Skocz do zawartości

demo

Uczestnik
  • Posty

    5 485
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    139

Wszystko napisane przez demo

  1. A to koszt na dobę przy normalnej taryfie co najmniej 70 zł, no dobra przy tej nocnej prawie 50 złociszy - też nieżle, a on pisze że prądem jest najtaniej, hy hy. A ja spalam w największe mrozy 10m3 gazu, to jest jakieś 20 złociszy.
  2. Retro Tobie to chyba wszystko można zarzucić tylko nie to żeś postępowy. A dlaczego nie do toalety, oczywiście że można, szkło np. piaskowane jest całkowicie nieprzepuszczalne. Raczej niesłusznie, bo takie zagrożenie naprawdę nie istnieje, a przy wahliwych dzieciaki mogą śmigać w obie strony bez problemów, bez obijania drzwi przy otwieraniu i ku uciesze mamusi.
  3. Też zawsze miałem takie obawy aż do czasu gdy przyszło mi rozbić drzwi ze starej remontowanej kabiny prysznicowej. Drzwi miały tylko 6 mm grubości a te są wykonywane przynajmniej z 8 mm., rozbicie czegoś takiego jest bardzo trudne i praktycznie niemożliwe przez dziecko. Ich wytrzymałość porównywalna jest ze stalą, ale oczywiście można spowodować rozpryśnięcie na małe kawałeczki po zastosowaniu mocnego punktowego przyłożenia, które w normalnym domowym użytkowaniu nigdy nie wystąpi. Dlatego nie ma żadnej obawy by dziecko rowerkiem czy jakimś innym klamotem, mogło rozbić szkło hartowane, żadnej. A nawet gdyby to nastąpiło to rozleci się na tysiące drobnych kawałeczków, nie powodując żadnych obrażeń. Co do czyszczenia o którym wspomina Bobiczek to myślę że występuje taki problem ze szkłem piaskowanym ale nie trawionym chemicznie. Najlepiej wyglądają i najbardziej chyba praktyczne są drzwi wahliwe, otwierające się w obie strony. Widziałem takie rozwiązania w pewnym nowoczesnym domu i każdemu lubiącemu nowoczesność i wygodę polecam. Oczywiście "paluchy" zawsze pozostają, jak to na szkle, ale są mało widoczne i tylko pod pewnym kątem, na szkle z tą fakturką chemiczną.
  4. W nowym domu namawiam na szklane, piękna sprawa i teraz już wcale nie tak drogie. Sam sukcesywnie będę wymieniał u siebie na takie : mam już jedno ale przesuwne ze szkła trawionego chemicznie, super sprawa.
  5. chyba też tak mi się wydaje, mniej przechodzi w niebieski, ale właśnie o to chodzi. tego kolorku u innych producentów, przy poszukiwaniach nigdzie nie spotkałem, ale było to 5 lat wstecz bo to musi być dokładnie taki jak ma być, bez tego niebieskawego waloru.
  6. Chyba o takiej szarości myślałem, tak wygląda u mnie :
  7. Do tego domu najlepiej będzie pasował szary. Ale szary nie jakiś antracytowy z kolorkiem wpadającym w granat. Aluplast ma w swojej ofercie ciekawe odcienie szarości od jasnego po ciemno szary. Są to kolory w odcieniach podobne do tych jakimi pokrywane są szare profile alu. Mam takie aluplasty w szarym kolorze i wyglądają dobrze, chyba.
  8. Zmieniałem gdy była konkretna zmiana temperatury na zewnątrz.
  9. Nie nastałem, miałem gotowych kilka programów nastawów w zależności od pogody. Trwało to sekund pięć, warunek jest jeden - trzeba rozumieć co się robi i jak to działa. Kocioł na eko groch też nie jest dla idiotów, niestety.
