Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok

erol

Uczestnik
  • Posty

    118
  • Dołączył

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutralny

O erol

  • Ranga
    Początkujący
  1. erol

    Jaki system alarmowy

    Potrzebuję dość prostego alarmu. 3 czujki ruchu w domu + jedna w garażu (przewodowe) oraz do tego kontaktrony w oknach (bezprzewodowe). Poleci ktoś centralkę, która to ogarnie?
  2. Zapamiętam. Nie denerwuj się Tak zrobiłem. Podpiszę we wrześniu
  3. Chcę zasiągnąć niezależnej opinii. W interesie PGE jest bym tą umowę podpisał jak najszybciej. W umowie w punkcie Obowiązki podmiotu przyłączanego jest zapis: Zawarcie umowy obejmującej swoim zakresem świadczenie usługi dystrybucji i sprzedaży energii elektrycznej albo umowy o świadczenie usługi dystrybucji energii elektrycznej oraz umowy sprzedaży energii elektrycznej, najpóźniej w terminie 30 dni od daty określonej w par.1 ust.5 Paragraf 5, ust.5 natomiast brzmi: Strony ustalają termin przyłączenia do dnia 2016-09-30 Więcej nic w umowie o terminach zawarcia umowy nie ma
  4. W umowie o przyłącz mam taki oto harmonogram: 1.Prace projektowe - do 6 miesięcy przed terminem przyłączenia 2.Dostarczenie do PGE pozwolenia na budowę - do 6 mcy przed terminem przyłączenia 3.Realizacja robót i odbiór robót - do 14 dni przed terminem przyłączenia 4.Zgłoszenie gotowości instalacji podmiotu przyłączanego do przyłączenia - do terminu przyłączenia 5.Zawarcie kompleksowej umowy lub dystrybucji i sprzedaży energii elektrycznej - do 30 dni od terminu przyłączenia 6. Termin przyłączenia - 2016-09-30 Prąd doprowadzony w marcu, skrzyneczki stoją w działce. Dziś dzwonił pan z PGE, żeby przyjechać podpisać umowę o dystrybucję i oni założą licznik. W natłoku myśli i braku czasu nie wgryzając się w temat umówiłem się na jutro. Teraz mam więcej czasu i dylemat - z prądu zamierzam korzystać "na jesień" więc czy tak naprawdę muszę tę umowę podpisywać teraz i bulić haracz budowlany nie korzystając z prądu? Z umowy o przyłącz wynika, że mam czas do 30 dni od 30.09.2016, czyli mogę umowę podpisać w październiku bez żadnego problemu. Dobrze to rozumiem? Nie mam obowiązku podpisywać jej teraz -" bo pan dzwonił i mówił, że jest gotowa"?
  5. Mam w zestawieniu matriałów pozycję krawędziaki iglaste wymiarowe nasycone kl.II. Do czego są one używane? Konstrukcja dachu? Zastanawia mnie to o tyle, że w zestawieniu mam 6,5m3 tych krawędziaków. Dom ma 80m2 powierzchni + garaż więc jakieś 105 wyjdzie. Patrzyłem po zestawieniach materiałów innych projektów, nawet dużo większych metrażowo i tych krawędziaków było tam góra 1m3. Skąd taka kolosalna rozbieżność? m3 kosztuje w granicach 800PLN więc różnica jest dość spora. Może ktoś rzucić światło na moje rozterki?
  6. W tym szaleństwie jest metoda. Pomijając ton wypowiedzi da się co nieco z tej dyskusji wyciągnąć. Nawet pomimo tego, że dla niektórych jestem idiotą i ciemniakiem ;) Ale to akurat jest zwykła fizyka. Skoro podłogówka nie zdąży się wychłodzić a na zewnątrz temperatura skoczy do 15-20 stopni to co się stanie z tym skumulowanym ciepłem? Nic? Temperatura w pokoju nie wzrośnie?
  7. Przecież to logiczne, że w nowym domu, przy nowym piecu trzeba spędzić trochę czasu, żeby go poprawnie ustawić. Co to za debilny argument? Sam na początku siedziałeś z oczami w liczniku i spisywałeś kWh Więc podłogówka i taki piec to jeszcze głupszy pomysł bo piec nigdy nie będzie pracował na mocy bliskiej nominalnej. No, chyba, że kolega mhtyl napisze w końcu jak zrobić taką prostą instalację, żeby to ogarnęła Wpis na temat bezwładności podłogówki, czyli to o czym pisałem na początku "Problem z podłogówką jest jej duża bezwładność. Grzejniki wystarczy zakręcić i po chwili ostygną a podłogówka jednak potrzebuje więcej czasu, sam mam wylewkę 8cm i czasem w wiosenne dni jest to kłopotliwe albowiem noce są zimne a dnie wręcz gorące i bezwładność takiej podłogi daje o sobie znać. kocioł zasypowy to nie jest dobre źródło ciepła dla podłogówki przy bezpośrednim połączeniu i wymaga " pośrednika " w postaci bufora." I pisał to właściciel podłogówki. Zapewne jest idiotą, tak kolego mhtyl?
