Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Jakie macie takie najzwyklejsze, najprostsze sposoby na mniejsze zużycie prądu poza tym żeby gasic niepotrzebne światła? Wzięłam ostatnio sobie z energetyki taką broszurkę na ten temat i znalazłam tam kilka fajnych rad- może wiecie- ale np dotąd nie zwracałam uwagi na to że często sprzęt rtv miałam stale w stanie "czuwania" tzn z zapaloną dioda. A tam własnie o tym pisali. Nie używasz- wyłącz zupełnie. W stanie czuwania bierze prąd.. I tak sobie uświadamiam ile mam rzeczy w takim stanie czuwania.. piekarnik- stale chodzi na nim zegar. Mikrofala - tak samo (dziś ją wyłączyłam z gniazdka) . Okap- tez się świeci dioda. Ekspres do kawy- tak samo- dziś wyłączyłam z gniazdka. Jeśli pomyślę ile więcej mam jednak tu odbiorników prądu niż w bloku... tam kuchenkę miałam gazową- no to ok, zużywała zamiast prądu gaz. Ale tu mam turbinkę od kominka (działa kilka godzin na dobę- ale ok to wliczam w oszczedzanie na ogrzewaniu gazowym) , pompke od ogrzewania podłogowego, oczyszczalnię ścieków- tez bierze prąd (ale nie wywożę szamba więc tu na duuży plus) , alarm- stale migaja diody...jest tych odbiorników pradu bardzo dużo jednak....
Co do żarówek to zmieniam na energooszczedne te które często świecimy, te które tylko sporadycznie- narazie nie bo chyba jednak trzeba trochę śmiecić żeby się zwrócił koszt 10-krotnie droższej żarówki.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

może wiecie- ale np dotąd nie zwracałam uwagi na to że często sprzęt rtv miałam stale w stanie "czuwania" tzn z zapaloną dioda. A tam własnie o tym pisali. Nie używasz- wyłącz zupełnie. W stanie czuwania bierze prąd.. I tak sobie uświadamiam ile mam rzeczy w takim stanie czuwania...


