Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
mesmariusz

Jaka pompa / hydrofor do wyciągania deszczówki z 2m ?

Recommended Posts

Cześć.

Chciałbym Was zapytać o poradę w zakresie wyboru pompy ssąco tłoczącej to wyciągania wody ze zbiornika umieszczonego 2m pod ziemią. Ze względów wygody eksploatacji / serwisu nie chcę pompy zanurzanej do zbiornika. Pompa ma być zamontowana na ścianie garażu. W zbiorniku znajduje się deszczówka względnie czysta, ale nie "krystalicznie czysta". Co jakiś czas może zdarzyć się jakiś paproch, nasiono, a może i liść (choć liść dostać się tam nie powinien, no wal załóżmy, że i liść).

Sprzedawca w jednym z marketów polecił zakup hydroforu (ponoć sam zastosował takie rozwiązanie). W zbiorniku ma zostać zamontowana rurka PCV (wiotki wąż nie nadaje się do zasysania wody). Na końcu tej rurki (a więc w zbiorniku) ma być zamontowany filtr zapobiegający dostaniu się do kompresora śmieci.

Ten filtr mnie trochę martwi, bo do zbiornika będzie średni dostęp. Jeśli taki filtr będzie wymagał regularnego czyszczenia / wejścia do zbiornika, to jest to rozwiązanie bardzo średnie. Czy jest jakaś szansa na filtr nie na początku tej rury (wewnątrz zbiornika) ale przed samym hydroforem (w garażu) ?

Sprzedawca polecił mi to rozwiązanie:







Z góry dziękuję pięknie za podpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sprawa filtra jest jak najbardziej do rozwiązania: można zastosować na króćcu ssącym filtr skośny do wody 5/4 z możliwością łatwego dostępu do wyczystki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prezentowana pompa nie nadaje się do tego celu. Problem tkwi nie filtrowaniu, ale możliwości pracy na tzw. suchobiegu, gdy zabraknie wody, jak i kłopotliwym uruchomieniem, jeśli instalacja zostanie opróżniona. Oczywiście układ można rozbudować o dodatkowe zabezpieczenia blokujące uruchomienie przy niskim poziomie wody, co komplikuje tą instalację.
Optymalnym rozwiązaniem przy takim użytkowaniu będzie pompa zatapialna o dobranej do potrzeb wysokości tłoczenia, do której dostęp (wyjęcie) wymaga otworu w zbiorniku o średnicy 20 - 30 cm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prezentowana pompa nie nadaje się do tego celu. Problem tkwi nie filtrowaniu, ale możliwości pracy na tzw. suchobiegu, gdy zabraknie wody, jak i kłopotliwym uruchomieniem, jeśli instalacja zostanie opróżniona.




Tiiiiaaaaaa.

Prezentowana pompa, to samozasysająca pompa strumieniowa z systemem hydraulicznym i zabezpieczeniem termicznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Główny filtr powinien być na "zasilaniu" zbiornika.


