Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Pytanie może odbiega od ogólnego tematu forum, ale myślę, że wprowadzam go w odpowiednią kategorię.

Chodzi mi o preparat na odchudzanie. Mam nadzieję, że nie tylko panowie są obecni na tym forum, dlatego głównie pytanie dotyczy pań.
Koleżanka polecała mi preparat Chitinin, na bazie chitosanu czy któraś z was próbowała? lub może jakiś Pan próbował w co wątpię icon_smile.gif
Może to dosyć krępujący temat, jednak zdecydowałam się na szukanie porad.
Z góry dziękuję pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pytanie może odbiega od ogólnego tematu forum, ale myślę, że wprowadzam go w odpowiednią kategorię.

Chodzi mi o preparat na odchudzanie. Mam nadzieję, że nie tylko panowie są obecni na tym forum, dlatego głównie pytanie dotyczy pań.
Koleżanka polecała mi preparat Chitinin, na bazie chitosanu czy któraś z was próbowała? lub może jakiś Pan próbował w co wątpię icon_smile.gif
Może to dosyć krępujący temat, jednak zdecydowałam się na szukanie porad.
Z góry dziękuję pozdrawiam


Najlepsze efekty odchudzania osiaga się poprzez wysiłek fizyczny. Wiosna tuż , tuż więc zapraszam do pracy fizycznej na mojej działce - pracy jest ogrom więc i waga zapewne spadnie - zadna dieta nie pozwala zachowac szczupłej sylwetki jeśli się nie ćwiczy. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pytanie może odbiega od ogólnego tematu forum, ale myślę, że wprowadzam go w odpowiednią kategorię.

Chodzi mi o preparat na odchudzanie. Mam nadzieję, że nie tylko panowie są obecni na tym forum, dlatego głównie pytanie dotyczy pań.
Koleżanka polecała mi preparat Chitinin, na bazie chitosanu czy któraś z was próbowała? lub może jakiś Pan próbował w co wątpię icon_smile.gif
Może to dosyć krępujący temat, jednak zdecydowałam się na szukanie porad.
Z góry dziękuję pozdrawiam



Najpierw wydajesz kasę na żarcie a potem na odchudzanie icon_lol.gif

Zastanów się wszystkie preparaty to trucizna osłabiająca przyswajanie lub łaknienie ale kosztem zdrowia .A może pomyśl o diecie ,bieganiu np. z kijkami i o jedzeniu owoców i warzyw .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

dołączam się! Kiedyś kupiłam jakieś herbatki, odchudzające, jakies tabletki niby spalające tłuszcz... wszystko kicha. Najprostsza dieta- zjedz połowe plus karnet do studia fitness i systematycznie coś tam zrzucam:)


Witaj głosie rozsądku icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Pół godzinki skakanki? To zabójstwo icon_smile.gif




Ale w zamian mamy piękną figurę,spalony tłuszczyk,mięśnie wzmocnione.sportowy leń pogoniony...
no nie wiem same walory....

a pół godzinki to nie tak dużo....

dzieci na podwórku dlużej skakać potrafią icon_mrgreen.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do skakanek itp, to jak byłam dzieckiem no powiedzmy podlotkiem, to godzinami kręciłam hula hoop, a teraz za chiny ludowe nie potrafię. Też tak macie?!



Akurat tym nadal umiem kręcić,ale:kiedyś(szkoła średnia) potrafiłam podciągnąć się na drążku minimum 15 razy a teraz...... icon_redface.gif chyba zanikły mi zupełnie te mięśnie- bo ledwo zrobię to raz.... icon_redface.gif No cóż-czas robi swoje.Na razie trenuję "brzuszki" i inne "wygibasy" żeby jakoś się rozruszać przed latem icon_wink.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Schudnąć można TYLKO dzięki diecie.
Jest cos takiego jak zapotrzebowanie na kalorie !
Trzeba sobie policzyć, mam kalkulator jak by ktoś potrzebował.
Układamy dietę składającą się z niskich węglowodanów (fasola,kasza gryczana,szary ryż), białka z różnych produktów ( przetwory mleczne,mięso, ryby) i zdrowych tłuszczy( orzechy, ryby )

Do tego aeroby 3 razy w tygodniu rano na czczo .

