Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

Recommended Posts

Witam. 

Dekarze przygotowuja mi dach pod dachowke ceramiczna. Kontrlaty byly nabite w zeszlym roku. Teraz nabili mi laty. Niepokoi mnie ilosc klinow pod latami. Czy slusznie?

Prosze o sugestie.

20200429_111331.jpg

20200429_111347.jpg

20200429_111513.jpg

20200429_111518.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O ile gwoździe są wystarczająco długie to wszystko będzie się trzymać. Ale jeszcze się nie spotkałem z taką ilością klinów. Moim zdaniem więcej sensu miałoby nabicie nowych kontrłat na stare, jeżeli aż takie nierówności trzeba było skorygować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czemu te kliny mają służyć?  Jak drewno wyschnie to część klinów wypadnie. Dach robi się pod sznurek, a nie poziomnicę  Nadmierna dokładność  często przynosi więcej szkody niż pożytku. Niewielkie nierówności i tak nie będą dostrzegalne na dachu - to nie parkiet w salonie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest o tyle dziwne, że nie ma tem ani jednego oparcia bezpośredniego  łaty o kontrłatę. Sztuka dla sztuki?

Ciekawe, jak były nierówne te kontrłaty? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a tak z ciekawości do czego to jest:

obraz.thumb.png.1c524d4d027d39ead3ace4fd7008bb42.png

a odnośnie meritum - fakt dużo klinów, ale tu nie widzę w tym problemu :bezradny:

po prostu wykonawca jest b.dokładny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na moje oko to kto inny stawiał więźbę a kto inny będzie krył ten dach ....To nie jest wina dekarza choć według mnie nie powinien za to się brać dopóki więźba nie zostanie poprawiona .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

oczywiście jeżeli te kliny są złapane wkrętami/gwoździami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, zenek napisał:

To jest o tyle dziwne, że nie ma tem ani jednego oparcia bezpośredniego  łaty o kontrłatę

W kilku miejscach jest - patrz drugie zdjęcie i krokiew szczytowa.Cieślom coś nie pykło .

Ciężko poprawić taką więźbę jak jest pełne deskowanie klepnięte .:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, SianoweChłopaki napisał:

Witam. 

Dekarze przygotowuja mi dach pod dachowke ceramiczna. Kontrlaty byly nabite w zeszlym roku. Teraz nabili mi laty. Niepokoi mnie ilosc klinow pod latami. Czy slusznie?

Prosze o sugestie.

Konstrukcja dachu jest zapadnięta, ze zdjęć wydaje się, że to dom „młody”, może kliku letni, jeszcze nigdy nieobciążany pokryciem głównym, więc nasuwa się pytanie, dlaczego więźba jest taka krzywa.

Jeżeli się nie mylę, czy jest możliwość zrobienia kilku zdjęć więźby od środka, w jakim jest stanie, że się tak "rozjechała" może im taka wyszła, a może trzeba ją wzmocnić przed ostatecznym obciążeniem dachówką.

Gdyby nie było pełnego deskowania można by podstrugać krokwie w kilku miejscach.

Co do dekarzy to działanie jak najbardziej poprawne dobrze świadczy o wykonawcy, ale zastosowano zbyt dużą ilość klinów ze zwykłego drewna, gdyby pokryciem ostatecznym była blacha czy blachodachówka to nie byłoby problemu.

Przy takiej ilości podkładek pod latami przy obciążeniu dachówką, powinno się użyć sklejki o różnych grubościach, podkładki o wymiarach 6x15cm przybite dodatkowo gwoździami lub przykręcone wkrętami do krokwi nad i pod łatą, lub nadbić grubsze kontralty i je miejscami zestrugać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem po co te kliny jak wszystkie łaty są uniesione? Ja stosuję podkładki ze sklejki z nacięciem na gwóźdź, tak jak radzi Animus.Jan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, joks napisał:

Ciężko poprawić taką więźbę jak jest pełne deskowanie klepnięte

deskowanie samo nie pyknęło. Albo źle krokwie wypoziomowane do siebie (do szczytów), albo siadły. A jak siadły, to dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, zenek napisał:

A jak siadły, to dlaczego?

Bo....

14 godzin temu, joks napisał:

.Cieślom coś nie pykło .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, dzieki za odzew i zainteresowanie tematem. 

Dom swiezy, caly dach robiony od poczatku do konca przez tych samych ciesli/dekarzy. Konstrukcja byla robiona w lipcu 2019, drewno swieze/mokre.  Dekarz mowi, ze przy wysychaniu mokrych krokwi wykrecilo, sciagnelo ja do srodka. Powiedzial rowniez, ze na srodku, na sciance dzialowej platew powinna byc podparta betonowym bloczkiem, a nie byla, teraz ma ja tam zaklinowac, choc mysle ze swoje juz siadla. Kliny poprzybijane gwozdziem. Tam gdzie jest duzo podlozonego materialu bedIe skrecal wkretami ciesielskimi 6x140 torx.

