Skocz do zawartości

Wylewka czas wstępnego wiązania.


Recommended Posts

Napisano


Cześć, 

W pon. ( 5 pełnych dób ) położono nam wylewki jastrych cementowy na CEM 1 42,5  Lafarge specjal o grubości 8/10 cm. Cement podlany 2 razy i przykryty folią. Temp ok 20*C.

Po jakim czasie możemy wstępnie obciążać wylewkę. Mam na myśli drabina, stoły robocze itp.

Napisano

Przez analogie do innego producenta  - po 48 godzinach ruchem pieszym. Trzeba sprawdzić wytrzymałość mieszanki po 2 dniach, tygodniu - gdzieś musi być krzywa "w papierach" i wtedy potwierdzisz mój wpis, ewentualnie odczekasz jeszcze kilka dni.

 

Stół roboczy to duży nacisk, drabina również, wyłącznie na jakiejś płycie OSB co rozkłada obciążenie na większą powierzchnię, Na takie obciążenia ja bym odczekał połowę okresu uzyskania pełnej wytrzymałości mieszanki betonowej czyli 2 tygodnie. Max 28 dni. Miesiąc szybko zleci :).

 

Napisano

Dzień dobry,

 

możemy podać odniesienia do jastrychów cementowych Weber - w zależności od czasu jaki musi upłynąć do utwardzenia posadzki, aby można obciążyć ruchem pieszym oraz następnymi pracami okładzinowymi:

- weber.floor 1000 – ruch pieszy 24 godz. , układanie płytek 2-3 tygodni > https://www.pl.weber/systemy-podlogowe/jastrychy-cementowe/weberfloor-1000

 

W przypadku konieczności przyspieszenia tempa robót produkty szybkosprawne:

- weber.floor 1000 PLUS – ruch pieszy 16 godz. , układanie płytek 48 godz. > https://www.pl.weber/systemy-podlogowe/jastrychy-cementowe/weberfloor-1000-plus

- weber.floor RAPID – ruch pieszy 8 godz. , układanie płytek 24 godz. > https://www.pl.weber/systemy-podlogowe/jastrychy-cementowe/weberfloor-rapid

 

W każdym przypadku wykonaną powierzchnię należy chronić przed gwałtownym wysychaniem stosując np. przykrycie folią lub preparaty pielęgnacyjne np. weber.floor HB protect

 

Jeśli chodzi o samą ochronę (pielęgnację) jastrychu, to polecamy ten krótki artykuł: https://www.pl.weber/blog/podlogi-i-posadzki/pielegnacja-jastrychu-betonowego-w-trakcie-upalow

 

Pozdrawiamy!

Napisano
Dnia 29.06.2022 o 15:36, podczytywacz napisał:

Myślę, że wiesz po co ta folia...

Jeśli, pomimo leżącej folii, widzisz, w tych upałach, że wylewka jest sucha, to powinieneś, jeszcze na kilka dni, podlać ją i z powrotem nakryć...

Świeta raca, pielęgnacja mieszanki betonowej - pije wodę na początku jak SMOK. Bez wody nie ma wiazania (o ile to czysty jastrych a nie jakies modyfikacje szybkosprawne). Ta folia - w pomieszczeniu tak szybko nie odparuje, ale i tak bym odwinął i zerknął czy nie trzeba znowu podlać.

Napisano

Jest to klasyczny jastrych z dodatkiem plastyfikatora i włókien.

 

Przez pierwsze 2 dni zdrowo podlaliśmy wylewkę i nakryliśmy folią. Pod spodem cały czas dobrze wilgotno. Ale i tak 2 dni temu znowu podlaliśmy ( temp. Bez przerwy 30+ ) ale chcielibyśmy tez w odpowiednim momencie odkryć żeby zdążyła nam wyschnąć na czas. Mamy zamówione drewniane schody za 3 max 4 mc. 

Napisano

Dom murowany z drewnianym stropem. 
 

Dlaczego nie GK ? Widziałem w praktyce kilka domów i mieszkań wykończonych w ten sposób wyglada to naprawdę dobrze. Planuje kleić na jak najcieńszą warstwę kleju. Mam idealnie równe ściany z betonu komórkowego. 

Napisano
3 godziny temu, Maratoro napisał:

Mam idealnie równe ściany z betonu komórkowego. 

Myślisz, że będą bardziej idealne, jak je okleisz płytami??? One "lubią" pękać na spojeniach, pod nimi "lubią" dziać się różne dziwne rzeczy...

ZAWSZE odradzałem użycia płyt g/k tam, gdzie ich użycie jest nie do końca potrzebne... Skosy, sufity podwieszane oto - tak...

Ale zamiast tynku - NIE!

