Skocz do zawartości

Domalowanie kawałka ściany


zaqu123

Recommended Posts

Napisano

Witam muszę domalować parę "brudnych" miejsc na ścianie, mam tą samą farbę, którą ściany były malowane około 2 lat temu. Wiem że kolor będzie się trochę różnić, ale macie może jakieś sprawdzone sposoby żeby było to jak najmniej widoczne? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Napisano

No nie ma chyba jakichś genialnych metod na takie robótki, poza lekkim cieniowaniem wokół zamalowanych plam.

Czyli robimy to wałkiem i wkoło zamalowanej na pełno plamy, robimy takim pół suchym wałkiem te cieniowania o których wspomniałem.

Ja tak robię i w zasadzie nie idzie poznać miejsca nowego malowania.

No i dobrze jest też odkurzyć malowaną ścianę bo jak się brud rozciaprze z farbą, to nic nie da nawet cieniowanie.

Napisano

Będzie widać.

Nie ma innej opcji.

Chociażby przez efekt starzenia się ściany i farby - tej malowanej wcześniej.

Proponuję ją wykorzystać poprzez zmieszanie z nowo kupioną.

Dojdzie kilka litrów, nie będzie różnicy.

Chyba tylko tak to się uda.

Pojemnik który pomieści nową i starą, wymieszać solidnie - i jeśli nie była ta stara przemarznięta, czy tam z kożuchami przeterminowana - wykorzystasz bez stresu

Napisano
2 godziny temu, zaqu123 napisał:

parę "brudnych" miejsc na ścianie

To zależy od tego, jak te brudne miejsca są rozłożone... może uda się namalować jakieś pasy/słupy/kwadraty/prostokąty w sposób sugerujący, że tak miało być...

Kolor będzie niemal identyczny i to może nie rzucać się w oczy...

 

Gościom nie pokazywać palcem miejsc domalowanych :icon_mrgreen:

 

 

A pomysł bobiczka z mieszaniem jest interesujący i można go wypróbować...

 

Albo zamalować CAŁĄ ścianę...

Napisano
2 godziny temu, podczytywacz napisał:

A pomysł bobiczka z mieszaniem jest interesujący i można go wypróbować...

A ja nie widzę celowości takiego zabiegu.

Bo farba w puszce nie zmienia koloru, to pewne. Chyba że się zepsuje, w jakiś sposób, ale wtedy jest do wywalenia.

Napisano
4 godziny temu, zaqu123 napisał:

były malowane około 2 lat

I tu jest problem ....Ale weź mały wałeczek z drobnym włosem i pomaluj , w trakcie malowania tam gdzie najbrudniej to farby grubo i jak wałek zacznie wytracać farbę obrabiasz brzegi tego pomalowanego miejsca ....najlepiej farbę trochę do tego zabiegu rozrzedzić ....

Prosta i nieskomplikowana robota..

Napisano

ale farba ma masę, będzie widać "pacynę" jak nic, tylko malowanie całej ściany da zadowalający efekt

no chyba, że światło tam nie dociera

Napisano
17 godzin temu, zaqu123 napisał:

Witam muszę domalować parę "brudnych" miejsc na ścianie, mam tą samą farbę, którą ściany były malowane około 2 lat temu. Wiem że kolor będzie się trochę różnić, ale macie może jakieś sprawdzone sposoby żeby było to jak najmniej widoczne? Z góry dziękuję za odpowiedź.

No pewno, że będzie widać. Dobrze Ci Przedmówcy radzą. Trzeba to przemyć w celu wiadomym (kiedyś to było szare mydło a dopiero potem malarz pędzel brał w łapę i w wiadrze z farbą zamoczył), zagruntować i pomalować całą ścianę. Oszukasz trochę oświetleniem etc, ale przyjdzie wytrawny malarz pokojowy i się kapnie od progu :)

  • 1 miesiąc temu...
Napisano

Szanowni Państwo,
ścianę warto przemyć aby pozbyć się zabrudzeń. Następnym krokiem jest zagruntowanie podłoża , np. gruntem Śnieżka Acryl-Putz® GU40. Przygotowaną w ten sposób ścianę najlepiej pomalować w całości, aby uniknąć różnicy w fakturze oraz kolorystyce. 
 

