A kto bogatemu zabroni odciąć się od ciepła, dostarczanego przez Matkę Ziemię?
I wydać nadmiar kasy?
I - dodatkowo - obciążyć środowisko...
A może garaż ma być ogrzewany i ma być w nim warsztat, eksploatowany bez względu na porę roku... kto wie...
Chociaż pachnie mi to spamem...
Coś przypomina mi się "dyskusyja" sprzed kilku lat, w której "ANALIZOWANA" w uczony sposób była willa z rozkraczonymi kolumnami... "dyskusyja", która doprowadziła do wyciągnięcia wniosku, że de gustibus non est disputandum...
To nie płyty - jak dobrze wiesz - pękają, tylko w 99% spojenia, a to zależy od doświadczenia układacza, warunków, w jakich płyty zostały ułożone, zaprawy, czy taśmy którą zaklejamy spojenia...
Generalnie - raczej nie warto...
Zaprawa tynkarska jest do tynkowania...
Z dodatkowym cementem będzie "trzymać" bloczki, ale musisz użyć go w większej grubości i stworzysz ewentualność powstania mostka termicznego w tym miejscu...
Wklej przy pomocy kleju cienkowarstwowego do gazobetonu, którego masz jeszcze worek... nieprawdaż...
Czy ten budynek z garażem kupiłaś od tego sąsiada z domu z piwnicą?
Jak wygląda umowa kupna-sprzedaży? Mówi coś o sposobie użytkowania piwnicy pod Twoją częścią?
Czy ta ścianka ma być dodatkowo obciążona jakimiś wielkimi szafkami, czy olbrzymim telewizorem?
Wydaje mi się, że jesteś przeczulony i nie masz o co się martwić... wypełnij te otwory jakąkolwiek zaprawą, wyrównaj ściankę, zamaluj i śpij spokojnie...
Pokaż może fotkę tego jednego metra kwadratowego...
Powiedziałbym, że otwór fi 10 to raczej mały otwór...
Dobrze byłoby też sprawdzić, czy jest - i to w odpowiednim kierunku - spadek powierzchni na tym balkonie... wbrew pozorom jest to dość częsta przyczyna zaciekania ścian...
Tu bym polemizował...
Ale, Grzegorzu, spróbuj w mniej widocznym miejscu - tak jak napisał retrofood - pomijając najgrubsze gradacje papierów, dokładnie stosując się do instrukcji.
Powinno dać radę!
Zatem o jakim drenażu tu można mówić??? O jakim spadzie i jakiej studzience na kilka kubików??? Tam w ogóle nie powinno być podpiwniczonego budynku... Dlatego zapytałem
Bo kiedyś ktoś postanowił taki budynek zbudowanć... i w nim mieszkać...
No, chyba że zrobił to nieroztropnie i od początku miał z wodą w piwnicy problem...
Co rozumiesz przez "zabetonowanie tej wody"???
Żeby woda nie weszła, musisz zrobić"miskę" jak w basenie, z odpowiednim betonem i z całą ciężką hydroizolacją... i wtedy nie może być żadnej studzienki, bo - po pierwsze nie będzie potrzebna, po drugie - przez nią będzie napływać woda...
W starej studzience masz "automat", włączający pompkę, wypompowującą z niej wodę? Gdzie ta woda jest odprowadzana?
Masz w ogóle jakiś pożytek z tej piwnicy, skoro kilkanaście razy w roku masz tam wodę?
Okolica nie jest korzystna do podpiwniczania domu... Te 70 lat tak zmieniły stosunki wodne w Twojej okolicy?
I nie śpij spokojnie...
Już była afera z wycinaniem kolumn konstrukcyjnych w lokalu na parterze - czasowo wysiedlono cały budynek.
Idź do zarządcy bloku i dopytaj o ten remont, o pozwolenie na wyburzanie ścian... jeśli nie będą chcieli gadać - zawiadom powiatowego inspektora nadzoru budowlanego...