Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 239
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. no a myślisz , kochana że u mnie co było? schudłam dychę - a przez święta już miałam dwa więcej na zadku .... teraz dopiero wróciłam do normy w miarę z wagą, ale nie ustabilizowałam wagi tylko zaś schudłam .... od niedzieli zaś dukanik w wersji zmodyfikowanej - czyli większość to białko, a coś przemycam z rzeczy innych od czasu do czasu .... a to skubnę żółtego serka, a to wędlinki .... bez węglowodanów zapychaczy czyli pieczywa , makaronów, ryżu i ziemniaków ... mam nadzieję, ze stopniowo dojdzie u mnie wszystko do normy i ustabilizuję wagę na tych 62 kg ... czuję, ze mniej raczej nie wyjdzie ... ale tyle być by mogło....
  2. Etka ... bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie i podniesienie na duchu
  3. wiem, masz rację .... muszę się zmobilizować i jeść coś w pracy nawet jeśli nie mam chęci czy czasu ....
  4. wiesz ... jest podana ilość paczek .... nie jest napisane ile w jednej paczce jest metrów ... ale paczek jest sporo .... i dwa różne rodzaje tych paneli ... do tego cała wykończeniówka - listwy , złączki również na powierzchnie kafelkowane - musiałby bardzo zawziąć coby to policzyć skrupulatnie i się w tym połapać.... zasadniczo wszystkiego jest więcej ... gniazdek , włączników, litrów farb , kafelek , płyt k-g .... rozważam czy by nie powiedzieć, że było więcej kupione na zapas - że rodzice się nie znali , kupili więcej część wykorzystali, część się zniszczyła z powodu braku umiejętności zamontowania a resztę złożyli w piwnicy "na zaś" .... piwnicę zalało i po zawodach .... jak mi zacznie bąkać o oględzinach , to powiem że 3 miesiące temu był robiony remont ( w końcu po 3 latach mają prawo , a remont faktycznie był robiony) i wiele z tych rzeczy już nie ma z powodów np. które wymieniłam powyżej .... więc zasadniczo nie wiem co tam chce oglądać.... ale jak bardzo chce to niech przyjdzie , bo np. okna nowe się ostały , płytki się ostały , sanitariaty , wykończenie kuchni i łazienki ... a rzeczy nietrwałe lub te które się nie sprawdziły zostały wymienione , ale ja się nie zgadzam żeby nie brać ich pod uwagę - bo przecież faktury są .... więc zasadniczo oględziny nie mają sensu .... no przecież cholera nie ma zapisu nigdzie , że nie mam prawa kupić sobie paneli , płytek, płyt k-g i innych rzeczy i wymienić ich jeśli mi się tak spodoba lub mam taki kaprys po 3 latach ... no chyba , że źle rozumuję ....
  5. znajdzie, znajdzie .... maszyny odrzuci , materiały instalacyjne i piec gazowy co był kupiony na domek i faktura przypadkowo powędrowała do teczki ... no i ten metraż zawyżony na bank mu się nie spodoba .... nie wiem tylko jak się tłumaczyć z tych zawyżonych faktur w poniedziałek .... czy powiedzieć prawdę, że część na domek letniskowy i niech naliczy tylko kwotę z tych metrów które wynikają z powierzchni mieszkania a resztę odrzuci... czy iść w zaparte że było kupione więcej bo np. pierwszy raz rodzice układali panele , czy kładli płytki, czy obudowywali k-g i po prostu zniszczyli część materiału ....
  6. kurcze ... ostatecznie pojadę do tego gościa od okien , żeby uzupełnił na fakturze ... trochę daleko, ale trudno ... co do maszyn .... trudno ... widać trza było gołymi ręcami wedle skarbówki robić , a gwoździe przybijać czółkiem ... przywracasz mi wiarę .... od wczoraj z nerw mam ściśnięty żołądek .... a w necie siedzę , szukam i jeszcze bardziej załamana jestem że to się źle skończy - skarbówka i zus to takie państwa w państwie - mają własne interpretacje przepisów czyli co im wygodnie , wydają decyzję i po zawodach ...
  7. yhy .... zapewne .... jasne , jasne .... Ty niejeżdżący .... takie kity to se możesz ... o , i to jest pierwsza dobra wiadomość a zarazem najważniejsza w tym wpisie ...
  8. nie mam chęci .... zaś od wczoraj nic nie jadłam ... a jest godzina 16.24 ... jeno dwie kawy wypiłam ... i tak od poniedziałku ... pozmieniało mi sie .... kiedyś stresy zażerałam , teraz stresy głodówka biorę ... na wadze dziś 61,5 ...
