Ależ brednie . Zna Pan pojęcie określenie "kompetencji ministra" ? Nie? Skoro nic nie wynika z funkcji ministerialnej w/g Pana, to po co ten urząd i cała Rada Ministrów idąc tym tokiem myślenia?
Oprócz inwektyw i nadętych frazesów, ja zauważam jeszcze kilka faktów bliższych nam na co dzień. Połowa dróg krajowych wymaga przeprowadzenia remontów, służba zdrowia nie żyje a już przeforsowano pomysł podniesienia składki zdrowotnej z dzisiejszych 9% na 12% , szkolnictwo leży a minister Cezary Brylantyna publicznie przyznaje się wczoraj w sejmie że nic nie wie na temat problemu plajty polskich kolei w podległym mu resorcie. To jest nie żaden liberalizm, tylko najzwyklejsza hipokryzja - według mnie.
Czytając wątpliwej wartości twórczość poetycką z postu#37 , oraz porównania szalonego nazisty-mordercy do kandydata na prezydenta - stwierdzam że dla mnie to niesmaczne i głupie - trudno. Najwyżej zostanę podobnie osądzony, co nie sprawi mi najmniejszego dyskomfortu jeśli oceniającym zostaniesz akurat Ty.
Zawsze decyzję mogę podejmować w ostatniej chwili - tak mam od lat z urlopami, feriami, spotkaniami. Teraz też tego sie trzymam - bo nie chcę być świnią i nawalić. Ale jest kierunek, plan i zrobię żeby być. Bez zbędnych wcześniejszych (jak kiedyś) deklaracji
zrobię żeby być - ni8ełatwe może się okazać ale bardzo bym chciał - naprawdę. Będę robił wszystko. Nie dzwonię o rezerwację - wezmę materac najwyżej- i już -
To jest bardzo dobry wątek. Będę umilał drogę kawałami, grał na gitarze, smarkał w chusteczki jednorazowe i zadawał duzo pytań osobistych. Jadę z Zabrza. Podjadę do Katowic, na S-kę i no.gdzie tam komu pasuje...........
Żeby było szybko i skutecznie - wziałem pistolet do ropowania, zalany impregnatem, dysza na największą mgiełkę ustawiona, kompresor - i wio. Po kilku dniach reapley w ten sam sposób Na 100% wstrzeliwało się mocno w drewno i czasu zużyłem mniej niż pędzlem. Na razie od lat 8 nie widzę zasinień, grzybicznych plam i całej reszty - znaczy zaimpregnowane skutecznie
Wiem ze autentyczna bo moja była bardzo podobna. Licznik 1972, legalizacja 1995, badanie ( z inicjatywy ZE nie mojej ) Tylko koszty większe bo "za nielegalny pobór energii" 3600zeta, plus wymiana licznika. 2 lata trwało kopanie się z "koniem" w sądach - ale wyrok mam prawomocny od lipca zeszłego roku. W kwietniu br. dostałem pismo że "nota obciążeniowa" zostaje cofnięte, co do licznika mam czekać na odrębne pismo. Tylko że ja już nie będę czekał i wnoszę pozew o zwrot nadpłaconej kwoty za energię przez 3 lata no i zadośćuczynienie by sie należało za zrobienie ze mnie złodzieja. (musiałem podczas ferii zimowych np: gnać nockę z Poronina na rozprawę i z powrotem)
błąd z tym naskoczeniem. Mój był wyprodukowany w 1972, legalizowany w 1995 no a w 2009 miałem kłopociki że ho,ho,ho,ho,ho,ho,ho,ho........ 4 rozprawy w sądzie, biegły powołany, świadkowie,,,,,,,,, Tak że nie do końca to prawda jest
Trefniś, no................. Skala odległości - rzut beretem - 100km moment - 3 chwile jedna chwila - 3 momenty............ Dzięki Jadę w tygodniu na Dolcan Ząbki - mój kochany Górnik To jest pewne. Reszta do przemyslenia i ustaleń.. -
wolno na "parapetówę" sprezentować zwierzątko? O kozie i kurze nie myślę. Chomik , królik, bocian, sarenka......tak myślę. Można? Albo kłącza lepiej, brzoskwinia młoda i nasionka do wysiania?
innych bardzo prywatnych nie odważę się Oczywiście to zdjęcie jest bez Prezesa - A że Maczki Bór to kopaliny - Barbórkę obchodzą jak najbardziej słusznie -
La, la, la, la ,l la , la - a ja znam prezesa Jacka kopalni Maczki Bór - i na jego karczmach bywam często zawsze od lat , la, la, la .............. A to właśnie z impy u Prezesa.... -
to było takie durne, postraszyć chciał, no nie wiem. Ja go żałuję - bo naprawdę był normalnym młodym facetem. Nikt nie wie do tej pory co sie stało. Dzisiaj go pochowali. Miał dopiero 24 lata, plany na przyszłośc, dziewczynę, psa, motocykl, pracę.............. Nie potrafi nikt tego zrozumieć. Należy go żałować, ja żałuję
baju, baju, wszystkiego najlepszego. Ja je kupowałem ze 3 lata temu - najtaniej po 9 zeta Idź Pan do Diabła.............. - Weź kable pochowaj zawczasu i energo żarówki choćby n-ki energo ale nie kupuj tego badziewia "niby słonecznego" plis