Problem większości osób mających z tym problem jest przetworzone jedzenie szybko podnoszące poziom cukru we krwi i nieregularne posiłki które zaburzają metabolizm.
Odżywiając się mądrze mamy gwarancję utrzymania optymalnej wagi ciała.
Dodatkowo trzymamy się z dala od cukrzycy i jesteśmy bardziej odporni !
To takie proste icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to co piszę Piczman ma sens . I w/g mnie to sposób odżywiania który wcielić trzeba w życie (z przerwami na nasze ulubione wybryki ), bo jak do tej pory to jam mam same wybryki z przerwami na zdrową żywność . Tylko wcale to nie jest takie proste jak pisze kolega. icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Co do skakanek itp, to jak byłam dzieckiem no powiedzmy podlotkiem, to godzinami kręciłam hula hoop, a teraz za chiny ludowe nie potrafię. Też tak macie?!


Dokładnie. Jakis czas temu kupiłam córce hula hoop i chciałam jej pokazac jak mamusia elegancko kręci (kółkiem rzecz jasna) Ani chwili nie potrafie utrzymać kółka na pasie. Dobrze, że nie zapomniałam jak się na rowerze jeździ.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dokładnie. Jakis czas temu kupiłam córce hula hoop i chciałam jej pokazac jak mamusia elegancko kręci (kółkiem rzecz jasna) Ani chwili nie potrafie utrzymać kółka na pasie. Dobrze, że nie zapomniałam jak się na rowerze jeździ.


Nie narzekaj. Ja nigdy nie opanowałem sztuki kręcenia (kółkiem) icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Proponuje ciekawą lekturę.
Jak to przeczytałem to nabrałem chęci do zdrowej żywności i ćwiczeń a zarazem zszokowałem się ile czasu i wysiłku trzeba aby zrzucić tkankę tłuszczową icon_eek.gif

http://www.kfd.pl/dziennik-pisze-havoc-73360.html

Koleś opisuje dzień po dniu swoje treningi i dietę.
Na prawdę polecam ,,,
Ja póki co zleciałem 4 kg w miesiąc, od tygodnia tendencja spadkowa stoi w miejscu icon_sad.gif , czekam co będzie dalej.
Cel to 12 kg Fatu out i utrzymanie masy mięśniowej .

Pozdrawiam !
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PIczman prawie ale troszke do tego dodam (tak sie ciut jakby zawodowo zajmuje..)
Jesli regularnie trenujemy (nie musi byc rano na czczo! Przed treningiem powinno sie cos zjesc- nie bezpośrednio przed- bo można wpasc w hipoglikemię i zasłabnąc) po pierwsze łatwiej nam spalic tłuszczyk- oczywiste- mamy większy wydatek energetyczny więc więcej spalamy- po drugie budujemy mięśnie więc ciało jakie uzyskujemy jest fajne, jędrne a nie flaczek skóry po tłuszczyku.

Poczatkowo zaczynając cwiczyc nie chudniemy - niby- waga idzie nawet ciut w góre. To dlatego że budujemy miesnie a one ważą więcej niz tłuszcz. Ja jestem zwolennikiem mieszania treningu aerobowego i siłowego i ja tak robię- z bardzo dobrym skutkiem. Jeśli o mnie chodzi chodze zwykle 2 razy w tyg do studia fitness na okolo godzine- raz jest to mieszany trening taki typowo babski, troche na przyrządach, troche na rowerkach, troche skakania i troche rozciagania (nazywa sie to kiklos) a raz od jakiegos czasu na bardziej wymagający trening ze sztangą- oczywiscie bez dużych obciązeń! ale to mi najwięcej dało jesli chodzi o poprawę wyglądu (brzuch i te inne co to dziewczyny chca poprawiac). Poza tym staram się jesli tylko sie da w weekend przynajmniej jeden dzien spędzic aktywnie- w zimie narty, teraz rower albo przynajmniej dłuzszy spacer czy wycieczka piesza.