Proste i po sprawie.
Dasz filtr przy pompie na ssaniu i co z tego jak w zbiorniku syf i zatka na wlocie do ssania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kup w markecie zatapialną pompę do brudnej wody za 89 zł i trzymaj ją w zbiorniku cały boży rok.Podwiązując tylko pływakowy włącznik tak żeby nie włączał się samoczynnie.Włączał będziesz Ty na powierzchni dosłownie przełącznikiem do światła (pompa ma 400 wat)
Albo kup w internecie za niecałe 200 zł żeliwną,też zatapialną.I nie będziesz miał kłopotu ze śmieciami w zbiorniku.A będą i to sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zbiornik ma 2 tys litrów a pompa ma wydajniść 3300 l/h, więc o co ta bujka?
Śmiech, normalnie śmiech icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Żadne argumenty broniące.   Daggulka - nie odległy - kilka dni. Zwolniona tuż przedświętem, miała się zgłosi zaraz po! I nie uogólniam - jak co poniektórzy tutaj - są dobre szpitale z porządnymi lekarzami i resztą - zazwyczaj zależy to od szefostwa. Niemniej - spróbuj tych złych oskarżyć - nie masz najmniejszych szans.   I naprawdę mogę ci tu jeszcze kilkanaście przykładów dobrych i złych opisać. Z autopsji.  No to w Polsce jest ich w takim razie setki tysięcy. Procedury trzeba poprawiać - ale degeneratów trudno wyplenić, skoro bronią ich korporacje i "obrońcy praw obywatelskich". A politycy przy tym też własną rzepke skrobią.  HAHA - mówisz że z miłości odstrzeliwują  zwierzaki.  No to pewnie inaczej pojmuje miłość Dla mnie myśliwy amator, z wiedzą czy bez, po egzaminach i z wprowadzającymi - jest godny najwyższej pogardy, bo czerpie przyjemność z zabijania. A już używanie dzieci do nagonki to zboczenie chyba a przynajmniej deprawacja. Tak to oceniam.    Bobiczek - wytłumacz mi - jakim dowodem miłości do zwierząt jest zastrzelenie zdrowego zwierzęcia, jeszcze nagonionego, wystraszonego, albo zaszczutego przez psy przed śmiercią. I jeszcze to fotografowanie się z trupami zwierząt.  Zero miłości. Chyba że miłość to żądza mordowania.
    • Zenek. Przykro się to czyta Cóż mogę powiedzieć — w każdym zawodzie znajdą się dobrzy ludzie i tacy bez śladu empatii, którzy nie powinni tej pracy wykonywać. Niestety. Natomiast odległe terminy operacji wynikają z ogólnie złej kondycji finansowej służby zdrowia.   I tu się zgodzę. Też jestem „przeciw".
    • Pleciesz bzdury - może opowiem: Od końca: 1. Moja mama 84 lata - przywieźli karetką do domu trzęsącą się z zimna. Przewróciła się, złamała rękę i miała krwiaka w głowie. Powrót wyglądał tak, że sanitariusz wywiółż ją w wózku w slafroku i czekał przed karetką na drugiego 10 minut, bo tamten poszedł załatwiać papiery. Na polu było -10 stopni mrozu. Ledwo udało i się uratować mamę od zapalenia płuc. Nie pozwolili mi jechać karetką, kazali pojechać do domu i czekać. No tomsie doczekał. Procedury takie mają??? 2. W szpital była 3 tygodnie. Tylko dlateg, że to wypyskowałem. Bo chcieli ja wypisać, gdy krwak ie jeszcze nie rozpuscił. Procedury??? 3. Całkowicie źle jej złożyli reke, zrosła się krzywo w przegubie. Ale mieli czas by to sprawdzić - nie zrobili tego. 4. Poprosiłem o zbadanie słuchu - mama jest w takim stanie że cięzko ją zawiźć do badania, nawet karetką. Laryngologia była piętro wyżej. Prosiłem się tydzień - pielegniarka zbadał łuch. Żadnej konsultacji lekarskiej, żadnego badania zatok (zwracaliśmy na to uwagę) - a mamie sie mocno słuch pogorszył. Procedury????? 5. Sprzątająca stawiała kubel z brudną wodą na kastlikach pacjentów przy łóżkach. Mama zwróciła uwagę, że przecież tam mają jedzenie. Usłyszała, żeby sobie ządziła u siebie w domu. Była przy tym szefowa oddziału. Ani słowa. Procedury??? 6. Mama ma ograniczony ruch w łokciu - nie jest w stanie sięgnąć do ust - więc trzyma np, łyżkę w lewej ręce. No ale właśnie tę rękę złamała. Pielęgniarka musiała jej podawać jedzenie, kiedy mnie nie było. Na siłę pchała jej tę zdrową ale niesprawną rękę do ust twierdzą ze na złość nie chce sama jeść. Nie skutkwało kilkakrotne delikatne tłumaczenie i prośby. Dopiero opi....liłem po chamsku starszą pielęgniarek i ordynatora, bo nawet nie chcieli pozwolić, bym im wytłumaczył, że mama ma żelaza w tym łokciu kiedyś całkiem rozwalonym) i zagroziłem konsekwencjami - dopiero zrozumieli. Taka prostą sprawę. Procedury??? Trzeba ciężkich słów, by doszło do zakutych pewnych siebie i swej władzy nad pacjentem wykszytałconych przecież palantów? 7. Żarcie zwykle niedobre, ziemniaki prawie surowe, no ale to do przeżycia. 8. Sąsiadke mamy z rozległym  krwiakiem na mózgu, leżącą, samotną - wypisali przed N.Rokiem do domu, bo sie nie zmieściła na operację. Mozna ją było przytrzymać, bo nie była wstanie wstać. No ale po co - no to już nie wróciła - umarła. Procedury???   Daggulka - PROCEDURY?????  
    • Poniosło Cię. Wśród myśliwych nie ma amatorów, tam jest wszystko przemyślane, przepracowane no i kosztowne. Dwóch wprowadzających, wskakujesz tylko na wolne miejsce, które zwalnia się dla Ciebie przeważnie w wyniku zestarzenia się poprzednika, te wszystkie egzaminy dotyczące "srebrniaków" i całej innej leśno-zwierzęcej populacji, prace społeczne na rzecz koła.... Tam nie trafiają ludzie nie kochający lasu i zwierząt, nie dbający o ten las i nie posiadający o nim wiedzy większej, niż się nam wydaje. No i rzecz jasna odstrzał zwierzyny, można nazwać mordowaniem - ale niewiele w tym prawdy, chociaż brzmi tak, jak zabrzmieć powinno. Czyli tak okrutnie!  
    • A co, jeśli powiem Ci prawdę? Co, jeśli dowiesz się teraz, że oni tylko stosują się do procedur Ministerstwa Zdrowia? Tak jak córka jednego z naszych forumowiczów (famaceutka) musi stosować się do (często) bzdurnych przepisów w aptece, tak i lekarze mają ściśle narzucone procedury. Z "niczego" sobie swojego zachowania nie wzięli. Każda praca opiera się na procedurach. Tak, jak ja otrzymuje procedury dydaktyczne z Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące zdalnego nauczania (które także nie są extra świetne), tak lekarze stosują się do narzuconych odgórnie procedur. Nie mam żalu do lekarzy w moim mieście, ponieważ to nie oni zamknęli przede mną szpital. To nie była ich decyzja, tylko "góry". Jasne to jest dla Ciebie?   Nie chodziło mi o Twoje poglądy. Chodziło mi o to, czy konieczne jest zajmowanie się tym teraz, kiedy piętrzą się ważniejsze sprawy i problemy.  
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...