Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Przetestywam podłogówkę na poddaszu. Po tym, jak mnie nieoczekiwanie złapało -15stC i w rurach roztwór glikolu zamienił się w śnieg, właśnie nabiłem poddasze ciśnieniem sieciowym. Jutro się zobaczy czy psyknie, czy będzie kapeć.

Z aktualności: rozpaprałem łazienkę. Czyli zapaprałem gładzią ściany nad kaflami i półkę.
Podtrzymuję: półka z gipskartonu w temacie estetycznego wykończenia to wielka pomyłka.

OGRÓD
Czekam, aż wykiełkuje... sekwoja.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj pomalowałem łazienkę po raz pierwszy.
Zakleiłem jakieś dziury.
Jedna do zaklejenia została.
Normalnie ciągle coś!
Usrać się można.
A farby ile już poszło!
Mam około 20 pustych wiader po farbie i po gładzi!
I końca nie widać.

A poddasze?

A kotłownia?
A klatka schodowa.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzisiaj pomalowałem łazienkę po raz pierwszy.
Zakleiłem jakieś dziury.
Jedna do zaklejenia została.
Normalnie ciągle coś!
Usrać się można.
A farby ile już poszło!
Mam około 20 pustych wiader po farbie i po gładzi!
I końca nie widać.

A poddasze?

A kotłownia?
A klatka schodowa.




I tak dalej i tak dalej icon_biggrin.gif Każdy tak ma.
Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My wykańczamy dom i ...., została dolna łazienka, kominek i wszystko na zewnątrz. Hydraulikę robiłem z teściem pod nadzorem kolegi, a poszło w miarę sprawnie. Wszystko robiłem w miedzi, wodę i co, jedynie podłączenie grzejników od rozdzielaczy poszło w plexi, wszystkie rurki pochowane w posadzce albo w pionach za regipsami. Starałem się robić tak aby nic nie szło po wierzchu.
Pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Betonowy blat stoi pod ogromnym znakiem zapytania - ryzyko plam, trudności z demontażem, kosztowna chemia impregnująca. Nie wiem, nie wiem...
Może jednak blat z drewna?

A tymczasem - kuchnia się robi. Ceglana zabudowa.
Fronty planuję - nie wiem jeszcze jakie planuję.

Zaprawa do murowania - z plastyfikatorem zamiast wapna, żeby uniknąć wykwitów wapiennych na cegłach.





Szalunek typu czymkolwiekjakkolwiekbylesiętrzymało:



Przepusty w celu doprowadzenia rurek z wodą i kanalizacji do zlewu:



I finito czyli odbiór:







edit: icon_smile.gif Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
No fiu fiu fiu tu sie robi jakby luxusowo icon_rolleyes.gif , Ja bym został przy idei tego betonu ale kupił albo blat z grubej płyty imitującej beton ewentualnie odwiedził cmentarz i może jakaś "płyta" wpadnie ci w oko i wtedy zamówisz u kamieniarza.

Tak sobie myślę że niekiedy coś sztucznego udającego coś prawdziwego sprawia dużo radości małym kosztem. ... hm np wibrator :hahaha2:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O, takie coś półecznego muszę zrobić:



I zastanawiam się:
- na czym oprzeć cegły. Na prętach leżą sobie owszem, ale mało toto stabilne
- czy cegieł nie nawiercić, nie nawlec na pręt gwintowany i nie skręcić. Tylko dystans między cegłąmi z czegoś muszę zrobić.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Cytat

No fiu fiu fiu tu sie robi jakby luxusowo icon_rolleyes.gif , Ja bym został przy idei tego betonu ale kupił albo blat z grubej płyty imitującej beton ewentualnie odwiedził cmentarz i może jakaś "płyta" wpadnie ci w oko i wtedy zamówisz u kamieniarza.

Tak sobie myślę że niekiedy coś sztucznego udającego coś prawdziwego sprawia dużo radości małym kosztem. ... hm np wibrator :hahaha2:



Oto dowód dlaczego przy awatarze powinieneś mieć wpisane - "mistrz riposty". Nawet i samonasiębiernej... czy jakoś tak.

Cytat

ja mam tak jak zamierzasz zrobić i jest ok , tanio i porządnie


Nadziane na pręty masz cegły? Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Się buduje się. Fotoaktualizacja - delikatna.
Cezar zyskuje powoli obudowę.