Jesli chodzi o diete (która teraz w swieta troche zawaliłam) to dobrze chudnie sie na białku z warzywami. Taka dieta ma zalety- bo mozna sobie stosunkowo pojesc, nie trzeba byc głodnym . Ja starałam sie nie jesc kolacji, ostatni posiłek koło 17-18 i to było zwykle mieso i warzywa surowe lub gotowane. Jadłam pieczywo ale razowe i niedużo (max 2 bułki grahamki dziennie), jadłam biały ser, jogurt, kefir, wędlinę, dowolne ilości sałaty, pomidorów, ogórków, owoce. Starałam sie nie jesc słodyczy. Jesli byłam bardzo głodna np wracając z fitness koło 21 (bo tak wracam) jadłam białko- jogurt naturalny, albo serek ziarnisty. Ograniczałam ryż, makaron, ziemniaki, unikałam białego pieczywa. W takim systemie schudłam około 3,5- 4 kg w około 2 miesiace, ale wcale nie trzymałam diety bardzo porzadnie i stale! Poza tym zdecydowanie lepiej wyglądam i to nie jest kwestia tych 3 kg mniej tylko cwiczeń.
To sie w sumie wszystko zgadza bo te posiłki o jakich pisałam maja niski indeks glikemiczny. Znam osoby które na diecie proteinowej schudły ponad 20 kg, ale ja tyle nie chce:) najwyżej jeszcze z 4-5 kg.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ty to nawet specjalnie sie starać nie musisz .... wiecznie w ruchu .... narty i te sprawy .... no i Ty to nawet chyba tendencji nie masz do tycia .... tak mi się zdo....
pozazdrościć ..... icon_rolleyes.gif



czyzby A. M we wlasnej osobie !??? icon_biggrin.gif icon_surprised.gif icon_wink.gif

obiecalam sobie nie jesc kolacji dzisiaj...
dlugo siedzialam i zastanawialam sie ,czy warto zrezygnowac z tej kolacji ...
skusilam sie jednak na kawalek chlebka z wedlinka (ok.22:00h -tylko jeden,malutki kawaleczek !) icon_redface.gif

czuje ,ze nie zasne bez "normalnej " kolacji icon_sad.gif
...od godziny chodze w kata w kat - i wyzeram chrupki kukurydziane dzieciom -a zaraz chyba nie wytrzymam i zjem ostaniego... czekoladowego zajaca !!! icon_surprised.gif icon_twisted.gif icon_razz.gif icon_razz.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kropeczka_ns

Źle mnie zrozumiałaś.
Jeśli ktoś wykonuje lekkie kardio rano to lepiej na czczo, potem oczywiście jakieś szybkie węgle ( nawet proste) !

Ja w tej chwili ćwiczę na siłowni rano 7:45 - 8:45 !
Śniadanie mam bogate w węglowodany,trochę białka i tłuszczu.
Po treningu z kolei banan dla uzupełnienia glikogenu w żołądku i 40 g czystego białka serwatkowego.
Kolejny posiłek również bogaty w węglowodany.
Ale ta godzina na siłce to duże ciężary ( jak na mnie) i wysoka intensywność.
W takim przypadku muszę zjeść porządne śniadanie i to samo w posiłku po treningowym.
Na wieczór oczywiście białko, najlepiej serek twarogowy półtłusty.


Ostatnio doszedłem do wniosku że mam bardzo wolny metabolizm i muszę go podgonić.
Tzn. muszę więcej jeść aby schudnąć !!! icon_eek.gif

Daga, jedziesz ze mną, Ja tez jeszcze tylko 10 kilo icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
acha:) dla mnie rano to zabójstwo bo ja pracuję na 7 ..... icon_sad.gif więc cwiczę o 20 wieczorem jak położe dzieci spac. (tak tak zapracowane mamy! da się !) Nie waże sie po świetach i zjadłam dwa kawałki szarlotki.....te 4-5 kg chciałabym do wakacji wiec jeszcze jest ciutkę czasu:)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie najlepszym panaceum jest opanowanie obżarstwa ( zaleta- jeden grzech główny mniej icon_rolleyes.gif )
i
zwiększenie aktywności ruchowej ( jestem leniem,to nie dla mnie - ja tylko proponuję innym ruch )

A figura jest jak z obrazka wraca...