Nie chcę gasić twego entuzjazmu, ale... większość urządzeń ma wprawdzie wyłącznik główny, ale zbyt częste jego używanie, to pewna awaria (tego właśnie wyłącznika). Współczesne urządzenia (w przeciwieństwie do starych TV) są bowiem tak skonstruowane, żeby działać w stanie czuwania. A naprawa zawsze będzie z twojej kieszeni.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy jaki sprzęt. Pobór mocy w stanie czuwania powinien być podany w instrukcji. Teraz współczesne sprzęty w rodzaju telewizora, wieży itp. mają zwykle znikome pobory prądu rzędu 1-2 W, czyli tak naprawdę pomijalne. Gorzej może być z komputerem - te potrafią niekiedy pobierać nawet 20-30 W gdy niby są wyłączone ale wtyczka jest w gnieździe. Co prawda nowsze płyty główne i zasilacze robi się już oszczędniejsze. Na to jest co prawda też prosty sposób - ja mam komputer monitor i wieżę podłączoną poprzez listwę przeciwprzepięciową z własnym wyłącznikiem. Jedno "pstryk" i odcinasz całkowicie zasilanie od kilku sprzętów. Co prawda rozłączam głównie ze względu na eliminację zagrożenia przepięciami z sieci, ale i problem niepotrzebnego poboru prądu się w ten sposób rozwiązuje.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie popadajcie w paranoje ,wszelkie naprawy sądroższe od tego czuwania i swiecącej 1Watowej diudki czy tez wyswietlaczna o mocy 0.000000 na koncu nic Wata i druga sprawa to jakoś sobie niewyobrażam aby w domu nie swieciło czuwanie gdzies na telewizorze czy nie swieciło cos w kuchni to norma a zuzyncie moze za 10zł rocznie fakt ale zawsze mozna zrezygnowac z szuszarki i poczekać az włosy beda suche ,mozna zrezygnować z żelazka bo nie szytko musi byc na blache wyprasowane ,zawsze mozna lac do czajnika wody na dwie szklanki a nie na 8 jak robimy tylko 2 ,i tak mozna wymieniac i wiecie co smiac sie chce jak ludzie pisza o diudkach a naprzykład kazdą bluzke piorą osobno bo cos tam i na tydzień wychodzi 10 prań w automacie ,to o czym napisałem daje realne osczednosci w wymiarze od 200-500zł rocznie i warto o tym pomyśleć a nie rozp[aczać nad swiatełkami w sprzecie agd a naprawa min 100zł wrazie czego
a co do żarówek jak ktoś lubi swiatło tak jak Ja gzie dom rozswietlony min 20 świetlówkami w trybie ciagłym to oczywiscie ze trzeba zainwestować w swietłowki ,ale jak ktoś ma manie gaszenia i zapalania to niech da sobie spokój
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie popadajcie w paranoje ,wszelkie naprawy sądroższe od tego czuwania i swiecącej 1Watowej diudki czy tez wyswietlaczna o mocy 0.000000 na koncu nic Wata i druga sprawa to jakoś sobie niewyobrażam aby w domu nie swieciło czuwanie gdzies na telewizorze czy nie swieciło cos w kuchni to norma a zuzyncie moze za 10zł rocznie fakt ale zawsze mozna zrezygnowac z szuszarki i poczekać az włosy beda suche ,mozna zrezygnować z żelazka bo nie szytko musi byc na blache wyprasowane ,zawsze mozna lac do czajnika wody na dwie szklanki a nie na 8 jak robimy tylko 2 ,i tak mozna wymieniac i wiecie co smiac sie chce jak ludzie pisza o diudkach a naprzykład kazdą bluzke piorą osobno bo cos tam i na tydzień wychodzi 10 prań w automacie ,to o czym napisałem daje realne osczednosci w wymiarze od 200-500zł rocznie i warto o tym pomyśleć a nie rozp[aczać nad swiatełkami w sprzecie agd a naprawa min 100zł wrazie czego
a co do żarówek jak ktoś lubi swiatło tak jak Ja gzie dom rozswietlony min 20 świetlówkami w trybie ciagłym to oczywiscie ze trzeba zainwestować w swietłowki ,ale jak ktoś ma manie gaszenia i zapalania to niech da sobie spokój



Święta racja! To 10 zł rocznie wyjdzie przy zużyciu ok 2 W, teraz często sprzęty mają zużycie w stanie czuwania poniżej 1 W. A jak ktoś jest taki oszczędny, to niech zamiast tego wypije rocznie ze dwa piwa mniej icon_smile.gif
Jak pisałem ja problem wyłączania przynajmniej części sprzętów mam załatwiony dzięki wspólnym listwom - choć wyłaczam ze względów bezpieczeństwa, a nie zużycia prądu.
I przede wszystkim nie ma co popadać w przesadę - tak jakm z administracyjnymi zakazami używania klasycznych żarówek większej mocy. A w miejscach gdzie często włącza się światło tylko na chwilę, wilgotnych, zapylonych (uszkodzenia) albo na mrozie stosowanie energoszczędnych świetlówek to bzdura.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Ten wątek dobrze koresponduje z tematem wycofywania zwykłych żarówek. Mam wrażenie , że w ramach dość doktrynersko pojmowanej oszczedności można raczej ponieść straty. Zaoszczędzimy kilkanaście zł odcinając wszystko od prądu a potem wydamy kilkadziesiąt lub więcej choćby na jedną naprawę. Mojej znaajomej też ostatnio wyłącznik w telewizorze odmówił działania - na szczęście dało się go jeszcze jakoś włączyć i teraz cały czas jest w stanie czuwania - guzika już nikt nie rusza.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszyscy piszą ostatnio o oszczędnościach, bo trzeba dbać o ekologię, bo efekt cieplarniany. A to znalazłam dzisiaj na stronie:

http://www.pardon.pl/artykul/5132/najwieks...stwo_w_historii

Największe oszustwo w historii?

John Coleman, legendarny założyciel telewizyjnego kanału meteo The Weather Channel, zwrócił się z listem otwartym do obrońców środowiska. Apeluje w nim, by nie robili ludziom wody z mózgu.

