Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0
Sławomir

Czyszczenie rur kanalizacyjnych

W weekend rozmawiałem z hydraulikiem, który opowiedział mi jak zabezpieczyć się przed zapychaniem rur kanalizacyjnych.

Powiedział, ze rury są zapychane przez tłusty osad, więc najlepiej raz na jakiś czas wlać do rury około 100 litrów wrzątku. To powinno rozpuścić wszystko i przepchać dalej.

Moim zdaniem to dobry pomysł.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pomysł dobry - tylko skąd te 100litrów wrzątku wziąć? W czym tą wodę zagotować ? w garnku -to trzeba 10 garnków po 10 litrów.
Bp rozumiem iż te 100 litrów trzeba wlać odrazu a nie po parę litrów co kilka minut?
Ja wlewam czasem duży garnek wrzątku do sedesu, brodzika i umywalki - to pomaga.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W weekend rozmawiałem z hydraulikiem, który opowiedział mi jak zabezpieczyć się przed zapychaniem rur kanalizacyjnych.

Powiedział, ze rury są zapychane przez tłusty osad, więc najlepiej raz na jakiś czas wlać do rury około 100 litrów wrzątku. To powinno rozpuścić wszystko i przepchać dalej.

Moim zdaniem to dobry pomysł.




A nie lepiej i prościej było by "Kretem"?lub czymś w tym rodzaju?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A nie lepiej i prościej było by "Kretem"?lub czymś w tym rodzaju?



Nie będzie lepiej, bo chemia wyżre Ci tylko to, co na początku rury. Poza tym gorzej dla środowiska.

Jak przepychają rury sprężyną to też tylko dziurę w mazi robią.

Cytat

Bp rozumiem iż te 100 litrów trzeba wlać odrazu a nie po parę litrów co kilka minut?



O to nie dopytałem, jaka powinna byc technika? icon_sad.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W weekend rozmawiałem z hydraulikiem, który opowiedział mi jak zabezpieczyć się przed zapychaniem rur kanalizacyjnych.

Powiedział, ze rury są zapychane przez tłusty osad, więc najlepiej raz na jakiś czas wlać do rury około 100 litrów wrzątku. To powinno rozpuścić wszystko i przepchać dalej.

Moim zdaniem to dobry pomysł.



Ten wrzątek ma być beż żadnego detergentu? Sam wrzątek poradzi sobie z takim tłuszczem?Może jakby ten wrzątek był wpuszczony pod dużym ciśnieniem, to miałoby jakiś sens...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pomysł dobry - tylko skąd te 100litrów wrzątku wziąć? W czym tą wodę zagotować ? w garnku -to trzeba 10 garnków po 10 litrów.
Bp rozumiem iż te 100 litrów trzeba wlać odrazu a nie po parę litrów co kilka minut?
Ja wlewam czasem duży garnek wrzątku do sedesu, brodzika i umywalki - to pomaga.



100 litrów. To nawet takich garnków nie ma. I jak to potem przelać przez zlew i się nie oparzyć?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

100 litrów. To nawet takich garnków nie ma. I jak to potem przelać przez zlew i się nie oparzyć?