U mnie jakieś problemy wagowe ,no nie duże bo : 168 cm/64 waga ,wystąpiły odkąd rzuciłam fajki,jak paliłam byłam patyczak,teraz mi tu i ówdzie coś tam przybyło ..... icon_redface.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

no to jaj mam stokrotko 167/ 68 kg:) i własnie chce taka Twoją wagę osiągnac i będzie ok:) za szczupła tez nie chce byc:)




Tylko u mnie ten tłuszczyk nie układa sie tam,gdzie ja bym chciała... icon_cry.gif
Zamiast dumnie sie ulokować w obydwu piersiach,to on bezszczelnie zaległ jako koło ratunkowe w okolicy bioder...
Nie ma sprawiedliwości icon_mrgreen.gif

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

ale że kto? icon_eek.gif icon_rolleyes.gif
bo ja mam zdecydowanie inne inicjały ...
i trzy literki a nie dwie ... a jakby jeszcze panieńskie brać pod uwagę to i cztery icon_lol.gif



nie o Ciebie mi chodzilo Daggulka... icon_smile.gif

Labasa opisalas tak, ze mi sie on jakos skojarzyl z A. Malyszem icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
icon_wink.gif

Cytat

Ty to nawet specjalnie sie starać nie musisz .... wiecznie w ruchu .... narty i te sprawy .... no i Ty to nawet chyba tendencji nie masz do tycia .... tak mi się zdo....
pozazdrościć .....

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wracając do tego zbrzydłego mi odchudzania przydało by mi się zrzucic tak z 6-7 kg (a najlepiej z 10 to bym sobie mogła pojeść icon_biggrin.gif ) Na forum nauczyłam się jeść ,mimo że nie trzymam się bardzo ściśle tych wskazówek to powolutku w dół idzie waga ,a co ważniejsze cm. icon_biggrin.gif (jak jest impreza czy święta jem produkty niedozwolone icon_rolleyes.gif dlatego że je lubie ale też dlatego zeby nie nazywali mnie dziwakiem) .no nic trzeba zakasać rękawy 164/64 mam więc pare kg do zbicia icon_biggrin.gif .Wypadałoby do wakacji zgubić z 5kg.tylko najgorsze że mi wakacje rozpoczynają się za trzy dni icon_biggrin.gif icon_confused.gif??:
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla stokrotki:
Modli się kobieta przed posiłkiem:
"Pobłogosław Boże te kalorie i spraw żeby wszystkie poszły mi w cycki!"
icon_biggrin.gif
Ja za to stokrotko jestem cała taka bym powiedziała lekko okrąglejsza. Nie chce szalec bo wcale nie podobają mi się bardzo chude sylwetki a ja cwiczę więc też troche ważą mięśnie, ale wlasnie te 4-5 kg, żeby miec takie akutat 38 rozmiar- bo teraz to bardziej 40 mam:)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie.
Żadnych szans na schudnięcie przy dwóch posiłkach dziennie. Przy odchudzaniu obowiązkowe sa minimum 4. Jeśli masz długie przerwy organizm wszystko odkłada. Gdzie- wiadomo.
Co do fajek to jestem zagorzałym przeciwnikiem:) syf jak mało co.
Tak do szczegłówych zalecen musze znac ogólnie Twój tryb życia, godziny w jakich pracujesz, wiek, wagę, wzrost i BMI:)
ale tak ogólnie- możesz spróbowac diety proteinowej. Wymaga dużej dyscypliny ale efekty sa szokujące, świetnie sie nadaje do zrzucania dużej nadwagi. Jak wpiszesz w google, znajdziesz szczególowe informacje.
A na początek:
-nie ma odchudzania bez regularnego treningu. Przemyśl co bys wybrała dla siebie. Minimum to 2 razy w tygodniu ale lepiej 3. Trening taki do zakwasów, męczący i co najwazniejsze regularny! Może byc basen, jogging, aerobik, fitness..
Efekty będą po miesiącu. Po dwóch uśmiechniesz sie od ucha do ucha!
- jesli nie aż dieta proteinowa, pierwszy krok to wyrzucenie całkowite cukru prostego i wszystkiego co słodkie. Zakaz wszelkich słodyczy, słodzonych napojów (słodzik dopuszczalny). Zakaz białego pieczywa (ma indeks glikemiczny chyba z 90!)
-planujesz 4 małe posiłki. Idealne byłoby 5, ale to trudne w praktyce.
moje przykłady:
6.45 małe bardzo lekkie śniadanie- jogurt naturalny z mała iloscia płatków albo mała kromka razowego chleba
10-11 drugie sniadanie w pracy- bułka grahamka lub kanapka razowego chleba
(zawsze je biorę- jesli nie to jestem wsciekle głodna i zjadam cos czego nie wolno!)
15-16 obiad- mięso i warzywa. Mięso najlepiej pieczone, chude (np 2 plastry pieczeni). Zamiast mięsa moze byc ryba. Obiad bez makaronu, ryżu, ziemniaków
18-19 sałatka- warzywa z fetą, mozarellą, albo jogurtem czy kefirem.
Drugą opcja to mała przekąska po pracy i obiadoklacja (jak obiad) koło 18
Ja na takiej diecie przy cwiczeniach 2-3 razy w tyg chudłam.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