Otóż Coleman sugeruje, że cała kampania przeciwko "globalnemu ociepleniu", za którą Al Gore dostał nawet nagrodę Nobla, skierowana jest tak naprawdę wyłącznie przeciwko paliwom
kopalnym. I ma za zadanie "odzwyczaić" od nich ludzi, w obliczu faktu, że są one na wyczerpaniu.

Opowieści o zagrożonym bezpieczeństwie Ziemi, któremu winien jest człowiek, miałyby
więc umożliwić łagodne przejście od kończących się ropy i gazu do innych źródeł energii. Jak łatwo się domyślić, list Colemana przeszedł niezauważony. Inaczej niż "oficjalne" poglądy Ala Gore'a.

Niezależni naukowcy przedstawili przekonywające dowody, że podstawa waszej argumentacji, podwyższona ilość dwutlenku węgla w atmosferze, która powoduje nieodwracalny wzrost temperatury, jest wątpliwa. Wszystkim z szeroko nagłaśnianych "oznak globalnego ocieplenia" dowiedziono przesadę, brak związku z problemem, albo wręcz fałszywość. W klimacie występują normalne zmiany, uzależnione przede wszystkim od cykli aktywności słonecznej.

Odkąd Słońce przeszło z fazy aktywnej lat '90 do obecnej fazy pasywnej, zahamowaniu i odwróceniu ulegają zmiany, będące jakoby oznakami globalnego ocieplenia. Na przykład cofanie się lodowców, topnienie lodów
Arktyki, rosnący poziom oceanów, liczniejsze susze i huragany. Wszystko to jest częścią naturalnych zmian klimatycznych.

Przepowiadana plaga huraganów nie nastąpiła. Katrina okazała się wypadkiem jednostkowym. Susze są odwracalne. Lodowce się stabilizują, zaś czapa lodowa Arktyki wraca do normy.

Coleman prosi ekologów, by w związku z tym przestali ludzi straszyć. Zaś miłość do Ziemi połączyli z miłością do istot ludzkich - oraz poziomu życia, do którego są przyzwyczajone.

Oczywiście Coleman nie dostanie za swe poglądy nagrody Nobla. Nie ma też tyle pieniędzy
i personelu, co Al Gore. Mimo to - patrząc trzeźwo - w sprawie "globalnego ocieplenia" wierzymy na słowo tym naukowcom, których poglądy są bardziej nagłaśniane w mediach. Z niczego nie wynika, że to akurat oni mają rację. Ich słów nie sposób zweryfikować. Tym bardziej, że istnieją naukowcy równie poważni, którzy twierdzą coś wręcz przeciwnego.

Coleman jest zdania, że "globalne ocieplenie" to największe oszustwo w historii, stworzone na podstawie zmanipulowanych danych
długoterminowych. Sądzi, że iluzję gwałtownie postępującego ocieplenia klimatu stworzono w celach politycznych. Oraz, że zawali się ona za 10-20 lat, gdy żadna z zapowiadanych katastrof nie nastąpi.

Zobaczymy. Lecz nawet jeśli, mający dziś 73 lata Coleman zapewne tego nie doczeka. A politycy wymyślą jakieś mało poważne usprawiedliwienie, które powtarzane dostatecznie często stanie się wręcz oczywiste.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No proszę jakiś rozsądny człowiek. Ja za to kilka lat temu trafiłem na tekst polskiego klimatologa, który na podstawie badań warstw lądolodu udowadniał, że zmiany klimatu na ziemi zachodzą cyklicznie, w długich okresach i nie mają wiele wspólnego z człowiekiem lecz ze zmianami aktywności słońca.
Zresztą mamy sporo świadectw, że klimat jeszcze w X-XI w. był cieplejszy niż teraz, potem nastąpił okres ochłodzenia kończący się u schyłku XVIII w. Na razie znów jesteśmy w fazie ocieplenia.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jakie macie takie najzwyklejsze, najprostsze sposoby na mniejsze zużycie prądu poza tym żeby gasic niepotrzebne światła?




