Skocz do zawartości

Dlaczego jeden dobry kocioł to za mało do ogrzania domu?


Recommended Posts

Rozmowy Dociekliwego Inwestora z Majstrem Guru. Majster prosto i zrozumiale tłumaczy, a Inwestor zadaje coraz bardziej dociekliwe pytania… Tym razem szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego jeden dobry kocioł to za mało do ogrzania domu?


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budujemydom.pl/instalacje/kotly-i-podgrzewacze/a/19531-dlaczego-jeden-dobry-kociol-to-za-malo-do-ogrzania-domu

Link do komentarza

Chyba majster miał słabszy dzień lub ktoś go nieopatrznie zapytał, a majster był pod silnym wpływem .................. czegoś.

Cytat

Dociekliwy Inwestor: - To jeden dobry kocioł na gaz naprawdę nie wystarczy?

Majster Guru:  - A co pan zrobi, jak kocioł się zepsuje, jak na złość, podczas mrozów?

- Zadzwonię po serwis.

- O, już widzę, jak serwisant pędzi do pana w noc wigilijną razem ze Świętym Mikołajem i jego reniferami... W razie awarii ogrzewania podczas silnych mrozów nawet dobrze ocieplony budynek wychłodzi się w ciągu kilkunastu godzin do poziomu uniemożliwiającego mieszkańcom normalne funkcjonowanie, a po następnych kilkunastu instalacja wodna będzie już narażona na rozsadzenie rur. Rozsądek nakazuje, by dom był przed tym chroniony.

:icon_eek: :wallbash:

 

Link do komentarza
1 godzinę temu, bajbaga napisał:

Chyba majster miał słabszy dzień

Myślę że majster dobrze prawi. "Dobrze ocieplony dom" to nie pasywny - a przy wielkich mrozach (własnie wtedy lubi zdarzyć się awaria) może być klopot. Po ilu godzinach - zależy od pogody i stopnia ocieplenia budynku. 

Jest jeszcze jeden faktor - np. osoba chora lub wrażliwa na zimno w domu, małe dzieci - dla nich spadek temp, np. do 12 st. w domu może być katastrofą.

A przecież nie tylko o awarię w domu chodzi - są jeszcze awarie zewnętrzne, klęski pogodowe i klęski "polityczne".

Osobiście uważam , że alternatywne źrodło ciepła na całość, albo choćby w części domu jest potrzebne - kominek, piec - właśnie takie źródła najprostsze - są potrzebne, ba nawet powinny być wymagane. Zastanawiam się, co zrobią nasi "jajogłowi" rządzący w momencie jakiegoś większego kataklizmu sieci ciepłowniczej w blokach przy 25 st. mrozie. Oczywiście sami się wyżywią, ogrzeją, schronią - to znamy - a reszta??? "Sorry, taki klimat"  :yahoo: Też znamy!

W Krakowie w nowych budynkach podobno nie pozwalają na alternatwy (w ramach antysmogu). Oby się to nie skończyło kiedyś tragediami. Bo wtedy, myślę, polecą baranie głowy.

A więc brawo majster - ubezpieczony lepiej chroniony - dotyczy to również grzania.

 

Link do komentarza

To co napiszę nie narusza w niczym mojej atencji w kierunku inteligencji czytających - bo nie do nich to skierowane.

Kilkanaście godzin, to mniej niż niż 1 (jedna) doba, a następnych kilkanaście to mniej jak 2 (dwie) doby.

Pomijając fizykę, matematykę i obowiązujące przepisy (bo to trudne)  - ktoś jeszcze uważa że po 39,9 godzinach, czyli mniej jak po 2  (dwóch) dobach, od wyłączenia ogrzewania, w naszym klimacie, w nowo budowanych domach, temperatura wewnątrz budynku spadnie tak, że woda w rurach zamarznie ??????.

 

Ps. W przyrodzie, a także na tym Forum, opisywano (z autopsji) przypadki o ile spadała temperatura, przy siarczystych mrozach, w nieogrzewanym budynku (w przerwie ogrzewania). Kurna nikt po 2 (dwóch) dobach nie remontował instalacji wodnej. 

Ps. I można przyjąć, że niektórzy forowicze mogą mieć taki pogląd, to w wykonaniu majstra, na dodatek guru, jest to niedopuszczalne.

Finito.

Link do komentarza

Takie bzdety mogą pisać tylko czysto teoretycy nawiedzeni bo podejrzewam, że nawet zwykły laik by tak nie napisał jak ów wyżej dwóch rzeczonych.

Znajomy miał w domu taka stację pogodową z pamięcią i w domu wykończonym ale nie ogrzewanym w mrozy przy minus 10 - 15 stopni w dom u temperatura była około 5 stopni na plusie. 

Link do komentarza
2 godziny temu, bajbaga napisał:

w nowo budowanych domach, temperatura wewnątrz budynku spadnie tak, że woda w rurach zamarznie ??????.

Ps. W przyrodzie, a także na tym Forum, opisywano (z autopsji) przypadki o ile spadała temperatura, przy siarczystych mrozach, w nieogrzewanym budynku (w przerwie ogrzewania). Kurna nikt po 2 (dwóch) dobach nie remontował instalacji wodnej. 

