Skocz do zawartości

Mala chatka na zgloszenie


Recommended Posts

Napisano
55 minut temu, vlad1431 napisał:

Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. 

 

Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło. 

Napisano
2 godziny temu, retrofood napisał:

Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą?

 

Mialam, z osa, na ktorej nieopatrznie sie oparlam, zeby otworzyc okno. Poza obrzekiem nic mi nie bylo, ale jak mnie poinformowano, kazde nastepne uzadlenie moze skonczyc sie alergia.

 

2 godziny temu, vlad1431 napisał:

było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia,

 

To moglo byc dziecie szerszenia, chyba one nie sa od razu duze ? Musze o nich troche poczytac. 

Napisano
 
Vlad... Skad piszesz ?!   14.gif.10f295f80ab5fb912aefe2acd8fdce68.gif 86.gif.fc0bb2faa512037a20ad6b33232f2149.gif 79.gif.b090659cce44085b50d8e356939dff3f.gif
Jeszcze z ziemi, nie z nieba. Myślałem że przetrzymam, ale jak serce osiągnęło puls chyba z 250, trawa zaczęła robić się żółta, tak żonę poprosiłem, żeby mnie do ośrodka zawiozła.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

 
To moglo byc dziecie szerszenia, chyba one nie sa od razu duze ? Musze o nich troche poczytac. 
Nie wiem, to była taka mała bańka pod dachówkami, może z 8cm, ostatnia której nie znalazłem, więc przypuszczałem, że z niej wyleciały. Ale wtedy by to wskazywało, że to raczej osy a nie szerszenie. Po pierwszym zszedłem ze strychu i w miarę było ok, drugi jak mnie uebał w wargę, tak już pomału zacząłem odpływać.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka

  • 2 tygodnie temu...
Napisano

 

Dnia 5.02.2026 o 23:12, vlad1431 napisał:

Jeszcze z ziemi, nie z nieba.emoji846.png

 

A moze nie z nieba, tylko z innego wymiaru ? Albo z innego wszechswiata ? Chociaz to mniej prawdopodobne, bo one chyba oddalaja sie  od siebie. Czesto ogladam filmy o fizyce i mechanice kwantowej, z serii "Magia kosmosu" Briana Greene'a. Szalenie interesujace, otwieraja sie zadziwiajace perspektywy :icon_biggrin: :scratching:

Napisano
 
 
A moze nie z nieba, tylko z innego wymiaru ? Albo z innego wszechswiata ? Chociaz to mniej prawdopodobne, bo one chyba oddalaja sie  od siebie. Czesto ogladam filmy o fizyce i mechanice kwantowej, z serii "Magia kosmosu" Briana Greene'a. Szalenie interesujace, otwieraja sie zadziwiajace perspektywy icon_biggrin.gif scratching.gif
Aż tak daleko nie sięgam, ostatnio na nowo odkryłem góry. To wszystko co nas otacza jest, za chwilę tego nie ma, góry są od zawsze i będą zawsze.

Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka


Napisano
3 godziny temu, vlad1431 napisał:

 góry są od zawsze i będą zawsze.emoji846.png 

 

E tam, licząc kategorią ludzkiego życia to masz rację, ale w kategoriach kosmosu? :icon_eek: Mrugnięcie okiem ledwo i tych gór ni ma, faluje na ich miejscu ocean.

Naoglądałem się ostatnio różnych filmików na YT i zapamiętałe z nich taką ciekawostkę. Żaden, ale to ŻADEN gatunek istot żyjących na Ziemi nie przetrwał dłużej niż 15 mln lat. Mówi się czasem, że takie krokodyle to żyją od czasów przed dinozaurami, ale guzik prawda. Tamte to były zupełnie inne gatunki. 

Wspominam to w kontekście ludzi. Mamy przed sobą najwyżej 13 milionów lat. Chyba, że cos pie...olnie wcześniej. :icon_biggrin:

Napisano
Dnia 15.02.2026 o 18:54, retrofood napisał:

Żaden, ale to ŻADEN gatunek istot żyjących na Ziemi nie przetrwał dłużej niż 15 mln lat.

Cytat

 

165 milionów lat

Dinozaury żyły na Ziemi przez około 165 milionów lat, od początku triasu, około 230 milionów lat temu, do końca kredy, około 66 milionów lat temu. W tym czasie dominowały różne formy dinozaurów, od małych drapieżników po gigantyczne roślinożerne. Ich wyginięcie jest powszechnie przypisywane katastrofie związanej z uderzeniem asteroidy

 

 

Napisano

W systematyce biologicznej hierarchia jest kluczowa, aby uporządkować miliony gatunków zamieszkujących Ziemię. Najprościej rzecz ujmując: rząd jest kategorią znacznie wyższą i szerszą niż gatunek.

