Skocz do zawartości

Odchudzanie


Recommended Posts

Napisano
Cytat

gawel - a co stosowałeś? icon_rolleyes.gif



Generalnie to była koszmarna dieta tzn rozpoczynała się 1-3 dniową głodówka (tylko woda i nic więcej papierosy na życzenie i kawa bez cukru) A następnie Leciała po kolei zupa kapuściana i to co można było tam jeść. Owszem zupa po tygodniu doprowadzała do torsji i się już w ogóle wszystkiego odechciewało ale spadek wagi następował. Ja miałem stabilną wagę przez jakieś 15 lat wahała się pomiędzy 74-80 przy wzroście 183 to nie było źle ale raz że byłem młodszy (a hormony robia swoje) i paliłem papierosy. Po rzuceniu się zaczęło icon_sad.gif , ale za niedługo się skończy widzę światełko w tunelu i mam nadzieje że to nie jest metro icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

O co chodzi z tą zupą kapuścianą ?



Lepiej nie pytaj icon_mrgreen.gif

Especially for you Piczman

Dieta kapuściana.

Dieta kapuściana to dieta bardzo modna znana i szybka dieta. Jadłospis w tej diecie jest nieskomplikowany, a przygotowanie potraw bardzo proste. Dieta kapuściana znana jest także jako dieta szwedzka, dieta kalifornijska czy dieta kanadyjska. Stosowało już ją wiele gwiazd. Odchudzanie podczas tej diety nie wymaga wysiłku a już zwłaszcza dla tych, którzy lubią jeść kapustę. Ci, którzy stosowali tą dietę, mówią, że jest to nie tylko szybka dieta, ale i bardzo zdrowa, kapusta bowiem ma wiele cennych witamin. A więc schudnij dzięki kapuście. Możesz szybko schudnąć jedząc kapustę. W ciągu tygodnia można schudnąć nawet do 4-5 kilogramów.

Przepis na zupę kapuścianą:

- główka kapusty,

- 6 cebul, najlepiej ze szczypiorem,

- 2 zielone papryki,

- 6-12 pomidorów, lub 2 puszki pomidorów,

- pęczek selera naciowego,

- przyprawy: pieprz, pietruszka, curry, koper, oraz według uznania np bazylia, czosnek, estragon.

Pokrojone wszystkie warzywa (pomidory obrać ze skórki) wrzucić do garnka i zalać gotowaną wodą. Gotować, aż jarzyny będą miękkie. UWAGA: nie można zupy solić, nie można dodawać żadnych tłuszczy, ani bulionów. Taka porcja zupy wystarcza na około tydzień.

Zupę kapuścianą można jeść w dowolnych ilościach i o dowolnych porach. Najlepiej przechowywać ją w lodówce i małymi porcjami podgrzewać. W czasie stosowania siedmiodniowej diety według poniżej podanego rozkładu określonych posiłków nie można pić alkoholu, nie można pić gazowanej wody, nie można jeść chleba, mącznych produktów, żadnej soli, oraz tłuszczu. Można jeść ziemniaki i mięso, ale tylko według przepisu. Oczywiście jak każda dobra dieta - trzeba dużo pić wody, niesłodzonej herbaty, można kawę, soki owocowe i odtłuszczone mleko.

Dieta kapuściana - rozkład na 7 dni:

Dzień 1
Zupa kapuściana i owoce z wyjątkiem bananów.

Dzień 2
Zupa kapuściana i warzywa gotowane lub na surowo. Nie wolno jeść fasoli, kukurydzy, groszku i grochu. A najlepsze będą warzywa zielone. Nie wolno jeść owoców. Na obiadokolację dwa ziemianki ugotowane bez soli, ewentualne z dodatkiem masła.

Dzień 3
Zupa kapuściana, owoce i warzywa. Pomijamy banany i ziemniaki.

Dzień 4
Zupa kapuściana i trzy banany. Do tego można wypić dowolną ilość odtłuszczonego mleka.