Ps. I można przyjąć, że niektórzy forowicze mogą mieć taki pogląd, to w wykonaniu majstra, na dodatek guru, jest to niedopuszczalne.

1. Nie wszystkie domy są nowe - a energooszczędne - 3, 4% może. A reszta?

2. Jak nie po dwóch dniach - to po kilku - rozumiem, bajbago, że ty gwarantujesz, ze wszelkie awarie są usuwane zanim cokolwiek zw domu zamarznie. Gwarantujesz to jako guru - tak? Ręczysz!. Ja  znając życie nie! I wiem, że tak, jak w miarę szybko usuwa się awarie dot bloków - tak domki akurat władzy wiszą. Mała ilość wyborcow, bogaci - więc sami se poradzą, itd

3. Poza tym to nie rury są ważne - a ludzie. Patrz post 3.

2 godziny temu, mhtyl napisał:

Znajomy miał w domu taka stację pogodową z pamięcią i w domu wykończonym ale nie ogrzewanym w mrozy przy minus 10 - 15 stopni w dom u temperatura była około 5 stopni na plusie. 

EEE - no to nie trzeba alternatywnego ogrzewania - przy 5 st małe dzieci szybciej będą się ruszać, a stary wejdzie pod kołdrę, i nie będzie labiedził.

Fajna filozofia - ja yam wole swoją - dlatego mam kominek jako alternatywę, a i piec węglowy stary w jednym pokoju ojciec kiedyś na wszelki wypadek wybudował. I sie przydał - a jakże. A nie było jeszcz sytuacji tzw. krytycznych.

Link do komentarza
2 godziny temu, bajbaga napisał:

To co napiszę nie narusza w niczym mojej atencji w kierunku inteligencji czytających - bo nie do nich to skierowane.

Forum Budujemy Dom.
Rozmowy Dociekliwego Inwestora z Majstrem Guru:

Cytat

..........o wyborze sposobu ogrzewania domu należy zdecydować jeszcze przed zleceniem wykonania projektu architektonicznego,

Rozporządzenie w sprawie WT ..... zał. nr.2. WYMAGANIA IZOLACYJNOŚCI CIEPLNEJ I INNE WYMAGANIA ZWIĄZANE Z OSZCZĘDNOŚCIĄ ENERGII.

 

2 godziny temu, bajbaga napisał:

Ps. I można przyjąć, że niektórzy forowicze mogą mieć taki pogląd, to w wykonaniu majstra, na dodatek guru, jest to niedopuszczalne.

 

Link do komentarza

Ja miałam awarię zimą. Po 2 dniach temperatura spadła do 16,5 stopnia z 20 stopni.

Po 2 dniach przyjechał serwisant.  

Mogłam dogrzewać prostym grzejnikiem olejowym, ale nie było potrzeby. 

 

Nie rozumiem myślenia w stylu - lepiej zdublować system grzewczy niż budować energooszczędnie. 

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
18 minut temu, Elfir napisał:

Ja miałam awarię zimą. Po 2 dniach temperatura spadła do 16,5 stopnia z 20 stopni.

Po 2 dniach przyjechał serwisant.  

Mogłam dogrzewać prostym grzejnikiem olejowym, ale nie było potrzeby. 

Ztego, copamiętam to masz dom raczej energooszczędny.

Pamiętam, chyba ro, czy dwa temu - wyleciała w powietrze magistrala gazowa na więksszym odcinku - ileś domów spłonęło, a naprawa trwała chyba miesiąc. Tu serwisant nie pomoże - tylko alternatywne źródło.

Link do komentarza

Jakby mi dom spłonął serwisant faktycznie by nie pomógł.

A wydać kilkanaście tysięcy więcej na budowę drugiej kotłowni zamiast na grubszy styropian - takiej "oszczędności" to ja nie rozumiem. 

Ale teraz brałabym pod uwagę tylko prąd. Żadnego gazu. A dla bojaźliwych agregat. Chociaż u nas braki prądu to max 2-3 godziny. 

 

Ideą MĄDREGO budowania nie jest duplikacja systemów czy szukanie taniego paliwa, ale budowanie tak, by dom wymagał jak najmniej energii (a tym samym był jak najmniej uzależniony od kaprysów dostawców i cen surowców). I to powinny promować odpowiedzialne czasopisma budowlane, a nie robić panikę na rękę sprzedawcom pieców. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
19 minut temu, Elfir napisał:

Jakby mi dom spłonął serwisant faktycznie by nie pomógł.

No nie - czy ja piszę o wybuchu domu???? Kilka domów pękło - ale reszta nie miała gazu przez miesiąc. O tym trzeba pomyśleć.

Nie ma alternatywy - alternatywne źródło ciepła czy grubszy styropian. Jest kwestia ubezpieczenia się od awarii. Ale naturalnie niekoniecznie trzeba tak zrobić - kwestia osobista. 