  10. . Popatrz to ja 13 lat paliłem i nie wiedziałem że to stan wyjątkowy. A wiesz że można tak ustawić podawanie węgla i czas nadmuchu że będzie to czymś pośrednim między stanem pracy a podtrzymania. Z obliczeń by wynikało że moje 3,5 tony przepalałem ze sprawnością 50%, więc nie tak źle ogólnie biorąc. Popatrz a u mnie nie był ślepy, więc jak widzisz nie każdemu psu Burek. Dzisiejszy standard to 5 komór i niema sensu mnożyć ich do nie wiadomo jakiej liczby bo może to wręcz pogorszyć sprawę. Do tego już dawno doszli i do tego że jedynie wtryśnięcie pianki cokolwiek zasadniczo zmienia. Więc darujmy sobie tę dyskusję o wyższości dużej liczby komór nad mniejszą o jedną sztukę.
  11. Jeszcze dopisałem, będziesz miał więcej tego "niezgadzania".
  12. Erol ja Ci dobrze brachu radzę, nawet nie myśl o żadnym buforowaniu ciepła, bo przy dzisiejszym stanie techniki, wiedzy i dostępności innych systemów, to kompletny bezsens. To było dobrym rozwiązaniem ale tak 30 lat temu. Za sam dobry zbiornik zapłacisz tyle co za piec i mam tu na myśli coś w okolicach 2000 l taki jak ma Tomo, bo mniejsze to raczej jakieś żarty. Masz zamiar dać 15-20 cm styro więc będziesz miał dom bardzo dobrze ocieplony, do tego koniecznie okna dwukomorowe i najprostszy reku taki jak Luna - 200. Każdy system ogrzewania z tych uważanych za drogie Ci się sprawdzi, bo nawet grzanie prądem przy niskich potrzebach nie jest drogie. Co z tego że prąd drogi jak go mało zużyjesz to będzie tanio, czy jakoś tak
  13. Nie dasz rady policzyć bo teraz mam jeszcze solar do wspomagania. Spalanie mojego domu ma się nijak do tematu. A bufor i piec retortowy nie ma żadnego sensu, magazynowanie ciepła to same straty.
  14. Napakuj w ten dom ile wlezie automatyki i czego się da, problemy będziesz miał pewne pewne jak w banku. To tak w kontekście tego UPS i dzięki za radę żeby pilnować, może jeszcze napiszesz w jaki sposób.
  15. To oczywiście tylko teoria nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością. Zrozum że stan osiągnięcia zadanej temperatury nie jest stanem stałym i już od chwili zaprzestania grzania temperatura leci w dół. Dobrze wyregulowany piec przez długi czas będzie w stanie podtrzymania na bieżąco uzupełniał ten spadek temperatury. Dlatego ja zawsze byłem zwolennikiem manualnej regulacji czasów nadmuchu i podawania węgla, bo żadna automatyka nie jest tak sprawna jak ludzki rozum. Oczywiście pod warunkiem że rozumie się co się robi. Sprawność pieca jest zawsze od do, ale chcesz czy nie zawsze będzie stan podtrzymania, który przy umiejętnych nastawach może być mniej lub bardziej ekonomicznym. Gdzieś chyba na tym forum prowadził ze mną wymianę poglądów facio, który walił swoim piecem pełną mocą, czyli według Ciebie z maksymalną sprawnością i spalał za sezon grzewczy 6 ton węgla na dom dobrze ocieplony. Prezentował też na YT jak mu świetnie na retorcie buchają wielkie jęzory ognia, tymczasem u mnie na retorcie biednie i całe spalanie wyglądało jak z palnika acetylenowo tlenowego. A co to ma wspólnego z ogrzewaniem węglem piecem retortowym i z tematem dyskusji ?.
  16. Kolego teraz są piece na miał który możesz kupić za 300 zet więc wyjdzie na to samo co Twoją PCi. Ja miałem piec starego typu, było to dawno a tona eko groszku kosztowała 160 zł. Teraz mam ogrzewanie gazowe.
  17. U mnie to będzie trzy razy NIE, a wiesz dlaczego ?, bo Ty nie potrafisz zrozumieć że ten stan w którym osiągnie się zadaną temperaturę nie jest stanem stałym. Dobrze dobrana moc kotła i odpowiednie ustawienia powodują że taki kocioł w większości swojego czasu pracy jest w stanie podtrzymania, co wcale nie znaczy że energia ta idzie tylko i wyłącznie w komin, bo jak pisałem wcześniej, podtrzymanie to jak najbardziej też grzanie i to grzanie umiarkowane bez rozpędzania pieca do maksymalnej mocy która potem idzie w komin. Ale komin tez może być elementem grzewczym i co by nie powiedzieć o takim grzaniu jest nim.
