam go w formie dość ohydnej(gotowany) ,dlatego migam się od niego jak dzieciak icon_wink.gif .Teraz jest też taki sproszkowany-da się zjeść!
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Po siemieniu się tyje?? icon_biggrin.gif Może to coś dla mnie?Ja spożywam go w formie dość ohydnej(gotowany) ,dlatego migam się od niego jak dzieciak icon_wink.gif .Teraz jest też taki sproszkowany-da się zjeść!



no tyje się, tyje, ale nie wolno też przesadzać.. ja w ogóle gdzieś czytałam, że przy m.in. zapaleniu żołądka, nie należy spożywać pokarmów, które mają dużo błonnika (a tak jest w przypadku siemienia), bo jeszcze bardziej podrażniają śluzówkę. dlatego dieta lekkostrawna, tylko z przetworzonych produktów, żeby były jak najmniej obciążające dla układu pokarmowego. odpadają więc płatki, otręby, pieczywo razowe, oraz owoce i warzywa, bo mają za dużo błonnika. czyli to, co lubię najbardziej icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Słyszałem że jak ktoś ma takie wrzodowe sprawy żołądkowe itd. to ma zakaz picia piwa i wina icon_confused.gif , ale zalecane jest do obiadu spożywanie 2x 50 ml czystej wódki icon_rolleyes.gif , niestety NFZ tego nie refunduje icon_cry.gif Działa to odkarzająco ponoć
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Słyszałem że jak ktoś ma takie wrzodowe sprawy żołądkowe itd. to ma zakaz picia piwa i wina icon_confused.gif , ale zalecane jest do obiadu spożywanie 2x 50 ml czystej wódki icon_rolleyes.gif , niestety NFZ tego nie refunduje icon_cry.gif Działa to odkarzająco ponoć



yyyy.... na mnie ta teoria się nie sprawdza.. pani doktor, na początku, przepisała mi kropelki na niestrawność, właśnie na bazie alkoholu... myślałam, że życie skończę po ich zażyciu... icon_confused.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Słyszałem że jak ktoś ma takie wrzodowe sprawy żołądkowe itd. to ma zakaz picia piwa i wina icon_confused.gif , ale zalecane jest do obiadu spożywanie 2x 50 ml czystej wódki icon_rolleyes.gif , niestety NFZ tego nie refunduje icon_cry.gif Działa to odkarzająco ponoć


icon_biggrin.gif
Właśnie wino mi nie służy icon_sad.gif
Czysta wódka w ilości 1x 25ml- i owszem-pasuje, ale i piwo mi nie szkodzi.Jak miałam taki rzut parę lat temu a było to upalne lato to piłam tylko piwo-tylko to mi pomagało i trzymało przy życiu icon_wink.gif Za to tak jak molytek napisałaś -czułam sie gorzej jak jadłam moje ulubione razowe pieczywo-a jadłam je odkąd pamiętam icon_sad.gif
Myślę ze mój żołądek zniszczyłam przez studenckie życie: marne żarcie i alkohol.No i widzicie co to może zrobic z żołądkiem spirytus techniczny icon_eek.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Daga-po kilku koleżankach widzę rezultaty bardzo prostej diety-bez głodówek.Po prostu jedzą wszystko -wyeliminowały tylko pieczywo i ziemniaki.



