Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 654
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    503

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Podziwiam ludzi, którzy chcą surowe drewno. Jak wspomnę te czasy, kiedy moje własne, rodzone siostry, starsze zresztą, zmuszały do szorowania podłogi z desek, to mnie zbiera śmiech. Ale ludzie są durne!
  2. Ty mnie nie strasz... moje kości też będą przewracać?
  3. Się pomoże...
  4. Nic nie dbasz o wątek...
  5. retrofood

    Pellet

    Gdyby na taki apel nie było pozytywnej odpowiedzi, to ja, będący długoletnim szefem przedstawicielstwa handlowego za granicami naszego kraju, zwątpiłbym w chęci przedsiębiorstwa do rozwijania eksportu. W chęci firmy do rozwijania się w ogóle! Nie wyobrażam sobie zlekceważenia oferty i braku ogromnego, promocyjnego upustu na nowym rynku. Przynajmniej na starcie.
  6. Archeologia znowu zaczyna być modna...
  7. Zgadza się, ale wschodnie lornetki jeszcze wtedy były całkiem niezłe, delikatnie mowiąc! W końcu Zeissa w Jenie zdobyła Armia Czerwona!
  8. Zdziwił byś się. Jak bywałem w Petersburgu, to Helsinki były głównym celem wypraw handlowych.
  9. Ale ma lornetkę, więc jak jest widno, to zobaczy.
  10. Kurna, jeszcze za Sojuza, pojechaliśmy na wycieczkę, m.in. do Suczawy, w Rumunii. Jak tam śmierdziało chemią! Nawet w środku okolicznych lasów! Aż się nie chciało dziewczyn dalej targać! I jak wracaliśmy, to gdzieś pod Czerniowcami, już w Sujuzie, do autokaru doleciał zapach rozrzucanego gdzieś niedaleko obornika. To była ulga!
  11. retrofood

    Pellet

    Tylko po co?
  12. retrofood

    Pellet

    Jedno tak, drugie nie!
  13. Zacznijmy liczyć. Potrzebujesz do tego zwyczajne pozwolenie na budowę, z projektem, uzgodnieniami i procedurami.
  14. I jest coś o karach umownych za dostawę towaru niezgodnego z deklarowanymi parametrami.
  15. To po jesieni tak zostało. Jeszcze nie posprzątane.
  16. Ja pamietam ogromne jezioro na łąkach, powyrywane wąwozy tam, gdzie kilka dni temu było równo, no i potem ten krajobraz jak po bitwie pancernej. Z wypełnionymi wodą dołami, lejami, połączonymi gmatwaniną krętych rowów. A nie trzeba zapominać, że mieszkałem na terenie wybitnie piaszczystym! Od lat osiemdziesiątym w tym miejscu, to po godzinie od największego deszczu nie było nawet śladu kałuży. Jakiejkolwiek. I do dzisiaj nie mogę zrozumieć gdzie się podziały te setki metrów sześciennych ziemi. Chociaż wiem, że spłyneły do Tanwi.
  17. Mojej szwagierce przed laty zamarzyła się taka sciana. Jeszcze z czymś a'la "baranek". Do dziś szwagier nie chce ją wpuszczać do domu...
  18. I od razu przyleciałeś tu zareklamować tego chińczyka, co sinusoidy nie potrafi utrzymać? Z czym do ludzi! A z tym długim życiem nie przesadzaj. Ja pamiętam burze sprzed lat i jak w lipcu mi dach zerwało. A ulewy były takie, że woda trzy dni do rzeki spływała. Lata sześćdziesiąte, pasi?
  19. Z czym się to może Prezesowi kojarzyć?
  20. retrofood

    Pellet

    Ja nie hoduję! Za rzadko tam bywam. Ale ta, co mi się powiesiła w lodówce, wyglądała kiepskawo. Z żalu się powiesiła, bo oprócz światła, niczego tam nie było... A co, mam czekać na koniec świata? Właśnie. Majowie nie kazali...
  21. A dlaczego nie? Sorry, masz ścianę z samej płyty? Bez konstrukcji wsporczej?
  22. Jeśli to nie jakaś klejowa, to jesli nie szpachlujesz całości, uzupełnij ubytki, wyszlifuj je na na gładko, zagruntuj całość i maluj. Jesli szpachlujesz całość, to zagruntuj całość, zaszpachluj, wyszlifuj, zagruntuj jeszcze raz i maluj.
×
×
  • Utwórz nowe...