Dzień 5
Zupa kapuściana, wołowina lub pierś z kurczaka i pomidory. Można zjeść o,25 - 0,5 kg mięsa i około 6 pomidorów. Z mięsa może to być także indyk bądź chuda ryba. Mięso należy ugotować lub zapiec bez tłuszczu. Zupa kapuściana musi być zjedzona chociaż raz.

Dzień 6
Zupa kapuściana, wołowina i warzywa głównie zielone. Wołowinę można zastąpić chudą rybą, piersią z kurczaka czy indyka.

Dzień 7
Zupa kapuściana, jarzyny oraz ugotowany ciemny ryż. Soki warzywne i woda do picia.

Pamiętaj, ta dieta opiera się głównie na jedzeniu kapusty, która zarówno surowa jak i kiszona jest cennym źródłem witaminy C, ma także szerokie właściwości lecznicze, pobudza pracę jelit, pobudza przewód pokarmowy do większej aktywności. Przede wszystkim kapusta jest bardzo mało kaloryczna

Cytat

etap zupy kapuścianej też mam za sobą... mimo że jadłam jej mnóstwo, to i tak wciąż byłam głodna icon_rolleyes.gif

a to światełko w tunelu kto zapalił? icon_wink.gif



Cóż że tak powiem lampka to już się żarzyła od dawana, ale nadszedł etap że to już jest lampa jak na radiowozie policyjnym. Poza tym trochę to do towarzystwa dla niektórych Forumowiczów (niepotrzebnie się zreszta odchudzających i zakompleksionych na tym punkcie nie wiedzieć czemu). W końcu cygan dał się do towarzystwa poświecić icon_mrgreen.gif
Napisano
Cytat

Na początku myślałem że 2 kg to niezauważalna zmiana, teraz wiem że duża.
A po 8 kg to już każdy Ci na ulicy mówi że schudłeś.
Warto się pomęczyć.



mnie zostało jeszcze jakieś 7 .... to wersja optymistyczna .... icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

Poza tym trochę to do towarzystwa dla niektórych Forumowiczów (niepotrzebnie się zreszta odchudzających i zakompleksionych na tym punkcie nie wiedzieć czemu).



jasne , jasne .... icon_razz.gif icon_lol.gif
Napisano
bry z wieczorka .... ależ mnie przycisnęło na słodkości .... icon_redface.gif
no to se zrobiłam na kolację budyń , bo mi jogurt z cynamonem i słodzikiem nie ugasił pragnienia na cukier ..... icon_lol.gif
oczywiście budyń dukana :

Budyń waniliowy - czerwone przypiski to moje ...
(2 porcje) - wyszło tak dużo , że do trzech barszczówek se nałożyłam - na jutro bedzie zimniusi z lodówy icon_mrgreen.gif

- 2 szklanki mleka - 0,5%
- 2 czubate łyżki skrobii kukurydzianej -i tutaj jest problem , bo to sie nazywa maizena .... co ja sie za tym zjeździłam sklepów to masakra - nigdzie nie ma , w końcu kupiłam w Czechach - sie toto w Czechach ukryło pod nazwą Gustin z firmy Dr.Oetker ... w Polsce ni huhu .... nigdzie ....
- łyżka słodziku- dałam 6 tabletek
- aromat waniliowy (kilka kropel) - dałam 10 śmietankowego

do garnuszka wlewamy 1,5szkl mleka i gotujemy. W międzyczasie w pozostałej 0,5szkl mleka mieszamy dokładnie skrobię, słodzik i aromat. Kiedy mleko w garnku już się zagotuje dolewamy naszą mieszankę i gotujemy jeszcze 3-4minuty. Przelewamy do salaterek i chłodzimy.