Od kilku lat nie spożywam pieczywa i ziemniaków icon_rolleyes.gif
Moją zgubą za to są słodkości i chipsy .... icon_redface.gif
Do tego organizm mam taki, że chwila nieuwagi i mam kilka kg więcej na zadku i wyglądam jak ludzik Michelin - oponka na oponce icon_lol.gif ... to się chyba tak ładnie nazywa tendencje do tycia . Jeśli to jest dziedziczne , to po jednym spojrzeniu na moją mamę wszystko okazuje się jasne . Oczywiście nie obwiniam za wszystko genetyki - do tego wszystko się przyczynia : od młodości zaburzenia odżywiania , niezdrowe odżywianie , naprzemienne ciągłe diety - organizm mi "zgłupiał" i odkłada wszystko co może "na gorsze czasy" icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny co do problemów wrzodowych i stanów zapalnych żoładka- najwazniejsze to wyleczyć przyczynę, czyli Helicobacter pylori jeśli ktoś go ma. Osoba która nigdy się na Helicobacter nie leczyła, może zrobić test na przeciwciała z krwi i na tej podstawie zastosować leczenie -typowe to 2 z 3 antybiotyków (amokscylina, metronidazol, klarytromycyna) plus inhibitor pompy protonowej (tzw PPI) 2 razy dziennie 7 dni, ale dla osób które już kiedyś się leczyły wiarygodny jest tylko test ureazowy podczas gastroskopii niestety.
Przy nawrotach dolegliwości żoładkowych stosujemy najlepiej PPI , zwykle raz dziennie i zawsze przed posiłkiem (zwykle przed śniadaniem) bo wtedy wydzielanie kwasu jest największe. Leczenie jest skuteczne zwykle jesli zażywamy parę tygodni, 4-6, a jeśli po 2-3 miesiącach leczenia nie ma poprawy koniecznie gastroskopia!
Jeśli chodzi o dietę, to unikamy potraw drażniących, tylko i wyłącznie, ścisłe zalecenia tzw "diety wrzodowej" to zamierzchła przeszłość medycyny, dawno negowane w nowych podręcznikach, jako nieskuteczne szczególnie teraz kiedy mamy tak skuteczne leki jak PPI. Unikamy mocnej kawy szczególnie pitej na czczo, mocnego alkoholu !! to prosta droga do krwawienia z żołądka!!!!) - a mity typu wódka na gojenie wrzodu to też kompletny absurd icon_eek.gif , unikamy ostro przyprawionych potraw i cięzko strawnych. I to wszystko . Nie ma żadnego powodu ani wskazań do ograniczania np owoców czy warzyw (chyba że u kogos np kwasny owoc powoduje zgagę), a produkty mleczne sa zalecane jako łagodzące.
Wracając do odchudzania to moja koleżanka zrzuciła 5 kg w zeszłe wakacje tylko dzięki kilku najprostszym zasadom- zrezygnowała (prawie, znacznie ograniczyła) z cukru i słodyczy, jadła pieczywo razowe i nie jadła go na kolacje, jadła mniej poprostu, więcej się ruszała, na kolację sałatka, na obiad np porcja netłustego mięsa lub ryba, surówka, niewielka ilośc ziemniaków lub ryżu czy kaszy (1-2 łyżki). Ziemniaki sa mało kaloryczne, średni ziemniak to tylko 70 kcal chyba- są wbrew pozorom mniej tuczące niż makaron czy ryż.
Ja narazie zrzuciłam tylko niecały kilogram ale miałam za dużo odstępstw od dietki (oblewanie zdanych egzaminów hehehe) od wczoraj moje zasady to:
- bez cukru po pierwsze- herbaty nie słodzę, do kawy słodzik , kurcze niezbyt to smaczne ale cóż trzeba pocierpiec... wolę zjeść np 1-2 czekoladki czy lody czasem jak mnie przyciśnie na słodkie niż sypać bez sensu cukier do kawy
- na śniadanie albo miseczka płatków pełnoziarnistych + jogurt nat, albo bułka grahamka a czymś (dziś np a chudą polędwicą i warzywami)
-do każdego posiłku warzywa
-obiad to co mam, poprostu, nie kombinuje, ale oczywiście jedno danie, mniej- dziś mam np zupę gulaszową na chudej szynce
-na kolacją u nas już staje się zwyczajem jedzenie sałatki. Wczoraj np zrobiłam z sałaty, pomidora, ogórka, cebulki i kulkami serka mozarella- bardzo dobre, i jeśli zjem miskę takiej sałatki wystarczy. Można kupić (np w lidlu) taką sałatę porcjowaną w woreczkach , to bardzo wygodne- tylko przełożyć do miski.
Napiszę dalej jaki skutki:)
Wczoraj jeżdziłam z 20-30 minut na rowerze i poćwiczyłam trochę brzuszków na abrokecie i na uda i pośladki- w końcu lato idzie...
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dziewczyny co do problemów wrzodowych i stanów zapalnych żoładka- najwazniejsze to wyleczyć przyczynę, czyli Helicobacter pylori jeśli ktoś go ma.


