Skocz do zawartości

Jakie maszyny ogrodowe wybrać do prac pielęgnacyjnych?


Recommended Posts

Napisano

Utrzymanie estetycznego wyglądu nawet niewielkiego przydomowego ogródka, wymaga systematycznego wykonywania szeregu prac ogrodniczych, polegających głównie na usuwaniu zbędnych przyrostów traw, chwastów, jak i nadania pożądanej formy drzewom i krzewom. Wykorzystuje się do tego celu szereg zmechanizowanych narzędzi ogrodniczym, które umożliwiają łatwe i dokładne przeprowadzenie wymaganych zabiegów pielęgnacyjnych.


Pełna treść artykułu pod adresem:
https://budownictwob2b.pl/wykanczanie/baza-wiedzy/50866-jakie-maszyny-ogrodowe-wybrac-do-prac-pielegnacyjnych

Napisano

Podpowiadam zainteresowanie się mini piłami akumulatorowymi, łańcuchowymi i uzupełnienie artykułu. Świetna sprawa i są coraz tańsze. Nie będę reklamował żadnej marki, ale niedawno nabyłem taką jedną za 130,00 PLN. Z dwiema bateriami i ładowarką. Do ogrodu nadaje się doskonale, nawet dla panienki. Jest lekka i wygodna w obsłudze jedną ręką. Bez większych problemów utnie nawet gałąź o średnicy 10 cm. 

Napisano
Podpowiadam zainteresowanie się mini piłami akumulatorowymi, łańcuchowymi i uzupełnienie artykułu. Świetna sprawa i są coraz tańsze. Nie będę reklamował żadnej marki, ale niedawno nabyłem taką jedną za 130,00 PLN. Z dwiema bateriami i ładowarką. Do ogrodu nadaje się doskonale, nawet dla panienki. Jest lekka i wygodna w obsłudze jedną ręką. Bez większych problemów utnie nawet gałąź o średnicy 10 cm. 
Najbardziej w takich tanich sprzętach martwią mnie akumulatory. W średniej klasy wkrętarce takiej za 100zł po roku już trafiło akumulatory, dodam, że 10 lat temu za 100zł to była średnia klasa. A ta z Castoramy ich markowa za 250zł chodzi już 5 lat. Wiem Retro że nie chcesz reklamować, ale często używam piły łańcuchowej, to i to co kupiłeś też z ciekawości bym zobaczył.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka


Napisano
8 godzin temu, vlad1431 napisał:

Najbardziej w takich tanich sprzętach martwią mnie akumulatory.  
 

Zgadza sie, jednak nie jest wielkim problemem ich wymiana, po zakupie innych (ofert cała masa) lepszej jakości. Owszem, to dodatkowe pieniądze, ale wtedy inaczej się inwestuje, bo po np. roku użytkowania sprzętu, ma się już wyobrażenie do czego i jak często jest potrzebny. 

Akumulatorki Li-Ion są standardowej wielkości, problemów nie będzie.

8 godzin temu, vlad1431 napisał:

  Wiem Retro że nie chcesz reklamować, ale często używam piły łańcuchowej, to i to co kupiłeś też z ciekawości bym zobaczył.
 

 

Wrzuć w google hasło "piła łańcuchowa akumulatorowa mini" 

Napisano

Otóż to. Ciekawe czy są sprzęty budowlane na akumulatory 18650. Używam ich do epapierosa. Mam 12 szt, z czego 6szt to już 6cio letnie Sony i trzymają dalej ponad 80% swojej wartości, każda z nich rozładowywana jest codziennie prawie do zera. Kupiłem ostatnio latarkę na 2 takie akumulatory. Latarka mocno świeci około 5 godzin na tych akumulatorach, gdzie dwie mają około 4 mAh.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka



Napisano
10 godzin temu, retrofood napisał:

Podpowiadam zainteresowanie się mini piłami akumulatorowymi, łańcuchowymi i uzupełnienie artykułu. Świetna sprawa i są coraz tańsze. Nie będę reklamował żadnej marki, ale niedawno nabyłem taką jedną za 130,00 PLN. Z dwiema bateriami i ładowarką. Do ogrodu nadaje się doskonale, nawet dla panienki. Jest lekka i wygodna w obsłudze jedną ręką. Bez większych problemów utnie nawet gałąź o średnicy 10 cm. 

Ja bym do prac w ogrodzie kupił coś zasilanego 18 V lub 36 V. Poza tym w ogrodzie pracujemy długo i obciążenie "maszyny" jest duże. Na akumulator to raczej nożyce, kosiarka i co tam jeszcze? hmmm podkaszarka. Zapasowy akumulator raczej przydatny na cały dzień. Cudów nie ma. Na jednym chyba nie da rady przyciąć żywopłotu na tzw. posesji (takiej co końca nie widać :) ) Teraz niektórzy producenci mają promocje i taniej wyjdzie kupić pakiet z dwoma akumulatorami i nawet walizką niż potem dokupić baterię. @retrofood pochwal się bez linkowania. Może komuś isię przyda taka informacja.

