Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Aukcja prac dzieci z Ogniska Marymont!!! Czytaj więcej... ×
Zaloguj się, aby obserwować  
Aker11

Droga gminna, ograniczony tonaż, brak dojazdu a decyzje mam

Recommended Posts

Około rok temu wystąpiłem o decyzje o warunkach zabudowy. Decyzje otrzymałem w terminie z określeniem drogi, jako drogi, z której mam korzystać. Do działki prowadza dwie drogi, z czego jedna jest droga asfaltowa zaś droga, która mnie wyznaczono to droga utwardzona w bardzo złym stanie (jest to tez droga gminna), oborana i uszkodzona przez użytkujących ja rolników. Przejazd ta droga jest niemożliwy ze względu na jej stan, tak wiec dowóz materiałów budowlanych na działkę mimo posiadania już przeze mnie pozwolenia na budowę i chęci rozpoczęcia przedsięwzięcia jest niemożliwy. Co gorsza na drodze asfaltowej na wniosek mieszkańców wstawiono 5 dni temu ograniczenie tonażowe do 6 ton, co automatycznie blokuje dojazd. Sąsiedzi w ten sam sposób zablokowali sobie dojazd w przypadku podjęcia inwestycji w przeszlości, ale to już kwestia zawiści i konsekwencji za nią idących. Jak wiec zmusić gminę do doprowadzenia drogi gminnej (nieprzejezdnej) do stanu umożliwiającego przejazd lub uzyskać stosowne pozwolenie na przejazd cięższych pojazdów na czas budowy droga asfaltowa. W mojej opinii znak mógł zostać postawiony z adnotacja, iż nie dotyczy mieszkańców. Czy mam jakieś prawa w tej kwestii będąc użytkownikiem działki, do której to gmina wyraziła zgodę na realizacje przedsięwzięcia? W ten sposób zablokowano mi inwestycje gdyż sąsiedzi grożą policja a druga droga przypomina bagno. Proszę o pomoc i poradę jak w tej sytuacji uzyskać przejazd, jakie instytucje poinformować, gdzie napisać i na jakiej podstawie. Nie znalazłem nic na taki temat i niewątpliwie mam problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w takiej sytuacji należy złożyć w gminie wniosek o pozwolenie wjechania ciężkiego sprzętu do Pana posesji drogą asfaltową.
gmina nie może odmówić, dając pozwolenie na budowę w takim miejscu,
też jestem w podobnej sytuacji, dlatego załatwiłem sobie imienne pozwolenie z wpisanym numerem działki i nazwą ulicy, po której muszą poruszać się samochody z dostawą towaru, dźwigi itp.
pozdrawiam
Artur

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W warunkach zabudowy droga gruntowa została określona jako wjazd na posesję, czyli tam powinna znaleźć się brama wjazdowa, natomiast korzystać można ze wszystkich dróg publicznych.

W kwestii dojazdu w czasie budowy - o pozwolenie na wjazd pojazdów o większym tonażu niż określony na znaku należy zwrócić się do zarządcy drogi (zarząd dróg powiatowych, wojewódzkich) zależnie od jej kategorii.