 

IDEALNIE równą ścianę lepiej "zagłaskać" cienką warstewką gipsu i wtedy będzie IDEALNIEJ!

 

Ale to Twój wybór...

Napisano
1 godzinę temu, podczytywacz napisał:

Myślisz, że będą bardziej idealne, jak je okleisz płytami??? One "lubią" pękać na spojeniach, pod nimi "lubią" dziać się różne dziwne rzeczy...

ZAWSZE odradzałem użycia płyt g/k tam, gdzie ich użycie jest nie do końca potrzebne... Skosy, sufity podwieszane oto - tak...

Ale zamiast tynku - NIE!

 

IDEALNIE równą ścianę lepiej "zagłaskać" cienką warstewką gipsu i wtedy będzie IDEALNIEJ!

 

Ale to Twój wybór...

Uważasz ze jest opcja zrobić tylko cieką warstwę gipsu ? Bez typowego maszynowego tynkowania ? 

Napisano

Mam tak w mieszkaniu... od 15 lat...

Ściany działowe stawiane z ytong'a, część 7,5cm, część 11,5 cm,  po zagruntowaniu pociągnięte warstewką GIPSARU Atlasa...doszlifowane (wtedy jeszcze ręcznie), po drugiej warstewce jest pięknie...

Napisano

Oczywiście, że tak...

Przewód do lampy sufitowej i do przełącznika, regulator ogrzewania podłogowego w łazience - ale ten fragment jest pod płytkami - no i na grubszej ścianie gniazda podwójne...

Przewód do przełącznika dałem 10 cm pod sufitem i - niestety - trochę za płytko, i teraz po ok roku od malowania ściany (na biało), w miejscu przebiegu przewodów pokazuje się szary pasek (kurzu, osadu - był tu kiedyś temat o takim zjawisku...)...

Bruzdy, na dwa, trzy warstwy, zaklejałem Gipsarem...

 

Napisano (edytowany)

C5616-FF9-C9-E5-4-AB3-BBFF-F92-F143818887-B4-E378-C-A496-49-DB-A687-F0618-EFDD97Mam jeszcze pytanie o wylewkę,

 

Odkryliśmy wylewkę mniej więcej na przełomie 13/14 dnia. Po 2 dniach od odkrycia w miejscu dylatacji pojawiły się pęknięcia ,ale to nie nimi się przejmuje.

 

Trochę nurtuje mnie temat przejścia dylatacji do łazienki. Ponieważ poprosiłem podczas układania betonu żeby obniżyli mi poziom w łazience o 1 cm. Podczas stanięcia w okolicy progu ( albo na próg ) słuchać ewidentne chrobotanie. Po puknięciu w okolice progu 5/7 cm wzdłuż słychać tak jakby pustkę. Wydaje mi się ze dylatacja w tym miejscu poszła pod skosem lub odspaja się część progu. Co z tym fantem zrobić ? 

Edytowano przez Maratoro (zobacz historię edycji)
  • 4 tygodnie temu...
Napisano (edytowany)

Nie będę zakładał nowego tematu, podpytam tutaj. Dzisiaj podczas sprzątania na budowie zauważyliśmy jedną małą rysę na posadzce. W odległości ok 20 cm od dylatacji. Wychodzącą od narożnika ściany w przejściu. 
 

Rysa ledwo zauważalna skale problemu widać na zdjęciu. 

C7B6BA29-1660-40B3-9D1C-784A4B09A5B0.jpeg

 

79930F69-8BAF-43CA-AE9D-E70B2C1DF671.jpeg

Edytowano przez Maratoro (zobacz historię edycji)
Napisano
13 godzin temu, Maratoro napisał:

Nie będę zakładał nowego tematu, podpytam tutaj. Dzisiaj podczas sprzątania na budowie zauważyliśmy jedną małą rysę na posadzce. W odległości ok 20 cm od dylatacji. Wychodzącą od narożnika ściany w przejściu. 
 

Rysa ledwo zauważalna skale problemu widać na zdjęciu. 

C7B6BA29-1660-40B3-9D1C-784A4B09A5B0.jpeg 

Nie ma wykonanego, po wylaniu,  nacięcia kontrolnego w kształcie litery T, które  przy takich narożnikach się stosuje.

wylewka_dylatacje_Fot_4-730x491.jpg

Skurcz betonu zawsze powoduje pęknięcie w narożniku wklęsłym, po nacięciu wylewki w tym miejscu, będzie ono przebiegać po linii prostej i zatrzyma się na nacięciu prostopadłym do głównego.