a jeśli nie ma? icon_rolleyes.gif

Cytat

Jeśli chodzi o dietę, to unikamy potraw drażniących, tylko i wyłącznie, ścisłe zalecenia tzw "diety wrzodowej" to zamierzchła przeszłość medycyny, dawno negowane w nowych podręcznikach, jako nieskuteczne szczególnie teraz kiedy mamy tak skuteczne leki jak PPI. Unikamy mocnej kawy szczególnie pitej na czczo, mocnego alkoholu !! to prosta droga do krwawienia z żołądka!!!!) - a mity typu wódka na gojenie wrzodu to też kompletny absurd icon_eek.gif , unikamy ostro przyprawionych potraw i cięzko strawnych. I to wszystko . Nie ma żadnego powodu ani wskazań do ograniczania np owoców czy warzyw (chyba że u kogos np kwasny owoc powoduje zgagę), a produkty mleczne sa zalecane jako łagodzące.



kropeczko, a jak się ma do tej diety, np. pieczywo razowe, płatki zbożowe i inny rodzaj pożywienia, z dużą zawartością błonnika? czy to nie jest zbyt obciążające dla chorego żołądka? a "kwaśne" jedzenie (ogórki kwaszone, kapusta, itp.) ? a leki, np. aspiryna i inne, typu wit. C?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Normalnie dopadł mnie efekt jojo .... nie chcę nawet włazić na wagę bo nerw nie styka , widzę po ciuchach ... icon_redface.gif
latino ladies się nie sprawdzi - jest tylko raz w tygodniu ....
gadałam z kumplem który ma siłownię - 50zł karnet na miesiąc, mogę codziennie naginać - ma bieżnie i te wszystkie dziwne przyrządy na których nie potrafię ćwiczyć .............. jeszcze ..... icon_lol.gif
chyba mi tego trza ....
w poniedziałek zaczynam .... icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To musisz zjeść i spalić to w jakiś sposób może dziwne skłony wieczorno -nocne.



tiiiiiaaaaa..... icon_lol.gif

wiosna ... prace ogrodowe się zaczynają ... przy plewieniu tui spalę jakieś 2 kilo icon_lol.gif
a zaczynam dziś .... wezmę sobie to na raty , bo naraz to kopyta wyciągnę.... icon_biggrin.gif


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

tiiiiiaaaaa..... A

wiosna ... prace ogrodowe się zaczynają ... przy plewieniu tui spalę jakieś 2 kilo
a zaczynam dziś .... wezmę sobie to na raty , bo naraz to kopyta wyciągnę....


Jak ty masz tylko 2 skalniaczki i 2 drzewka .

Wydzierżaw jeszcze jakiś kawał ziemi przylegający do twojej działki ogrodź go łącząc z tym co masz wtedy będzie huk roboty .Kup jakiś mały pług i brony będzie gdzie spalić energię .Mały zagonik kartoflów , buraczków , cebulków itd.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja nie wiem co z tą dietą nie ważyłem się jade na Dukanie fazie 2 z konieczności bo warzywa są takie same przed zjedzeniem jak i po wydaleniu to szkoda kasy icon_confused.gif w weekendy coś normalniejszego staram się zjeść ale ostatnio nawet i na to nie miałem czasu icon_sad.gif zaharowany jestem jak jasna cholera ledwie zipie. Spodnie spadają obrączka też mi 1 raz w życiu gdzieś z palca spadła i faktycznie jakoś chyba schudłem ale może zważę się jutro sam nie wiem jak nie zapomnę i nie przypomnę sobie że miałem się zważyć w Jankach tak niej więcej.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pytajcie ile pokazała dziś waga .... icon_redface.gif
czkawką mi się odbija słabość do słodyczy , a ponieważ brak pod ręką specjałów dukana , to wcinam normalne i doopa rośnie , a właściwie oponka na brzuchu icon_redface.gif
muszę wykluczyć słodycze - nie ma innej opcji .... dziś zamiast słodyczy wsuwam jogurt naturalny z kakao i słodzikiem .. zjadłam rano jednego cukierka toffi .... jestem z siebie dumna, że tylko tyle w porównaniu z tym co było w ostatnim czasie ... icon_rolleyes.gif
ja nie wiem ..... cholera .... mnie powinni na tyły wroga zrzucać jak stonkę - zapasy wyżrę, wojsko z głodu zdechnie icon_evil.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zrobiłam placuszki dukanowe serowe :

Placuszki serowe z otrebami
2 lyzki otrab owsianych,
1 lyzka otrab pszennych,
2 jajka,
lyzka slodziku do wypiekow, - dałam 10 tabletek
aromat waniliowy,
1 lyzeczka skrobii kukurydzianej
2 lyzeczki jogurtu,
pol kostki sera. - dałam 100g homogenizowanego z carreour

Wszystko razem wymieszac i ukladac na papierze do pieczenia, piec w tem. 180 stopni na lekko zlotawy kolor


i sernik z serków wiejskich - ale zamiennie zamiast wiejskich serków dałam serki homo z carrefour .... musiałam je wykorzystać , bo na dniach mija termin ważności a zostało mi sporo ...

zrobiłam też nutelle dukanową - ale zrobiłam rzadką i posmaruję nią sernik i placuszki otrębowe jak polewą....

