-
Posty
22 239 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
181
Wszystko napisane przez daggulka
-
rozumiem, że na papierologię masz w takim razie swoje pieniądze? i na przyłącza techniczne? bo będziesz musiał wykazać się załatwionymi papierkami ..... ponadto opłaty zakańczające budowę i oddające budynek do użytkowania liczą się w tysiącach .... już sama geodezja powykonawcza to kilka/naście ładnych setek ..... bankowi musisz w konkretnym terminie dostarczyć papiery ze Starostwa o oddaniu budynku do użytkowania ... takie procedury .... a żeby oddać do użytku musisz załatwić papiery i wyskoczyć z niemałej kasy .... na koniec , taki "wypluty" z kasy bo z doświadczenia Ci powiem, ze w czasie budowy nie tylko z kasy z kredytu korzystasz - idzie każda złotówka przez Ciebie zarobiona , więc nie bagatelizuj także spraw finansowych które bezpośrednio nie łączą się z budynkiem - bo okazuje się potem, ze jest to spora kasa.... zanim wykonasz - poradź się kogoś kto zna się na rzeczy tudzież wybudował dom ..... robiąc to samemu i nie mając o tym zielonego pojęcia możesz się na starcie nieźle przejechać..... za mało policzysz na pierwszy etap - zabraknie kasy na dokończenie etapu , a bank nie człowiek - nie zrozumie, że Ty źle policzyłeś - kolejnej transzy może nie wypłacić przez zakończeniem poprzedniego etapu .... SORKI .... umknęło mi , żeś Ty - Pani a nie Pan .....
-
a co to kogo obchodzi co Ty tam bedziesz miał ... równie dobrze możesz mieć przybytek dla pań lekkich obyczajów ... faktem jest że to piwnica - trzeba ją wymurować, zrobić jej podłogę , strop i schody .... dodatkowo tynki i wylewki oraz dobrze zaizolować żeby nie podciągała tam wilgoć i woda - bo BANK w którym pożyczasz pieniądze rozliczy Cię z każdej złotówki ..... a szczerze wątpię, że w projekcie jak byk stoi: "piwnica - gołe ściany , przegrody nieotynkowane , brak wylewki i izolacji" .... nie rozumiesz podstawowych rzeczy .... tłumaczą Ci ludzie , że biorąc kredyt na budowę domu nie ma dla Ciebie opcji "piwnica w stanie surowym" .... bo dla banku nie ma takiej opcji , bo w projekcie nie ma takiej opcji ..... buduj za swoje od A do Z - to Ci się nikt nie przypieprzy , że masz w piwnicy gołe ściany - możesz mieć powylepianą plakatami z gołymi babami równie dobrze zamiast tynku i nikomu nic do tego , ale pożyczając pieniądze od banku - masz zasrany obowiązek liczyć tą kondygnację jako w pełni wykończoną - i tak oddać do użytku a bank to odbierze - wykończone ..... masz to gwarantowane .... ludzie piszą na temat - tylko Ty tego nie dostrzegasz ..... bo masz nie wiem ... klapki na oczach? zielony jesteś? inne opcje .... niepotrzebne skreślić? 270 tys ma Ci wystarczyć na wybudowanie tego domu o trzech kondygnacjach : piwnica , parter i poddasze - za pożyczone od banku pieniądze od A do Z .... a następnie na wykończenie go od tynków i wylewek po kibel w łazience .... i z tego Cię bank rozliczy .... i sorrrry .... nie pieprz mi i nie oburzaj się za to, że Ci ludzie piszą prawdę ..... chcą, żebyś się zastanowił nad kosztami których może na te 3 kondygnacje w niesprzyjających warunkach nie styknąć bo nie masz jak widać zielonego pojęcia o tym o czym piszesz .... więc - czytaj i z pokorą przyjmij spostrzeżenia osób które chcą Ci pomóc ...... i zadawaj pytania konkretne ....a nie wysnuwaj wniosków w których Twoja racja jest co najmniej dyskusyjna .... chyba że masz w doopie bank i masz bogatego wujka w hameryce który da Ci kasę.... wtedy możesz wszystko .... i te gołe baby też.....
-
dokładnie .... weźmy też pod uwagę że piwnica to dodatkowa kondygnacja - koszt dodatkowego piętra ze stropem i schodami , no i izolacje - tanio nie wychodzi ... więc nie byłabym taką optymistką jeśli chodzi o koszty jak Vega1 ...