I nie chodzi o drugą kotłownię, tylko np. drugi kocioł (np. lektryczny, na drewno), kominek czy piec. Nawet dom pasywny potrzebuje trochę energii. Ale oczywiście masz rację - teraz powinno się budować domy pasywne. 

Jednak - każdy ma w domu latarkę, świece - na wypadek. to nie panika - to przezorność. Dlaczego nie piec lub kominek?

A tak na koniec - gdyby zabrakło gazu i elektryki - mogę palić kominkiem. A gdybym nie mial - co byś mi radziła po 2, 3 tygodniach braku energii??? Hotel?

Link do komentarza

Przecież można kupić 2-3 przenośne grzejniki olejowe dostępne od reki w markecie budowlanym i grzać na wypadek awarii gazowej. Nie trzeba do tego budować drugiej kotłowni. 

Bo ile kosztuje kupno drugiego zapasowego pieca gazowego i kto miałby go przełączyć (podpiąć pod gaz, komin, zasobnik, instalacje grzewczą), skoro serwisant nie ma czasu? Czy też od razu miałyby zostać podpięte (koszt budowy drugiego komina, dodatkowe zawory)? Czy koszt duplikacji jest wyższy czy niższy od tymczasowego grzania urządzeniami przenośnymi? 

 

Drugi kocioł na paliwo stałe wymaga już pełnej kotłowni - pomieszczenia, składu opału, wentylacji grawitacyjnej, komina dymnego i skomplikowanego systemu przełączania instalacji grzewczej z systemu zamkniętego (prąd, gaz) na system otwarty.

Znów - ile to kosztuje w porównaniu z grzaniem przenośnym grzejnikiem na okres awarii? 

I współczesne piece nawet na węgiel wymagają sterowników na prąd i wentylatorów na prąd. Więc przy awarii prądu i tak ma się problem, niezależnie czy grzeje gazem czy drewnem czy węglem. Czyli trzeba agregat kupić.

 

Gdyby naraz zabrakło prądu i gazu oznaczałoby to chyba jedynie wojenne zniszczenia... W tym momencie byłby to raczej najmniejszy problem... A w przypadku takiej sytuacji to do każdego domu da się wstawić kozę z kominem wychodzącym przez ścianę. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
31 minut temu, Elfir napisał:

Przecież można kupić 2-3 przenośne grzejniki olejowe

musi być prąd :12_slight_smile:

 

31 minut temu, Elfir napisał:

Bo ile kosztuje kupno drugiego zapasowego pieca gazowego

dlaczego gazowy - alternatywny, z niezależnym paliwem - czyli węgiel, drewno, koks, palet - to co możesz mieć niezależnie od sieci.

34 minuty temu, Elfir napisał:

Drugi kocioł na paliwo stałe wymaga już pełnej kotłowni - pomieszczenia, składu opału, wentylacji grawitacyjnej, komina dymnego i skomplikowanego systemu przełączania instalacji grzewczej z systemu zamkniętego (prąd, gaz) na system otwarty.

zdaje się, że znalazlem kocioł gazowy nowoczesny kondensacyjny do otwartego systemu (taki mam) - więc ten argument by odpadł

 

36 minut temu, Elfir napisał:

Gdyby naraz zabrakło prądu i gazu oznaczałoby to chyba jedynie wojenne zniszczenia... W tym momencie byłby to raczej najmniejszy problem.

Nie tylko wojna - mogą być inne kłopoty. 

Poza tym dodatkowy kocioł nie jest jedyną alternatywą możliwą - jeszcze kominek, piec, prosty nawiew elektrycny ciepłego powietrza (ale wtedy potrzebna niezależna elektryka - np z własnych paneli foto).

41 minut temu, Elfir napisał:

A w przypadku takiej sytuacji to do każdego domu da się wstawić kozę z kominem wychodzącym przez ścianę. 

I zniszczysz sobie elewację :12_slight_smile: i w wypadku wojny kozę kupisz pewnie w cenie super kotła albo lepiej. Nie lepiej mieć to już! Poza tym np. w kominku przyjemnie sobie zapalić - w mokre letnie a zimne dni.

Link do komentarza

Zakładasz więc ogromną katastrofę, w której nie będzie jednocześnie gazu, prądu i benzyny do agregatu przez co najmniej kilka dni? 

Daleko mi do paranoi, więc takie scenariusze odkładam do fantastyki. 

 

Wstawienie kozy (na wypadek globalnego kataklizmu) to zniszczenie kilku cm kwadratowych elewacji - do naprawy w jeden dzień (starczy pianka - tynkowanie w przypadku globalnego kataklizmu nie jest konieczne), a koszt wielokrotnie niższy od budowy kotłowni wraz z systemem przełączania systemu grzewczego.  

Link do komentarza

E tam.

Większą głupotą jest posiadanie tylko 1 samochodu osobowego. Potrzebny też jest drugi - terenowy, z napędem 4x4, z oponami Extrem, koniecznie benzyniak (bo przy dużym minusie grzechotnik może nie odpalić)  o dużej mocy.