Jestem ciekawy czy da się na tym cokolwiek zaoszczędzić icon_smile.gif


Chodzi o czajniki bezprzewodowe .

Czajniki produkowane są :

ze zbiornikiem z tworzywa -> http://www.officedepot.pl/catalog/catalogS...N&id=118370
zbiornik z tworzywa w jakimś stopniu izoluje wodę woda stygnie wolniej

oraz ze zbiornikiem z metalu -> http://www.officedepot.pl/catalog/catalogS...N&id=440330
wiadomo że w tych woda pozostając po zagotowaniu najszybciej stygnie

Ale nie jest jeszcze wersja czajnika w termosie i ten czajnik najdłużej utrzymuje ciepłą wodę po zagotowaniu, ma nawet opcje utrzymywania jej non-stop gorącej .

Pytanie jest takie co jest bardziej ekonomiczne gotowanie spontaniczne wody i bardzo często część wody pozostająca w czajniku stygnie więc gotujemy ją ponownie ,czy przechowując ją w termosie-czajniku i dogrzewając możemy na tym zaoszczędzić icon_confused.gif: icon_smile.gif

czajnik bezprzewodowy-> http://e-planet.pl/strona,produkt,id,84201,kat,119.html

kontra czajniko-termos -> http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
...z drugiej strony liczenie oszczędności przez pryzmat własnej kieszeni może się wydać znikome i nie warte zachodu. Ale nie chodzi tu o parę złotych rocznie w kieszeni każdego z nas. Licząc ułamki Watów w skali globalnej efekt musi być ogromny i to jest chyba myśl przewodnia. Kampanię na rzecz rezygnacji z żarówek można tłumaczyć interesem lobbystów, ale kampanię na rzecz oszczędności prądu już chyba nie. icon_idea.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jestem ciekawy czy da się na tym cokolwiek zaoszczędzić icon_smile.gif


Chodzi o czajniki bezprzewodowe .

Czajniki produkowane są :

ze zbiornikiem z tworzywa -> http://www.officedepot.pl/catalog/catalogS...N&id=118370
zbiornik z tworzywa w jakimś stopniu izoluje wodę woda stygnie wolniej

oraz ze zbiornikiem z metalu -> http://www.officedepot.pl/catalog/catalogS...N&id=440330
wiadomo że w tych woda pozostając po zagotowaniu najszybciej stygnie

Ale nie jest jeszcze wersja czajnika w termosie i ten czajnik najdłużej utrzymuje ciepłą wodę po zagotowaniu, ma nawet opcje utrzymywania jej non-stop gorącej .

Pytanie jest takie co jest bardziej ekonomiczne gotowanie spontaniczne wody i bardzo często część wody pozostająca w czajniku stygnie więc gotujemy ją ponownie ,czy przechowując ją w termosie-czajniku i dogrzewając możemy na tym zaoszczędzić icon_confused.gif: icon_smile.gif

czajnik bezprzewodowy-> http://e-planet.pl/strona,produkt,id,84201,kat,119.html

kontra czajniko-termos -> http://www.agdom.pl/shop/pr2x647.html




Zapomniałeś jeszcze o jednej opcji - czajnik szklany. Sam mam taki. Dla ścisłości to pokrywa i uchwyt jest z tworzywa, a dno stalowe. Widziałem też ostatnio czajniki ceramiczne. Ja co prawda kupiłem ten a nie inny, bo łatwo go utrzymać w czystości, zresztą jego przezroczystość to niejako wymusza. A widzieliście jak wygląda wnętrze czajnika po kilku miesiącach użytkowania?
Ponadto nie mam zaufania do plastiku z którego są robione cajniki, co z tego tworzywa przechodzi do wody w wysokiej temp., to pewnie i sami Chińczycy, którzy je robią nie wiedzą.
A co do energooszczędności, to najlepiej gotować tyle wody ile potrzeba, przechowywanie ciepłej pod tym względem nie jest dobrym pomysłem. Zasada jak z ogrzewaczem przepływowym - grzejemy intensywnie ale krótko.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ładny jest ten czajniko-termos i kupiłbym go bez patrzenia, czy jest oszczędny icon_smile.gif




Właśnie go kupiłem i testuję 2 dzień .Ale może jest ktoś kto przeliczył by to teoretycznie icon_smile.gif

Jak na razie jest na + nie ma pary w trakcie gotowania ,szybko się wyłącza jak tylko woda zacznie wrzeć , zobaczymy co będzie z rachunkiem za prąd .