Trzeba by zapożyczyć z jakiejś gastronomii albo ze stołówki pracowniczej,może mieliby taaaaaaakie gary icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z przerażeniem czytam wasze ''pomysłowe'' wypowiedzi. icon_eek.gif
1.Jeśli rury zalane wrzątkiem będą przebiegać na jakimś odcinku po ścianie np.gdzieś w piwnicy,to powyginają się i w końcu rozłączą.Te zalane w betonie dopasują się do wszelkich szczelin i pustek obok nich,przez co staną się jeszcze bardziej nierówne,czyli podatne na zatkanie.Połączenia kielichowe wykonane z grubszego plastyku mogę odkształcić się inaczej niż włożona w nie rura i doprowadzić do rozszczelnienia.
2.Kret wsypany w zbyt dużej ilości może zatrzymać się w miejscu zatkania i stwardnieć na kamień.Do usunięcia tylko mechaniczne,przeważenie razem z rurą.Dodatkowo taki Kret skupiony w jednym miejscu ,wchodząc w reakcję z wodą potrafi rozgrzać się nawet do 120st,czyli są duże szanse,że rura rozlezie się od tej temperatury.Widziałem takie coś.
Prawidłowo położone (spadki) plastykowe rury nie zarosną tłuszczem.Problemem są jedynie za duże odpady i włosy.Z ubikacji często odpadają te kostki zapachowe wieszane wewnątrz muszli.To 90% przypadków zatkania kibelka.
Można do rur wlać od czasu do czasu dużą ilość gorącej (ok.60st) wody z płynem do naczyń,ale absolutnie nie wrzątku.
2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z przerażeniem czytam wasze ''pomysłowe'' wypowiedzi. icon_eek.gif
1.Jeśli rury zalane wrzątkiem będą przebiegać na jakimś odcinku po ścianie np.gdzieś w piwnicy,to powyginają się i w końcu rozłączą.Te zalane w betonie dopasują się do wszelkich szczelin i pustek obok nich,przez co staną się jeszcze bardziej nierówne,czyli podatne na zatkanie.Połączenia kielichowe wykonane z grubszego plastyku mogę odkształcić się inaczej niż włożona w nie rura i doprowadzić do rozszczelnienia.
2.Kret wsypany w zbyt dużej ilości może zatrzymać się w miejscu zatkania i stwardnieć na kamień.Do usunięcia tylko mechaniczne,przeważenie razem z rurą.Dodatkowo taki Kret skupiony w jednym miejscu ,wchodząc w reakcję z wodą potrafi rozgrzać się nawet do 120st,czyli są duże szanse,że rura rozlezie się od tej temperatury.Widziałem takie coś.
Prawidłowo położone (spadki) plastykowe rury nie zarosną tłuszczem.Problemem są jedynie za duże odpady i włosy.Z ubikacji często odpadają te kostki zapachowe wieszane wewnątrz muszli.To 90% przypadków zatkania kibelka.
Można do rur wlać od czasu do czasu dużą ilość gorącej (ok.60st) wody z płynem do naczyń,ale absolutnie nie wrzątku.



No to się narobiło...mamy teraz dwie całkiem różne teorie hydraulików na temat wrzątku icon_biggrin.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawidłowo wykonana instalacja kanalizacyjna z rur plastikowych przy normalnej eksploatacji nie powinna ulec zapchaniu. Wszelkie zanieczyszczenia gromadzą się głównie w syfonach i te ewentualnie trzeba okresowo czyścić. W domowych instalacjach zarastanie tłuszczem praktycznie nie występuje, gdyż detergenty w środkach myjących skutecznie zapobiegają jego osadzaniu się. Natomiast problemem mogą być włosy, kawałki tkanin, plastiku , które w jakimś miejscu mogą zatrzymać zmniejszając drożność instalacji. Uzycie wrzątku jako sposobu na udrożnienie to nie tylko nieskuteczny i uciążliwy sposób, ale również szkodliwy dla instalacji. Rury przeznaczone są do odprowadzenia ścieków o temp. do 60 st. C i krótkotrwale do 90 st C zatem dłuższe przegrzanie może doprowadzić do ich odkształcenia, rozszczelnienia.

Dlatego praktycznie jedynym sposobem usunięcia zapchań jest mechaniczne lub hydrauliczne czyszczenie rur (tzw, sprężyną lub agregatem wysokociśnieniowym), a środki chemiczne należy traktować jako profilaktykę ograniczającą odkładanie się różnych osadów.
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z przerażeniem czytam wasze ''pomysłowe'' wypowiedzi. icon_eek.gif
1.Jeśli rury zalane wrzątkiem będą przebiegać na jakimś odcinku po ścianie np.gdzieś w piwnicy,to powyginają się i w końcu rozłączą.Te zalane w betonie dopasują się do wszelkich szczelin i pustek obok nich,przez co staną się jeszcze bardziej nierówne,czyli podatne na zatkanie.Połączenia kielichowe wykonane z grubszego plastyku mogę odkształcić się inaczej niż włożona w nie rura i doprowadzić do rozszczelnienia.
2.Kret wsypany w zbyt dużej ilości może zatrzymać się w miejscu zatkania i stwardnieć na kamień.Do usunięcia tylko mechaniczne,przeważenie razem z rurą.Dodatkowo taki Kret skupiony w jednym miejscu ,wchodząc w reakcję z wodą potrafi rozgrzać się nawet do 120st,czyli są duże szanse,że rura rozlezie się od tej temperatury.Widziałem takie coś.
Prawidłowo położone (spadki) plastykowe rury nie zarosną tłuszczem.Problemem są jedynie za duże odpady i włosy.Z ubikacji często odpadają te kostki zapachowe wieszane wewnątrz muszli.To 90% przypadków zatkania kibelka.
Można do rur wlać od czasu do czasu dużą ilość gorącej (ok.60st) wody z płynem do naczyń,ale absolutnie nie wrzątku.