Natomiast dinozaury to z taksonomicznego, morfologicznego i ekologicznego punktu widzenia zróżnicowana grupa zwierząt. To nadrząd gadów, 

 

Podstawowa hierarchia (Kluczowe szczeble)

Królestwo (np. Zwierzęta)

Typ (np. Strunowce)

Gromada (np. Ssaki)

Rząd – Tu zaczynają się wyraźne grupy o podobnej budowie i trybie życia.

Rodzina

Rodzaj

Gatunek – Najniższa, podstawowa jednostka.

 

 

  • 2 tygodnie temu...
Napisano (edytowany)

 

Z zycia dzialki - cd.

 

Nie miala baba klopotu, kupila se dzialke. Nie miala baba klopotu - pobudowala se domek O.o.

Woda zostala zakrecona i spuszczona. Z bojlera rowniez.  Cos jednak spowodowalo, ze w pewnym momencie przestala leciec, wygladalo, jakby juz wszystka woda splynela.. Majster przypuszcza, ze moze gdzies sie zapowietrzylo. A potem chyba odpowietrzylo, ale wtedy nadeszly juz niezle mrozy, ktore prawdopodobnie zrobily lodowy korek gdzies tam w odplywie. Ale jeszcze nie w domku i woda leciala i leciala. Zalalo szafki, w srodku rowniez, posadzke tez. Jak kiedys tam zajrzalam, to w domku bylo -5°, i duzo, duzo lodu.

 

20260120_153034a.thumb.jpg.4d6d636ca4f2086a072271c65c6750fc.jpg  20260127_144656a.thumb.jpg.5243e2885543a9571e2330497d282d30.jpg   20260120_152409a.thumb.jpg.e79574d3d954a76ef8a246f9483485e8.jpg

 

20260127_145631a.thumb.jpg.458e2be075579f4d01a6acb20f998367.jpg   20260127_145648a.thumb.jpg.5dd975b9ff3dda42730533d61ffd4aae.jpg   20260211_165426a.thumb.jpg.f9a6534eda1f0df1f028b6ad94d1b365.jpg  

 

20260127_155252a.thumb.jpg.8665f559603fff63122d21e9e976e37b.jpg

 

 

Zeskrobalam lod, gdzie to bylo mozliwe, zeby nie musiec potem zbierac scierka. Ale za szafkami lod jednak zostal. Na szczescie, udalo sie wyjac korek lodowy ze zlewu.

 

20260227_161019.thumb.jpg.ad7a280d86138f81b3c28eb61ddfbedc.jpg

 

W czwartek albo w piatek majster przedmucha rury kompresorem, zeby sprawdzic, czy sa szczelne.

 

Bylabym zapomniala -  nie chcialam palic w kozie, zanim rury nie beda oczyszczone po porzednim sezonie. I bardzo dobrze, bo sie okazalo, sie, ze jedna jest dziurawa, i dwa kolanka tez. Juz wymienione.

 

PS . Mimo wszystko, ciesze sie jednak, ze kupilam se dzialke i mam domek. To tylko taki przejsciowy spadek nastroju... 

Edytowano przez ariaprimo (zobacz historię edycji)
Napisano
1 godzinę temu, ariaprimo napisał:

Woda zostala zakrecona i spuszczona. Z bojlera rowniez.  Cos jednak spowodowalo, ze w pewnym momencie przestala leciec, 

 

I wtedy się rury przedmu-chuje, a nie wtedy kiedy już zamarzną.

Napisano

 

Problem polega na tym, ze woda z bojlera leciala, a potem przestala. Czyli - bojler jest pusty. Ale nie byl. Nie wiem kiedy znow zaczela leciec, ani dlaczego odplyw gdzies sie zatkal. Tak czy owak, potem nie mogla splywac i przelewala sie ze zlewu. To wszystko sa przypuszczenia, i chyba jedyne logiczne wyjasnienie.

Napisano
3 godziny temu, ariaprimo napisał:

PS . Mimo wszystko, ciesze sie jednak, ze kupilam se dzialke i mam domek

:icon_mrgreen::yahoo:

 

Jak ją - za kilkanaście/kilkadziesiąt lat - sprzedasz, będziesz mieć kolejny powód do uciechy...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...