6 łyżek mleka w proszku odtłuszczonego
1 łyżka słodzika
1 łyżka kakao odtłuszczonego
1 żółtko
2 łyżki mleka 0% - dałam 5 łyżek
2-3 krople aromatu (najlepiej orzechowy, ale jest mało dostępny w Polsce więc radzę migdałowy)
wymieszać na jednolitą masę i gotowe

sernik jeszcze siedzi , placuszki już pochłaniam ... icon_biggrin.gif

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • No właśnie, przeszkadza drzewom, krzewom i kwiatom. I nawet łopaty nie można przy płocie pozostawić, bo zostanie połamana. Dlatego brama przesuwna najczęściej jest montowana na działkach przemysłowych i gospodarczych, bo tam krzewy są na bardzo dalekim miejscu, jeśli chodzi o ważność. Bramy te są ciężkie i nie nadają się do częstej zmiany stanu otwarte/zamknięte.  No i trudno je wyłamać, co w warunkach gospodarczych jest plusem. Natomiast bramy skrzydłowe otwierają się na przejazd, więc żadnym krzewom czy drzewom przeszkadzać nie będą, bo z przejazdu i tak wszystko usuwamy.  I kosztują trzecią część tego, co bramy przesuwne. A poza już na wygląd są lekkie i przyjazne ludziom. No i napędy mają już na 12 V, co pozwala montować zasilanie awaryjne ze zwykłego, popularnego i taniego akumulatora. Czyli nawet awaria sieci zasilającej nie pozbawia nas możliwości użytkowania jej.    Więc żeby zakończyć temat z mojej strony, ja nie widzę bramy przesuwanej na prywatnej posesji, która jest grodzona płotem, łatwym do przeskoczenia. Bo to nie ma żadnego sensu. Tylko tam, gdzie ktoś tworzy z podwórka i domu fortecę. Wtedy owszem,  trzeba się pogodzić z kiepskim wyglądem, gorszymi i bardziej upierdliwymi parametrami użytkowymi, dużo większymi kosztami, w zamian za większe bezpieczeństwo chronionego obszaru.
    • Zagęszczarka jednokierunkowa vs rewersyjna   Zagęszczarki różnią się między sobą wieloma parametrami. Jednym z nich są możliwości poru szania się urządzeń. Zagęszczarka jednokierunkowa wykonuje swoją pracę tylko w jednym kierunku - do przodu, na wprost. Jeśli chcemy zawrócić urządzenie, wymagana jest odpowiednia ilość miejsca do wykonania tego manewru. Podczas prac na dużej przestrzeni nie stanowi to żadnego utrudnienia, ponieważ mamy sporo miejsca na zmianę kierunku jazdy zagęszczarki. Urządzenia rewersyjne z kolei dają możliwość pracy w obu kierunkach tzn. do przodu i do tyłu. Z tego właśnie względu będą dobrym wyborem do pracy w wąskich korytarzach czy alejkach.  Zagęszczarki jednokierunkowe    ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA LF 130 LT To urządzenie o ciężarze 142 kilogramów, które świetnie sprawdzi się do ubijania cienkich i średnich warstw przy glebach ziarnistych. Urządzenie pracuje bardzo szybko, a do tego zostało wyposażone w dedykowaną płytę, która pracuje wydajnie nawet przy dużej prędkości. Zagęszczenie przebiega sprawnie i pozwala utrzymać odpowiednie tempo pracy na budowie. Dodatkowym udogodnieniem jest opatentowany przez markę uchwyt tłumiący drgania. Operator jest dzięki temu w pełni chroniony przed szkodliwymi poziomami wibracji maszyny i może pracować przez długi czas. Ponadto, uchwyt jest składany, co ułatwia transport, a także przechowywanie. Zagęszczarka Husqvarna LF 130 może być wyposażona w kółka transportowe, płytę elastomerową 500 mm oraz zestaw pasków umożliwiających podniesienie. Silnik benzynowy Honda pracuje tutaj wydajnie i bez zarzutu! Pas napędowy jest bardzo trwały za sprawą wentylatora chłodzącego oraz wentylowanej osłony. Kolejnym atutem zagęszczarki Husqvarna są płyty dolne o zaokrąglonych krawędziach, dzięki czemu efekty są jednorodne, a na podłożu nie powstają zbędne ślady.    ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA LF 100 L   To kolejna zagęszczarka jednokierunkowa, która jest bardzo popularnym wyborem wśród specjalistów. Podobnie jak poprzednia zagęszczarka posiada ona zoptymalizowany kształt płyty i prędkość. Dzięki tym czynnikom otrzymujemy sprzęt, który zagęszcza szybko, łatwo i bezproblemowo. Znajduje on swoje zastosowanie podczas zagęszczania cienkich i średnich warstw gleb ziarnistych. Nie musimy obawiać się o zbyt duże przeciążania i dyskomfort podczas pracy, ponieważ dzięki innowacyjnemu uchwytowi praca operatora będzie wydajna i długotrwała bez narażenia go na jakiekolwiek szkodliwe dla zdrowia czynniki. Zagęszczarka LF 100 Husqvarna posiada opatentowane amortyzowane uchwyty, które obniżają poziom drgań poniżej 2m/s2. Ciężar tego urządzenia jest mniejszy niż w przypadku wcześniej omawianej zagęszczarki i wynosi tutaj 97 kilogramów. Szerokość robocza to z kolei 500 mm. Zagęszczarka LF 100 Husqvarna zapewnia oszczędność miejsca, ponieważ uchwyt jest składany. Dodatkowo urządzenie może pracować dłużej przy zużyciu mniejszej ilości wody dzięki dużemu zbiornikowi. Został on zabezpieczony przed korozją, a cały układ dystrybucji płynu pozwala na długą pracę bez konieczności robienia przestojów w celu uzupełnienia wody.   Zagęszczarki rewersyjne   ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA LG 504    Jeśli potrzebujesz sprzętu do skutecznego zagęszczania gleby ziarnistej o średniej lub nawet dużej głębokości, to urządzenie może być dla Ciebie! Zagęszczarka Husqvarna LG 504 jest bardzo wydajna, niezawodna i umożliwia komfortową pracę w obu kierunkach. Została wyposażona w silnik z rozruchem elektrycznym i wskaźnikiem zagęszczenia. Ponadto, może stanowić alternatywę dla walców, jeśli chcemy popracować na wąskich przestrzeniach. Waga tej zagęszczarki wynosi 470 kilogramów, a powierzchnia robocza 700 mm. Dwukierunkowa zagęszczarka płytowa ma wysoką częstotliwość oraz charakteryzuje się wysoką przyczepnością na mokrej powierzchni! Nierówne podłoże także nie stanowi tutaj problemu - zagęszczarka Husqvarna LG 504 jest odpowiednio wyważona i komfortowa w obsłudze oraz konserwacji. Uchwyt jest amortyzowany, więc praca przez długie godziny staje się możliwa. Dzięki wskaźnikowi zagęszczenia operator jest informowany kiedy podłoże zostało odpowiednio zagęszczone. Zagęszczarka Husqvarna to niezawodność i bezpieczeństwo! Mocna rama ochronna osłania silnik oraz przekładnię. Płyta dolna wykonana została z bardzo wytrzymałej stali.      LG 164 ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA  Jeśli szukasz zagęszczarki dwukierunkowej o kompaktowych gabarytach przy zachowaniu dobrej wydajności, to zagęszczarka Husqvarna LG 164 będzie dobrym wyborem! Jest stosunkowo lekka (148 kilogramów) i posiada silnik benzynowy ze zmniejszonym zużyciem paliwa oraz poziomem emisji spalin. Kolejnym argumentem “za” są wysokiej jakości podzespoły, dzięki którym drgania są ograniczone, a praca bezpieczna i komfortowa. Płyta dolna została wykonana ze stali Hardox 400, która jest odporna na ścieranie. Konstrukcja płyty jest tak zaprojektowana, że kamienie nie dostają się między płytę, a ramę. LG 164 ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA została opracowana z myślą o pracy na podjazdach, parkingach, przy domach i wąskich rowach. Dobrze pracuje na cienkim podłożu z makadamu. Praca z tą zagęszczarką jest płynna i wyjątkowo sprawna! Rama doskonale zabezpiecza silnik oraz przekładnię, a także jest wyposażona w ucho do podnoszenia. Ułatwia to transport maszyny.    