A mnie przeraża fakt że rury kanalizacyjne są tak wątłe że mogą ulec odkształceniu.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A mnie przeraża fakt że rury kanalizacyjne są tak wątłe że mogą ulec odkształceniu.


http://img529.imageshack.us/img529/5403/zatkanawanna.jpg
Woda nie spływa z wanny.
Sytuacja jak na obrazku, stare mieszkanie lata budowy 70, parter.
Z wanny nie spływa woda lub spływa BARDZO wolno.
Jeśli odkręcę kran nad zlewem w łazience to woda wypływa z odpływu w wannie, potem wypływają bąble powietrza, potem woda spływa.
Próbowałem kreta w granulkach, troszkę pomaga, ale bez rewelacji.
Jakieś pomysły, propozycje?
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety kanalizacja na 99,9% zarosła kamieniem i nic innego nie pozostaje jak codziennie oprzez tydzien atakowac kretem ale przynajmniej całym na raz i zarac wrzątkiem i uciekac z domu zeby sie nie zatruc i wietrzyc na przestrzał cały dom ,a jesli przez tydzien nie bedzie poprawy to niestety wymiana instalacji na nową
wiec isc zakupisc 7szt kreta sypac codziennie zalewac i uciekac
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

http://img529.imageshack.us/img529/5403/zatkanawanna.jpg
Woda nie spływa z wanny.
Sytuacja jak na obrazku, stare mieszkanie lata budowy 70, parter.
Z wanny nie spływa woda lub spływa BARDZO wolno.
Jeśli odkręcę kran nad zlewem w łazience to woda wypływa z odpływu w wannie, potem wypływają bąble powietrza, potem woda spływa.
Próbowałem kreta w granulkach, troszkę pomaga, ale bez rewelacji.
Jakieś pomysły, propozycje?


Proszę kupić "żmijkę" (długa sprężyna z korbką) do przepychania rur, rozebrać syfon w umywalce, wprowadzić "żmijkę" do rur obracając korbą, wyciągnąć zanieczyszczenia, przepłukać.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Proszę kupić "żmijkę" (długa sprężyna z korbką) do przepychania rur, rozebrać syfon w umywalce, wprowadzić "żmijkę" do rur obracając korbą, wyciągnąć zanieczyszczenia, przepłukać.



Mój hydraulik z warszawy stwierdził, że to zależy z czego są rury. W starszych instalacjach z metalu, gdzie rury są miedziane nie ma problemu ani z wrzątkiem, ani z kretem. Natomiast podobno jeśli rury są plastikowe, to faktycznie mogą się odkształcić lub stracić szczelność.

Ja bym chyba ogólnie takich działań nie podejmował samodzielnie. Jeśli będzie to robił hydraulik - fachowiec, to zawsze jest gwarancja i w razie c mniejszy kłopot (np. wspomniana wymiana instalacji).
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawidłowo wykonana instalacja kanalizacyjna NIE MA PRAWA SIĘ ZATYKAĆ ! Może zatkać się syfon , ale nie rury! Chyba , że rury są badziewne i ktoś potraktuje je wrzątkiem.
pio352 - na moje oko nie masz odpowietrzenia instalacji lub jest zatkana. Jeżeli dom jest z lat 70-tych , to zapewne masz instalację żeliwną i zarosła kamieniem - osadem z proszków do prania i lub słynnego Kreta , który niewłaściwie używany może dać taki efekt.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prawidłowo wykonana instalacja kanalizacyjna NIE MA PRAWA SIĘ ZATYKAĆ ! Może zatkać się syfon , ale nie rury! Chyba , że rury są badziewne i ktoś potraktuje je wrzątkiem.
pio352 - na moje oko nie masz odpowietrzenia instalacji lub jest zatkana. Jeżeli dom jest z lat 70-tych , to zapewne masz instalację żeliwną i zarosła kamieniem - osadem z proszków do prania i lub słynnego Kreta , który niewłaściwie używany może dać taki efekt.