 

Prosze o merytoryczne wskazowki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, animus napisał:

 czy jest możliwość zrobienia kilku zdjęć więźby od środka, w jakim jest stanie, że się tak "rozjechała" może im taka wyszła, a może trzeba ją wzmocnić przed ostatecznym obciążeniem dachówką.

Nalegam. :icon_mrgreen:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, joks napisał:

Bo....

może cieślom nie pykło, może konstrukcja nie pykla, może krokwie za chude do obciążenia, może.... 

2 godziny temu, SianoweChłopaki napisał:

na sciance dzialowej platew powinna byc podparta betonowym bloczkiem,

może płatew siadła...czyli za chuda, albo za daleko ma podparcia...

2 godziny temu, SianoweChłopaki napisał:

Dekarz mowi, ze przy wysychaniu mokrych krokwi wykrecilo, sciagnelo ja do srodka.

Tutaj nie chcę sie mądrzyć, bo nie jestem cieślą, ale na zdrowy rozum to jak coś wysycha, to się skraca i wtedy napręża - no to nie powinno się ugiąć, tylko wyprostować.

Ale z drzewem ciesielskim nie wiem na pewno. Wydaje się jednak, że więźbę powinno sie wykonywać z drzewa przesuszonego, a nie mokrego. Przecież drzewo mokre źle przyjmuje środki bezpieczające, konserwacyjne - te sie nakłada przed montaż - to taki dodatkowy aspekt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Wojtek
      Jako sieciowiec przyczepię się do potraktowania w tekście protokołu DHCP. Wstępna konfiguracja połączenia sieciowego to podstawowe zadanie tego protokołu. Ma ustawić kilka parametrów i tyle. Używanie określenia "inteligentny" to duże nadużycie. Rozumiem, że nowe funkcje sprzętu wymagają odpowiedniej oprawy, ale proszę zachować umiar..
    • Szeroki wachlarz rekuperatorów dostępnych na rynku oraz ogrom możliwych rozwiązań, sprawia że wybór właściwego urządzenia staje się bardzo trudny. Producenci prześcigają się, który z nich ma wyższą sprawność odzysku ciepła i stawiają ją, jako priorytet, który ma determinować końcowy zakup. Tymczasem rekuperator jest tak dobry i sprawny, jak automatyka, która nim steruje i to jej możliwości decydują o naszym komforcie na co dzień. Poznaj pierwszy na rynku rekuperator naprawdę on-line - Komfovent Domekt. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budujemydom.pl/instalacje/wentylacja-i-klimatyzacja/a/91458-poznaj-pierwszy-na-rynku-rekuperator-naprawde-on-line-komfovent-domekt
    • Uparta jesteś jak osioł i zaczepna. No to sobie poczytaj, doucz się :   http://www.rynekinstalacyjny.pl/artykul/id887,przyczyny-i-zrodla-zanieczyszczen-instalacji-wentylacyjnych-i-klimatyzacyjnych?print=1   Fragmenty: "STRONA 1 z 4 Jedną z przyczyn zanieczyszczenia powietrza wewnętrznego w pomieszczeniach cząstkami stałymi, drobnoustrojami i nieprzyjemnymi zapachami jest zły stan higieniczny instalacji wentylacyjnych lub klimatyzacyjnych. W Stanach Zjednoczonych The National Institute for Occupational Safety (NIOSH) przedstawił wyniki badań przeprowadzonych w ponad 500 budynkach. Na ich podstawie wykazano, że w 53% przypadków podstawową przyczyną skarg na jakość powietrza wewnętrznego były systemy HVAC. W Kanadzie Public Works and Goverment Services Canada (PWGSC) przebadał 95 budynków „z problemami”. Okazało się, że w 48% przypadków za kłopoty związane z niedostateczną jakością powietrza odpowiedzialna była wentylacja lub klimatyzacja [1]. Napływ do wnętrza instalacji niedostatecznie oczyszczonego powietrza zewnętrznego lub, w przypadku instalacji z recyrkulacją powietrza, powietrza obiegowego prowadzi do gromadzenia się pyłu, namnażania się w warstwie zanieczyszczeń bakterii i grzybów pleśniowych oraz związanego z tym powstawania i emisji nieprzyjemnych zapachów. Konsekwencją takiego stanu instalacji jest niewłaściwe funkcjonowanie urządzeń uzdatniających powietrze wentylacyjne. Zanieczyszczone powietrze może zmniejszyć efektywność pracy instalacji i doprowadzić do podwyższenia kosztów eksploatacji w wyniku dodatkowego obciążenia systemu oraz do awarii urządzeń. Problemem jest