Bo jak będzie sroga zima, zawieje i zamiecie (śnieżne) ukształtują zapory nie do przebycia, to my (zapobiegliwi) wyjedziemy, ratując np. dziecko bo miało nieszczęśliwy wypadek.

Będziemy bohaterami naszego domu.
Chwała bohaterom.:yahoo:

Link do komentarza

wszystkie , ale to wszystkie posty rzeczonego są.......

no własnie czym są????

nie odpisuję na jego wypociny bo mi szkoda klikania....

choć nieraz , tak jak i teraz mam chęć mu .................

ehhh

tacy też muszą być .....

wyobrażnia mu buja......

wizje ma coraz lepsze ...

doradca na poziomie kacyka z plemienia Inków

albo innych krwią karmionych debili...

prośba zenek .......zamknij się ...

Link do komentarza
3 godziny temu, Elfir napisał:

Zakładasz więc ogromną katastrofę,

 

3 godziny temu, bajbaga napisał:

iększą głupotą jest posiadanie tylko 1 samochodu osobowego

O co tyle narzekania - przecież jak ktoś nie chce, nie robi drugiego źrodła ciepła w domu. To tylko wymiana uwag i poglądow. Ja popieram radę z artykułu, by mieć alternatywę - wy nie. No i OK. Nie widze problemu.

2 godziny temu, joks napisał:

wszystkie , ale to wszystkie posty rzeczonego są.......

no własnie czym są????

Mam nadzięję, że przynajmniej wiesz, czym są twoje posty.....bo ten cytowany jest nie na temat - czyli hejtem i :spam:em

2 godziny temu, joks napisał:

albo innych krwią karmionych debili...

mowisz o tym z pistoletem z postu wyżej?

 

Link do komentarza

A ja uważam, że rada kompromituje portal.

Jasne - jak ktoś jest bogaty i ma taki kaprys, to zbuduje sobie dom zeroenergetyczny, z wiatrakiem, fotowoltaiką, solarami, kominkiem, własnym lasem, własnym ujęciem wody i bunkrem.

Ale po co takie rady od czapy normalnie budującemu? 

Ten artykuł służy tylko sprzedawcom pieców. Nie inwestorowi. 

 

Link do komentarza
Dnia 29.08.2017 o 10:07, zenek napisał:

A przecież nie tylko o awarię w domu chodzi - są jeszcze awarie zewnętrzne, klęski pogodowe i klęski "polityczne".

 

TAAAAaaaaaaa jak pi-dyknie sieć elektryczna to nawet 4 piece nie wystarczą do nagrzania mojej chałupy - bez pompki nidyrydy  .

 

Czy mam alternatywne źródło ciepła - mam bo takie miałem chciejstwo , ale jak szlag trafi w piec i zacznie cieknąć to i tak wodę z układu spuszczę i 2 źródło mnie ogrzeje .

czemu mam 2 źródło - bo takie było moje chciejstwo - nie chce mi się w piecu napalić , lenistwo śmierdzi z daleka - odpalam gazówkę i nadal jest ciepło

Link do komentarza
11 minut temu, Elfir napisał:

A ja uważam, że rada kompromituje portal.

Jasne - jak ktoś jest bogaty

No nie - Elfir - ktoś buduje dom i nie stać go na kominek za 3 tys. ?   

A poza tym - napprawdę - nie dopuszczasz możliwości, że np. może nie być gazu z powodu awarii przez miesiąc? I nie pozwalasz innym zabezpieczyć sie przed taka ewentualnością, odmawiajac im zdrowego rozsądku?

Przy okazji - podobno mnóstwo schronów jest w Szwajcarii - oni nie mieli dlugo wojny - czyżby oszaleli????

Amerykanie też są chyba stuknięci - bo tam też pełno schronow przeciwatomowych - wojny u siebie nie mieli chyba od Północ - Południe.

Link do komentarza
10 minut temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

TAAAAaaaaaaa jak pi-dyknie sieć elektryczna to nawet 4 piece nie wystarczą do nagrzania mojej chałupy - bez pompki nidyrydy  .

 

 

tiaaaaa....skończyly się czasy że hydraulik robił grzejniki i cała instalacja chodziła według praw fizyki - grawitacyjnie , nikomu nie przeszkadzały rury biegnące ze spadkami po ścianach , i nie straszny był brak prądu tylko brak węgla w komórce....

Link do komentarza
3 minuty temu, joks napisał:

widziałem kiedyś instalację grawitacyjną działającą w ten sposób że zasilała dwa grzejniki położone 2m poniżej pieca , jak to działało nie wiem.........do tej pory zachodzę w łeb , ten co to robił prawa fizyki miał chyba za nic..

mam wrażenie że dokładnie wiedział co robi i zgodnie z fizyką , zakładam że nie były to jedyne grzejniki zasilane z tego pieca a montowane były na powrocie czyli dla nich pompką był sam piec

Link do komentarza
5 minut temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

mam wrażenie że dokładnie wiedział co robi i zgodnie z fizyką , zakładam że nie były to jedyne grzejniki zasilane z tego pieca a montowane były na powrocie czyli dla nich pompką był sam piec

ale juz takich magików coraz mniej....

bo Panie , żeby rurek nie było widać .....żeby to i tamto .....