Po części obudowa jest zbudowana, po części tylko przymierzona.
Zastanawiam się, czy tej zgrabnej półeczki pod drzwiczkami kominkowymi szlag nie trafi.
Sądzę, że trafi.
Poczekam, niech zwiąże zaprawa. Sprawdzę. Wtedy decyzja zapadnie, czy nadal nawijać cegły na pręt, czy lać blacik.
Albowiem półka zrobiona jest jak poniżej widać, czyli cegłą po cegle nanizane są na pręt. Ale... ALE!!! między każdą cegłę wpakowałem podkładkę x nakrętkę x podkładkę. W efekcie wąż wije się niemożebnie, wijący i plastyczny jest owszem. Pod półkę wpakowałem trzy pręty żebrowane. I mam nadzieję, że będzie toto wytrzymałem na tyle, by drewno spokojnie na półce kłaść, a i jeśli komu zdarzy się usiąść to krzywdy półeczka nie zazna. Choć w to wątpię.



A pomidory rosną.




Obudowa w innej perspektywie... i innej jakości. Bladź jego parciana, czasem jakoś tak człowiekowi wiatr w oczy, że nawet telefon zdjęcia robi jak osioł.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szukam wszędzie i nie mogę znaleźć. A wiem, że były gdzieś w domu! Podejrzana bardzo sprawa. Niepokoi mnie to, bo ja nigdzie ich nie wynosiłem. Z całą pewnością! I na co mi ochrona domu? Nikt nie wynosił, a nie ma. Idealne do rysowania różnych rzeczy, projektów, takie fajne kredki.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KOMINEK
W zrywie iście bohaterskim kontynuuję stawianie obudowy kominka.
Przybywa kolejny element: blat i ścianka.
Szyba brudna!



I szyba czysta. Gazetą oczyszczona, płynem do okien dopieszczona... bo do zdjęcia!



Pozostało wyprowadzić rurkę, żeby wiła się dokoła kominka.
A, i może jeszcze wstawię półeczkę drewnianą, po prawej, albo i dwie
i w zasadzie obudowa będzie... SKOŃCZONA.

W czwartej warstwie cegieł zostawiam otwór na sterownik.
Obudowę sterownika wydrukuję na drukarce 3D.
Prototypowy projekt robię w programie Tinkercad.
Link do projektu: SterCezar
Obecnie czekam na wydruk i zobaczymy co z tego wyjdzie...

OGRÓD. OGRODNIK
Bujnie rosną słoneczniki, rozmaryn i coś jeszcze.







Przepięknie krzewi się ogród biodynamiczny.
Pod koniec czerwca przystrzygę trawkę, z lekka, na tyle tylko, bym psa i samochodu nie zgubił.





Tymczasem w konspekcie rośnie wzorowa plantacja, pomidory w dwóch odmianach: bycze jaja i ożarowska zumba.



Wystawione na piękne majowe ciepełko, pomidorki gotują się w słoneczku.



Twarde jednak z natury są, nie miękkie, więc się reanimują.
Najsilniejsi tylko przetrwają.



Tak oto Anno Domini MMXIV z przytupem rozpoczynam działalność ogrodniczą.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z aktualności:
dzisiaj zlikwidowałem trzy gniazda os. Zrobione były w połowie, jeszcze nie zamknięte.
Wisiały na zewnątrz pod dachem.
Wąż ogrodowy, sikawka, woda...
Czwarte jeszcze wisi pod okapem, nad oknem balkonowym. Strumieniem nie sięgam.

Wniosek z tego jest jeden, i to pozytywny:
potwory-wredoty nie mają dostępu do wnętrza domu.
Szerszenie zatem też nie mają.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na szybko: znaleziona notatka z datą 25.07.2010:
1. przełożyć kabel w ziemi (altana)
2. RCD lewy dolny (odfajkowane)
3. Blok rozdzielczy (jw)
4. gniazdka kuchnia (jw)
5. opisać zainstalowane obwody
6. zbudować łóżko (!)
7. zagruntować łazienkę
8. poprawić zawór ciepłej wody
9. zaizolować przewód ośw. strychu (wtf?)
10. zasypać studzienkę (he, he)
11. Gedmaszyna

Najbliższe zakupy:
PPR:
kolanka 90st 12szt
trójniki 4szt + 1
rura 9mb
holender 1szt
teflon

Profile:
małe u 40mb - 20
małe c 8mb - 4

A potem powstała łazienka i pokój gościnny intensywnie tamtego lata wykorzystywany przez gości.

Wtedy też zacząłem budować półkę łazienkową z gipskartonu nie wiedząc jeszcze ile z nią będzie roboty.
A czytałem, żeby może wylać półki z betonu.
Można było też z rurek postawić.
Ale ta która jest, ładna jest.
Dobra decyzja, jeszcze tylko szybki położyć. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gaweł, to było to lato, kiedy mi doradzałeś kupić w ikei zasłonkę prysznicową w kolorze łososiowym do łazienki.
I taką kupiłem, i wisi do dzisiaj, i sprawdza się świetnie.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gawel
Cytat

Gaweł, to było to lato, kiedy mi doradzałeś kupić w ikei zasłonkę prysznicową w kolorze łososiowym do łazienki.
I taką kupiłem, i wisi do dzisiaj, i sprawdza się świetnie.