Wykonuje się je za pomocą szpachelki na głębokość mniej więcej 2/3 grubości wylewki 

Napisano (edytowany)
Dnia 30.07.2022 o 12:40, animus napisał:

Nie ma wykonanego, po wylaniu,  nacięcia kontrolnego w kształcie litery T, które  przy takich narożnikach się stosuje.

wylewka_dylatacje_Fot_4-730x491.jpg

Skurcz betonu zawsze powoduje pęknięcie w narożniku wklęsłym, po nacięciu wylewki w tym miejscu, będzie ono przebiegać po linii prostej i zatrzyma się na nacięciu prostopadłym do głównego.

Wykonuje się je za pomocą szpachelki na głębokość mniej więcej 2/3 grubości wylewki 

 

Dnia 30.07.2022 o 08:19, retrofood napisał:

 

taki problem to nie problem.

Dzisiaj przechodząc przez dylatację obok tego pęknięcia usłyszałem chrobotniecie.
 

Okazuje się ze wylewka pomiędzy jednym a drugim pokojem lekko pracuje jest to ugięcie względem siebie ok 1/1,5 mm.

 

Styropian jaki zastosowaliśmy to teoretycznie EPS 200 ale w praktyce było to ok 100/150. Ułożony w 2 warstwach każda z nich klejona na piano-klej. 
 

Jest jeszcze jeden pokój ( sypialnia ) w którym słychać pracującą wylewkę głównie w narożnikach. 
 

Wylewka ma grubość 8/9 cm z przewagą 9 

Co możemy z tym dalej zrobić

Edytowano przez Maratoro (zobacz historię edycji)
Napisano
11 godzin temu, Maratoro napisał:

 

Dzisiaj przechodząc przez dylatację obok tego pęknięcia usłyszałem chrobotniecie.
 

Okazuje się ze wylewka pomiędzy jednym a drugim pokojem lekko pracuje jest to ugięcie względem siebie ok 1/1,5 mm.

Dylatacje nie są "szyte".

Bez dybli dylatacyjnych.

DYBLE-DYLATACYJNE-DO-JASTRYCHOW-MAPEI

 

11 godzin temu, Maratoro napisał:

Jest jeszcze jeden pokój ( sypialnia ) w którym słychać pracującą wylewkę głównie w narożnikach. 
Wylewka ma grubość 8/9 cm z przewagą 9 

Podniesienie wylewki w narożach wynika z niepełnego zagęszczenia masy betonowej w tym trudno dostępnym miejscu. Górna zatarta ręcznie część wylewki jest bardziej zwarta przez co beton w tej warstwie jest mocniejszy i bardziej się kurczy powodując odkształcenie - podniesienie narożnika.

Napisano
9 godzin temu, animus napisał:

Dylatacje nie są "szyte".

Bez dybli dylatacyjnych.

DYBLE-DYLATACYJNE-DO-JASTRYCHOW-MAPEI

 

Podniesienie wylewki w narożach wynika z niepełnego zagęszczenia masy betonowej w tym trudno dostępnym miejscu. Górna zatarta ręcznie część wylewki jest bardziej zwarta przez co beton w tej warstwie jest mocniejszy i bardziej się kurczy powodując odkształcenie - podniesienie narożnika.

Był dzisiaj u mnie wykonawca posadzki.

Przyznał rzeczywiście że podwinęło do góry przejście pomiędzy pokojami.
 

Zaproponował dwa rozwiązania, wywiercenie otworów i wpuszczenie specjalnej pianki która wypełni powstałą przestrzeń przy dylatacji. 
 

Lub sklejenie dylatacji na żywicę. Obawiam się trochę tego drugiego rozwiązania żeby nie spowodowało to później pęknięcia w innym miejscu.

 

W pokoju również potwierdził to że narożniki są wywinięte ale nie znaleźliśmy na to rozwiązania, akurat tym jakoś bardzo się nie przejmuje, wydaje mi się ze nie będzie miało to jakiegoś wielkiego wpływu na użytkowanie. Jest to tylko nasza sypialnia która nie będzie tez bardzo obciążona.   
 

Co o tym myślicie ?? Może macie inne pomysły ? Oczywiście bez kucia wylewek to zupełnie odpada. 
 

 

 

Napisano

No właśnie najlepiej byłoby wyciąć fragment wylewki przy tej źle zrobionej dylatacji do łazienki i ułożyć ją na nowo. To nie jest jakieś wielkie przedsięwzięcie.

Jaka to ta specjalna pianka? Najpewniej to po prostu zwykła pianka rozprężna. Chociaż z tych 2 zaproponowanych rozwiązań lepsze jest już wypełnienie pustej przestrzeni pianką (lub czymkolwiek innym). Przecież sklejenie dylatacji to faktycznie jej zlikwidowanie.  

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...