  8. Ja farmazonię? Mogę ci podać linki do innych dyskusji na podobne tematy. Piec + bezpośrednia podłogówka nie będzie dobrze działać, chyba, że piec będzie ledwo co się tlił. Piec pracuje poprawnie na mocy bliskiej nominalnej. Jaką wtedy temperaturę wody puści w podłogówkę bez zastosowania mieszacza czy bufora ciepła? Poprzyj swoje wywody choć jednym konkretnym przykładem takiej "prostej" instalacji typu piec + podłogówka zamiast wyzywać wszystkich od idiotów i głupków Który za rok każą mi wypieprzyć zgodnie z ustawą antysmogową? Myślisz? Rurki puszcza się tam gdzie mi będzie pasować. Jak będę miał ochotę żeby szły mi na zewnątrz to tak będzie. Bo lubię popatrzeć na miedź. I nie gadaj bzdur, że puszcza się tylko po podłodze
  9. Akurat to nie rada z forum, tylko artykuł. Niestety nie jestem na tyle obeznany by wiedzieć, że akurat wasze rady są jedyne słuszne a ich bezwartościowe Nie chodzi o to, że zapadła tylko nie podałeś mi przekonujących zalet. Bo może ja akurat będę miał parkiet i dywany więc średnio do mnie przemawia ciepła podłoga. Na dywanie też jest ciepło. Nie potrafisz przyjąć, że ktoś ma inne przyzwyczajenia i preferencje. Dla mnie akurat twoje przyzwyczajenia są ślepe i jednokierunkowe - "podłogówka ma być bo jest ciepła podłoga a reszta to głupota, ciemnogród, ślepe myślenie" A coś więcej? Jaka alternatywa oprócz jedynej słusznej czyli podłogówka, WM, kominek, porządne ocieplenie i prąd? Podłogówka, WM, kominek, ocieplenie będzie mnie kosztować więcej niż piec z podajnikiem więc gdzie to trwonienie? Pomieszczenie gospodarcze i tak bym budował więc argument z kosztami kotłowni odpada Tylko taką instalację łatwiej naprawić niż zdzierać parkiet bo pieprznęła rurka od podłogówki. Taki, że nie będe robił sobie z salonu kotłowni. Dla mnie jest to jeszcze głupszy pomysł niż dla ciebie mój z piecem I jesteś pewny, że nie dogrzewają się kominkami? Bo często grzejący prądem zapominają o tym malutkim szczególiku. Może podasz swoje zużycie
  10. Ale co ma piernik do wiatraka? Ja piszę o efektywności pracy pieca a ty mi o temperaturze podłogi. Żeby puścić niską temperaturę wody do podłogówki muszę zastosować mieszacze i zawory 4D bo inaczej temperatura wody z pieca będzie za gorąca na podłogówkę. I przy -15 czy -20 stopniach też jest taka fajna sielanka z tymi pompami p-w? Czy może tak w razie "w" kominek sobie zostawić? Sprawa sprowadza się do tego czy wywalić kasę na dobre ocieplenie, podłogówkę, WM, kominek w razie "w" i modlić się żeby nikt na każdym etapie niczego nie spieprzył czy zrobić "standard" budowlany, kocioł i kaloryfery, gdzie do spieprzenia jest dużo mniej. W obydwu przypadkach koszty ogrzewania będą podobne. Świadomie wybieram więc ciemnogród, głupotę itepe
  11. Pierwszy link z brzegu http://muratordom.pl/instalacje/ogrzewanie...m,34_12574.html Nie wiem, może i w muratorze głupki siedzą. Na czymś jednak opierać się trzeba Ale to jest przecież czysto subiektywne odczucie. Dla ciebie komfortem jest chodzenie po ciepłej podłodze, dla mnie ubranie kapci i przytulenie się do kaloryfera. Tak ciężko to pojąć, że ludzie mają różne przyzwyczajenia i oczekiwania? To wasze nawyki są jedyne i słuszne? Do kotła podajnikowego parę razy dziennie? W jakim celu? Od kilkunastu postów sukcesywnie walisz w moją stronę epitetami, a na moje wyliczenia jesteś głuchy. Powtórzę poraz kolejny - DLA MOJEGO DOMU, DLA MOJEGO OCIEPLENIA KOSZT OGRZEWANIA PRĄDEM WYCHODZI PONAD 3000 PLN. Mam się w to pchać tylko dlatego, żeby nie puścić z dymem trochę ciepła? I dokładnie do takiego wniosku doszedłem czytając kilkaset stron tematu ogrzewających prądem. A ja u siebie jak sobie w zimie pierdnę to otworzę okno na oścież, żeby wywietrzyć zamiast te pierdy rekuperować Oczywiście, że można, robiąc z domu bunkier. Przy mojej technologii budowy i ociepleniu jest to niemożliwe