Wersja czekoladowa - dodatkowo dodać 2-3 łyżeczki kakao
Wersja śmietankowa - zamiast waniliowego dajemy aromat śmietankowy
Napisano
Cytat

no, a smak jaki? różni się bardzo od zwykłego gotowca ze sklepu?



kochana .... na takim głodzie cukrowym wciągnęłabym nosem i nie zauważyła różnicy ...... icon_lol.gif


a serio ..... słodzik zawsze da się wyczuć ... wszak to nie cukier , ma lekko gorzkawy jednak posmak icon_wink.gif .... ale za to zamiast "kilka kropel aromatu" dałam 10 śmietankowego .... i naprawdę - nie jest źle .... a nawet bardzo dobrze .... icon_biggrin.gif
Napisano
Daga Gustin widziałem w realu w Jankach. Zastanawiałem się co to może być. Mnie się dzisiaj zachciało coli, to sobie wypiłem. icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

Daga Gustin widziałem w realu w Jankach. Zastanawiałem się co to może być. Mnie się dzisiaj zachciało coli, to sobie wypiłem. icon_biggrin.gif



mam nadzieję , ze colę zero .... icon_biggrin.gif

w życiu bym się nie domyśliła, ze ten gustin to skrobia kukurydziana ...... i wcale się nie zdziwię , jeśli laski w sklepach też tego nie wiedzą..... a ja goopia zamiast wejść do każdego i po półkach sprawdzać to z powodu opadających sił - jeno pytałam .... chyba w mieście z 15 sklepów obskoczyłam i sie w końcu wkurzyłam i do Czech pojechałam .... icon_redface.gif
Napisano
Cytat

kochana .... na takim głodzie cukrowym wciągnęłabym nosem i nie zauważyła różnicy ...... icon_lol.gif


a serio ..... słodzik zawsze da się wyczuć ... wszak to nie cukier , ma lekko gorzkawy jednak posmak icon_wink.gif .... ale za to zamiast "kilka kropel aromatu" dałam 10 śmietankowego .... i naprawdę - nie jest źle .... a nawet bardzo dobrze .... icon_biggrin.gif



ze słodzikiem to ja już dawno budynie robię sobie, tyle, że na wierzch polewam jeszcze kilka kropel syropu icon_redface.gif i wtedy cel odchudzenia deseru mija się z celem, no ale bez tego to on był słabo jadalny icon_rolleyes.gif natomiast słodzik dodaje jeszcze do kawy ze śmietanką i tu mi pasuje i nie robi różnicy w smaku.

a cole zero, to nawet Dukan poleca, o ile pamiętam, ale ja na przykład, dużo tego wypić nie mogę, bo mi się takie "trzeszczące" zęby po niej robią. myślę, że to też zasługa słodzika.
Napisano
Cytat

mam nadzieję , ze colę zero .... icon_biggrin.gif

w życiu bym się nie domyśliła, ze ten gustin to skrobia kukurydziana ...... i wcale się nie zdziwię , jeśli laski w sklepach też tego nie wiedzą..... a ja goopia zamiast wejść do każdego i po półkach sprawdzać to z powodu opadających sił - jeno pytałam .... chyba w mieście z 15 sklepów obskoczyłam i sie w końcu wkurzyłam i do Czech pojechałam .... icon_redface.gif



No wiesz nie każdy jesttak zdeterminowany żeby po produkty dietetyczne jeździć za granicę. Loska latała kiedyś za PRLU du Paryża do fryzjera icon_mrgreen.gif . Kolę 0 sobie kupiłem.
Napisano
Cytat

ze słodzikiem to ja już dawno budynie robię sobie, tyle, że na wierzch polewam jeszcze kilka kropel syropu icon_redface.gif i wtedy cel odchudzenia deseru mija się z celem, no ale bez tego to on był słabo jadalny icon_rolleyes.gif natomiast słodzik dodaje jeszcze do kawy ze śmietanką i tu mi pasuje i nie robi różnicy w smaku.

a cole zero, to nawet Dukan poleca, o ile pamiętam, ale ja na przykład, dużo tego wypić nie mogę, bo mi się takie "trzeszczące" zęby po niej robią. myślę, że to też zasługa słodzika.



ja mam tak samo z tą colą .... icon_lol.gif
a kawę też od dawna słodzę słodzikiem ... i piję z mlekiem 2% a nie śmietanką.... icon_smile.gif


Cytat

No wiesz nie każdy jesttak zdeterminowany żeby po produkty dietetyczne jeździć za granicę. Loska latała kiedyś za PRLU du Paryża do fryzjera icon_mrgreen.gif . Kolę 0 sobie kupiłem.