tłuszczem to nie ma prawa sie zatkac ,ale kamieniem po 10-20latach i to bardzo skutecznie i nie wazne czy to rura w pionie czy w poziomie zarosnie tak ze wiezyć sie nie chce i jak sie tak zapusci kanalizacje to nie ma mocnych tylko i wyłacznie wymiana lub stosowanie markowych srodków do dezynfekcji i czyszczenia taki jak kret w granulkach czy tez tytan doskonale radzi sobie i z bakteriami i kamieniem ,byle nie stosowac tych domestosów i innych badziewi bo to kompletnie nieskuteczne
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rury zatykają się również tłuszczem. Mam z tym do czynienia kilka razy w miesiącu. Dotyczy to bardziej kanalizacji w restauracjach, niż domach, ale i tam, się zdarza. Przetykałem już roczną instalację 110, która zarosła tłuszczem całkowicie. Wyglądało to tak, jakby ktoś wlał tam wiadro roztopionego smalcu. Na takie coś kretopodobne nie skutkują.
Stosuję płynny środek do przetykania rur zawierający wodorotlenek potasu.
Główną przyczyną takiego zarastania rur jest stosowanie tanich płynów do mycia naczyń.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Prawidłowo wykonana instalacja kanalizacyjna z rur plastikowych przy normalnej eksploatacji nie powinna ulec zapchaniu. Wszelkie zanieczyszczenia gromadzą się głównie w syfonach i te ewentualnie trzeba okresowo czyścić. W domowych instalacjach zarastanie tłuszczem praktycznie nie występuje, gdyż detergenty w środkach myjących skutecznie zapobiegają jego osadzaniu się. Natomiast problemem mogą być włosy, kawałki tkanin, plastiku , które w jakimś miejscu mogą zatrzymać zmniejszając drożność instalacji. Uzycie wrzątku jako sposobu na udrożnienie to nie tylko nieskuteczny i uciążliwy sposób, ale również szkodliwy dla instalacji. Rury przeznaczone są do odprowadzenia ścieków o temp. do 60 st. C i krótkotrwale do 90 st C zatem dłuższe przegrzanie może doprowadzić do ich odkształcenia, rozszczelnienia.

Dlatego praktycznie jedynym sposobem usunięcia zapchań jest mechaniczne lub hydrauliczne czyszczenie rur (tzw, sprężyną lub agregatem wysokociśnieniowym), a środki chemiczne należy traktować jako profilaktykę ograniczającą odkładanie się różnych osadów.



Podzielam zdanie redakcji oraz adamisa.

Chciałbym dodać, że tłuszcze, które odkładają się latami (np. w rurach żeliwnych) mają najczęściej postać twardej inkrustacji. Usunięcie ich wrzątkiem czy kretem jest już często niemożliwe. Poza tym, w normalnych warunkach tłuszcze takie się prawie nie odkładają. Przyczyną ich odkładania się może być niestarannie wykonana instalacja (np. przeciwspadki) lub jakieś przeszkody w rurach. Tak więc wtedy tego typu działania będą miały tylko charakter doraźny.

A propos metody "na wrzątek" icon_eek.gif - przy takim potraktowaniu zwykłej rury PCV efekty będą oczywiście tragiczne.

A propos "kretów". W naszej działalności widzieliśmy już nie raz "zabetonowane" czymś taki toalety lub rury. Jeżeli taki kret nie "przeżre" zatoru, to następuje jego stężenie do bardzo twardej, niemożliwej do usunięcia postaci. Zalecam stosować tylko profilaktycznie.