oczywiscie.
Żadnych szans na schudnięcie przy dwóch posiłkach dziennie. Przy odchudzaniu obowiązkowe sa minimum 4. Jeśli masz długie przerwy organizm wszystko odkłada. Gdzie- wiadomo.
Co do fajek to jestem zagorzałym przeciwnikiem:) syf jak mało co.
Tak do szczegłówych zalecen musze znac ogólnie Twój tryb życia, godziny w jakich pracujesz, wiek, wagę, wzrost i BMI:)
ale tak ogólnie- możesz spróbowac diety proteinowej. Wymaga dużej dyscypliny ale efekty sa szokujące, świetnie sie nadaje do zrzucania dużej nadwagi. Jak wpiszesz w google, znajdziesz szczególowe informacje.
A na początek:
-nie ma odchudzania bez regularnego treningu. Przemyśl co bys wybrała dla siebie. Minimum to 2 razy w tygodniu ale lepiej 3. Trening taki do zakwasów, męczący i co najwazniejsze regularny! Może byc basen, jogging, aerobik, fitness..
Efekty będą po miesiącu. Po dwóch uśmiechniesz sie od ucha do ucha!
- jesli nie aż dieta proteinowa, pierwszy krok to wyrzucenie całkowite cukru prostego i wszystkiego co słodkie. Zakaz wszelkich słodyczy, słodzonych napojów (słodzik dopuszczalny). Zakaz białego pieczywa (ma indeks glikemiczny chyba z 90!)
-planujesz 4 małe posiłki. Idealne byłoby 5, ale to trudne w praktyce.
moje przykłady:
6.45 małe bardzo lekkie śniadanie- jogurt naturalny z mała iloscia płatków albo mała kromka razowego chleba
10-11 drugie sniadanie w pracy- bułka grahamka lub kanapka razowego chleba
(zawsze je biorę- jesli nie to jestem wsciekle głodna i zjadam cos czego nie wolno!)
15-16 obiad- mięso i warzywa. Mięso najlepiej pieczone, chude (np 2 plastry pieczeni). Zamiast mięsa moze byc ryba. Obiad bez makaronu, ryżu, ziemniaków
18-19 sałatka- warzywa z fetą, mozarellą, albo jogurtem czy kefirem.
Drugą opcja to mała przekąska po pracy i obiadoklacja (jak obiad) koło 18
Ja na takiej diecie przy cwiczeniach 2-3 razy w tyg chudłam.



Wzrost 175cm, waga 105 kg
Trening icon_smile.gif - całymi dniami tyram na budowie i to w dodatku po za domem
5.30 pobudka + kawa
10-11 śniadanie w pracy
18 koniec pracy
19 obiadokolacja
do 24 na forum
24- 1 do wyrka