  18. A z drugiej strony tak naprawdę to dochodzę do wniosku że 18 czy 24kW to ma to gówno a nie znaczenie. Dlaczego ? a no dlatego że piece w tym przedziale mocy mają wszystko to samo za wyjątkiem powierzchni odbierającej ciepło. Tak więc podajnik ten sam, palenisko to samo i cała reszta, mniejsza jest tylko ilość blach pod wodą a co za tym idzie grubsza pokrywa pyłu ze spalania, skutecznie izolująca i zmniejszająca sprawność takiego pieca. Bo też jednak nie sądzę żeby komuś chciało się codziennie czyścić piec. Arturo, Ty o piecach z podajnikiem to naprawdę lepiej się nie wypowiadaj bo o nich nic nie wiesz. Nic.
  19. Jak Ci tak piszą to piszą głupoty. Ja miałem piec 24kW, pow ogrzewana 200m2, dom bardzo średnio ocieplony, spalałem ok. 4 - 4,5 ton na rok włącznie z grzaniem CWU w lecie. Z perspektywy czasu wiem że piec był jednak trochę za duży, zwłaszcza w kontekście grzania cwu latem. Myślę że 18kW by w zupełności wystarczył.
  20. Nie mylę, a na Ciebie mocno działa magia cyferek, nic nie szkodzi że spada sprawność, to są tylko cyferki nic więcej. Spada sprawność ale masz w kotłowni dwa razy więcej wągla. A praktycznie jest tak jak piszę, ale co do grzania latem CWU to masz rację - jest nieopłacalne to fakt. Ale jak nie masz innego to w sumie nie jest aż tak katastrofalnie, bez przesady. Ja miałem piec 24kW i nie było źle (szło ok. tony na cwu w lecie), gdyby nie problemy z wilgocią komina. Do takich myków musi być odpowiedni komin, niestety.
  21. Bardzo dobrze że będzie pracował znacznie poniżej mocy nominalnej, to nie jest żadne zło, wprost przeciwnie. W "odstawieniu" to rozumiem masz na myśli podtrzymanie, więc informuję Cię że podtrzymanie to też grzanie. Już sama semantyka tego słowa powinno powstrzymać Cię od pisania takich bzdur że - ciepło idzie w powietrze. Podtrzymanie - czyli podtrzymuje zadaną wodzie temperaturę, a żeby podtrzymywać należy cały czas dostarczać temperaturę wodzie schładzanej na bieżąco przez układ instalacji grzewczej. Ale jak używasz określenia "odstawienie" to faktycznie mogłeś o tym nie mieć pojęcia. Wcześniej pisałem ale jeszcze raz to powtórzę, bo widzę że nie masz zielonego pojęcia w tym temacie. Kocioł z podajnikiem nie powinien pracować z pełną mocą nominalną, bo wtedy ma największe zużycie opału właśnie też przez to że dużo ciepła idzie w komin. Moc nominalna jest potrzebna z rzadka i raczej wyjątkowo do bardzo wyjątkowych temperatur, czy jakoś tak. Pisz o PCi a nie podajnikach bo to Ci lepiej wychodzi.
  22. Wiele rzeczy nie wiem, ale tak dla porządku zapytam czy to OZC robiłeś sam czy zlecałeś wykonanie. Tylko nie cygań.
  23. Chyba sam w to nie wierzysz, to może być 3 razy tańsze od węgla ale nie 10 razy.
  24. Z tego co pamiętam chyba z innego tematu, Tobie ogrzewanie PCi wychodzi na sezon coć koło 1 tys. a tu mówisz że mniej wiecej taki sam domek jak Twój, przy grzaniu czystą elektryką zużyje 900 zet., trochę to nie trzyma się kupy.
  25. Arturo wszystko ładnie i mocno ponaciągałeś, bo PCi to nie żadne 3-4tys. lecz przynajmnej 14 tys +32 VAT + montaż, a z kolei kocioł na eko groch to nie żadne 12 tys. lecz góra 8.
×
×
  • Utwórz nowe...