żeby estetycznie...

Link do komentarza
1 godzinę temu, zenek napisał:

No nie - Elfir - ktoś buduje dom i nie stać go na kominek za 3 tys. ?   

Kominek i tak wybiera 70 % budujących nowe domy o ile nie więcej. Ale jak masz sam kominek to wody ci nie nagrzeje do mycia. A jak nie jest akumulacyjny czy z DGP to ogrzeje tylko jeden pokój. Stąd nie jest to dla mnie system grzewczy. 

1 godzinę temu, zenek napisał:

A poza tym - napprawdę - nie dopuszczasz możliwości, że np. może nie być gazu z powodu awarii przez miesiąc? I nie pozwalasz innym zabezpieczyć sie przed taka ewentualnością, odmawiajac im zdrowego rozsądku?

Poza tym jednym przykładem katastrofy (która wydarzyła się latem nota bene) znasz inne przykłady wstrzymania dostaw gazu na tak długo? 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Przy okazji - podobno mnóstwo schronów jest w Szwajcarii - oni nie mieli dlugo wojny - czyżby oszaleli????

Nie wiesz o czym piszesz. Oni nie budowali schronów bo chcieli. Było to narzucone przez Państwo z racji szwajcarskiego podejścia do idei armii. Obowiązek został kilka lat temu zniesiony - rząd sam doszedł do wniosku, że to głupie. 

1 godzinę temu, zenek napisał:

Amerykanie też są chyba stuknięci - bo tam też pełno schronow przeciwatomowych - wojny u siebie nie mieli chyba od Północ - Południe.

Prywatnie ludzie masowo nie budują sobie schronów przy domach.  Owszem, znajdzie się kilku stukniętych militarystów, tak jak w Polsce.  Ale to raczej ekscentryczne hobby a nie logika.

1 godzinę temu, zenek napisał:

to też jest anormalne?

Wszystko naraz jeśli robione jest wyłącznie ze strachu i na 30-letni kredyt - tak. 

Link do komentarza
2 godziny temu, Elfir napisał:

A jak nie jest akumulacyjny czy z DGP to ogrzeje tylko jeden pokój.

Mówimy o systemie również awaryjnym - nie o systemie w 100% równorzędnym. U mnie kominek jest w stanie ogrzać 4 pokoje z łazienką - jest na parterze - taki rodzaj hallu ze schodami - ale wystarczy otworzyć drzwi. Nie jest komfort - ale 19 - 21 st, da się uzyskać.

2 godziny temu, Elfir napisał:

Poza tym jednym przykładem katastrofy (która wydarzyła się latem nota bene) znasz inne przykłady wstrzymania dostaw gazu na tak długo? 

Tak długo nie - ale sąsiadce wybuchło naczynie wzbiorcze - w mrozy - kilkadni trwało, zanim naprawili. A gdyby kocioł bezpowrotnie padł? Albo np. wichuraa zerwała elektrykę - przecież nowe kotły nie dziłają bez elektryki.

2 godziny temu, Elfir napisał:

Wszystko naraz jeśli robione jest wyłącznie ze strachu i na 30-letni kredyt - tak

a jeżeli wybiórczo i nie na kredyt?  :12_slight_smile:

Link do komentarza

Jak je ...., tzn. rozwali się elektryka, to brak ogrzewania będzie niczym, wobec  innych przypadłości z tym związanych w tym braku np. internetu.

A jak elektryka pokaże nam środkowy palec, a wichura uszkodzi komin "rezerwowego" ogrzewania, to będzie taki, siedział przed zimnymi kaloryferami i patrzył w martwy kominek i zapewne przejdzie mu po głowie (jak będą sprawne przewody myślowe); " jaki ze mnie głupi ch.... tzn. palant, bo mogłem kupić dodatkowy samochód terenowy 4x4 i dojechać nim do hotelu lub do wujka (na trzecią od końca literę alfabetu)".

A po szoku egzystencjalnym zapewne pomyśli ; "ale ze mnie ..............." przeca mogłem za ułamek wydanej kwoty kupić w markecie (takim co nie dla idiotów lub patriotycznym) butlę z gazem, albo i dwie, promiennik podczerwieni i kuchenkę gazową i byłbym teraz w nastroju patriotycznym, bo wszyscy w domu nazywaliby mnie bohaterem".

Zaręczam, że nawet u osób z bardzo długim przewodem myślowym, prędzej czy później taka myśl zawita.

Link do komentarza
10 minut temu, bajbaga napisał:

aki ze mnie głupi ch.... tzn. palant, bo mogłem kupić dodatkowy samochód terenowy 4x4 i dojechać nim do hotelu lub do wujka (na trzecią od końca literę alfabetu)".

jak wichura urwie mój KOMIN, to wywróci również drzewa przydrożne i nie pojadę terenówką - poza tym bym łatał zniszczenia, nie jechał do wujka :takaemotka:

19 minut temu, bajbaga napisał:

butlę z gazem, albo i dwie, promiennik podczerwieni i kuchenkę gazową i byłbym teraz w nastroju patriotycznym, bo wszyscy w domu nazywaliby mnie bohaterem".

pomysł dobry - tylko wybuchowy :12_slight_smile: stosunkowo dużo wypadkow z butlą a z drugiej strony czekać z tą butlą na awarię - jaką ma datę ważności...