Zmusić gminę do naprawy drogi będzie trudno - w podobnej sytuacji jest tysiące posesji - a może tak czynem społecznym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieki za informacje. Co do miesca postawienia bramy to tutaj mam pole do popisu gdyz drogi sie lacza, a nawet jedna jest przydluzeniem drugiej. Co do pozwolenia na przejazd ciezszych pojazdow to bede musial wystopic o stosowne pozwolenie, ale czy wiecie panstwo na jakiej podstawie mam sie o to zwrocic (chcialbym miec podstawe prawna). Czy istnieje jakis przepis badz ustawa mowiaca o tej kwestii. Niestety samodzielnie szukajac nie znalazlem zadnego aktu prawnego na ten temat, pewnie przez to ze nie wiem dokladnie jaka ustawa to reguluje. A i jeszcze jedno; nie wiem kto jest zarzadca drogi, czy moze nia byc gmina, poniewaz to wojt na prosbe mieszkancow zarzadzil wstawienie znaku?? Czy powiatowy zarzad drog jest wyzsza instancja i moze dac mi takie pozwolenie?
Dziwie sie mieszkanca, jestem jedynym budujacym sie obecnie w okolicy, ich zawisc doprodzila jedynie do tego iz sami zablokowali sobie przejazd. Jakakolwiek inicjatywa spoleczna raczej nie bedzie miala miejsca gdyz moja dzialka znajduje sie jako druga w kolejnosci za zabudowana dzialka ktora to tez nie ma dostepu do asfaltu, droga asfaltowa konczy sie przed nami wiec nikt nie ma interesu w jezdzeniu po blocie w drugim kierunku. Do tej poru i tak zainwestowalem i utwardzilem na swój koszt odcinek drogi dminne o dlugosci 450 metrow prowadzacy w kierunku asfaltu. Teraz wiedze ze to wyrzucone pieniadze. W druga strone mam 1500metrow blota ale gdybym wiedzial ze zostanie postawiony znak 6t zostaloby mi 1050metrow a teraz mam powarzny problem, moze i bede musial zaczac od nowa a odnowiona droge udostepnic moim milym sąsiadom. Wtedy na pewno wszyscy zaczna jeździć. Niestety nie mogę czekac z inwestycja ale wojt powinien odpowidzec za opóźnienia. W Polsce dalej jest bezprawie i samowolka urzędasów.
mam powarzny problem, moze i bede musial zaczac od nowa a odnowiona droge udostepnic moim milym sasiad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie - jak to jest z tym "zmuszeniem gminy do naprawy drogi". U mnie droga i działki są na terenie pól uprawnych. Jesienią jeszcze rosły tam ziemniaki. Dodatkowo gmina położyła wodę w drodze i teraz droga jest zarwana i przypomina bagno. Nie ma mowy o wjechaniu z materiałami czy betonem. Co robić - utwardzać na własny koszt? Czy mozna jakoś wymóc na gminie reperację drogi? Na razie stanowisko gminy jest takie, że drogę utwardzą ale dopiero po zakończeniu budów na ulicy!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zmusić gminę do naprawy drogi będzie trudno - w podobnej sytuacji jest tysiące posesji - a może tak czynem społecznym?


A może przedstawić kilka faktur za naprawę zawieszenia? Tak jak się to robi z zarządem dróg za dziury???!!!
icon_lol.gif icon_eek.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzieki za informacje. Co do miesca postawienia bramy to tutaj mam pole do popisu gdyz drogi sie lacza, a nawet jedna jest przydluzeniem drugiej. Co do pozwolenia na przejazd ciezszych pojazdow to bede musial wystopic o stosowne pozwolenie, ale czy wiecie panstwo na jakiej podstawie mam sie o to zwrocic (chcialbym miec podstawe prawna). Czy istnieje jakis przepis badz ustawa mowiaca o tej kwestii. Niestety samodzielnie szukajac nie znalazlem zadnego aktu prawnego na ten temat, pewnie przez to ze nie wiem dokladnie jaka ustawa to reguluje. A i jeszcze jedno; nie wiem kto jest zarzadca drogi, czy moze nia byc gmina, poniewaz to wojt na prosbe mieszkancow zarzadzil wstawienie znaku?? Czy powiatowy zarzad drog jest wyzsza instancja i moze dac mi takie pozwolenie?
Dziwie sie mieszkanca, jestem jedynym budujacym sie obecnie w okolicy, ich zawisc doprodzila jedynie do tego iz sami zablokowali sobie przejazd. Jakakolwiek inicjatywa spoleczna raczej nie bedzie miala miejsca gdyz moja dzialka znajduje sie jako druga w kolejnosci za zabudowana dzialka ktora to tez nie ma dostepu do asfaltu, droga asfaltowa konczy sie przed nami wiec nikt nie ma interesu w jezdzeniu po blocie w drugim kierunku. Do tej poru i tak zainwestowalem i utwardzilem na swój koszt odcinek drogi dminne o dlugosci 450 metrow prowadzacy w kierunku asfaltu. Teraz wiedze ze to wyrzucone pieniadze. W druga strone mam 1500metrow blota ale gdybym wiedzial ze zostanie postawiony znak 6t zostaloby mi 1050metrow a teraz mam powarzny problem, moze i bede musial zaczac od nowa a odnowiona droge udostepnic moim milym sąsiadom. Wtedy na pewno wszyscy zaczna jeździć. Niestety nie mogę czekac z inwestycja ale wojt powinien odpowidzec za opóźnienia. W Polsce dalej jest bezprawie i samowolka urzędasów.
mam poważny problem, moze i bede musial zaczac od nowa a odnowiona droge udostepnic moim milym sasiad


a może zwyczajnie - przywieźć na budowę towar samochodami, których ciężar nie przekracza 6 ton?
to jest do zrobienia - i pewnie taniej cię wyniesie niż zrobienie drogi od nowa.
a najlepiej to wystąpić do gminy po tzw. przepustkę na wjazd na drogę asfaltową - takie pozwolenia muszą mieć kierowcy np. na budowach w centrum Warszawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może zwyczajnie - przywieźć na budowę towar samochodami, których ciężar nie przekracza 6 ton?