Miałem czajnik 2200W ale się już wyeksploatował . Obawiałem się ze czajnik z grzałką 1200W będzie bardzo długo grzał wodę ale o dziwo jest dobrze ,prawdopodobnie dlatego ze czajnik nie musi ogrzewać otoczenia w trakcie zagotowywania wody .


Czajnik 2000W może zjeść i z 10A, trzeba tez powiedzieć, że na "starcie" wartości prądów są większe.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Właśnie go kupiłem i testuję 2 dzień .Ale może jest ktoś kto przeliczył by to teoretycznie icon_smile.gif

Jak na razie jest na + nie ma pary w trakcie gotowania ,szybko się wyłącza jak tylko woda zacznie wrzeć , zobaczymy co będzie z rachunkiem za prąd .

Miałem czajnik 2200W ale się już wyeksploatował . Obawiałem się ze czajnik z grzałką 1200W będzie bardzo długo grzał wodę ale o dziwo jest dobrze ,prawdopodobnie dlatego ze czajnik nie musi ogrzewać otoczenia w trakcie zagotowywania wody .


Czajnik 2000W może zjeść i z 10A, trzeba tez powiedzieć, że na "starcie" wartości prądów są większe.


przy duzych stratach ciepła podczas przygotowywania wody to im moc grzałki wieksza tym grzanie bardziej ekonomiczne ,
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zależy jak używasz czajnika czy grzałka działa, tylko gdy gotujesz wodę, czy też jest uruchamiana częściej, by stale utrzymywać wodę gorącą - z twojego opisu wynika, że taki tryb pracy czajnika-termosu też jest.
Ogólnie im mniejsze straty ciepła do otoczenia tym lepiej, a ścianki jak w termosie zapewniają dobrą izolację. Ile dokładnie się dzięki temu zyska, to nie wiem, bo trzeba by znać dokładne wartości strat ciepła w zwykłym czajniku i czajniku termosie, a tego pewnie nikt nie mierzył.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zależy jak używasz czajnika czy grzałka działa, tylko gdy gotujesz wodę, czy też jest uruchamiana częściej, by stale utrzymywać wodę gorącą - z twojego opisu wynika, że taki tryb pracy czajnika-termosu też jest.
Ogólnie im mniejsze straty ciepła do otoczenia tym lepiej, a ścianki jak w termosie zapewniają dobrą izolację. Ile dokładnie się dzięki temu zyska, to nie wiem, bo trzeba by znać dokładne wartości strat ciepła w zwykłym czajniku i czajniku termosie, a tego pewnie nikt nie mierzył.



Jest to nieźle rozwiązane bo po zagotowaniu się wody czajnik automatycznie przechodzi
na tryb podgrzewania,ale gdy się podniesie czajnik z podstawki żeby zalać np. herbatę po wstawieniu z powrotem na podstawkę podgrzewanie już nie działa trzeba je włączyć ręcznie .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jest to nieźle rozwiązane bo po zagotowaniu się wody czajnik automatycznie przechodzi
na tryb podgrzewania,ale gdy się podniesie czajnik z podstawki żeby zalać np. herbatę po wstawieniu z powrotem na podstawkę podgrzewanie już nie działa trzeba je włączyć ręcznie .



