Skocz do zawartości

Przeciekający strop


Recommended Posts

Napisano

Witam,

 

na początku poprzedniego roku zaczęliśmy budowę, strop wylany (monolityczny) był pod koniec lipca, jak polewałem wodą to przeciekał, ale życie bo nie przykryty. W październiku wykonaliśmy dach, na własną rękę. słupki, belki, krokwie docięte, spadek 4%, pomiędzy styropian na przekładkę 2x140mm, pełne deskowanie. Przed rozpoczęciem przewierciłem strop w 3 miejscach aby spuścić całą wodę z góry, gdyż dosłownie był basen. Woda zleciała, dach zrobiony, pokryty na czas zimy papą, 1 warstwa, przybitą. Przez zimę wszystko wyschło ładnie. Teraz przy roztopach, w domu, z stropu dosłownie skrapla się woda, i to nie pojedyncze krople, tylko jest ich dużo, aż na ziemi stoi bardzo dużo wody. Z tych 3 otworów na wylot dość mocno. Za dwa miesiące będą okna i dalsze prace. I tu pytanie, czy to bardzo poważny przeciek? Czy to spływa woda która została jeszcze z przed zimy? Elektryka itp, może zaczekać, nie mamy napiętych terminów. Czy wpierw powinniśmy wykonać drugą warstwę papy? Tutaj już przez doświadczoną firmę, papa zgrzewalna. Dach to attyka.

Dziękuję za wszelkie sugestie oraz podpowiedzi.

Dobrego dnia

Napisano
1 godzinę temu, czarek1122 napisał:

  Przez zimę wszystko wyschło ładnie.  

 

Wyschło czy zamarzło? Bo cudów nie ma. Jeśli woda stała cały czas i trzeba było aż przewiercać otwory, to ten strop był (i pewnie jest) nasiąknięty jak gąbka. To trzeba rok wietrzyć i suszyć pod dachem i z przewiewem. Jak drewno. 

Szwagrowi tylko raz przeciekło z tarasu na mury pod spodem. Przez trzy lata nie wyschły (izolację tarasu poprawił, już nie przeciekało), chociaż latem otwierał okna i drzwi całodobowo. Dopiero jak kupił osuszacz, to się okazało ile wody codziennie musi wylać z jego zbiornika. Dopiero wtedy udało się po roku wysuszyć strop i ściany.

Więc nie licz, że będzie szybko i łatwo. Woda wejdzie szybko, ale wyjść nie lubi.

Napisano

Aktualny stan. Na dachu na pewno był śnieg i leżał. Nie wchodziłem zimą na dach ale tak zakładam.

Przed zimą posadzka była wyschnięta, nie było kropli. 

IMG20260228165035.jpg

IMG20260228165046.jpg

IMG20260228165235.jpg

IMG20260228164145.jpg

Napisano
15 godzin temu, czarek1122 napisał:

Za dwa miesiące będą okna i dalsze prace.

No właśnie. Okna. Może nawiało śniegu.
Z drugiej strony piszesz że kapie ze stropu. Może to i woda ze śniegu i również wilgoć wewnętrzna ze stropu.

Napisano
19 godzin temu, czarek1122 napisał:

Witam,

 

na początku poprzedniego roku zaczęliśmy budowę, strop wylany (monolityczny) był pod koniec lipca, jak polewałem wodą to przeciekał, ale życie bo nie przykryty. W październiku wykonaliśmy dach, na własną rękę. słupki, belki, krokwie docięte, spadek 4%....

no właśnie na własną....

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • O widzisz, dzięki ... nie znałam tego rozwiązania 🙂 Poszukam 🙂
    • No to poszukaj takich ozdobnych drutów, które montuje się pod sufitem (gołe druty), a którymi zasila się lampki elektryczne. To działa na niskie napięcie, żeby było bezpieczne.
    • Chyba nie do końca rozumiem sytuację. Jest dość dziwna. Z geoportalu wynika, że droga znajduje się na 2 działkach - obu bardo wąskich, biegnących równolegle, generalnie wzdłuż drogi. Jaki jest formalny status każdej z nich zgodnie z ewidencją gruntów oraz z księgami wieczystymi? Obie są działkami drogowymi? A może tylko jedna z nich?  Jeżeli już coś sprzedawać to tylko część własnego udziału we współwłasności działki. Czyli dzielimy te 1/4 udziału we współwłasności, nie pozbywamy się jej całkowicie.  
    • Przecież mówiłam, że nie chcę zrywać płytek 🙂 Siedzą solidnie, nie muszę tego robić.  Nie jest sztuką zerwać wszystko i zrobić gruby remont za miliony monet z syfem w chacie na minimum 2 miesiące. Każdy może wpuścić ekipę, która mu to zrobi. Ja chcę bez tych, że tak ujmę, niedogodności, stworzyć wygodną przestrzeń, która wpisze się wizualnie w resztę mieszkania 🙂 Są różne nowinki i niestandardowe sposoby, które można wykorzystać. Lubię ich szukać, rozkminiać zasadność zastosowania i nie musieć przy tym brać kredytu na 10 lat 🙂 Lubię mieć możliwość zrobienia spektakularnej metamorfozy łazienki własnymi siłami w max. tydzień, bo na to pozwalają dostępne na rynku materiały.    Szczerze? Lubię to robić. Poszukiwać rozwiązań, które pozwolą trochę "iść na łatwiznę". Bo dlaczego nie iść, skoro można? Wyrosłam z przekonań moich rodziców i większości społeczeństwa, że jak trzeba coś zmienić, to tylko grubą rozpierduchą. Gruba rozpierducha wytnie mi z życia co najmniej kilka tygodni, wyszarpie minimum 30.000 zeta z kieszeni (przy obecnych stawkach usług), a za 10 lat okaże się, że to już w zasadzie niemodne albo mi się już opatrzyło ... I co? Kolejna rozpierducha za "dzieści" tysięcy? Generalny remont łazienki z kuciem płytek i wymianą instalacji miałam 13 lat temu i nie chcę tego robić teraz znowu.    Wiem o co Wam chodzi 🙂 Taka renowacja może kojarzyć się z bylejakością. Nie musi tak jednak być 🙂 Podobnymi założeniami kierowałam się, remontując salon, przedpokój, sypialnię i gabinet i jestem zadowolona 🙂 Nie po to powstały nowoczesne rozwiązania, żeby omijać je szerokim łukiem, tylko po to, żeby z nich korzystać 🙂 Nie trzeba od razu wszystkiego wyburzać, a mankamenty można często łatwo przekuć w zalety.    Odeszłam od brzegu.  Bezprzewodowe lampki LED z czujnikiem ruchu mam w przedpokoju 🙂 Świetnie się sprawdzają i dają sporo światła. Raz w tygodniu włączam je do ładowania na jakieś 3 godziny i po temacie 🙂 Rozwiązanie mam zatem przetestowane. Ta w łazience będzie bez czujnika ruchu, za to sterowana pilotem. W zasadzie włączana będzie wyłącznie w celu doświetlenia facjaty przy czynnościach upiększających, czyli raz dziennie 🙂 To tylko dodatek, bo światła z reflektorów będzie wystarczająco dużo w łazience 🙂  
    • Retrofood ma rację że proste rozwiązania często są najlepsze. Czujnik dymu za kilkadziesiąt złotych i gaśnica pianowa ABF w kuchni to podstawa która nie wymaga WiFi, centrali ani subskrypcji. Przy drewnianym domu warto jeszcze zaimpregnować belki lakierem ogniochronnym do drewna, to jedna z najprostszych i najtańszych form biernej ochrony ppoż. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...