Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Pomocnik

Kuchnia otwarta czy zamknięta?

Recommended Posts

To, czy będziemy dobrze się czuli w naszej kuchni, zależy przede wszystkim od możliwości wygodnego i bezpiecznego korzystania z niej; możliwości dostosowanych do naszych rzeczywistych potrzeb.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/wystroj-wnetrz/kuchnia/a/8013-kuchnia-otwarta-czy-zamknieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miku
O proszę, plusem kuchni zamkniętej ma być to, że "kuchenne zapachy nie będą przedostawały się do salonu", ale przecież to sama słodycz, kiedy zapachy pysznych gotowanych potraw mogą zachęcać do zjedzenia już w salonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Monika
Zgadzam się, że zapachy z kuchni potrafią pobudzic apetyt i z niecierpliwościa sie na nie czeka. A co w momencie jak nam się cos przypali, albo smażymy rybę...? Cały dzien bedzie nam towarzyszył ten raczej kiepski zapach. To tak apropo otwartych kuchni. Ogólnie nie mam nic przeciwko, nawet podobaja mi sie taki kuchnie. Designerzy nawet potrafią tak zatrzeć granice kuchni i salony, że stawiają do salonu niebanalne lodówki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Maeve
A ja bym właśnie chciała otwartą, bo tak naprawdę nowoczesne okapy radzą sobie doskonale z problemem zapachów, a możliwość bycia z rodziną mimo krzątania się przy garnkach jest bardzo fajna :) No i można wtedy bardzo elegancką kuchnię urządzić, żeby pasowała do salonu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my z żonką postawiliśmy na otwartą kuchnię -- między salonem a kuchnią jest jeszcze taka przestrzeń która ma funkcjonować jako jadalnia ( duże słowa bo to tylko stół i 6 krzeseł icon_biggrin.gif ) -- argumenty za to pełna integracja, jak robisz coś w kuchni to nie odcinasz się czy to od rodziny siedzącej w salonie czy to od gości itd . Komfort przestrzeni i otwartego pomieszczenia tez robi swoje - za minus uznaje się to ze to opcja dla dbających o porządek i czystość bo ciągle jest wszystko na widoku jak mamy gości albo jak nas współmałżonek chce podrażnić i czepia się bałaganu icon_biggrin.gif
ale jak ze wszystkim to temat gustu a o gustach się nie dyskutuje icon_biggrin.gif
pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kanarek
Dla mnie odseparowanie kuchni od reszty pomieszczeń daje gwarancję względnej ciszy przy np. oglądaniu telewizji lub słuchaniu muzyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malwa
Ja mam całkiem inne rozwiązanie u Siebie - kuchnie od salonu mam przedzieloną drzwiami suwanymi, takimi jak do szafy - zresztą zamawiane u producenta - Komandor. Kuchnie otwartą mam kiedy jest potrzeba;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Otwarta czy nieotwarta - najważniejsze żeby było z niej blisko do jadalni i w razie sytuacji także do salonu. Ktoś kto dużo gotuje wie, że nawet najlepszy okap nie usunie niektórych zapachów. W życiu codziennym kuchnia wygląda inaczej niż w katalogu i jeśli się jej używa to ryzykowne jest stwierdzenie, że wygląda ona elegancko. Zdobić salon to może kominek, ładne meble, telewizor, jakaś "sztuka" ... Ja skłaniam się do kuchni wymkniętej, niewidocznej z salonu ale znajdującej się możliwie jak najbliżej icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zalezy od stylu zycia, nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Mnie odpowiada kuchnia oddzielona, ale nie do konca - mam szerokie przejscie, bez drzwi. Nikt nie ma poczucia odizolowania, ale tez mozna rozgardiasz kuchenny ukryc za sciana. Co nie znaczy ze kazdy musi lubic to samo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja mam całkiem inne rozwiązanie u Siebie - kuchnie od salonu mam przedzieloną drzwiami suwanymi, takimi jak do szafy - zresztą zamawiane u producenta - Komandor. Kuchnie otwartą mam kiedy jest potrzeba;).



