Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

O ile gwoździe są wystarczająco długie to wszystko będzie się trzymać. Ale jeszcze się nie spotkałem z taką ilością klinów. Moim zdaniem więcej sensu miałoby nabicie nowych kontrłat na stare, jeżeli aż takie nierówności trzeba było skorygować. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czemu te kliny mają służyć?  Jak drewno wyschnie to część klinów wypadnie. Dach robi się pod sznurek, a nie poziomnicę  Nadmierna dokładność  często przynosi więcej szkody niż pożytku. Niewielkie nierówności i tak nie będą dostrzegalne na dachu - to nie parkiet w salonie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, zenek napisał:

To jest o tyle dziwne, że nie ma tem ani jednego oparcia bezpośredniego  łaty o kontrłatę

W kilku miejscach jest - patrz drugie zdjęcie i krokiew szczytowa.Cieślom coś nie pykło .

Ciężko poprawić taką więźbę jak jest pełne deskowanie klepnięte .:D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, SianoweChłopaki napisał:

Witam. 

Dekarze przygotowuja mi dach pod dachowke ceramiczna. Kontrlaty byly nabite w zeszlym roku. Teraz nabili mi laty. Niepokoi mnie ilosc klinow pod latami. Czy slusznie?

Prosze o sugestie.

Konstrukcja dachu jest zapadnięta, ze zdjęć wydaje się, że to dom „młody”, może kliku letni, jeszcze nigdy nieobciążany pokryciem głównym, więc nasuwa się pytanie, dlaczego więźba jest taka krzywa.

Jeżeli się nie mylę, czy jest możliwość zrobienia kilku zdjęć więźby od środka, w jakim jest stanie, że się tak "rozjechała" może im taka wyszła, a może trzeba ją wzmocnić przed ostatecznym obciążeniem dachówką.

Gdyby nie było pełnego deskowania można by podstrugać krokwie w kilku miejscach.

Co do dekarzy to działanie jak najbardziej poprawne dobrze świadczy o wykonawcy, ale zastosowano zbyt dużą ilość klinów ze zwykłego drewna, gdyby pokryciem ostatecznym była blacha czy blachodachówka to nie byłoby problemu.

Przy takiej ilości podkładek pod latami przy obciążeniu dachówką, powinno się użyć sklejki o różnych grubościach, podkładki o wymiarach 6x15cm przybite dodatkowo gwoździami lub przykręcone wkrętami do krokwi nad i pod łatą, lub nadbić grubsze kontralty i je miejscami zestrugać.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, joks napisał:

Ciężko poprawić taką więźbę jak jest pełne deskowanie klepnięte

deskowanie samo nie pyknęło. Albo źle krokwie wypoziomowane do siebie (do szczytów), albo siadły. A jak siadły, to dlaczego?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, dzieki za odzew i zainteresowanie tematem. 

Dom swiezy, caly dach robiony od poczatku do konca przez tych samych ciesli/dekarzy. Konstrukcja byla robiona w lipcu 2019, drewno swieze/mokre.  Dekarz mowi, ze przy wysychaniu mokrych krokwi wykrecilo, sciagnelo ja do srodka. Powiedzial rowniez, ze na srodku, na sciance dzialowej platew powinna byc podparta betonowym bloczkiem, a nie byla, teraz ma ja tam zaklinowac, choc mysle ze swoje juz siadla. Kliny poprzybijane gwozdziem. Tam gdzie jest duzo podlozonego materialu bedIe skrecal wkretami ciesielskimi 6x140 torx.

 

Prosze o merytoryczne wskazowki.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, animus napisał:

 czy jest możliwość zrobienia kilku zdjęć więźby od środka, w jakim jest stanie, że się tak "rozjechała" może im taka wyszła, a może trzeba ją wzmocnić przed ostatecznym obciążeniem dachówką.

Nalegam. :icon_mrgreen:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, joks napisał:

Bo....

może cieślom nie pykło, może konstrukcja nie pykla, może krokwie za chude do obciążenia, może.... 