Pozdrawiam
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A propos "kretów". W naszej działalności widzieliśmy już nie raz "zabetonowane" czymś taki toalety lub rury. Jeżeli taki kret nie "przeżre" zatoru, to następuje jego stężenie do bardzo twardej, niemożliwej do usunięcia postaci. Zalecam stosować tylko profilaktycznie.

Pozdrawiam



poza tym wydaje mi sie że te "ostro" działające środki potrafią elegancką i gładką od wewnątrz rurę, zniszczyć i stworzyć bardziej chropowata powierzchnię - na której szybciej będzie się osadzały tłuszcz i badziewie rózne.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kanalizacja z PVC nie zatka się i nie rozszczelni jeżeli została wykona z prawidłowymi spadkami. Ale o tym już ktoś wspominał ... .
Dzisiaj łazienki, kuchnie projektują tzw. architekci wnętrz, którzy ignorują wszelkie zasady budowlane i prawa fizyki.
I to jest powodem zapychania się instalacji.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Kanalizacja z PVC nie zatka się i nie rozszczelni jeżeli została wykona z prawidłowymi spadkami. Ale o tym już ktoś wspominał ... .
Dzisiaj łazienki, kuchnie projektują tzw. architekci wnętrz, którzy ignorują wszelkie zasady budowlane i prawa fizyki.
I to jest powodem zapychania się instalacji.


adam co Ty piszesz? Co ma architekt wnętrz do kanalizacji icon_eek.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

http://img529.imageshack.us/img529/5403/zatkanawanna.jpg
Woda nie spływa z wanny.
Sytuacja jak na obrazku, stare mieszkanie lata budowy 70, parter.
Z wanny nie spływa woda lub spływa BARDZO wolno.
Jeśli odkręcę kran nad zlewem w łazience to woda wypływa z odpływu w wannie, potem wypływają bąble powietrza, potem woda spływa.
Próbowałem kreta w granulkach, troszkę pomaga, ale bez rewelacji.
Jakieś pomysły, propozycje?


Powodem może być brak napowietrzenia kanalizacji jeśli zamontujesz tzw. napowietrznik to Toje problemy powinny zniknąć

Cytat

http://img529.imageshack.us/img529/5403/zatkanawanna.jpg
Woda nie spływa z wanny.
Sytuacja jak na obrazku, stare mieszkanie lata budowy 70, parter.
Z wanny nie spływa woda lub spływa BARDZO wolno.
Jeśli odkręcę kran nad zlewem w łazience to woda wypływa z odpływu w wannie, potem wypływają bąble powietrza, potem woda spływa.
Próbowałem kreta w granulkach, troszkę pomaga, ale bez rewelacji.
Jakieś pomysły, propozycje?


Powodem może być brak napowietrzenia kanalizacji jeśli zamontujesz tzw. napowietrznik to Toje problemy powinny zniknąć
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napowietrzenie złe spowoduje smrody - ale chyba nie będzie miało znaczenia dla odpływu.

Najbardziej prawdopodobnym - będzie zbyt mały przekrój odpływu w połączeniu ze zbyt dużym kątem połaczeń w tych miejscach.

Ewentualnie przerabiałem kiedyś w piwnicy bloku z wielkiej płyty. Małe przekroje i po drodze zakręty w piwnicy pod katem 90 stopni.
Wystarczyło że lokator wrzucił worek foliowy po kurczakach (a wrzucali) - i zaraz była cofka do najbliższego odpływu (czytaj, pod moją wanną)
Uzbrojony w klucz leciałem do piwnicy, wykręcałem rewizję i waliło wszystko do piwnicy icon_smile.gif


Napowietrzenie złe spowoduje smrody - ale chyba nie będzie miało znaczenia dla odpływu.

Najbardziej prawdopodobnym - będzie zbyt mały przekrój odpływu w połączeniu ze zbyt dużym kątem połaczeń w tych miejscach.