no faktycznie ..... jeno do Czech to ja mam za darmo .... 3 kilosy ..... to nawet na kole bych mogła zajechać i wrócić w pół godziny .... icon_biggrin.gif
Napisano
wlazłam dziś na wagę rano ..... 66 kilo ..... icon_eek.gif
ludzie sie zaczynają pytać..... co robię że schudłam .... pani dziś w sklepie po urlopie wróciła i gały wytrzeszczyła ... kazała se dietę dukana wydrukować.... icon_lol.gif
a ja dziś dzionek proteinkowy ... na śniadanko salaterka budyniu dukanowego, i dwa jajca ... na obiad żech se wzięła chuda wędlinę i serek homo ... a na kolacje to jeszcze nie wiem co pochłone ... icon_biggrin.gif
piję nadal wode z aqua slim .... dużo wody .... icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

U mnie rewelacja, powoli ale efekt wymierny!



A jaką diete stosujesz jeśli to nie tajemnica?
Napisano
Cytat

A jaką diete stosujesz jeśli to nie tajemnica?




NWT - u mnie dała rezultaty. Z zaawansowanej lustrzycy II stopnia, teraz początki I stopnia, a na wydechu brak "objawów" icon_biggrin.gif
Napisano
u lekarza
- to bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- tak, biorę...
- a ile?
- ile... ile...... aż się najem! icon_mrgreen.gif


Dagmaro, gratuluję wyniku icon_smile.gif
i nie było tak źle, sama powiedz... można wytrzymać, właśnie dla tych szybkich efektów
a później można coś delikatnie zmienić, ważny ten początek - dla motywacji icon_smile.gif
Napisano
Cytat

u lekarza
- to bierze pani te tabletki na odchudzanie?
- tak, biorę...
- a ile?
- ile... ile...... aż się najem! icon_mrgreen.gif




niezłe, niezłe .... icon_mrgreen.gif

Cytat

Dagmaro, gratuluję wyniku icon_smile.gif
i nie było tak źle, sama powiedz... można wytrzymać, właśnie dla tych szybkich efektów
a później można coś delikatnie zmienić, ważny ten początek - dla motywacji icon_smile.gif



no tak .... teraz powolny spadek wagi .... ciuchy se kupie jak juz schudne ile trza ... na razie bede w tych wiszącyh chodzić.... trudno .... choć - dzis przymierzałam jeansy z zamierzchłych czasów .... jeszcze sa opięte ... jeszcze z 2 kilo i bedą dobre ... nie jest źle ... icon_biggrin.gif

a u Ciebie jak, Eluś?
Napisano
Cytat

a u Ciebie jak, Eluś?


też wprowadziłam na 4 dni same proteiny i wreszcie ruszyło...
a już myślałam rzucić to w cholerę i zrobić sobie jakąś orgię kulinarną, ogromną orgię icon_rolleyes.gif icon_lol.gif
Napisano
Cytat

też wprowadziłam na 4 dni same proteiny i wreszcie ruszyło...
a już myślałam rzucić to w cholerę i zrobić sobie jakąś orgię kulinarną, ogromną orgię icon_rolleyes.gif icon_lol.gif



Zrób normalną icon_mrgreen.gif jak zrzucisz przy okazji coś to potem przyjdzie czas na kulinarną
Napisano
Cytat

też wprowadziłam na 4 dni same proteiny i wreszcie ruszyło...
a już myślałam rzucić to w cholerę i zrobić sobie jakąś orgię kulinarną, ogromną orgię icon_rolleyes.gif icon_lol.gif



damy radę, Elcia ... damy radę ..... icon_smile.gif
Napisano
Cytat

Zrób normalną icon_mrgreen.gif jak zrzucisz przy okazji coś to potem przyjdzie czas na kulinarną


nago mam jeść? icon_eek.gif icon_wink.gif

gawel - a jak u Ciebie? co wybrałeś? też proteinową?
Napisano
Cytat

nago mam jeść? icon_eek.gif icon_wink.gif

gawel - a jak u Ciebie? co wybrałeś? też proteinową?