No sam widzisz 4 lata niespełna wydaje się jakby to było nie wiem ile. A to że się sprawdza to dlatego że w łososiowym icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ARCHIWUM - ciąg dalszy

Projekt powykonawczy, odręczny robiony na gorąco podczas robienia ogrzewania podłogowego (czerwiec-lipiec 2013):
Parter:



Poddasze, pokój zachodni (osobno rysowany, bo nie zmieściło):



O, kurczę, to drugie to też kuchnia...

To sam już nie wiem.... icon_biggrin.gif
Ale real jest real, więc chyba obowiązuje plan kuchni ze zdjęcia pierwszego.

A, już wiem: drugie zdjęcie to notatka-ściągawka, żeby wiedzieć jak układać rury, a po ułożeniu zapisywałem wynik na kartce z foto1.

Wszystko bowiem było projektowane w komputerku, a z kompem nie będę wszak ganiał.
Ot, taka koncepcja.

Jedna jeszcze notatka, aktualna.

WYCZYSTKI

Ciągle te kartki gdzieś mi fruwają. Muszę zamontować drzwiczki rewizyjne w kominie. Na parterze i na poddaszu.
I ciągle odkładam temat. A to kartki zgubię, albo znów zapomnę o temacie. I nie wiem też, czy metalowe, czy plastikowe wstawiać (przynajmniej w kanałach wentylacyjnych), w jakim kolorze.



Oraz, mianowicie, temat odkładam, bo wiąże się z lekkim kuciem, czyli totalną demolką.

WSKAZÓWKA:
Na zdjęciach podłogówkowych widać wyraźnie do czego przydają się szkolne kredki.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ARCHIWUM

Znalazłem kolejne ciekawe notatki.
Wytyczanie budynku. Połaziłem kilka dni w deszczu z miarką i powbijałem paliki, żeby wytyczyć kwadrat, a za punkt odniesienia miałem narożnik ogrodzenia sąsiada.





I na koniec, zgrabne podsumowanie wyników.



Ładne. Tak, ładne. To mój dom.
Potrzebny był kalkulator, bo musiałem wyciągać pierwiastki.
Co ciekawe, obliczenia z dokładnością co do milimetra, w efekcie dały niedokładność rzędu 2cm.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kolejna majowa notatka - tym razem z 2009 roku.
Odtwarzam opisy - na kablach w miejscu przyszłej rozdzielnicy - zimą miały przyjemność wyparować.



I tak:
w maju 2005 - kopię fundamenty
w maju 2006 - kupuję materiał na ściany nośne parteru
w maju 2007 - stawiam ściany działowe parteru
w maju 2008 - nic nie robię
w maju 2009 - odtwarzam okablowanie, żeby skończyć kładzenie kabli.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Zdjęcie zaje.... tylko trochę ten laptop psuje harmonię fotki,....... icon_biggrin.gif



Ja to odbieram inaczej.
Laptop wprowadza element nadziei w tym obrazie. Puenta obrazu jest jednoznaczna i łatwa do odczytania - wyraża apoteozę otaczającego nas świata i światła.

Izba rozświetlona tylko częściowo światłem z lufcika, w większości swojej części jest spowita mrokiem, sugeruje mrok i ciemność w głęb (element niepokoju).
Laptop jawi się jak słońce i to nie tylko jako alegoria kaganka oświaty (w zakresie budowania).

Moim zdaniem ten laptop personifikuje sztukę budowania.

icon_cool.gif icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Delacroix - Wiosna Orfeusz i Eurydyka


Konrad Krzyżanowski (1872-1922) - Pokój

Na stoliku ma laptopa.

Cytat

Ta jabłoń - taka jakaś .................. nietematyczna ? (no chyba, że o mostek chodzi)


O klimacik.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Klimacik - powiadasz.

To Twoje zdjęcie ma bardziej wysublimowany klimat.
To takie połączenie kurnej chaty, naszej szkapy, Janka muzykanta i nowoczesnej ......... eureki.

Już pominę grę światła i jego wpływie na gamę pół i ćwierć cieni, malowanie tymi resztkami światła, klimatu spokoju połączonego z niewyraźną, ale czytelną, nutką zagubienia, poszukiwań i ............... centralnej jasności ekranu.