Marcyśka, a może trudno będzie podzielić gruchę z betonem na kawałki sześcio tonowe i nimi wjechać, albo wziąć pod pachę z tira który dowozi cegłę paletę ważącą kilkaset kilogramów i zanieść na działkę. A przywieźć busem 12 metrowy drut zbrojeniowy też nie będzie łatwo bo gdzie takiego długiego busa znaleźć.. denerwuje mnie to mam podobny problem jak pewnie niektórzy zauważyli, bo najlepiej jest wysysać z kogoś kasę ale jak trzeba im coś zrobić to do widzenia. Szkoda że jak przychodzi sołtys po podatek to nie pyta czy mamy fundusze na to tylko kasuje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

a może zwyczajnie - przywieźć na budowę towar samochodami, których ciężar nie przekracza 6 ton?

Marcyśka, a może trudno będzie podzielić gruchę z betonem na kawałki sześcio tonowe i nimi wjechać, albo wziąć pod pachę z tira który dowozi cegłę paletę ważącą kilkaset kilogramów i zanieść na działkę. A przywieźć busem 12 metrowy drut zbrojeniowy też nie będzie łatwo bo gdzie takiego długiego busa znaleźć.. denerwuje mnie to mam podobny problem jak pewnie niektórzy zauważyli, bo najlepiej jest wysysać z kogoś kasę ale jak trzeba im coś zrobić to do widzenia. Szkoda że jak przychodzi sołtys po podatek to nie pyta czy mamy fundusze na to tylko kasuje!


Nie wiem dlaczego mnie zaatakowałeś - masz klapki na oczach? czy ja ci każę nosić palety pod pachą? A ile waży paleta z towarem? jak udźwigniesz to nieś - proszę bardzo.
Takie znaki są postawione po to aby nagminnie nie jeździły tam samochody o masie pow. 6 ton. Musisz uzyskać pozwolenie na jednorazowy wjazd lub coś w tym stylu. To jest do zrobienia.

Na mojej drodze jest ogrzniczenie do 3,5 tony. I wybudowaliśmy dom bez dźwigania palet i noszenia w garściach betonu z betonowozów na budowę.
Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgoda takie znaki są właśnie po to, ale tutaj z tego co pisze kolega Aker 11 ludzie tam zamieszkali, zrobili mu to na złość. Nie atakuje Cię,po prostu tamten pomysł wydał mi się niezbyt trafny, a z drugiej strony nie imponuje mi takie podejście do sprawy ze trzeba władzy przyznać rację cokolwiek by nie ustaliła. I to skłoniło mnie do napisania tamtego postu. Właśnie ja nie mam klapek na oczach i zauważam błędy w prawie i stanowczo im się sprzeciwiam. Tak jak już pisałem płacimy za wszystko podatki. Zarobisz płać, kupisz płać jeździsz autem płać, kto wie może nie długo każą płacić za oddychanie, i co wtedy, też mamy przytakiwać że jest O.K? Ale jak trzeba coś zrobić dla ludzi którzy tworzą państwo zwane Polską tworzy się problem, może przez to że dla bogatego środki się znajdą, ale biednemu już braknie (tak jak sama pisałaś są równi i równiejsi), ale każdy chce żyć i kupując działkę budowlaną chyba logiczne jest że chce się tam budować, a nie uprawiać ziemniaki. Może powstrzymam się przed określeniem poziomu głupoty mojego wójta, bo brakło by wszelkich skali, sam utworzył działki budowlane a teraz nie chce wydać pozwolenia na budowę. Więc gdzie tu logika???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

z tego co pisze kolega Aker 11 ludzie tam zamieszkali, zrobili mu to na złość.


Jak to na złość? Nie wydaje mi się aby to była do końca prawda. Nie można sobie tak po prostu postawić znaku drogowego - komuś na złość.
Ale gdy ludziom po drodze jeżdżą takie wielkie samochody, to ich to wkurza i domagają się aby "władza" coś z tym zrobiła - no i robi - np.stawia znaki po to, aby te samochody nie zniszczyły drogi, za którą my również zapłaciliśmy ze swoich podatków - więc to działa też w drugą stronę.

