Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 933
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    519

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Musi. Wystarczy Ci metryka urządzenia piorunochronnego i wyniki pomiarów. W tych artykułach wszystko jest napisane.
  2. To co proponujesz, niewiele daje. Duże fragmenty kalenicy niechronione, o bocznych szczytach nawet nie wspominając. Szkoda zachodu. A co co za uziom? Jaki? Jakie ma parametry? Musisz wiedzieć, że o ile dla celów ochrony przeciwporażeniowej nie stawia się uziomowi zbyt wysokich wymagań, to dla celów ochrony odgromowej już tak Jego rezystancja winna być poniżej 10 omów.
  3. 1. Jeden zwód to o jeden za dużo i jeden za mało. Minimum to dwa. 2. Co oznacza "uziom zwodu" z "uziomem PE"? Podałem Ci linki, zapoznaj się z nomenklaturą. Zwód to zwód, od zwodu jest przewód odprowadzający, zacisk kontrolny, przewód uziemiający i uziom. A o uziomach jest tu: https://budujemydom.pl/instalacje/instalacja-odgromowa/a/23314-rodzaje-uziomow-uziom-otokowy-uziomy-pionowe I pudło. Uziom powinien być wspólny. Bez tego "jak walnie" tak jak piszesz, to skutki i tak będą groźniejsze. A od skutków jest ochrona przeciwprzepięciowa. Ponownie zalecam przeczytanie tego co napisałem w artykułach.
  4. Metalowe, czy drzewniane, rzecz bez znaczenia. I nawet odległość nie zawsze się zgadza. Gdybyś wiedział jak często piorun uderza np. w gzyms na bocznej ścianie, chociaż na dachu jest piorunochron... Na chłopską logikę go nie weźmiesz, jest nieobliczalny.
  5. tak nie całkiem... https://budujemydom.pl/instalacje/instalacja-odgromowa/a/23267-jak-sprawdzic-czy-instalacja-odgromowa-jest-niezbedna https://budujemydom.pl/instalacje/instalacja-odgromowa/a/23313-piorunochron-aktywny-wynalazek-czy-mit I jeszcze jedno https://budujemydom.pl/instalacje/instalacja-odgromowa/a/23314-rodzaje-uziomow-uziom-otokowy-uziomy-pionowe
  6. Spoko, połowa albo i więcej nie pisuje już, albo bardzo mało. i rzadko.Takie cholery się zrobili, że nawet na wódkę nie idzie ich namówić.
  7. Jak to co? Nie wiesz? Będziesz przez dwa lata ganiała z nimi na nauki i już! Po czym będziesz już wyksztolona. Znaczy wykształcona i wyszkolona.
  8. "Nic się nie dzieje" - po jakim czasie? Napisz jeszcze jakim cudem robisz próby na tak wielu rodzajach ścian? To jakieś doświadczenia?
  9. Wcale nie. Żerdzie dawały się wyszlifować w takim samym czasie jak strugiem elektrycznym. Sprawdzałem, miałem jedno i drugie. Jakość powierzchni też porównywalna. A cenną, dodatkową zaletą jest odmienny sposób trzymania narzędzia. Dzięki temu wymieniając je co jakiś czas nie męczyłem zbytnio rąk. Jak się cieplej zrobi, w tym roku czeka mnie to samo. Tak ze czterdzieści żerdzi oszlifować i pomalować jakimś drewnochronem.
  10. Pod warunkiem, że ściany są Twoje i ci na nich zależy.
  11. Równie dobry efekt mozna uzyskać tarczą na rzepy do wiertarki. Szlifowałem tym nawet żerdzie do płotu i dobrze szło. Zdjęcie z netu, u mnie nie ma tej nakretki w centrum, papier jest na rzepy.