Dokładnie. My mamy drzwi przesuwne szklane i w dodatku schowane w ścianę, więc nikomu nie przeszkadzają. Drogie jak diabli, ale instalatorzy mówili, że jeśli w fazie projektu się je instaluje to jest dużo taniej. Takie drzwi można otworzyć kiedy się chce a nawet przy zamknietych i tak widać np. co dzieci robią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dokładnie. My mamy drzwi przesuwne szklane i w dodatku schowane w ścianę, więc nikomu nie przeszkadzają. Drogie jak diabli, ale instalatorzy mówili, że jeśli w fazie projektu się je instaluje to jest dużo taniej.


tez mam takie icon_biggrin.gif icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Hanna
Też z Komandora? bo ja właśnie remontuje dom i też myślałam o takich drzwiach ale nie wiedziałam kto może coś takiego zrobić..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dokładnie. My mamy drzwi przesuwne szklane i w dodatku schowane w ścianę, więc nikomu nie przeszkadzają. Drogie jak diabli, ale instalatorzy mówili, że jeśli w fazie projektu się je instaluje to jest dużo taniej. Takie drzwi można otworzyć kiedy się chce a nawet przy zamknietych i tak widać np. co dzieci robią.


Kuba Refer mógłbyś pochwalić się tym rozwiązaniem np na zdjęciu? Też myślałam o takim wariancie, niekoniecznie w opcji przeszklonej ale chowanej w ścianę icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przy kuchni otwartej musi być porządek.
Doskonale sprawdzają się szafki z roletami stojące na blacie, które wystarczy zasunąć i nie widać bałaganu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My w tej chwili w mieszkaniu mamy kuchnie zamknietą, po przeciwległej stronie korytarza w stosunku do salonu. Ja zawsze jeszcze cos doprawiam, przekladam itp. jak sa juz goscie, dlatego wkurza mnie to, ze czesto stercze sama w tej kuchni, gdy reszta gosci jest w salonie. W domu kuchnia i salon to jedno pomieszczenie. Nie do konca tak chcialam, jednak stawiania jakis scianek, oddzielanie drzwiami, nie wchodzi w gre, gdyz pomieszczenie w sumie ma 35m, a to moim zdaniem za malo na probe czesciowego rozdzielenia tych pomieszczen. Jednak jestem dobrej mysli, styl jaki preferuje pozwala na umiarkowany balagan i w kuchni i saolnie (oczywiscie nie mysle o brudnych garach czy czyms takim).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekf
Ten kto pisał o przyktrych zapachach to chyba nigdy niec nie gotuje bo to jakas bujda . Dla mnie to jest zalety jak aromatyczne potrawy czy zapach ciasta roznosi sie po domu , "Zgadzam się, że zapachy z kuchni potrafią pobudzic apetyt i z niecierpliwościa sie na nie czeka. A co w momencie jak nam się cos przypali, albo smażymy rybę...? Cały dzien bedzie nam towarzyszył ten raczej kiepski zapach. " cały dzien ? " Caly dzien ? Najwyżej 20 minut jak coś bardzo mocno przypalisz. Otwiersz okna i wietrzysz. Poza tym jak ktos umie gotowac to raczej nie przypala .Ba to nie jest jakas umeijetnosc wystarczy licznik właczyc albo po prostu stac nad potrawa anie łazić nie wiadomo gdzie. Zapach ryby - mi nie przeszkadza - zalezy jaki gatunek jak sie przyrzadza ale tez moze 10 minut i i to wszystko. Poza tym robisz rybe 3 razy dzienne 7 dni w tygodniu ? Chyba nie .Zresztą bardzo mocne zapachy beda sie zawsze roznosiły czy kuchni otwarta czy nie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z_bagazem_autopsji
" nie możemy pozwolić sobie w niej na chwilę zaniedbania, ponieważ nieporządek widoczny będzie z salonu" strasznie duży problem ;D po prostu trzeba regularnie sprzątać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka

Kuchnia otwarta zawsze kojarzy się z problemem, bo jak to zapachy w salonie itp. Sama tak kiedyś myślałam (bo mam taką właśnie salonokuchnię), dopóki nie kupiłam okapu sufotowego, którego nie dość, że nie słychać (!!), wygląda ładnie i przypomina lampę po prostu (!!!), to jeszcze wydaje mi się, że o wiele lepiej ciągnie niż zwykłe okapy (!!!!). Dlatego kuchnię polecam zawsze otwartą mieć (po co uciekać od gości, lepiej być z nimi zawsze) tylko kupić sobie odpowiedni okap albo pochłaniacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Stylówa
Nie cofajmy się w rozwoju i nie zamykajmy w kuchni, mamy podgląd na życie rodzinne, a granicę zatrze wyspa z okapem wyspowym, który może odwracać uwagę od bałaganu swoim designe, sterowany za pomocą wygodnych klawiszy, z sensorem pary który się automatycznie włącza,zaopatrzony w filtry, diodowe oświetlenie. Stylówa, jednym słowem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raczej otwarta kuchnia to cofanie się w rozwoju. :)