 

19 minut temu, bajbaga napisał:

Jak je ...., tzn. rozwali się elektryka, to brak ogrzewania będzie niczym, wobec  innych przypadłości z tym związanych w tym braku np. internetu.

internet w tym przypadku jest na samym końcu potrzeb

Jednak najprostszy jest kominek - nwet kielbaskę w nim zgriluje na siłę, więc i się najem w razie wojny:12_slight_smile:

1 godzinę temu, uroboros napisał:

A kto bogatemu zabroni?

to bogaty bieze kredyt - spłaca pożyczkę i procenty - czasem 2x do kupy - tylko dla bogatych

Link do komentarza
12 godzin temu, zenek napisał:

 

Cytat

Tak długo nie - ale sąsiadce wybuchło naczynie wzbiorcze - w mrozy - kilkadni trwało, zanim naprawili. A gdyby kocioł bezpowrotnie padł? Albo np. wichuraa zerwała elektrykę - przecież nowe kotły nie dziłają bez elektryki.

a jeżeli wybiórczo i nie na kredyt?  :12_slight_smile:

Jak pisałam - ja też miałam zimą awarię urządzenia gazowego i nie czułam potrzeby budowy drugiej kotłowni w tym przypadku.  Bo ten problem da się ominąć bez kosztownych nakładów na etapie budowy.

Jak wichura zerwie elektrykę to przynajmniej w naszym regionie naprawia się awarię poniżej 24 godzin.  W rejonach, gdzie energetyka działa wolniej z reguły ludzie miewają agregaty.

 

Gaz z butli w rejonach bez sieci był podstawowym wyposażeniem kuchni zanim nie wymyślono indukcji. 

Sieć gazowa, z racji położenia pod ziemią jest stabilniejsza od prądu. Konserwację i przebudowy wykonuje się latem. Ewentualne awarie spowodowane przypadkowymi uszkodzeniami przez koparki dotyczą raczej bocznych odgałęzień i naprawia się je w ciągu 2-3 dni.

Zenek - nie ma nic złego w tym, że ktoś sobie buduje dwie kotłownie i kolektory słoneczne. Jak ma taki kaprys to niech się bawi.

Ale ważne, by miał świadomość, że to tylko hobby, a nie jakaś życiowa konieczność. 

Pewnie jakbym miała nadmiar kasy z którą nie wiedziałabym co robić, sama bawiłabym się w uniezależnienie energetyczne i maksymalną ekologiczność. 

A w tym artykule nieświadomego czytelnika ktoś (w domyśle sprzedawca) usiłuje przekonać, że dwie kotłownie/dwa piece to jakaś norma. To dla mnie jest niedopuszczalne naciąganie w portalu budowlanym.

 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza
49 minut temu, Elfir napisał:

Zenek - nie ma nic złego w tym, że ktoś sobie buduje dwie kotłownie i kolektory słoneczne. Jak ma taki kaprys to niech się bawi.

Ale ważne, by miał świadomość, że to tylko hobby, a nie jakaś życiowa konieczność.

Dlaczego z uporem twierdzisz, że do 2 pieców trzeba 2 kotłownie.

U mnie (dokładnie u rodziców) był napierw kocioł na koks, potem dostawiono 40cm obok piec na gaz, wylot do komina z pieca węglowego na wys. 1 m, z gazowego na wys 1.6do tego samego komina, podłącz do gazowego kotła z instalacji CO to dwie rury dług ok. 1.5 z kolankami do instalacji CO - oba kotły przez pewien czas mogły działać bez kłopotu - potem odcięliśmy ten pierwszy - koksowy, bo sę wyeksploatował.

Gdzie tu widzisz te koszty dwóch kotłowni, kominów i instalacji. Wynikło to ze zmiaany źrodla ćiepła - niemniej , jak widzis - da się. Natomiast bogaty moze robić 2 kotłownie, jak chce - oczywiście.

Milczycie nt kominka jako alternatywy. Również np. Paneli foto + OZE. Możliwości jest wiele. I nie jest to hobby - to przezorność i niezależność, a czasem niezbedna potrzeba - małe dzieci, chora osoba, starsze osoby. I nie każdego stać na ocieplenie budynku starego. W takim budynku szybko się chłodzi. 

Link do komentarza

W czasach, kiedy średnie U przegród budowlanych budynku wynosiło dobrze ponad 1, taki pogląd (o konieczności drugiego "pieca") był uzasadniony - choć też w takim budynku woda nie rozsadziłaby rur w ciągu 40 godzin.

Obecne przepisy zabraniają budowy domu w którym średnie U przegród przekracza 0,2 - upraszczając.