2 godziny temu, SianoweChłopaki napisał:

na sciance dzialowej platew powinna byc podparta betonowym bloczkiem,

może płatew siadła...czyli za chuda, albo za daleko ma podparcia...

2 godziny temu, SianoweChłopaki napisał:

Dekarz mowi, ze przy wysychaniu mokrych krokwi wykrecilo, sciagnelo ja do srodka.

Tutaj nie chcę sie mądrzyć, bo nie jestem cieślą, ale na zdrowy rozum to jak coś wysycha, to się skraca i wtedy napręża - no to nie powinno się ugiąć, tylko wyprostować.

Ale z drzewem ciesielskim nie wiem na pewno. Wydaje się jednak, że więźbę powinno sie wykonywać z drzewa przesuszonego, a nie mokrego. Przecież drzewo mokre źle przyjmuje środki bezpieczające, konserwacyjne - te sie nakłada przed montaż - to taki dodatkowy aspekt.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Po pierwsze - zainwestuj w naprawę wentylacji, po drugie - zleć to firmie, która ogarnie całość i weźmie odpowiedzialność za wykonaną robotę. W temacie luster i  nieocieplonych ścian, sprawa jest prosta - lustra powinny być zdystansowane względem ściany, z możliwością przepływu powietrza, które omywając chłodną ścianę, ogrzeje ją, a tym samym ograniczy osiadanie i roszenie wilgoci z powietrza, które Ty nasycisz wilgocią prężąc swoje muskuły. Można też ocieplić ściany od środka ale to odmienny temat.
    • Kurde, jakie płytki do salonu? Chciałem ogarnąć płytkami na raz salon, kuchnie, hol, schowek i jeden pokój na parterze.   Wstępnie wybór padł na płytki polerowane 60x60cm https://allegro.pl/oferta/plytki-gres-carrara-poler-60x60-gat-i-8752954392?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
    • Do tej pory nie podpisałem żadnej umowy na odbiór energii. ZE też się do mnie nie odzywał.   A w rozdzielnicy zrobiłem lekkie modyfikacje i po konsultacji z elektrykiem, że nic się nie stanie, podłączyłem zasilanie domu z przedłużacza
    • Gość FiltryPlus.pl
      Są dwa rodzaje filtrów hepa Filtry zmywalne i niezmywalne. Jeżeli widzimy, że filtr Hepa to „gąbka” w żadnym wypadku nie powinniśmy go myć ani odkurzacz. Badania wykazały, że takie działanie może tylko i wyłącznie zniszczyć nasz filtr aniżeli pomóc.
    • Generalnie to mam piwnicę nieocieploną, ale mam grzejniki. Dom był kupiony, nie ja budowałem, jakbym budował, to pewnie bym docieplił. Ale to było 20 lat temu. Jak są wyłączone to nie jest zimno, jakieś 10-15 stopni cały rok. Jak są włączone to odpowiednio cieplej.   Generalnie zastanawiałem się czy grzejniki powinienem mieć włączone na "1" (lub wyżej) lub na antyzamarzanie jedynie. Oczywiście, że spodziewam się że włączanie ogrzewania w nieocieplonej piwnicy znacząco wpłynie na rachunki za gaz, ale z drugiej strony co jest bezpieczniejsze jeśli chodzi o uniknięcie grzyba?   Ponadto zauważyłem, że mam tak szczelne okna, że do jednej z kratek powietrze zamiast wlatywać, to całkiem mocno wylatuje. No i to czuć bo powietrze po jakimś czasie staje się mało przyjemne. Dlatego zastanawiam się nad montażem nawietrzników w domu. Są firmy które się w tym specjalizują, mają odpowiednią frezarkę i zajmuje to podobno 20 minut na okno.   Czy mógłbym tak samo postąpić w piwnicy po prostu? Nawietrzniki na oknach? W 2 pomieszczeniach nie mam okien, ale zakładam że są w stanie "zassać" z sąsiadujących, gdzie mam okna. Co myślicie?   Może po prostu trzeba się upewnić, że wentylacja działa prawidłowo, a problem luster jest wtórny?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...