-
nie przejdzie .... w kosztorysie uwzględniasz także wykończeniówkę ..... Biorąc kredyt na budowe domu - zobowiązujesz sie bankowi do oddania go do użytkowania do tego i tego dnia ( max.2-3 lata od daty rozpoczęcia budowy) ... ma być dom gotowy do użytkowania i zamieszkania , odebrany przez Inspektorat , a po każdym etapie na które podzielona jest budowa a tym samym przed każdą wypłaconą transza rzeczoznawca odwiedza budowę (tudzież na podstawie zdjęć) decyduje , czy wykorzystałeś środki właściwie i czy dane prace zostały wykonane .... i czy można już wypłacić kolejną transzę.... I tak - jesli w projekcie masz piwnicę i ma być otynkowana i ma być wykonana wylewka , i mają być kafelki - to nie ma opcji , musi to być bo rzeczoznawca na koniec przychodząc do ostatecznego rozliczenia kredytu może Ci to zakwestionować jako pracę nie wykonaną, a pieniążki na to przecież dostałeś od banku.... tak?
-
Może , a nawet więcej - na pewno sprawdzi na podstawie projektu możliwość wykonania tego domu za kasę ujętą w kosztorysie .... od tego jest .... jeśli uzna , że nie dasz rady zmieścić się w tej kwocie - przekaże informacje do osób odpowiedzialnych za udzielenie kredytu i masz pozamiatane .... Natomiast ta kwota którą zaproponowałeś - jest możliwa do zrealizowania w tym konkretnym projekcie i nie przewiduję problemów akurat z tego tytułu ....
-
pamiętam jak Ci Bruno kiedyś kwiatki przed domem zeżarł .... treść tamtego wpisu u Ciebie wywoływała zgoła inne emocje niż u czytaczy ...
-
u mnie jest tak samo , mam takie samo podejście do sprawy .... teraz mam dwa psy i jednego kota ....
-
faaaajnaaaaa....
-
Gratuluję, Bara ... ja wiem, że nie powinnam ... ale kiedy patrze na te zdjęcia Twoje i innych to oczywiście współczuję... ale jednocześnie ciesze sie nieziemsko , że mam tylko kilka metrów na krzyż do odśnieżenia...
-
Nigdy nie miałam prawdziwej choinki w domu .... zawsze była "proteza" jak to gawel nazywa Ale się właśnie zaparłam na wskutek wewontku Grzesia .... w tym roku będzie świeża żywa pachnąca choinka .... stojąca wedle pomysłu MTW Orle w wiadrze ze żwirem .... No , chyba że ktoś ma inny pomysł zamontowania takiej choinki? Tak coby sie nie gibnęła ... znaczy ma być stabilna ...
-
no to przy okazji podziel się przepisem na cytrynówkę....
-
fajny masz opis nad awatarem .....
-
Oczywiście , że tak ..... w stu procentach się z tym zgadzam .... Ale karma karmie nierówna ... Kitekat , Purina - karmy z niższej półki , są tanie ale nie są dla kota najlepsze ..... powodują odkładanie się w pęcherzu złogów które przyczyniają się do poważnych problemów z pęcherzem i nerkami... Royal, Hills - są drogie - ale są "pewne" ... teraz mój kot jest na specjalistycznej karmie leczniczej Royal dla kotów z problemami dróg moczowych ... opakowanie 1,5 kilo kosztuje około 70zł i wystarcza na miesiąc.... Na weterynarza który leczy chorobę mojego kota (leki, narkoza, zabieg cewnikowania) wydałam w ciągu ostatniego tygodnia 400zł....a to jeszcze nie koniec i wcale nie jest powiedziane , że leczenie zakończy się sukcesem.... Tak, że warto naprawdę zainwestować w dobrą karmę firmy Hills czy Royal której kot zjada około 60g dziennie .... niż potem płacić za weta i żegnać się z kotem który umiera w wieku niespełna 2 lat .... to znaczy tyle , ze kot zjada karmę o której pisałam we wpisie wyżej .... i nic więcej ..... O Kryształach struwitowych poczytaj tutaj: http://www.zwierzakowo.pl/artykul/choroby-...kotow-cz-2.html
-
Rozumiem Twój punkt widzenia - piszesz z pozycji pracodawcy....
-
no to właśnie uściśliłam swój pogląd na tą sprawę....