Tak dieta Dukana. Pasuje mi bardzo, na razie zacząłem piać z rana od jajek niedługo zacznę gdakać i znośc jajka może złote icon_mrgreen.gif . Tyle że jak zrobiłem ten test online to mi wyszło że mam byc na tej diecie 170 dni żeby osiągnąc wymarzone BMI. i potem jeszcze z x miesiecy na utrwalającej fazie 3 no cóż to sie może udać jak dożyje.
Napisano
Cytat

Tak dieta Dukana. Pasuje mi bardzo, na razie zacząłem piać z rana od jajek niedługo zacznę gdakać i znośc jajka może złote icon_mrgreen.gif .



tak jak i ja .... wsuwam średnio 30 jajek tygodniowo .... icon_rolleyes.gif
a to potencje powinnam mieć na max ..... hm ... coś tu nie halo .... icon_lol.gif

24,54 - tyle dzis wynosi moje BMI .... znaczy jest juz w normie , wedle wszelkich prawideł nie mam nadwagi .... to dlaczemu czuje sie jak słoń? icon_eek.gif icon_lol.gif
Napisano
upiekłam ciacho jogurtowe .... icon_mrgreen.gif .... coby sie w weekend nie rzucić na czekolade icon_redface.gif
oczywiście zmodyfikowałam ... daję przepis na pojedyńczą porcję , ale zrobiłam podwójną porcję .... bedzie na kilka dni .....

3 jajka
1 jogurt
słodzik
4 łyżki mazeiny
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka aromatu pomarańczowego

Jajka ubić z jogurtem, dodać słodzik, aromat pomarańczowy, mazeinę i proszek do pieczenia.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia i wlać ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C i piec 45 minut.

zrobiłam tak :
zmieszałam jajka, jogurt słodzik, maizene, proszek do pieczenia .....
podzieliłam to na trzy równe części i upiekłam w małych foremkach keksówkach jako trzy różne ciasta ....
z czego:
do jednej części dodałam łyżkę kakao
do drugiej łyżkę kakao i łyżeczkę olejku śmietankowego
do trzeciej części dodałam łyżeczkę olejku migdałowego ....




Napisano
daga, ty to wiesz jak człowiekowi apetytu narobić... zjadłabym se michę mazeiny... hmmm... /co to do diabła jest? icon_eek.gif / a poważnie - dzisiaj silne postanowienie niejedzenia bułków, chlebów, chałek i tym podobnych... przez weekend precz ziemniakom! na śniadanko serek wiejski lajt /i dalej mnie ssie/ ale w poniedziałek chyba czas ruszyć na jakieś jesienne zakupy...
Napisano
No Kochani zacząłem dietę Dukana w poniedziałek od rana do teraz mam - 3 kg icon_eek.gif. Jestem w pozytywnym szoku na prawdę, czuję się zmotywowany do dalszej kontynuacji. Dzięki Daga!!! icon_wink.gif

PS.
Katee

maizena to odstraszająca (dla konsumenta) nazwa mączki kukurydzianej. Słusznie robisz że rezygnujesz z pieczywa , przejdź na razowe luba vaze ale"niedmuchaną"
Napisano
Cytat

No Kochani zacząłem dietę Dukana w poniedziałek od rana do teraz mam - 3 kg icon_eek.gif. Jestem w pozytywnym szoku na prawdę, czuję się zmotywowany do dalszej kontynuacji. Dzięki Daga!!! icon_wink.gif



niezamaco .... nie ma to jak wspólna inicjatywa .... icon_wink.gif


Cytat

PS.
Katee

maizena to odstraszająca (dla konsumenta) nazwa mączki kukurydzianej. Słusznie robisz że rezygnujesz z pieczywa , przejdź na razowe luba vaze ale"niedmuchaną"



skrobii kukurydzianej , Piotr .... to duża różnica bo mączka kukurydziana jest niedozwolona w diecie dukana .... icon_wink.gif
Napisano
Cytat

niezamaco .... nie ma to jak wspólna inicjatywa .... icon_wink.gif




skrobii kukurydzianej , Piotr .... to duża różnica bo mączka kukurydziana jest niedozwolona w diecie dukana .... icon_wink.gif




