-
Posty
3 186 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
80
Wszystko napisane przez aaaa
-
to nie takie proste, każde rozwiązanie ma plusy i minusy...do każdego trzeba i można trochę inaczej podejśc...
-
widzę, że trzeba się uzbroić w cierpliwość... w międzyczasie, starszy artykuł, ale dalej aktualny... http://nowadebata.pl/2012/01/27/cukrzyca-miazdzyca-nadcisnienie-jezdzcy-apokalipsy/
-
to nie ma znaczenia...nie ma tutaj żadnego aspektu finansowego - jedynie taki, że instalacja grzejnikowa może wyjść trochę taniej w instalacji niż podłogówka. W eksploatacji pewnie będzie na odwrót. Sterowanie stosuje się zwykle pogodowe lub pokojowe lub kombinację obydwu
-
Mylisz pojęcia....przecież jak dasz panele zamiast płytek, to myślisz, że to ciepło znika?? rozpływa się w prowietrzu czy jak - że piszesz o stracie energii a grzejniki nie są bardziej uniwersalnie, wręcz przeciwnie....
-
A jednak niektóre mity dalej są ciągle żywe... bez problemu podłogówka zapewni komfort cieplny, bez względu na region Polski... bez problemu możesz dawać panele gdzie tylko chcesz...
-
dokładnie tak jak u mnie...tylko że nie było potrzeby na metr korytować, 40-50cm wystarczyło (szerokośc 4m) - też glina w części sporej...po prawie 10 latach droga jest w bardzo dobrym stanie, trochę sąsiad co się obok buduje o korzysta z drogi ją rozjechał, jak skończy swoją budowę, to będziemy ja poprawiać...to trochę będzie kosztować, ale jest na lata....
-
niektóre głowice są(były) pozdejmowane...pisałem o tym wcześniej, ale może umknęło..
-
To oczywiste, że zużycie będzie większe...wcześniej grzałaś przeciwzamrożeniowo, teraz już w miarę normalnie...Rozkład temperatur.....tak jak Leszek pisał, sciągnąć te siłowniki i wyregulować rotametrami, inaczej się nie da. I to niestety musisz we własnym zakresie (ja mogę co najwyżej pokazać co i jak), bo bezwładność podłogówki jest na tyle duża, ze to trochę potrwa. Dopiero jak wszystko będzie ustawione, to wtedy dopiero podpinamy te regulatory. Tak chyba powinna wyglądać kolejność prac...teoretycznie można podłączyć od razu regulatory, ale mi się nie podoba takie rozwiązanie, całość na pewno będzie pracować mniej optymalnie
-
W oczekiwaniu na wpis Baszki ;), napiszę jeszcze tylko, że : 1) Obejrzałem sobie moją kotłownię - rurki w kotłowni Baszki są bez izolacji...sporo ciepła będzie tracone...dobrze by to było zrobić (oczywiście we własnym zakresie, za to w d*** kopnąć za to instalatora) 2) Załamujecie tutaj często ręce, jakie to Baszka ma problemy (z wykonawcami), ale szczerze mówiąc, sam mam u siebie sporo rzeczy zrobione nie tak jak bym sobie życzył, sporo zwyczajnie spartolone - różnica taka, że ja o tym nie piszę i nie "chwalę się" że coś mam skopane.... to wyżej, to zdjęcia z mojego archiwum, nie chce mi się cykać stanu aktualnego...
-
ile kosztuje życie w domu jednorodzinnym?
aaaa odpisał krzysiek102 w kategorii Eksperci Buderus - technika grzewcza
No, napisał wyraźnie - pod kątem eksploatacji i komfortu ogrzewania - pewnie miał na myśli, że jak niższe rachunki, to komfort większy...o kosztach inwestycyjnych nic nie pisał Dobrze wie, co trzeba podkreślić, a co dyskretnie przemilczeć -
takie skojarzenie - jak wczoraj byłem u Baszki, to pompy obiegowe były letnie lub zimne. Ale jak wyjeżdzałem, to ta od CWU była już wyraźnie ciepła/gorąca...pozostałe tylko ciepłe Więc jak najbardziej pompa ciepła, prawda?