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • @Budujemy Dom - porady budowlane i instalacyjne @podczytywacz Dzięki! już odpowiadam: - tak, przeróbka instalacji elektrycznej jest przewidziana, bez względu na to czy będzie przeniesiona kuchnia czy nie, będzie robiona w całym mieszkaniu. Oczywiście 3 fazy jak najbardziej tak - do mieszkania od licznika (w piwnicy) jest pociągnięty przewód 5x... tu nie mam pewności, na oko bym powiedział że 2,5 - ale to konsultacja z elektrykiem - tak, w aneksie mówimy wyłącznie o indukcji, żadnego gazu - jest to blok 5 kondygnacyjny + piwnica (-1), mieszkanie na ostatniej kondygnacji, rok "produkcji" bloku 75 - w mieszkaniu (obecnej kuchni) jest gaz, niby - niby, bo jest instalacja z zaślepioną na końcu i zaplombowaną rurą. Licznik, który był standardowo w mieszkaniu, jest zdemontowany i nie ma żadnej aktywnej umowy na dostarczanie gazu do tego mieszkania. Ta rura zostanie. Jak się uda to chcielibyśmy trochę ją skrócić, bo na końcu jest kilka kolanek i zabiera sporo miejsca - wiem, musi to zrobić osoba z uprawnieniami i w porozumieniu z gazownią, żeby było bezpiecznie i na końcu była ta plomba. I tak jak pisałem wyżej, nie zamierzamy przeciągać tego gazu do aneksu i w ogóle z niego korzystać. Oczywiście, istniejące kanały wentylacyjne nie byłyby likwidowane. Też myśleliśmy o zrobieniu przejścia/kratki, możliwe że nawet z jakimś wentylatorem, pomiędzy aneksem a łazienką. W kuchni jest jeden kanał wentylacyjny tylko pod to mieszkanie, widać, że nie idzie w dół, i drugi do którego dotychczas był podpięty rurą okap. Kratka jest skierowana na ścianę pomiędzy kuchnią a pokojem. Natomiast kanał do którego był podłączony okap, jest skierowany w stronę okna. Przenosząc kuchnię, tworząc aneks w salonie, myślimy o zamurowaniu drzwi do obecnej kuchni i połączeniu jej z pokojem. Tak by to mniej wiecej rozkładowo wyglądało  
    • Chodzi mi o OBECNĄ, przed remontem/przeniesieniem kuchnię, której używał poprzedni właściciel... Chodzi mi o instalację gazową w mieszkaniu/budynku...
    • Była mowa o indukcji więc gaz nie wchodzi w grę.
    • O ile nie będzie gazu w kuchni/aneksie - nie ma podstaw Jeśli nie będziesz gotować dla plutonu wojska, to nic nie będzie się działo... Potrzebna będzie dość radykalna ingerencja w instalację elektryczną, związaną z zasilaniem płyty indukcyjnej - najlepiej byłoby zasilać ją z instalacji z trzema fazami - jeśli jest to możliwe z układu zasilania mieszkań, ale i zwykła instalacja jednofazowa też sobie poradzi - od 13 lat mam płytę indukcyjną w aneksie, robimy świąteczne spotkania dla 11 i czasem więcej osób, i indukcja na jednej fazie - oczywiście potraktowana Z GŁOWĄ i świadomością o ograniczeniach - daje spokojnie radę   Rozumiem, że to nie jest wieżowiec, tylko blok trzy lub czteropiętrowy... W wieżowcu jest przeważnie całkiem inaczej rozwiązana instalacja wentylacji...   Rozpatrz się jak wygląda wentylacja - zapewne w szachtach  wentylacyjnych jest osobny kanał dla każdego piętra/pomieszczenia, wymagającego wentylacji... ale trzeba się co do tego upewnić... Pomyśl o wykorzystaniu pionu wentylacyjnego z obecnej kuchni do wentylacji reszty mieszkania, poprzez przemieszczenie kratki wentylacyjnej na stronę korytarza...     Ile mniej więcej lat ma budynek, w którym jest to mieszkanie?    A tak w ogóle - w obecnej kuchni jest doprowadzony gaz miejski?
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...