Dawniej we wsiach izby dzienne przecież były jednocześnie kuchniami. 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewelina
Ja mam kuchnie otwartą i to była najlepsza decyzja. Z mężem chcieliśmy żeby nie odgradzać sie zbędnymi ścianami. Nie zamieniłabym takiej kuchni na żadną inną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też jestem sympatykiem otwartych przestrzeni i stawiam na  nowoczesną otwartą na salon kuchnię z wyspą. Należy wtedy jednak zadbać o właściwą wentylację, bo niekoniecznie siedząc w salonie, mam ochotę czuć smażoną rybę przyrządzaną aktualnie na obiad ;) . Kolejna wada — nieustanna dbałość o porządek. O ile w kuchni zamkniętej możemy sobie pozwolić na sporadyczny bałagan, bo aktualnie nie chce nam się posprzątać patelni i garnków po obiedzie, o tyle w kuchni otwartej wszystko widać. Niezapowiedziani goście mogą się zdziwić ;)

Tak, tak, wiem .... zmywarka ;) . Z doświadczenia wiem, że czasem nie wszystko się mieści ;)

Poza tymi dwiema wadami ..... same zalety :)

Gdybym tylko mogła wyburzyć nośną ścianę w moim mieszkaniu — też miałabym otwartą ;). Niestety nie mogę i kuchnia otwarta leży u mnie w sferze marzeń ;) 

Edytowano przez daggulka (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

eee tam, ja tam nie narzekam na to co mam....tak jest idealnie, bo nie ma wad które wyminiełaś :D

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, aaaa napisał:

eee tam, ja tam nie narzekam na to co mam....tak jest idealnie, bo nie ma wad które wyminiełaś :D

Niby tak ... ale jak patrzę na poniższe, to chętnie bym się zamieniła na którąś ;)

1.jpg

2.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

8.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Rol
      Czy płytę warstwową mozna wykorzystać jako izolacje nakrokwiową na dachu domu z użytkowym poddaszem?
    • Izolacje z poliuretanu występują w dwóch podstawowych postaciach - natryskiwanej pianki lub sztywnych płyt. Każda z nich sprawdza się w innych sytuacjach. Sposób i tempo pracy też jest zupełnie inne. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budownictwob2b.pl/dachy/baza-wiedzy/konstrukcja-dachu/11406-pianka-czy-plyty-co-lepsze-do-izolacji-dachu
    • U mnie jest problem z łączeniem dachu. Projektant wymyślił coś czego nie da się wykonać, wygląda to tylko na papierze, mianowicie to łączenie:       Obecnie pracuje nad tym inny projektant i uważa że by to sensownie połączyć połać dachu garażu i domu powinna być wspólna:     Ale wtedy przy zachowaniu kąta 30 st cały dach domu musi się podnieść o ok 40 cm żeby zgrał się z połacią garażu. Ściana kolankowa domu wzrasta więc do 90 cm (z 50 cm oryginalnej) a na garażu jest natomiast ściana kolankowa wysokości 40 cm (czyli nie za dużo, bo to chyba z wieńcem liczone).   Natomiast jeśli zwiększę kąt całego dachu do 35 st to na garażu nie ma ściany kolankowej a na domie jest 110 cm i wychodzi jakaś kolizja ze stropem. W każdym bądź razie muszę wybrać albo 30 st i 90 cm ściana kolankowa albo 35 st i 110 cm kolankowej ale wtedy z domu robi się grzyb wizualnie, co mi się nie podoba. Ja natomiast liczyłem na to że da radę zrobić jakieś łączenie z oryginalnego projektu czyli bez wspólnej połaci i na garażu mogła by być wtedy wyższa ściana kolankowa i więcej miejsca ale wtedy w tym miejscu robi się taka jakaś dziwna ścianka:     A wynika to raczej z faktu że garaż jest za krótki, co wydaje mi się że projektant mógł zmienić na samym początku robiąc cały projekt gdy zobaczył co mu wyszło. Pewnie 100 cm dłuższy załatwiło by sprawę łączenia kalenicą.  
    • Gość Damian
      Słaby jednostronnie traktujący artykuł. Dlaczego nie napiszesz, że jak do zamontowania jest pompa ciepła i ma pracować w górnym źródle 35 stopni, to potrzebujesz prawie dwa razy tyle powierzchni grzewczej czynnie oddającej ciepło niż te grzejniki 45-50 stopni. Znam wiele osób z opinią, że totalnie całą instalację grzewczą musieli przerobić przechodząc na pompę ciepła, bo zwyczajnie w domu zimno było, kto siedzi w 20 stopniach w łazience ?? Żenada z opisem, że osobne pomieszczenie nie potrzebne, jakby kto nie wiedział ile miejsca i urządzeń trzeba upchnąć, Panie nie ma takich garaży.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...