ZAGĘSZCZARKA HUSQVARNA LG 204    Kolejny produkt warty polecenia! Bardzo zwrotna zagęszczarka Husqvarna LG 204 idealnie nadaje się do pracy na cienkich warstwach nawierzchni makadamowej. Podobnie jak poprzednie urządzenie, dedykowana jest do działania przy domach jednorodzinnych, na parkingach, wykopach oraz podjazdach. Jej waga wynosi 211 kilogramów, a prędkość robocza sięga 23 metrów na minutę. Dzięki mniejszej masie roboczej i węższej płycie urządzenie jest wyjątkowo dynamiczne oraz zwrotne. Silnik od Hondy wytwarza niezbyt odczuwalne drgania na poziomie 3,5 m/s2. Jazda w przód i w tył jest bardzo wygodna, a uchwyt może być blokowany w danej pozycji, co ułatwia wykonywanie manewrów. Dzięki temu, że uchwyt można unieść, łatwo jest wykręcać zagęszczarką na wąskiej przestrzeni. Podnoszenie jest proste, dzięki mocnej ramie wyposażonej w specjalny, składany zaczep transportowy. Wspomniana rama świetnie chroni silnik i przekładnię!    
    • Szczególnie wtedy, gdy ma już pięknie wyrównaną ścianę po ułożeniu rur i elektryki i ta ściana ma wymiary 2x2 metry... albo na pięknie wypoziomowanej podłodze w hali, czy salonie o powierzchni 50 metrów... Bo już tyle nie wyjdzie, jak ma obrobić komin, albo ścianę z drzwiami i oknem...
    • Jaka pojemność betoniarki będzie odpowiednia?   Jednym z głównych parametrów, na który powinniśmy zwrócić uwagę kupując betoniarki na budowę jest ich pojemność. Od pojemności zależy ile mieszanki betonowej możemy uzyskać w trakcie jednego procesu mieszania. Na stronach produktowych w naszym sklepie znajdziesz takie informacje jak pojemność robocza betoniarki, zwana inaczej zasypową oraz pojemność całkowita. Co to oznacza? Wartość robocza oznacza maksymalną ilość zaprawy, którą uzyskamy w trakcie jednego cyklu pracy betoniarki, natomiast pojemność całkowita określa pojemność bębna betoniarki. Dzięki wiedzy o tym jaka jest pojemność robocza betoniarki, możemy dowiedzieć się także ile taczek z betonem uzyskamy po jednym cyklu mieszania. Betoniarki o małej pojemności tzn. 80 litrów mogą dać nam około jedną tarczę zaprawy. Tym samym, w przypadku korzystania z betoniarki 150l otrzymujemy około 2 taczki. Betoniarki o stosunkowo małej pojemności sprawdzą się podczas pracy najmniejszych ekip budowlanych. Jeśli natomiast potrzebujesz urządzenia na większy, zorganizowany plac budowy, dobrym wyborem może okazać się betoniarka 250l i więcej. Bardzo istotną kwestią jest fakt, że nie warto wybierać zbyt dużej betoniarki, ponieważ gotowa zaprawa musi zostać szybko wykorzystana. Za mała pojemność betoniarki z kolei, może znacznie opóźnić prace remontowe czy budowlane. Jeśli masz wątpliwości, który sprzęt będzie odpowiedni i spełni Twoje indywidualne potrzeby, zapraszamy do kontaktu.  Do pracy na budowie w średniej wielkości ekipie budowlanej możemy polecić Ci to urządzenie od renomowanej marki Altrad Belle:   BETONIARKA ALTRAD BELLE BWE-250KJ (230V)   Betoniarka o pojemności roboczej 250l spełni oczekiwania wielu inwestorów. Oprócz solidnych porcji mieszanki, które możemy uzyskać przy jednym cyklu pracy, to urządzenie posiada także kilka innych, ważnym atutów. Zbiornik mieszający jest tutaj bardzo stabilny i posiada wzmocnioną krawędź. Marka Altrad Belle zadbała także o wyjątkową konstrukcję mieszadła, która poprawia wydajność mieszania. Zastosowano tu także przekładnię ślimakową, która pozwala zwiększyć szybkość wyładunku oraz załadunku. Wyładunek może przebiegać bardzo komfortowo na wysokości taczki.  