i tak w kółko
nie mam czasu na przekąski i częste jedzenie w małych ilościach, ćwiczenia mam na dachach i przy innych pracach, w międzyczasie przygotowywanie wycen i ofert dla klientów
Może coś jednak istnieje co by mi pomogło
aha jestem facet icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Szanowni pisze w temacie dla mnie trudnym i liczę że dla Was okaże się łatwiejszy i coś podpowiecie. Podpisałem umowę  PGE oczywiście karzą czekać do kwietnia przyszłego roku na podłączenie. Zastanawiam się co zrobić aby przyspieszyć temat. Załączam zdjęcie poglądowe. Mają działkę w drugiej linii zabudowy łączy moja droga która dochodzi do drogi szutrowej należącej do gminy. Po drugiej stronie drogi gminnej jest skrzynka nowo postawiona. Sąsiad z naprzeciwka wybudował dom i podłączyli mu prąd skrzynka jest dość duża. Pytanie moje brzmi. Czy mogę na swój koszt oczywiście przy wsparciu elektryka przeciągnąć pod ziemią kabel do tej skrzynki moją drogą aż do mojego domu i poprosić grzecznie aby to uruchomili :) Według projektu który dostali od mojego architekta zaznaczone jest że ma to być przyłącze do słupa tylko po co skoro możnaby do tej skrzynki. Może wychodzę za dużo do przodu ale koszt i tak będę musiał ponieść przeciągnięcia tego kabla pod moją drogą. Może jak wyjdę z inicjatywą to przyspieszy temat??? hmm
    • Nie ma być wpuszczana w ziemię, a teren przed wykonaniem ogrodzenia winien być wyrównany. Jeśli chciałeś, by fachowcy robili za spychacze, trzeba było się z nimi umówić. Ja nie słyszałem, żeby w zakres wykonania płotu wchodziło również równanie terenu.   PS. A fachowców od ogrodzenia trzeba pilnować. Moja sąsiadka nie pilnowała, to jej "zjechali" z granicy działki prawie metr. Na jej stronę. Czyli moja działka się powiększyła. Wściekła jest za to na mnie, ale co ja winien? Mnie też nie było.  
    • Te obrzeża są tak delikatne, że wystarczy je puścić z 5 cm na ziemię i są w dwóch kawałkach. Nie ma potrzeby ich wkopywać w ziemię, ale lepiej dla nich żeby nie były w powietrzu. A fachowiec co chce to mówi, tak zrobił, bo mu tak pasowało. Po co w ogóle ogrodzenie jak gadzina przechodzi gdzie chce. Kot i tak takie ogrodzenie przeskoczy bez problemu, ale po co się ma wysilać, jak przechodzi sobie pod płotem. Dlatego ja żadnego fachowca nie zostawie samopas, bo nawet w linii prostej nie umie ogrodzenia zrobić. Teraz już po ptakach. Fachowcy od okien skończyli kiedyś u mnie o 23:30 w sobotę i jak trzeba było poprawić, to poprawił i skończył o 23:45. Ale to byli ludzie z polecenia od samego vice prezesa. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
    • Witam mam pytanie. W ostatnim czasie zostało wykonane u mnie ogrodzenie panelowe z podmurówką z płyty. Zostało zrobione to pod moją nieobecność i mam wątpliwości co do fachowości usługi. Mianowicie mogę się mylić ale wydaje mi się iż ta płyta powinna być trochę wpuszczona w ziemię nie wsadzona tylko w osadzenia słupków. Sąsiad ma teren podniesiony i trawę z rolki dzięki czemu woda spływa do mnie, do tego koty bez problemu przechodzą na moją stronę korzystając z luk i mają u mnie wychodek na działce. Fachowiec stwierdził że się nie wpuszczą podmurówki w ziemię tylko teraz trzeba na wieźć ziemi i zasypać luki. Jak wygląda to okiem fachowców dodam jeszcze że panele nie są w linii tylko jak leciało 
    • Witam Panowie mam do Was pytanie, otóż w miejscach gdzie mam ustawione meble, podłoga opadła mi o 1-2mm, a gdzie nigdzie nawet 3-4mm. Winny jest podkład zastosowany przez Pana który układał mi panele w domu, mianowicie jest to ta bardzo męka pianka z folią 3mm + panele 12mm weninger. Pomimo że panele w miejscach gdzie stoją meble opadły względem zamontowanych listew przypodłogowych i powstały nieładne szpary to do tego idąc w niektórych miejscach panele cały czas strzelają. Niestety zaufałem fachowcowi i teraz jest zrobione jak jest - niestety. jeżeli chodzi o to strzelanie paneli to się do tego przyzwyczaję, gorzej wyglądają te szpary między panelami a listwa przypodłogową (zdjęcia w załączniku). Chciałbym się Was poradzić czy mogę jakoś te szpary wypełnić ? np. czy mogę łączenia między podłogą a listwą przypodłogową wypełnić warstwą białego silikonu ? Czy takie rozwiązanie nie kolidowało by z uszkodzeniem paneli w dłuższej perspektywie czasu ? Bo czytałem ze jest to podłoga pływająca i panele zimą/latem mogą się rozszerzać i kurczyć, chociaż jest to mieszkanie w bloku na trzecim piętrze i tutaj raczej temperatura jest stała. Tak czy siak wolałbym dopytać kogoś kto się na tym zna. Także wszystkim dziękuję za pomoc w rozwiązaniu problemu.. Pozdrawiam. https://zapodaj.net/42853a5255aa9.jpg.html https://zapodaj.net/d5dd70fb56308.jpg.html https://zapodaj.net/d9055ff23cd73.jpg.html https://zapodaj.net/4a1d807c30086.jpg.html
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...