Wiem, że jest wtedy problem z dostarczeniem materiałów na budowę, ale nie jest to niewykonalne. Trzeba uzyskać pozwolenie na wjazd - czy próbował to zrobić i mu odmówili??? Skoro dali pozwolenie na budowę to muszą się liczyć z tym, że trzeba dowieźć towar na budowę. Najlepiej zgłosić się do gminy - skoro jest to droga gminna - i złożyć podanie o pozolenie na korzystanie z drogi na czas budowy.
W Warszawie na ul. Żwirki i Wigury jest prowadzona budowa - aby wylać tam beton to o godzinie 18.00 zamykają ulicę, aby betonowozy mogły tam wjechać i dostarczyć beton na budowę - więc jest to wykonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zgoda takie znaki są właśnie po to, ale tutaj z tego co pisze kolega Aker 11 ludzie tam zamieszkali, zrobili mu to na złość. Nie atakuje Cię,po prostu tamten pomysł wydał mi się niezbyt trafny, a z drugiej strony nie imponuje mi takie podejście do sprawy ze trzeba władzy przyznać rację cokolwiek by nie ustaliła. I to skłoniło mnie do napisania tamtego postu. Właśnie ja nie mam klapek na oczach i zauważam błędy w prawie i stanowczo im się sprzeciwiam. Tak jak już pisałem płacimy za wszystko podatki. Zarobisz płać, kupisz płać jeździsz autem płać, kto wie może nie długo każą płacić za oddychanie, i co wtedy, też mamy przytakiwać że jest O.K? Ale jak trzeba coś zrobić dla ludzi którzy tworzą państwo zwane Polską tworzy się problem, może przez to że dla bogatego środki się znajdą, ale biednemu już braknie (tak jak sama pisałaś są równi i równiejsi), ale każdy chce żyć i kupując działkę budowlaną chyba logiczne jest że chce się tam budować, a nie uprawiać ziemniaki. Może powstrzymam się przed określeniem poziomu głupoty mojego wójta, bo brakło by wszelkich skali, sam utworzył działki budowlane a teraz nie chce wydać pozwolenia na budowę. Więc gdzie tu logika???


1. Chyba masz rację z tym, że mniejszymi samochodami nie można przewieźć. Mój błąd... icon_sad.gif Wiesz, u mnie na drodze też jest znak (3,5t), ale nigdy nie zdarzyło się aby ktoś miał z tego powodu problem z dostarczeniem materiałów budowlanych na budowę. Wjeżdżały wielkie ciężkie samochody i tyle ... a droga była w okropnym stanie - samochody grzęzły w błocie gdy tylko popadał deszcz.

2. A jak to jest z tym wójtem, że nie chce wydać pozwolenia na budowę? Jakie ma argumenty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może przedstawić kilka faktur za naprawę zawieszenia? Tak jak się to robi z zarządem dróg za dziury???!!!
icon_lol.gif icon_eek.gif


Droga koło mojego domu jest utwardzona, ale już kilkanaście metrów dalej nie!!! a domy tam są - wiec mieszkańcy mieli problem z dojazdem do domów - . Gdy samochód jednej z sąsiadek zakopał się w błocie po samo podwozie - była tak zdesperowana, że ściągnęła tu ekipę telewizyjną i ... następnego dnia z samego rana przyjechały samochody ciężarowe z kruszywem- koparka, spychacz - i utwardzili drogę!!!! oczywiście na zlecenie i koszt gminy. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do mnie to wójt nie chce zgodzić się na moją budowę ponieważ działka jako tako niby nie ma zapewnionego dojazdu, a jak powiedziała Pani w gminie pozwolenie można dostać jeśli są spełnione jakieś warunki między innymi publiczna droga dojazdowa.Wójt stwierdził że musimy ustanowić służebność, ale gdzie w tym sens skoro gmina i tak powinna przejąć drogę od właścicieli pola którzy za jego zgodą je odrolnili, i sprawa by się rozstrzygła dla wszystkich posiadaczy działek. myślę że to nieuniknione chyba że się mylę..?

Patefon- nie rób zamętu,kolega pyta jak to załatwić a ty od razu czy próbował uzyskać pozwolenie na wjazd i 3 znaki zapytania. Myślałem że to forum jest właśnie po to żeby się dowiedzieć, a nie żeby ktoś wyśmiewał się z nieznajomości szczegółów prawnych na których żerują urzędnicy.

Chotomowianka-moja desperacja też robi się coraz większa więc...może. Zobaczymy co będzie z moją decyzją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×