także pojawienie się zagrożenia pożarowego związanego z obłożeniem zanieczyszczeniami wnętrza instalacji (czego sztandarowym przykładem są wyciągowe instalacje kuchenne odprowadzające znad okapu kuchennego powietrze zawierające cząstki tłuszczu). Zanieczyszczone powietrze wentylacyjne jest nie tylko powodem skarg na czystość i jakość powietrza, lecz także przyczyną pogorszenia stanu zdrowotnego użytkowników pomieszczeń oraz pojawienia się nowych, wcześniej niewystępujących schorzeń. Dla pracodawcy następstwem takiej sytuacji będzie zmniejszenie wydajności pracy u pracowników, ich absencja, a np. w szkołach, uczelniach – szybsze zmęczenie uczniów i studentów, brak koncentracji, gorsze wyniki w nauce. Zanieczyszczenia występujące w instalacjach . W zWewnątrz instalacji wentylacyjnych i klimatyzacyjnych pojawiają się zanieczyszczenia stałe, biologiczne, mikrobiologiczne oraz gazoweależności od ilości zanieczyszczeń przenoszonych przez powietrze wentylacyjne do wentylowanych czy klimatyzowanych pomieszczeń oraz ich negatywnego wpływu na zdrowie użytkowników pomieszczeń zanieczyszczenia te mogą w różnym stopniu wpływać na pogorszenie zdrowia ludzi lub na wystąpienie nowego, wcześniej  iezdiagnozowanego schorzenia. Dla chorych o osłabionym układzie immunologicznym oraz dla osób starszych i dzieci, czyli najbardziej wrażliwych na stan powietrza, nawet niewielkie stężenia, niestanowiące zagrożenia w przypadku zdrowych osób dorosłych, mogą stać się powodem dodatkowych komplikacji zdrowotnych. Pył i inne zanieczyszczenia (także mikrobiologiczne) dostają się do wnętrza instalacji wentylacyjnych lub klimatyzacyjnych wraz z powietrzem zewnętrznym oraz powietrzem recyrkulacyjnym pochodzącym z obsługiwanych pomieszczeń. Poza napływającymi z powietrzem wentylacyjnym „nowymi” zanieczyszczeniami w systemach wentylacyjnych i klimatyzacyjnych ukrywa się wiele nagromadzonych przez wiele lat użytkowania instalacji, zanieczyszczeń, takich jak: zanieczyszczenia pochodzące z okresu budowy, wykańczania i wyposażania budynku, sadze, grzyby pleśniowe, zarodniki roślin i grzybów, pyłki kwiatowe, pył, bakterie, włókna azbestu, cząstki smarów i smoły oraz dymów, roztocza, włókna wyrobów tekstylnych oraz inne zanieczyszczenia [2]. W instalacjach pył zbiera się i akumuluje na filtrach powietrza oraz na powierzchniach innych urządzeń uzdatniających powietrze oraz na wewnętrznych powierzchniach przewodów. Poza przedostawaniem się zanieczyszczeń w sposób bezpośredni, na drodze transmisji powietrznej, do klimatyzowanego obiektu, do pomieszczeń dostają się także pyły i mikroorganizmy  w wyniku tzw. wtórnego zanieczyszczenia. Powstaje ono w wyniku porywania przez strumień powietrza nawiewanego zanieczyszczeń wcześniej  osiadłych na wewnętrznych powierzchniach przewodów wentylacyjnych i na powierzchniach urządzeń uzdatniających powietrze. Zanieczyszczenia stałe Ze względu na często wieloletnią pracę instalacji bez czyszczenia jej wewnętrznych powierzchni i dużą powierzchnię wewnętrzną przewodów wentylacyjnych (którą można w przybliżeniu dla biurowców oszacować na 10% całkowitej powierzchni podłogi w budynku) na ściankach przewodów może zgromadzić się znaczna ilość zanieczyszczeń. Taka warstwa pyłu sprzyja nie tylko przeżyciu, ale przede wszystkim namnażaniu się drobnoustrojów."   To tylko poczatek artykułu DR INŻ. ANNY CHARKOWSKIEJ Adiunkta na Wydziale Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej. Ale chyba jasno dostatecznie jasno mówi o bakteriach grzybach drobnoustrojach itp w systemach wentylacji, powołuje sie przy tym na badania amerykańskie.
    • Nawet onet i wybiórcza się z tych zmyślanych na kolanie pierdoł - wycofały raczkiem...
    • Gość Gość Edek
      minęło miesiac od zawiadomienia Inspektora nadzoru budowlanego i... cisza , ciekawe dlaczego ? - czy boi sie koronawirusa ? - ja składając osobiscie zawiadomienie nie miałem takiego problemu...
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...