-
@Leszek - tak, to ta na piętrze. Na tym rozdzielaczu na dole jest chyba tak samo (w sensie żadna dioda nie świeciła) Mimo że prezes nie znalazł fizycznie, a Basia twierdziła że nie ma czujnika na zewnątrz (pytałem o to) - to kocioł pokazywał temperaturę zewnętrzną w opcjach. Nawet się zgadzała z tym co mój stary gruchot (którym przyjechałem) pokazywał Krzywe grzewcze też są do ustawienia na kotle - tylko że....no właśnie....
-
@Leszek4 no właśnie, nie jest to na 100% pewne, a ja nie mam nawet miernika, żeby to sprawdzić...i nie mam z tym żadnego doświadczenia... Tak na oko - wydaje mi się że to wszystko jest podłączone...ale pewności nie mam - przyznam tez od razu, że tej listwie sterującej nie przyglądałem się pod tym kątem - czasu było mało i priorytety były inne Ale i tak decyzja w tej kwestii - należy do Baszki. Bo jeszcze taki temat - jak zdemontujemy te sterowniki, to pozostaje kwestia programowania kotła - ja sobie z tym dam radę, ale Baszka już niekoniecznie (jak pisałem, jest to mało intuicyjne)....w przypadku sterowników nastawiasz pracę ciągłą i nie musisz grzebać nic w ustawieniach...No i to wszystko już zamontowane...pościągasz to, to znowu malować trzeba
-
heh
-
Leszek, twoje wytłumaczenie mnie satysfakcjonuje, ale nie jestem do końca pewien. Zdjęcia były robione kiedy indziej - niektóre elektrozawory były ściągnięte - i na tych pętlach było dokładnie tak samo - tzn żadnej różnicy przy kręceniu. Generalnie zgadzam się z twoją sugestią - ale jak już Basia zapłaciła za te całe ustrojstwo, za te kręciołki i elektrozawory, to może lepiej to wszystko po prostu skończyć? Gdyby była przed instalacją, to przekonywałbym, że to niepotrzebny dodatkowy wydatek i żeby regulować na rotametrach (mam tak u siebie) ale teraz?!?
-
W rzeczywistości jest lepiej niż myślałem że będzie - tyle że robota nie skończona - nie podłączone czujnik pokojowe do siłowników i kocioł na domyślnych ustawieniach - przeciwzamrożeniowych. Instalacja częściowo odpowietrzona, z resztą Baszka powinna dać już sobie radę...mnie osobiście irytuje brak jakichkolwiek opisów na rozdzielaczu, bo nie wiadomo która rurka do którego pomieszczenia idzie. Gdyby były te opisy, to można by się pokusić o podlączenie tych sterowników (zakładając że te kabelki i sterowniki co wiszą na ścianie są dobrze połączone) Ciepłej wody też nie było, bo nie było ustawione grzanie CWU na kotle. Obłsuga kotła też mało intuicyjna (jak dla mnie) - ale te wszystkie niedogodności by nie było, gdyby instalacja była skończona... Basia obserwuj temperatury w pomieszczeniach, odpowietrz to do końca i daj znać... Aha, nie wiem dlaczego, ale jak kręciłem rotametrami, to w ogóle zero reakcji. Maksymalnie skręciłem, maksymalnie odkręciłem - zero różnicy. Kręciłem prawie wszystkimi - i wszędzie tak samo. U mnie to zupełnie inaczej wygląda....
-
Nie wiem jak to jest, ale zawsze jak wracam, to się nie umiem już doczekać następnego razu...
-
No my też już od dawna som, ale zostaliśmy od razu porwani w hm....rzeczywistość?!?
-
no.....
-
kończymy się pakować, jeszcze 1 sprawa po drodze do załatwienia...wyruszymy pewnie za godzinkę, planowany czas dotarcia na miejsce to 14-15 u nas warunki drogowe dobre...szerokiej drogim wszystkim i do zobaczenia na miejscu
-
Daga, to go skonfiguruj, żeby przez Maków prowadził... Afrodyta - źle masz (na mapce wyżej)...prowadzi dalej przez serpentyny - z Suchej Beskidzkiej masz jechać na Maków Podhalański, bo inaczej cię poprowadzi na serpentyny
-
dokładnie tak jak napisał bajbaga bo jeśli się nie mylę, to jadąc na na obrazku wyżej jedziesz właśnie przez "serpentyny"