Masz pewnie rację ale Odpuszczam sobie te kukurydzianości, obejdę się bez tego.
Napisano
Cytat

Masz pewnie rację ale Odpuszczam sobie te kukurydzianości, obejdę się bez tego.



ja właśnie nie bardzo ..... bo ja słodkości lubię ... więc zawsze muszę mieć gdzieś pod ręką kawałek ciasta dukanowskiego, albo budyń ... albo cuś .... icon_lol.gif

lecę robić obiadek ... dziś kurczak w warzywkach z piekarnika .... icon_biggrin.gif
Napisano
waga bez zmian .... 66 kilo .... biorąc pod uwagę, że zaczynając dietę 11 dni temu ważyłam 69 .... nie jest źle ..... 3 kilo w dół.... icon_smile.gif
mogłoby być więcej , ale zdaję sobie sprawę, ze niewiele w sumie mam do zrzucenia ..... poniżej 10 kilo - dla Dukana to jest niewielka nadwaga .... i właśnie te ostatnie kiloski są najtrudniejsze ..... najłatwiej się zrzuca te "większe" wagi ... icon_wink.gif

zauważam efekty pozytywne ... zmniejszenie obwodów i wagi .... ale także te negatywne : bóle głowy , ogólne osłabienie , obniżenie nastroju .... icon_rolleyes.gif

nic to , wytrwam ..... icon_biggrin.gif
Napisano
Daga jakie właściwie można jeść warzywa i co najważniejsze ile??? Wczoraj zjadłem trzy małe ogórki i 5 małych pomidorów, koperku i dymki nie liczę. Bo sie zastanawiam że może trzeba więcej żeby nie wyszło że cały czas jem tylko to białko
Napisano
Tak się zastanawiam nad używaniem w śladowych ilościach oczywiście oliwy bo jak dodam 1 łyżkę na kg potrawy tonie jest dużo (nie popryskam przecież patelni fornitem) poza tym oliwa nie ma węglowodanów na szczęście. To samo dotyczy śmietany jeżeli dodam 1 łyżkę 12% a są przecież i 9% to średnio wyjdzie malutko może z 0,5% to mniej niż Dekan pozwala (,< 4%)
Napisano
Cytat

Daga jakie właściwie można jeść warzywa i co najważniejsze ile??? Wczoraj zjadłem trzy małe ogórki i 5 małych pomidorów, koperku i dymki nie liczę. Bo sie zastanawiam że może trzeba więcej żeby nie wyszło że cały czas jem tylko to białko



jem tyle warzyw mniej więcej co i Ty ..... znaczy se sałatki robię przeważnie .... doczytam dokładnie wieczorkiem co i jak .... to podzielę się wiedzą.... icon_biggrin.gif

odnośnie tłuszczy o których pisałeś ..... nie używam .... nie brakuje mi .... wolę nie ryzykować.... icon_wink.gif
Napisano
Cytat

jem tyle warzyw mniej więcej co i Ty ..... znaczy se sałatki robię przeważnie .... doczytam dokładnie wieczorkiem co i jak .... to podzielę się wiedzą.... icon_biggrin.gif

odnośnie tłuszczy o których pisałeś ..... nie używam .... nie brakuje mi .... wolę nie ryzykować.... icon_wink.gif




Ty to potrafisz człowieka pocieszyć.... blink.gif icon_mrgreen.gif icon_biggrin.gif
Napisano
Cytat

Ty to potrafisz człowieka pocieszyć.... blink.gif icon_mrgreen.gif icon_biggrin.gif




icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif

Cytat

chciałam tylko powiedzieć, że kac u będących "na Dukanie" jest gigantyczny, umieram po prostu... sad.gif

aż się boję, co na zlocie będzie icon_cool.gif



Elka ... Ty mnie nie strasz .... wolę nie przeżywać pewnych sytuacji ponownie ..... icon_redface.gif
pozostaje - nie dopuścić do kaca .... icon_lol.gif

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...