-
Tak czytam i czytam ..... i sama nie wiem ..... Hm ... jeśli za ekipę pijącą uważa sie ekipę której pracownicy w ciągu całego dnia pracy od godziny 7 rano do godziny 20 wypijają po 1-2 piwa oprócz kilku wód mineralnych - to moi górale to ekipa pijąca..... Sama często kupowałam im po piwie po drodze na budowę ..... Był oczywiście jeden góral - Ujec na Niego mówili ..... do dziś mam Go przed oczyma jak zbierał kwiaty na wieche na łące za domem brodząc w trawie po pas niczym Tobibowski w "Nocach i dniach" w stawie zbierając lilie dla Barbary ..... On lubił se trzasnąć ... sama się zastanawiam dlaczego Majster Go trzymał - dawali mu zawsze prace niewymagające .... taki "przynieś, wynieś , pozamiataj" ... pewnie jakaś majstra rodzina .... No i nie można nie wspomnieć - piękne góralskie przyśpiewki w czasie pracy wykonywał .... aż miło było słuchać .... Reasumując .... jeśli cała ekipa słaniałaby się na nogach i urządzała libacje na budowie - dostaliby kopa po dwóch dniach takich ekscesów..... Dla mnie wypicie 1/2 piw w całym 13- godzinnym dniu pracy w upale - nie jest przestępstwem pod warunkiem, ze dobrze pracują .....
-
blokujący się ślimak .... plus pytanko o uszczelniacz...
daggulka odpisał daggulka w kategorii Instalacje
Adasiu .... byłabym Ci bardzo wdzięczna .... Dzwoniłam i pytałam do sklepów w pobliżu .... ale nikt nie ma tego w sprzedaży detalicznej ... ze szczeliw mają tylko sznury uszczelniające .... Czekam w takim razie ..... -
Moje spostrzeżenie ..... na bazie ostatnich nieprzyjemnych doświadczeń.... Podawałam Rudemu suchą karmę z firmy Purina - pomieszane dwa rodzaje : dla kastratów i na kule włosowe ... karma ze średniej półki ... po około 15zł za kilogram .... myślałam, że jest wszystko w porządku - firma dobra .... powinno być w porządku ... Kilka dni temu mój kot zachorował .... ostra infekcja pęcherza ..... nadal jest chory , leczymy z nadzieją, że z tego wyjdzie .... jest cewnikowany , wiele wycierpiał .... Jednym z powodów jest właśnie zła dieta .... nieodpowiednie żywienie spowodowało wytrącenie sie w moczu osadu który zatkał cewkę moczową .... nastąpił ostry stan zapalny , krwiomocz , trzeba było kota cewnikować ... innymi powikłaniami złej diety jest także wytrącanie sie kryształów które również kaleczą lub zatykają cewkę ... Piszę to ku przestrodze .... bo też do niedawna byłam nieświadoma jak poważne skutki może mieć zła dieta zwierzaka .... lepiej zapłacić kilka złotych więcej za dobrą karmę niż wydać kilkaset złotych na leczenie lub stracić pupila ...
-
coraz bliżej do celu .... trzymam kciuki....
-
to jak tam, Piotr .... he? znalazłeś sobie teraz nowych szczupłych przyjaciół, że do nas na forum nie zaglądasz? przechodź do tego trzeciego etapu , bo wiór z Ciebie zostanie .... u mnie na blacie 61,5 ... czyli waga sie trzymo ....
-
super .... znaczy rezerwa jest.....
-
a jaka jest różnica ? nie żebym zainteresowana była ..... jeno tak, z ciekawości....
-
dyplomacja przede wszystkim ....
-
i nastała niezręczna cisza ....
-
blokujący się ślimak .... plus pytanko o uszczelniacz...
daggulka odpisał daggulka w kategorii Instalacje
odpukać .... ostatnio wszystko hula jak trzeba - nie blokuje się , chyba się przestraszył .... zadzwiające to wziąwszy pod uwagę wcześniejszą czestotliwość blokowania ślimaka .... zauważyłam pewną prawidłowość .... blokował się wtedy kiedy nie grzaliśmy "na pełny gwizdek" jak teraz , tylko przy ciągłych zmianach z trybu letniego na tryb zimowy ..... na dziś .... hula na trybie zimowym bez zastrzeżeń ..... co do uszczelniacza ..... dziękuję bardzo wszystkim za linki .... najprawdopodobniej potrzebuję elastycznej maty z włókna ceramicznego grubości min. 3mm , max 5mm ....którą mogłabym pociąć w kawałki .... te z linka od demo - pytanie zasadnicze: czy sprzedaliby mi tego kawałek w detalu .... napiszę i zapytam ..... dziękuję, demo ...