Ewentualnie przerabiałem kiedyś w piwnicy bloku z wielkiej płyty. Małe przekroje i po drodze zakręty w piwnicy pod katem 90 stopni.
Wystarczyło że lokator wrzucił worek foliowy po kurczakach (a wrzucali) - i zaraz była cofka do najbliższego odpływu (czytaj, pod moją wanną)
Uzbrojony w klucz leciałem do piwnicy, wykręcałem rewizję i waliło wszystko do piwnicy icon_smile.gif
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z moich doświadczeń wynika, że najlepszym sposobem na brak problemu z zapychaniem kanalizacji poprzez osadzanie tłuszczów jest odpowiednia profilaktyka. Jednym z ważniejszych czynników jest nie wlewanie do rur płynnych tłuszczów. Bardzo częstym błędem popełnianym przez gospodynie domowe jest wlewanie gorącego tłuszczu z patelni do odpływu w zlewie lub do toalety. Ja zawsze sugeruje zrobić sobie pojemniczek (po butelce 5l) i zlewać do niego wszystkie niepotrzebne, zużyte tłuszcze pochodzenia spożywczego. Niestety butelka może się deformować dlatego można również stosować duży słój. Następnie gdy zbiorniczek się napełni wyrzucamy zwyczajnie do śmieci.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Poczytałam troszkę i jestem zdziwiona odpowiedziami niektórych fachowców. Otóż rury kanalizacyjne po kilku lub kilkunastu latach (zależy od stopnia spadków rur) absolutnie MAJĄ PRAWO się zatkać nawet jak są zrobione super fachowo. To zwyczajna chemia i biologia. Biały kamień w rurach to mocznik i jest najcięższy do usunięcia. Popularny Kret jest dobry, w niewielkich ilościach, na zapchane włosami i tłuszczami syfony, rur zaś nie udrożni z tego mocznika. Poza tym odradzam zbyt duże ilości Kreta, może utworzyć w rurze czop ciężki do usunięcia i sam się stać powodem problemów. Wlewanie tylu litrów wrzątku jest awykonalne i wątpię czy skuteczne;) a woda 60stopni z płynem do naczyń kamienia mocznikowego Wam nie usunie. Jeśli rury bulgoczą można spróbować odetkać je środkiem Melt- usuwa kamień mocznikowy, ale ostrzegam, używać tak jak napisał producent- 100ml na raz i max po 3 minutach spłukać dużą ilością wody, rury wprost się "gotują". Jeśli kanalizacja zatkała się poważniej to już tylko karcher ze specjalną końcówką- o której już pisał jeden z forumowiczów.

Jednak za najlepszą uważam radę jednego z początkujących forumowiczów: zapobiegać. Nie zapominajmy że rura kanalizacyjna to nie śmietnik. Nie wlewajmy do niej resztek obiadu, farb, klejów i nie wrzucajmy produktów które nie powinny się tam znaleźć, z myślą "jakoś przeleci"...
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To na pewno dobry pomysł nigdy ostrożności nie zawadzi.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety czasem trzeba wręcz przeczyścić cały pion kanalizacyjny, jeśli rury są stare. Wiem coś o tym icon_confused.gif Tylko że samemu raczej nie da rady.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ostatnio spotkała nas w domu dokładnie taka sama sytuacja i poradziliśmy sobie w taki sposób. Wynajęliśmy myjkę ciśnieniową w wypożyczalni na ciepłą wodę i dodatkowo wzięliśmy specjalny wąż ciśnieniowy do przepychania rur.... Jak to działa... a mianowicie tak że czubek zakończony jest czepkiem który ma 3 dzięki - dysze które skierowane sa do tyłu. Czyli ciśnienie pcha tego grzybka prosto do przodu a ciepła woda przepycha wszystko do tyłu. Dzięki czemu udrożniliśmy rury i je wypłukaliśmy ciepłą wodą....
Polecił nam to specjalista, który czyścił kostkę brukową w naszym domu Karcherem ...
1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czemu tak sobie utrudniacie życie, jakieś dziwne metody typu 100 litrów wody. Przecież ile tym wody marnujecie.
Pomijam również wszystkie chemikalia - jak nie marnowanie wody to zanieczyszczenie środowiska.

Do wszystkich - jeżeli chcecie nie szkodzić środowisku to polecam poszukać jakichś alternatyw, które są bezpieczne dla środowiska. Google nie boli.
Sam miałem podobny problem bo syfon był wiecznie zapchany, spójrzcie sobie na te produkty:
http://www.subiopolska.com/syfony-i-instal...izacyjne,4.html
"Biologiczne środki do czyszczenia przewodów kanalizacyjnych..."
"Są bezpieczne dla środowiska. Nie zawiera substancji żrących ani związków sody."