Napisano

nie podzielam takiego entuzjazmu jak Retro co do takiej "piły", mam, trzeba uważać bo może nieprzyjemnie szarpnąć, szybko się grzeje (może to wada tylko mojej :scratching:) i trzeba robić dłuższe przerwy

 

zainwestowałem w pewną markę na R (ładny kolor :D); piła łańcuchowa, kosiarka, podkaszarka, nożyce do żywopłotu, zakrętarka, wiertarka udarowa, zakrętarka, latarka :),  odkurzacz/dmuchawa, pompka Hi/Lo, wszystko na 18V, oprócz kosiarki z 4Ah aku ( ok 20 min koszenia) wszystkie aku 2Ah, chyba w sumie 4, nawet piła łańcuchowa daje radę; a i szybka ładowarka 4Ah aku w ok 50min, coby zbytnio nie czekać (do kosiarki mam dwie szt, co daje w miarę ciągłą pracę)

 

super sprawa, bez kabli, które już kilka razy dostały się pod kosiarkę :), lub zostały przyciśnięte i uszkodzone, trochę "ogrodu" mam i to wszystko daje radę

 

no właśnie, w środku aku chyba są same 18650, z elektroniką, litowe...

Napisano
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

Ja bym do prac w ogrodzie kupił coś zasilanego 18 V lub 36 V.  

 

Ależ to jest właśnie na 18,5 V. Pięć szeregowo połączonych ogniw Li -Ion.

Napisano

Z kablami trzeba uważać naprawdę. Do dziś po 30 latach mam obraz łez w oczach ojca, który stracił kilkunastoletniego syna przez przecięty kabel od kosiarki.

18650 są ale nie luzem, tak żeby sobie markowe założyć. Te badziewia które są zwykle montowane w pakietach powinny mieć przynajmniej 2Ah a często mają 1Ah. Albo prąd rozładowania 5-10A.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Napisano
1 godzinę temu, Budujemy Dom - budownictwo ogólne napisał:

  Poza tym w ogrodzie pracujemy długo i obciążenie "maszyny" jest duże. 

 

Na duże obciążenie pracą, to się kupuje dużą piłę. Ja mam spalinowego stihla.

1 godzinę temu, aru napisał:

nie podzielam takiego entuzjazmu jak Retro co do takiej "piły", mam, trzeba uważać bo może nieprzyjemnie szarpnąć, szybko się grzeje (może to wada tylko mojej :scratching:) i trzeba robić dłuższe przerwy

 

Bo niezbyt dokładnie czytałeś mój tekst. Do budowy stawu wynajmujemy koparkę, ale łopata też się przyda. I ja własnie o tym. Już nie trzeba będzie wysłuchiwać wiosną "chodź tu szybko i utnij mi ten konar (wcale nie płonący) bo mi przeszkadza". Teraz, na takie wołanie, możesz odkrzyknąć "a sama se utnij! (jak masz co).

Mini piła jest wygodna do prac doraźnych i wiadomo, że do lasu z nią nie pójdę. Ale iść po spalinówkę i odpalać ją na odcięcie jednej gałęzi... Za stary jezdem.  :icon_biggrin:

Napisano

Ja z kolei mam Partnera chyba 40cm długą prowadnice. 350zł 5 lat temu i ze 20 kubików przecięte na klocki do palenia. Prowadnicę mi pogieło kiedyś, bo mi przytrzasło drzewo takie pół metra średnicy, wyklepałem na imadle i śladu nie ma. Partner to podobno Chińska Husqvarna.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Napisano
14 minut temu, vlad1431 napisał:

Z kablami trzeba uważać naprawdę. Do dziś po 30 latach mam obraz łez w oczach ojca, który stracił kilkunastoletniego syna przez przecięty kabel od kosiarki.

Kurde a mój kabel od przedłużacza zasilającego budowę leży już ze 2 lata na trawie....

Napisano
1 minutę temu, vlad1431 napisał:

Ja z kolei mam Partnera chyba 40cm długą prowadnice. 350zł 5 lat temu i ze 20 kubików przecięte na klocki do palenia. Prowadnicę mi pogieło kiedyś, bo mi przytrzasło drzewo takie pół metra średnicy, wyklepałem na imadle i śladu nie ma. Partner to podobno Chińska Husqvarna.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
 

Ja mam stihla już chyba dorosłego. Trzeba by mu dowód wyrobić. Raz oddałem do serwisu fabrycznego (działający!), aby go przeglądnęli. Byli tak zaskoczeni, że ktoś przynosi sprawny sprzęt, że przy odbiorze podarowali mi dodatkowy łańcuch.