  9. cuś Ci to układanie nie wyjdzie patrząc na obsadę ... no, chyba że reszta chopów poleci za saniami ...
  10. Nad czym tu się zastanawiać? naprawdę nikt więcej nie ma ochoty na uczestnictwo w KulCE? Zobaczcie , jaka fajna ekipa zastanówcie się ... warto .... 1. daggulka 2. Bara 3. Acia 4. Mąż Aci 5. Ciril 6. Ślubny Ciril 7. Adam_mk 8. Mandingo 9. T.Brzęczkowski 10. bajbaga 11. labas 12. Basia Labasowa 13. Trzylwy 14. Trzylwowa 15. coolibeer 16. molytek 17. dzempel 18. Mężuś dzempelki 29. Barbossa 20. Moose 21. Jea Królik 22. dzempel-dziecko 1 dorosłe 23. dzempel- dziecko 2 tysz dorosłe 24. PaniSmith 25. Redakcja - Marcin Szymanik 26. Redakcja 27. Osoba towarzysząca Redakcji
  11. jaaaaassssne .... teraz to nie będzie ..... ale inni będą ... a poza tym - baba z wozu , koniom lżej ... poradzimy sobie ....
  12. patrz , Rysiu ... stronkę trzasnąłeś ... ino nie ten wewontek , to gaci nie bedzie ... no tak , racja .... i tak biedne te zwierzątka ... ale cały czas mam w pamięci , że kiedyś chopaki się określili , że pomogą i za koniki robić mogą....
  13. o kurde ... a nie ma większych? zawsze to ktoś bedzie siedział na rogu ... zimniej bedzie ... a nie wiem , nie wiem ... to do labasa pytanko ..... no ale skoro tak Ci zależy i obiecasz , że bedziesz skakać , to myślę, że mogą się chopaki poświęcić i rozpalić dla Ciebie .... chętnie popatrzymy ...
  14. to chyba przed grylla ...
  15. i tak za dużo Ci powiedziałam .... mnie nikt nie ostrzegał ... a serio .... ciepłe buty śniegowce i ciepłe ciuchy .... czapa , rękawice .... to kilka godzin na mrozie i o ile w saniach można się przytulić do kogoś , jest ścisk i jest cieplej , o tyle przy pieczeniu kiełbasek mało nie zamarzłam ...
  16. tam każdy coś miał rozgrzewającego na tych saniach ... ciężko spamietać .... tak słyszałam .... ale za nogę ... tffffu , rękę nie złapałam ....
  17. no , niestety nie każdy zawsze wytrzymuje tempo narzucone przez grupę.... dlatego właśnie ten tekst , że nie będę piła wszystkiego co mi podają.... a drink rozgrzewający na drogę tylko w małej butelce ... doświadczenie - jak to Kotek ujął - złota rzecz ...
  18. no , nabywa się ..... z wiekiem ..... lepiej późno niż wcale ...
  19. faktycznie ... to musiało być po bobiczkowej ... wiem jedno ... drinka z Żubrówki w dużej butelce już brać ze sobą nie będę ... ewentualnie w małej ...
  20. wytrzeszcz po tym cudeńku trzymał mnie dobrą chwilę.... albo to była ta Tinkowa? kurcze , już nie pamiętam ... nie powiem, bo mi miejscówke zajmiesz ... PRZYPOMINAM .... ALKOHOLE TRZEBA WZIĄĆ SWOJE ... KTO CO LUBI ...
  21. ależ była jazda ... nie? tym razem jestem mądrzejsza o doświadczenie , żeby nie pic wszystkiego co podają....
  22. to zależy miedzy kim usiądziesz i czym Cię uraczą....
  23. od rana nie jadłam , przyszłam z pracy to zjadłam co było czyli to co wczoraj .... pozmieniało mi się - teraz nie chce mi się jeść a wręcz przeciwnie .... pić.... w zasadzie to od wczoraj nie jadłam, bo przecież śniadania też przed pracą nie zjadłam .... na wagę nie zawlokłam dziś zwłok ... z braku czasu/chęci/ ... niepotrzebne skreślić , więc nie wiem ile dziś....
  24. Halo , halo ..... przypominam ... z końcem tygodnia zamykamy listę obecności .... Ostatnie kilka dni ....
  25. działka odrolniona budowlana , ale domek na niej stoi letniskowy i odbiór jest domku letniskowego .... nie wiem czy można się meldować.... raczej nie , bo chyba nie ma możliwości zameldować się w domku letniskowym?
×
×
  • Utwórz nowe...