 

Wychodzi na to, że Majster Guru, cofnął się w czasie znacznie dalej do czasów gdzie U było jeszcze większe - może wybuch gazu (propanu) przeniósł Go w tak odległą epokę.

 

1 godzinę temu, Elfir napisał:

A w tym artykule nieświadomego czytelnika ktoś (w domyśle sprzedawca) usiłuje przekonać, że dwie kotłownie/dwa piece to jakaś norma. To dla mnie jest niedopuszczalne naciąganie w portalu budowlanym.

Też tak uważam.

 

Ps. Kominek (prosty) nie jest zły - wiele osób traktuje go jako rekreację, nastrój, afrodyzjak. Może też sprawdzić się w okresach przejściowych, bo można podnieść temperaturę szybko, bez ogrzewania zładu - a jak przyjdzie apokalipsa, ale bez rozwalenia komina, to trochę może podratować (jak okna i dach ocaleją).

28 minut temu, zenek napisał:

kocioł na koks, potem dostawiono 40cm obok piec na gaz, wylot do komina z pieca węglowego na wys. 1 m, z gazowego na wys 1.6do tego samego komina,

Niedopuszczalne - ciekawe kto wymyślił takie rozwiązanie. 

 

Jest różnica (nie tylko w definicji) między kominem spalinowym, a dymowym.
Jak coś dupnie - będą kłopoty z ubezpieczycielem.

Link do komentarza
1 godzinę temu, zenek napisał:

Dlaczego z uporem twierdzisz, że do 2 pieców trzeba 2 kotłownie.

Bo robiąc piec gazowy nie ma sensu budować kotłowni sensu stricte. Piec gazowy wejdzie do pralni, schowka, spiżarki. Dlatego do pieca na paliwo stałe trzeba zbudować osobne pomieszczenie. Przecież nie będziesz prał i suszył prania w pomieszczeniu z węglem. Ba! W takim pomieszczeniu nie ustawisz rekuperatora.

 

Nie sadzę by ten artykuł był skierowany do posiadaczy 40-letnich domów, bo w końcu ci posiadacze mają wiedzę zebraną w ciągu 40 lat użytkowania domu czy mają sens dwa piece czy nie. 

To artykuł dla tych, którzy budują dziś. Nowoczesne domy, o zapotrzebowaniu na ciepło kilkadziesiąt razy niższym od domu sprzed 40 lat. Dzisiejszy standardowy dom ma parametry, które 10 lat temu byłyby skrajnie energooszczędne. 

Ale i tak trzeba wskazywać ludziom kierunek, ze w domu nie liczy się ogrzewanie (cena paliwa, rodzaj pieca) , tylko minimalizacja zapotrzebowania na ciepło. Im mniejsze zapotrzebowanie, tym większa wolność od kaprysów przyrody, awarii instalacji i polityki cenowej paliw.

 

Cytat

U mnie (dokładnie u rodziców) był napierw kocioł na koks, potem dostawiono 40cm obok piec na gaz, wylot do komina z pieca węglowego na wys. 1 m, z gazowego na wys 1.6do tego samego komina,

Przewód spalinowy podpięliście do komina dymowego? Bez jaj. Musieliście mieć dwa kominy - dymowy i spalinowy. 

 

Kominek, jak pisałam, większość ludzi buduje i tak. W artykule mowa jest o czymś innym - duplikacji pieców. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Znajomy ma w domku niby-letniskowym zainstalowane webasto z jakiejś ciężarówki i przy wyjazdach pozasezonowych grzeje nim - olej napędowy, prostownik-zasilacz 12V i dość szybko ma cieplutki domek.

Można w kącie salonu dać nagrzewnicę, gdzieś za ścianą samo urządzenie i akumulator, czy UPS z możliwością podłączenia do agregatu niewielkiej mocy -  i mieć rezerwowe grzanie :icon_biggrin:

Nawet brak prądu nie zaszkodzi.

Link do komentarza

zenek - przykład z twojego domu nie jest też trafiony z innego powodu - nie mieliście od początku dwóch systemów grzewczych. Zapragnęliście po prostu łatwiejszego w obsłudze i go dodaliście po jakimś czasie. I z czasem ten łatwiejszy wyparł stary, obsługowy.

Co więcej - nie kupiliście "na wszelki wypadek" nowego pieca węglowego po tym, jak stary przestał działać. 

Link do komentarza
5 godzin temu, Elfir napisał:

Nowoczesne domy, o zapotrzebowaniu na ciepło kilkadziesiąt razy niższym od domu sprzed 40 lat

Kilkadziesiąt razy????? - chcesz powiedzieć, że jak kogoś sezon grzewczy kosztuje np. 5 tys zł w starym domu, t w nowoczesnym teraz budowanym powszechnie taki sezon będzie kosztował ile? - 200, 300 zł ? Chyba troszkę przesadzasz :yahoo:

 

5 godzin temu, Elfir napisał:

Ale i tak trzeba wskazywać ludziom kierunek, ze w domu nie liczy się ogrzewanie (cena paliwa, rodzaj pieca) , tylko minimalizacja zapotrzebowania na ciepło.