Przed chwilą, usiek napisał:

Kurde a mój kabel od przedłużacza zasilającego budowę leży już ze 2 lata na trawie....

 

To chyba zarósł, już go nie przetniesz. 

Napisano
1 minutę temu, retrofood napisał:

To chyba zarósł, już go nie przetniesz. 

Wyszarpuje go przed każdym koszeniem trawy :)

Przed chwilą, vlad1431 napisał:

Dobra 18650 kosztuje około 25zł/szt

Też takich używam.... 40A nawet :P

Napisano
3 minuty temu, vlad1431 napisał:

Pisałem że mało jest sprzętu na to żeby wsadzić swoje 18650. D 
 

Nie, Teraz już prawie wszystko. To w starym sprzęcie są inne ogniwa. Współczesne Li-Ion mają zbyt dużo zalet w porównaniu z niklowo - wodorkowymi, żeby ich nie zastosować

7 minut temu, usiek napisał:

Wyszarpuje go przed każdym koszeniem trawy :)

 

Ja się zbytnio nie przejmuję, kiedy kabel mi zarasta. Po pierwsze, słońce go nie psuje, a po drugie, mniejsza możliwość zaczepienia butem i wywrotki.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • The aging population in Australia is growing due to the increasing life expectancy. Median age, which was 35 years in 2000, rose to 38 years in 2020 and is expected to continue rising. This makes aged care homes a considerable business venture for anyone looking to get into a sustainable business. One thing aged care homes share is their preference for medical safes, but why?   Reasons Aged Care Homes Invest in Medical Safes Homes that take care of senior residents prioritize safety on all fronts. Medical safes keep the medicine safe, ensure they comply with regulations and improve their daily operations. They invest in medical safes because they: Reduce Costs in the Long Run The financial setback from medication theft, improper storage or human error is enough to bankrupt a senior care home. Besides, the immediate expenses to replace stolen medication, damaged items and the drag of legal battles will quickly add up. Medical safes defend against these risks. They ensure proper storage of medication, cutting down on preventable errors.   Meet Regulatory Compliance In Australia, the aged care sector is highly monitored. Medical safes meet Standard 3 – Personal Care and Clinical Care and Standard 8- Organizational Governance. They have restricted access, clear organization and time-stamped audit trails. Thus, encourage accurate administration and reduce medication mismanagement. Medical safes are a show of proactiveness in meeting and surpassing legal standards. It shows accrediting bodies and auditors that you handle medication safely and with precaution.   Build Trust and Confidence Every family leaves their family members to care providers they can trust. Having a medical safe sends a powerful message of accountability and commitment. Families will trust you better if you can prove their loved ones are in a secure facility where medication is managed with utmost care. It slowly increases the facility’s reputation, which gets more referrals.   Improve Staff Morale Caregivers carry a heavy emotional and physical workload. Uncertainty over the accessibility and accountability of medication is not something that should add to their stress. Medical safes take care of this and simplify their daily routines. The fewer distractions and worries over tracking errors allow them to focus on their patients. Therefore, it contributes to a happier workplace that improves the outcome for the residents. On top of preventing risks, medical safes also elevate standards of care, safety and satisfaction in Australian aged care homes.   How Medical Safes Can Help Grow Your Senior Care Home Business Running a successful senior care home demands more than providing basic services. You need to turn the home into an environment where residents feel safe and well-cared for. Interestingly, medical safes play an important role in achieving this balance. First, they prevent medication errors, a common concern in senior care facilities. Errors come from human oversight or procedural confusion. Fortunately, medical safes have organizational systems to avoid these risks. The built-in compartments and restricted access make sure only the right doses are administered and at the right time. A track record of accurate medication handling will improve resident wellness. It will also prove your professionalism to your current and potential clients. Second, controlled access only permits entry to authorized personnel. Thus, residents cannot accidentally access the medication, preventing overdoses and liability. A senior care home that prioritizes safety and accountability will quickly earn a reputation for reliability. In no time, it will get higher satisfaction rates and glowing recommendations that will boost the business. Third, medical safes get you prepared for medical emergencies. Should anything happen, they provide quick and secure access to life-saving medications such as epinephrine or nitroglycerin. The readiness will save lives and demonstrate your commitment to providing exceptional care. Beyond investing in a medical safe for security, it could be what you need to scale your operations.   Ready to Grow Your Business? Take the next step and order a medical safe to improve the wellness of your resident and grow your business. Safes Australia has medical safes that will fit your budget and storage needs. Let us know if you need personalized advice or guidance.
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...