Kształt mieszalnika betoniarki   Kolejną ważną kwestią podczas wyboru betoniarki jest kształt mieszalnika. W pracy niedużej ekipy robotników bez problemu sprawdzi się betoniarka z mieszalnikiem bębnowym. Tego rodzaju urządzenie jest kompaktowe, a tym samym mobilne i wygodne dla małego zespołu pracowników. Mieszalnik betoniarki bębnowej może zapewnić także mniejsze zużycie energii elektrycznej, co jest rozwiązaniem ekonomicznym. Drugim rodzajem betoniarek są urządzenia posiadające mieszalnik kielichowy i z reguły mają zdecydowanie większe pojemności. Idealnie sprawdzają się na dużych i profesjonalnych placach budów. Można je spotkać wszędzie tam, gdzie trzeba wykonywać bardzo duże ilości zaprawy na przykład podczas budowy bloków i innych obiektów o większej powierzchni.  Pochylenie mieszalnika   Kolejnym elementem, na który chcemy zwrócić Twoja uwagę jest mechanizm przechylania. Możemy spotkać się z tym, że o wychyleniu bębna decyduje korba lub koło. Co to oznacza? Przechył mieszalnika betoniarki na korbę posiada przekładnię ślimakową, co powoduje z kolei, że do wyładunku zaprawy nie trzeba używać zbyt dużo siły. Wybierając opcję koła, konieczne będzie użycie hamulca ręcznego podczas wyrzucania zaprawy, co może być pewnym utrudnieniem jeśli zdecydujemy się na zakup betoniarki o dużej pojemności roboczej. Jedną z bardzo wygodnych i wydajnych betoniarek na korbę jest Altrad Belle BWE-190. Pojemność robocza wynosi tutaj 145 litrów, a wygodna korba umożliwia przechylenie bębna do dogodnego położenia bez wysiłku. Ponadto, urządzenie zostało wyposażone w wodoszczelny wyłącznik, duży otwór zasypowy czy też kryte łożysko bębna, co zapewnia nie tylko zwiększony komfort pracy, jak i trwałość.  Idealna betoniarka - na co jeszcze zwrócić uwagę? Jeśli planujesz zakup betoniarki, sprawdź także moc jej silnika. Odpowiednio duża moc zdecydowanie ułatwia pracę, ponieważ możemy wówczas najpierw napełniać bęben mieszanką, a dopiero w kolejnym kroku uruchomić betoniarkę. Jeśli z kolei moc jest nieduża, może zajść konieczność uruchomienia sprzętu przy jego niskim obciążeniu, a następnie dodawanie kolejnych składników mieszanki. Ponadto, zwróć uwagę na zasilanie - może być ono jednofazowe (230 V) i wówczas betoniarka będzie zużywała mniej prądu. Takie urządzenie można bez problemu podłączyć do zwykłego gniazdka elektrycznego. Drugą dostępną opcją jest zasilanie trójfazowe (380 V), które występuje w dużych pojemnościowo urządzeniach.   Zakup odpowiedniej betoniarki to inwestycja na lata. Dlatego warto korzystać z ofert renomowanych producentów, którzy poza udoskonalaniem parametrów swoich urządzeń, wprowadzają innowacyjne rozwiązania. Dzięki temu prace całej ekipy mogą być bardziej owocne. Betoniarka, która jest łatwa w obsłudze, nie wymaga użycia dużej siły i pozwala na uzyskanie dokładnie takich ilości materiału, których będziemy potrzebować, zapewni ciągłość prac na budowie oraz brak strat. Mamy nadzieję, że ten artykuł odpowiedział na pytanie jaką betoniarkę wybrać. Jeśli potrzebujesz konsultacji i profesjonalnego doradztwa, specjaliści z Norwit czekają na Twój telefon lub wiadomość! https://norwit.pl/197-oferty-specjalne-betoniarki  
    • Uwaga dotyczyła miejsca przed wjazdem OD STRONY DZIAŁKI, bo tak jak napisałam... brama nie może otwierać się na zewnątrz. Wydawało mi się to oczywiste. Zwykle wzdłuż ogrodzenia niczego poza krzewami się nie planuje, brama przesuwna więc w niczym nie będzie przeszkadzać.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...