  12. Człowieku, guzik mnie obchodzi czy jesteś klerykałem, pisiakiem, cyklistą, czy wręcz odwrotnie. A RODZINY do głupot nie mieszaj. Prawie codziennie widuję się z matką (mieszkającą samotnie), posiedzę z godzinkę, porozmawiamy, gdyż jej sąsiadki powymierały i rzadko ją ktoś odwiedza, ale nie chcę z nią mieszkać! Mam inny dom, pól kilometra dalej i tam przebywam, również sam. Bo mi tak dobrze! I mojej matce tak samo to odpowiada! To tyle z mojej strony, dyskusja z nawiedzonymi jest bezcelowa.
  13. Z goryczą? Nie rób kabaretu. Moja wypowiedź dotyczyła innych czasów, kiedy (prawie jak w cytowanych "Chłopach") taka opcja miała pewną realną podstawę, a była nią ziemia. Dziś jednak nawet ziemia już nią nie jest i nie ma niczego, co by taką podstawą było. Szkoda czasu i atłasu, jak mawiają szkolne dzieciaki.
  14. No, to chyba było jasne.
  15. Kupować możesz, ale na drugi dzień ściągajcie geodetę i podzielcie ją. Nawet jeśli wspólnikami będą brat, siostra i szwagier męża.
  16. 70 m2, 15 gniazdek... Ludzie, to jest XXI wiek! Ja mam mieszkanie 50 m2 a w nim ponad 50 gniazdek! Pytającemu więc odpowiadam, Jeśli chcesz zachować to co masz, to nie bierz się za remont, szkoda zachodu. A jeśli uważasz, że czas na zmiany, to Twoją instalację trzeba najpierw zaprojektować, aby móc ją wyceniać. I nie kieruj się dotychczasowymi warunkami technicznymi, one już nie istnieją i dostawcy energii chętnie godzą się już na 3 fazy w mieszkaniu, a wtedy nie będziesz miał problemów z użytkowaniem kuchenki indukcyjnej. Nawet jeśli jej nie masz dziś, to przecież kiedyś ona będzie, prawda? Będzie też wiele innych urzadzeń, które będzie trzeba zasilić! Wypadałoby również dostosować instalację do współczesnych wymagań prawnych, a szczególnie do wygody użytkowników. Również tej przyszłej. Dlatego też uważam, że pytanie jest źle postawione. Najpierw rozmowa o instalacji, zmianach koniecznych i tych nie całkiem, a dopiero potem próba wyceny.
  17. Bo już niejeden próbował zaplanować przyszłość dzieciom, w moim otoczeniu również. Co ciekawsze, najczęściej to byli ludzie, sami mający konflikty z własnymi rodzicami. Dlatego stawiali wielkie chalupy, aby dzieci były niby oddzielnie. Akurat! Dzieci miały to wszystko w cholerze i wyjechały w świat. Takim sposobem dom wielopokoleniowy umarł śmiercią naturalną. Więc o czym pisać?
  18. Jak się ma całą łazienkę wielkości 3 m kwadrat, to nie należy wybrzydzać.
  19. Gdybym narysował Ci jedyną możliwą drogę przebiegu rury odprowadzającej, to byś zwątpił. W kazdym razie, rura odpływowa znajduje się na wysokości prawego kolana osoby siedzącej, jakieś pół metra od niego. Spadek na całej długości odpływu to ok. 15-20 cm. W pewnym fragmencie nie dało się bez harmonijki.
  20. A pisał, że tu się też niczego nie dowie...
  21. No... nie wiem. Ja mam harmonijkę, ale odpływ jest oddalony od rury o ponad metr, inaczej się nie dało. I usytuowanie nie dające kątów dokładnych (ani 30, ani 60, ani 90 stopni).
  22. Pisze jak wół na samym początku
  23. No to poczytaj jeszcze tu https://www.leroymerlin.pl/lazienka/wc-kompakty,e378,l2723.html
  24. Rzeczywiście, z tym możesz mieć problem.
  25. Konkretnej? O czym? O zawracaniu kijem Wisły? Mnie uczyli, że samo mieszanie herbaty łyżeczką nie czyni jej słodszą. Trzeba wcześniej nasypać cukru. A tu ani herbaty, ani cukru, ani nawet szklanki z wodą. Wychodzi na to, że rośniesz powietrzem. Niczym balon.
×
×
  • Utwórz nowe...