Cytat

Konrad Krzyżanowski (1872-1922) - Pokój
Na stoliku ma laptopa.



Pewnie się czepiam, ale akurat ten nie przystaje - taki obraz w krzywym zwierciadle - łącznie z kierunkiem padania światła i powstawania cieni.
Nie jest to mistrzostwo w operowaniu światłem.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Światło czyni cuda - już Owidiusz o tym pisał:

Noc zaciera usterek moc
zgodzicie się chyba ze mną
nocą nie ma brzydkich kobiet
zwłaszcza gdy jest bardzo ciemno.


Oj bywały poranne rozczarowania, bywały icon_cool.gif icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KUCHENNY BLAT
Betonowy czy drewniany?
Postanowiłem przymierzyć się do zrobienia blatu ze starych desek szalunkowych.
Wygrzebałem z blaszaka jakieś resztki.



Spodziewałem się, że cienki blat na grubych ściankach wyjdzie mało zgrabnie.
Jednak jest całkiem nieźle.



OGRÓD
Powstaje ogródkowa plantacja psiankowatych.



Kto by pomyślał, że stół budowlany znajdzie tyle zastosowań.
I z każdym kolejnym wyzwaniem staje się coraz bardziej... vintage.
Jeszcze trochę i Desa się o niego upomni.



ZARAZA
Deszczowa noc postanawia zaprowadzić na grządce swoisty porządek.



Podnoszę te chwaściki, otrzepuję z ziemi i kiedy tylko kończę, do akcjii wkracza potwór ogrodowy i najspokojnie w świecie zakopuje wśród pomidorów i pod nimi nowy wspaniały kawałek kości.
Z niezwykłą starannością przywraca pierwotny kształt grządki z małą poprawką, że korzenie pomidorów powinny być skierowane do góry... Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie, komponuje się lepiej niż dobrze.
Moim zdaniem, dużo lepiej niż betonowy - drewno z surową cegła jest naturalnym zestawem występującym w przyrodzie.

Wbrew pozorom, wierzchnie wykończenie takiego blatu nie powinno być trudne - można sięgnąć do wyrobów sprawdzających się i sprawdzonych na jachtach , np. WEST SYSTEM i żywica epoksydowa 105.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję, Bajbago, za odzew.
Zdjęcia nie oddają charakteru tych starych dech.
Wyglądają genialnie, szlachetnie.
Ubytki, dziury po sękach i pęknięcia oraz szczeliny zatkałbym klejem poliuretanowym wymieszanym z trocinami i pigmentem - kolorki!

Deski na razie są tylko przetarte, czekałoby je jeszcze wyszlifowanie.
Jednak plamy na nich - po zaprawie, dziury po gwoździach - nadają niesamowity charakter.
Ostateczne zabezpieczenie musiałbym zrobić jakimś szuwaksem dopuszczonym do kontaktu z żywnością.
Taki blat bez żalu i kłopotu można po kilku latach wymienić.

Powstaje pytanie jak konstrukcyjnie spiąć ze sobą deski; są za cienkie, by nawiercić je i ściągnąć prętem gwintowanym.
Być może najzwyklej w świecie dam od spodu deskę w poprzek.
Może jednak okazać się, że muszę dać te poprzeczki dość gęsto, żeby powierzchnia blatu stanowiła smooth surface.

edit: icon_smile.gif

Dodam: deski są wysezonowane, mają lekko licząc nie mniej niż 5 lat, a być może i 8. Edytowano przez PeZet (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ubytki, dziury po sękach i pęknięcia oraz szczeliny zatkałbym klejem poliuretanowym wymieszanym z trocinami i pigmentem - kolorki!



Dechy połączyć można na pióro-wpust, obce pióro, kołki .... A od dołu spiąć "czymś".

Nie bez powodu podałem ten "specyfik" jachtowy. To klei, wyrównuje, poziomuje i co tylko chcesz + wydobywa naturalne piękno drewna. Tworzy monolit, który można wykończyć dowolnym lakierem bezbarwnym np. "spożywczym". Jak się zarysuje, lekka przecierka i nowa warstwa lakieru.
Może tez być sama powłoka żywicy, która "składowo" niczym nie odbiega od innych "żywicznych" blatów kuchennych.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Jak dla mnie, komponuje się lepiej niż dobrze.
Moim zdaniem, dużo lepiej niż betonowy - drewno z surową cegła jest naturalnym zestawem występującym w przyrodzie.



Mi zdecydowanie bardziej w tym zestawie podobalby sie betonowy. Drewno i cegla to dosc oklepane polaczenie i "cieple", dla mnie za cieple. Beton fajnie przelamalby styl i dodal troche pazura icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...