Pełna zgoda - gdybym budował nowy dom - zbudowałbym pasywny. Wtedy rzeczywiście wystarczy byle jakie źródło - np. pisać dużo postów na Forum, żeby się zagrzał komputer :takaemotka:    Tylko ile takich powstaje? 

5 godzin temu, Elfir napisał:

Musieliście mieć dwa kominy - dymowy i spalinowy. 

Nie - przecież piecyk łaienkowy też podpinalo się pod zwykły komin z cegły pełnej. To nie są takie spaliny i skropliny, jak z kondensacyjnego - nie tylko my tak mieliśmy - mnóstwo osób.

Żadnych w tym jaj nie ma :12_slight_smile:

5 godzin temu, bajbaga napisał:

Nie musieli - przez analogię, kto zabroni mało kumatemu 

Pisz co chcesz - a realia i tak pozostaną.

 

1 godzinę temu, Elfir napisał:

zenek - przykład z twojego domu nie jest też trafiony z innego powodu - nie mieliście od początku dwóch systemów grzewczych. Zapragnęliście po prostu łatwiejszego w obsłudze

więcej - wcześniej nie było gazu, a potem gaz był w cenie koksu :12_slight_smile:

1 godzinę temu, Elfir napisał:

Co więcej - nie kupiliście "na wszelki wypadek" nowego pieca węglowego po tym, jak stary przestał działać. 

Ale kupiliśmy kominek - dla przyjemności, dla oszczędności, dla okazyjnego palenia, gdy w lecie jest zbyt mokro, a nie ma potrzeby grzać całego domu (to lato było suche, nie paliłem ani gazu, ani kominka) , w końcu dlatego, zeby spalać drewno z ogrodu - ale i jako awaryjny. Ojciec wybudował też piec kaflowy na wszelki wypadek dawno temu - przydał się. 

Ale w sumie naprawdę niepotrzebnie się przeciągamy w sporze - zapewne przy energooszczędnym domu i temperatura wolniej spadnie w razie awarii i niewiele trzeba grzać, więc i alternatywa jest mniej potrzebna. W gorzej ocieplonych domach, z dużymi przeszkleniami jest odwrotnie. Nie uwierzysz - ale obok mnie i deweloper budował apartamenty, i powstały domy jednorodzinne - modne -a jakże - i mają całe ściany w szkle, a izolację tak robili, że w zimie widać było zarysy płyt. Chcę przez to powiedzieć - że nowe domy niekoniecznie są energooszczedne.

 

 

Link do komentarza
44 minuty temu, zenek napisał:

Kilkadziesiąt razy????? - chcesz powiedzieć, że jak kogoś sezon grzewczy kosztuje np. 5 tys zł w starym domu, t w nowoczesnym teraz budowanym powszechnie taki sezon będzie kosztował ile? - 200, 300 zł ? Chyba troszkę przesadzasz :yahoo:

 

 

 

A Ty po raz kolejny odwracasz kota ogonem. Elfir pisała o zapotrzebowaniu na ciepło a nie o kosztach ogrzewania.

47 minut temu, zenek napisał:

 

więcej - wcześniej nie było gazu, a potem gaz był w cenie koksu :12_slight_smile:

:icon_eek: Kiedy to było? trochę żyję na tym świecie ale czegoś takiego nie pamiętam.

Link do komentarza
3 godziny temu, mhtyl napisał:

Elfir pisała o zapotrzebowaniu na ciepło a nie o kosztach ogrzewania.

Jedno rodzi drugie

3 godziny temu, mhtyl napisał:

Kiedy to było? trochę żyję na tym świecie ale czegoś takiego nie pamiętam.

dawno - gaz 50 gr za kubik (i to było po podwyżkach)

2 godziny temu, Elfir napisał:

Pewnie zrobiłeś to sam, bo żaden kominiarz i instalator nie podpisałby protokołu odbioru. 

Nie tykam sie gazu właśnie z powodu bezpieczeństwa - tak samo elektryki - poza końcówką w gniazdku czy lampie - zresztą wtedy jeszcze sę uczyłem albo studiowałem - nie pamiętam - robiła firma podłącz i modernizację kotłowni - był odbior gazowni i co tam trzeba - lata temu

A może powiesz w czym sprzeczność - komin dymowy a gazowy - czym niby rura się różni - na raz nie pracują, a na czopuchu koksowego była przepustnica do zamykania. 

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)
Link do komentarza

Zenek a może już podobnie jak ja stary jesteś ?

I pamięć zawodzi ?

Komin może był jeden ale kanały dwa ?

Poza tym

Kiedyś cegła czerwona do gazu , dziś  już wiadomo że gaz zeżre cegłę swoją kwaśnością czyli  albo rura w kominie albo co najmniej wdmuchiwany rękaw i to się dzieje teraz w tych starych budynkach .

Przybywa " pan kominowy " wciąga rękawek do wyczyszczonego komina , rozdmuchuje go i tak się mu już zostaje.

Może Rysiu poszpera w przepisach a może się odezwie nasz szpec kominowy , mnie się zdaje że popłynąłeś.

Link do komentarza

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Utwórz nowe...