To nawet rozsądnie. Raczej jest to w takim razie pomyślane jako rozwiązanie dla zapominalskich, którym wyleciało z głowy, że wstawili wodę. Oczywiście najoszczędniej nawet w tym czajniku zagotować tyle wody ile potrzeba, wykorzystać od razu po zagotowaniu, a nie utrzymywać gorącą. Czasem sobie myślę, że przydałby się i przy czajniku elektr. jakiś gwizdek ew. brzęczyk, przypominający, że zaqgotowała się woda.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To nawet rozsądnie. Raczej jest to w takim razie pomyślane jako rozwiązanie dla zapominalskich, którym wyleciało z głowy, że wstawili wodę. Oczywiście najoszczędniej nawet w tym czajniku zagotować tyle wody ile potrzeba, wykorzystać od razu po zagotowaniu, a nie utrzymywać gorącą. Czasem sobie myślę, że przydałby się i przy czajniku elektr. jakiś gwizdek ew. brzęczyk, przypominający, że zaqgotowała się woda.



Może to jest patent z tym brzęczkiem a Pan go oddaje za darmochę icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy na patent się to nadaje icon_smile.gif Tak sobie tylko pomyślałem, że możnaby zrobić taki brzęczyk zintegrowany z podstawką - w końcu zasilanie i tak jest. Dźwięk mógłby nawet być regulowanej głośności i np. z melodyjką do wyboru - jak w dzwonkach do drzwi. Przy dzisiejszych cenach elektroniki pewnie koszt byłby groszowy.
Klasyczny gwizdek raczej odpada - woda w czajniku elektrycznym wrze b. krótko, więc zaraz by umilkł.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 4 lata temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • W mieszkaniu z lat 80' tych zdjąłem starą klepkę oraz PCV i chcę wyrównać posadzkę usuwając resztki starych klejów. Planuję kupić jakąś frezarkę lub szlifierkę. Sprzęt ma być też zdolny do zdarcia tynków wykonanych z piasku przy małym udziale cementu.   Poproszę o radę, co kupić budżetowo - amatorsko.    Czy ten model da radę?   https://www.leroymerlin.pl/elektronarzedzia/szlifierki-polerki-strugi/szlifierki-do-gipsu/szlifierka-do-betonu-1100-w-180-mm-matrix,p460395,l1672.html    
    • Witam forumowiczów,   Mam pytanie dotyczące orientacyjnego kosztu budowy domu jednorodzinnego według projektu https://www.domoweklimaty.pl/projekt/projekt-domu-samba   Dom ma około 150m2 powierzchni użytkowej. Ile może kosztować budowa do stanu surowego otwartego?   Pozdrawiam
    • skoro tak do tego podchodzisz, to może sugerować, że każdy cię wydyma na kasie na każdym etapie. Jeśli nie masz pojęcia o tej nieruchomości, poza zdjęciem i ceną, to po prostu to napisz. Ale wówczas nikt ci nie odpowie na pytanie "Czy da radę zrobić coś współczesnego z czegoś takiego jak na zdjęciach, w rozsądnych kosztach?" Nie jesteśmy wróżkami.  
    • Przyznasz, że to nie wiele mowi o tym domu, bo jeszcze mniej widoczny. Czy ma piwnice, jakie, jaki stan?; jaki podział w środk, czy ci odpowiada? Czy parter ci wystarczy, a może zamiast stryszku - poddasze? Okna pewnie do wymiany, ale czy miejsce ich i wielkość jest OK? Kuchnia, łazienka - wielkość, położenie - odpowiada? Jakie ogrzewanie? Jaki jest stan w środku - sucho, czy wilgoć, grzyb?   Takie pytania powinieneś rozwiązać - no i sam wiesz, pewnie, co potrzebujesz jeszcze. Hobby, gabinet, miejsce do pracy, warsztat, czy siłownia, oranżeria, większy salon, taras - to następne pytania. Może pokój gościnny dla odwiedzającego - jednym słowem musisz mieć program swojego zapotrzebowania - i wtedy porównać, jak to się da zrealizować z tym budynkiem. Czy warto go modernizować - czy nie.   Jak z cegły - to konstrukcja powinna być niezła, budulec ścian też. Stropy pewnie wylewane, żelbetowe - jesli nie ugięte, powinny być OK. Jeśli wilgoci większej w piwnicy nie ma - to super. Dachem bym sie nie przejmował, chyba że nie chcesz go przebudowywać.  
    • Dom jest identyczny jak ten obok , czerwona  cegła tylko obrzucony tynkiem
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...