  12. Nie chodzi mi o ilość spalonego paliwa tylko o efektywność pracy kotła. Dlaczego producenci kotłów uzależniają nawet gwarancję od temperatury grzanej przez ten kocioł wody? Ano dlatego, że kocioł pracuje poprawnie grzejąc wodę do temp. przykładowo 80 stopni a nie do 50 Nie mogę na swojej działce niczego wkopywać więc odpada W takim razie co za różnica czy będę grzał podłogówkę czy kaloryfer z punktu widzenia wyrzucania kasy kominem? Szefie, ja wszelkie tabele, teorie i "co by było gdyby" mam już oczytane. I nie za bardzo chce ta twoja fajna teoria przekładać się na praktykę. Przeczytałem mnóstwo wątków grzejących prądem, pompami. Jedyny wniosek jaki mi się nasunął to ci ludzie przez cały sezon grzewczy namiętnie liczą waty. A jak tylko pojawia się okazja to jarają w kominkach ile fabryka. Nie wiem więc szczerze mówiąc do czego ty chcesz mnie przekonać? Ogrzewanie prądem przy takim ociepleniu jakie mam w projekcie wyjdzie mnie ponad 3000PLN na sezon. Żeby było porównywalne z węglem ( 1600PLN ) musiałbym zrobić z chałupy termos. Mam to policzone dla swojego domu, dla swojego ocieplenia. A ty mi wyskakujesz z jakimiś tabelkami i teoriami. W moim przypadku, do takiego ocieplenia jakie mam w projekcie najtaniej wyjdzie grzać węglem i tyle. Do podłogówki średnio się nadaje kocioł na paliwo stałe ze względu na temperaturę podgrzewanej wody. Trzeba zastosować specjalne mieszacze, zawory 4D żeby to było efektywne. Wymieńcie jakieś znaczące wady ogrzewania typu piec + kaloryfery poza sloganami typu - podłogówka jest fajna bo to nowsze rozwiązanie od kaloryferów a kaloryfery są be bo to stare A umyka ci gdzieś to, że oni mają rekuperatory, ocieplenie minimum 20cm grafitu i grzeją w 2 taryfach? Ja się w 2 taryfy bawił nie będę. A w jednej taryfie koszt grzania wychodzi mi ponad 3000 za chatkę 80m
  13. Tak, są ocieplone. 10cm styro + 2 cm na cokole pod okładziną klinkierową Kocioł 10kW to zdecydowanie za dużo. Dlatego też wybrałem m.in. kaloryfery, żeby w takim kotle 7kW spalanie było w miarę efektywne Oczywiście, jednak chyba będzie pracował lepiej grzejąc wodę do 80 stopni niż do 50 Kotłownia będzie z tyłu, za garażem. Nie panikuj. Kominka nie będzie więc będzie jeden komin od pieca O jakiej pompie piszesz? Powietrze-woda? Jako jedyne źródło zasilające c.o.? Ta pompa w ujemnych temperaturach ma taką sprawność, że nie mam zamiaru się martwić czy dzieciak nie zmarznie. Po drugie nie mam również zamiaru bawić się w 2 taryfy, kiszenie ciepła Dokładnie tak. I jest to mój świadomy wybór po przeczytaniu setek komentarzy o grzaniu prądem, pompami itp. Czy coś co się sprawdzało przez kilkadziesiąt lat dzisiaj nagle jest do kitu? Ale konkretnie o co ci chodzi? To lepiej żebym ten dom ocieplił 50cm styro, założył podłogówkę, wentylację z reku,kominek w razie "w" oczywiście, założył prąd, 2 taryfy i nie otwierał okien żeby broń boziu ciepło nie uciekało? No sory, dla mnie to jest właśnie "mądrość". Jak mi będzie gorąco to sobie zwyczajnie otworzę w zimie okna na oścież i nie będę się martwił, że ciepło ucieknie. A, że trochę ciepła pójdzie w komin. No to pójdzie. Z torbami przez to nie pójdę
  14. Czyli jak wyrzucę XPS to mostki znikną? Miałem na myśli efektywne sterowanie podłogówką za pomocą kotła podajnikowego. Kocioł podgrzewa wodę do temperatury wyższej niż ta w podłogówce. Wtedy pracuje efektywnie. Ja musiałbym ograniczać moc tego kotła, stosować jakieś zawory mieszające itepe żeby to działało efektywnie
×