To naprawdę nie jest trudne znaleźć (w dobie 21 wieku!) takie produkty w sieci.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przypomina mi się taka sytuacja, jak gdzieś w Londynie kilkutonowa kula tłuszczu w rurach kanalizacyjnych też zatkała skutecznie kanalizację. Kula tłuszczu pochodzenia ludzkiego oczywiście.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kilkutonowa kula tłuszczu ludzkiego pochodzenia icon_eek.gif ...
Przypomnij/opisz to szerzej...
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przypomina mi się taka sytuacja, jak gdzieś w Londynie kilkutonowa kula tłuszczu w rurach kanalizacyjnych też zatkała skutecznie kanalizację. Kula tłuszczu pochodzenia ludzkiego oczywiście.


Fantazje to masz.
Za dużo w tym Londynie naczytałeś się książek Agaty Christi.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak jest dobrze położona kanalizacja ze spadkiem - to nic nie trzeba robić tylko wode spuszczać !!!!
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jak jest dobrze położona kanalizacja ze spadkiem - to nic nie trzeba robić tylko wode spuszczać !!!!


- odpowiedni spadek to podstawa, o czym jako kobieta się bardzo szybko przekonałam :-)

Witam wszystkich !
sprowadza mnie do was wielka potrzeba szukania podpowiedzi, czy dla ratowania swojej instalacji kanalizacyjnej, najbezpieczniejsze (dla rur) i skuteczne będzie zastosowanie roztworu wodorotlenku potasu, czy jak powyżej pisze IwonaJa zastosowanie preparat Melt ? a może coś jeszcze skutecznego ( kreta po lekturze forum, choć rzadko go stosowałam, to już nigdy nie zastosuje)
Kupiliśmy nieruchomość która ma ok 30 lat - od jakiegoś czasu ( ok 1 rok) mamy problemy z drożnością naszej kanalizacji. Ostatecznie okazało się, że winą były własnie spadki ( na tym terenie doszło do podmycia ziemi, przez miasto rok temu, przeszła ogromna ulewa, i były podtopienia) Spadek poprawiono, by próbować udrożnić rurę zastosowaliśmy zarówno spiralę, jak i ciśnienie wody- ale na nic się to zdało, więc pozostało wykopanie rury. Okazało się, że rura jest zapchana w całości biało kremowym twardawym ( da się w rękach rozłupać) osadem ( swoją drogą, ciekawe co to może być ?) Rura z zawartością była tak ciężka, że dwóch mężczyzn ją wynosiło, udało się usunąć całość osadu, ale domyślamy się, że na innych odcinkach może być podobny osad.
Na pewno podpowiecie, że lepiej byłoby zakładać nową instalację kanalizacyjną, ale ze względu na ukształtowanie terenu, będzie to bardzo praco i czasochłonne, stąd szukam pomocy, w jaki bezpieczny i mądry sposób możemy próbować udrożnić te rury. Za wszelkie podpowiedzi, będę wam bardzo wdzięczna.

Ps. W zeszłym roku po wspomnianej silnej ulewie,szybko przekonaliśmy się że miejska kanalizacja jest niedrożna, dom leży poniżej terenu, stąd naszymi studzienkami wszystko się wylewało. Po tak paskudnym przeglądzie "miastowych atrakcji" od tego momentu nie wylałam żadnych resztek zupy do muszli ( jeszcze brrr pamiętam czyjąś fasolową) Od tygodnia mam słoik na zużyty tłuszcz z patelni, Ktoś tu wspomniał o plastikach od kostek do WC - fakt , tego po ulewie na podwórku była cała masa.
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ten hydraulik sprawdził to jakoś? Czy jedynie przypuszcza, że taka jest przyczyna? W Warszawie spotkałam się z tym, że do oceny kanałów wykorzystują kamery. Jest to najskuteczniejsza metoda na ocenienie stanu rur i ich drożności. Bo nigdy nie wiadomo na jakim odcinku jest problem.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.


Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  
Obserwujący 0