Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Dom 360m2 z piwnicą budowany własnoręcznie


Recommended Posts

Gość mhtyl
1 minutę temu, joks napisał:

Nie wszystkie się da , w trakcie zrywania szalunków nie wszystkie wykręcisz bo skutecznie bywają zamaskowane betonem czy inną zaprawą , i kruche są , szybko się ułamują i część zostaje w drewnie ..i to co zostaje pustoszy tarczę w pile .A ja taki szczęściarz jestem że na pile , w trakcie piłowania te obłamki znajduję ..:icon_biggrin:

Wiesz, jak to się robi samemu to nie ma problemu, najgorzej jak fachowcy to robią to wtedy co im i tak tego nie będą rozkręcać więc lecą  aby szybciej, widziałem jak tacy fachowcy wkręty wbijali młotkiem i zakrzywiali :) . Ja sam skręcałem i potem sam rozbierałem szalunek i rozkręcałem i nie miałem problemu. Wkręty czarne fakt są kruche ale w drewno sosnowe wkręcają się jak w masło, gorzej gdy trza wkręcać w twarde drewno to wtedy ukręcają się przy łbach.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, mhtyl napisał:

Wiesz, jak to się robi samemu to nie ma problemu, najgorzej jak fachowcy to robią to wtedy co im i tak tego nie będą rozkręcać więc lecą  aby szybciej, widziałem jak tacy fachowcy wkręty wbijali młotkiem i zakrzywiali :) . Ja sam skręcałem i potem sam rozbierałem szalunek i rozkręcałem i nie miałem problemu. Wkręty czarne fakt są kruche ale w drewno sosnowe wkręcają się jak w masło, gorzej gdy trza wkręcać w twarde drewno to wtedy ukręcają się przy łbach.

Mi bardziej chodziło o to że na budowie jak wkręci się kilka ....a nawet kilkanaście tyś wkrętów to nie wszystkie się wykręci ...są wygodne , trzymają tak jak żaden gwóźdż nie utrzyma , wygodne w użyciu , i w ogóle same plusy ..tylko chodzi o odzyskanie tego opału ..:D tu jest minus , ale tylko dla tych co palą takim drewnem ..

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
3 minuty temu, joks napisał:

Mi bardziej chodziło o to że na budowie jak wkręci się kilka ....a nawet kilkanaście tyś wkrętów to nie wszystkie się wykręci ...są wygodne , trzymają tak jak żaden gwóźdż nie utrzyma , wygodne w użyciu , i w ogóle same plusy ..tylko chodzi o odzyskanie tego opału ..:D tu jest minus , ale tylko dla tych co palą takim drewnem ..

Przy takiej ilości wkrętów to nie ma co się dziwić :)  Ja miałem kilkadziesiąt.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Strzemiona są wykonane niepoprawnie, końce wewnętrzne strzemion powinny być wygięte do środka.

626613_2.jpg

626613_1.jpg

Do skręcania drutu wiązałkowego to najprostsze narzędzie jakie może być to co na fotce poniżej. Tymi obcęgami to sie zajedziesz przy skręcaniu zbrojenia.

 

870a6f4a42468f9a628667891542

Albo trochę droższy, 30-40 zl taki przyrząd.

i-dedra-wiazarka-zbrojen-twist-1275.jpg

 

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tak wykonuję strzemiona mówiłem we wcześniejszym filmie - zagięte krótsze końce do środka przeszkadzają podczas skręcania belek w narożnikach (uniemożliwiają równoległe połączenie zakładów dwóch belek) - wiem bo w wieńcu płyty fundamentowej tak robiłem i było to uciążliwe. Zgadzam się, że takie jak pokazałeś powiedzmy lepiej trzymają pręty belki ale uważam, że nie jest błędem gdy te końcówki są pod kątem prostym. Po to wiążemy dobrze drutem aby się to trzymało. Powiem więcej - nie widziałem jeszcze firmy budowlanej która wygina te końcówki do środka ;)

 

Co do narzędzia służącego do skręcania drutu - używane przeze mnie kleszcze są właśnie do tego przeznaczone. Poza tym każdy wybiera to co mu bardziej pasuje. Pozdrawiam

 

 

 

Węzły martwe - ciąg dalszy skręcania belek - nadproża.

 

1449435529_57-budowana5.thumb.jpg.ebc2dbe8ac6c9da916676491fc4cbf21.jpg

 

https://youtu.be/vdP_yvLVryc

 

Edytowano przez dawid86 (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, dawid86 napisał:

Co do narzędzia służącego do skręcania drutu - używane przeze mnie kleszcze są właśnie do tego przeznaczone. Poza tym każdy wybiera to co mu bardziej pasuje.

Jakoś mnie naszło odnośnie wykorzystania po robocie narzędzia i resztek drutu wiązałkowego :)

 

 

 

84091818_506181500296449_535123083648827392_n.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, bobiczek napisał:

Jakoś mnie naszło odnośnie wykorzystania po robocie narzędzia i resztek drutu wiązałkowego :)

 

 

 

84091818_506181500296449_535123083648827392_n.jpg

Pięknie Ci to wyszło, pomyśl nad opatentowaniem. 

Co do wiązania strzemion i narzędzi to te cążki które używasz są dobre, ale jak byś chciał zmienić na klucz który pokazał Mhtyl to można go zrobić samemu z drutu fi6 , zaginasz końcówkę na rączkę aby Ci pasowała do ręki, chociaż może zostać proste, a drugą  końcówkę zaklepujesz i zaginasz, tanio i szybko. 

Pozdrawiam 

Edytowano przez ewamariusz (zobacz historię edycji)
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
2 godziny temu, dawid86 napisał:

Jak wykonałem szalunek podciągu 5 metrów nad ziemią bez rusztowania.

 

 

 

 

 

Sorki ale nie pisz nieprawdy i nie okłamuj bo jak byk widać rusztowanie i jak z niego korzystasz.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Dnia 11.02.2020 o 21:07, dawid86 napisał:

 uważam, że nie jest błędem gdy te końcówki są pod kątem prostym. Po to wiążemy dobrze drutem aby się to trzymało. Powiem więcej - nie widziałem jeszcze firmy budowlanej która wygina te końcówki do środka .

:takaemotka:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Muszę przyznać, że imponujesz mi podejściem do sprawy, tym "samoradzeniem" sobie w robotach, które jednak o wiele łatwiej wykonuje się przynajmnie we dwóch - no i w fajnym pokazaniu tego, komentarzu!

Super. Szacunek. Duży Szacunek!

 

Jedyne, co mi sie nasunęło odnośnie ostatniego odcinka - Przydałoby sie chyba więcej stępli w niektórych miejscach - i że powinny one być dołem i górą dodatkowo stężone między sobą.

Ale - szalunek jest jeszcze nie ukończony i pewnie jeszcze pewne roboty wykonasz :12_slight_smile:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, zenek napisał:

Muszę przyznać, że imponujesz mi podejściem do sprawy, tym "samoradzeniem" sobie w robotach, które jednak o wiele łatwiej wykonuje się przynajmnie we dwóch - no i w fajnym pokazaniu tego, komentarzu!

Super. Szacunek. Duży Szacunek!

 

Jedyne, co mi sie nasunęło odnośnie ostatniego odcinka - Przydałoby sie chyba więcej stępli w niektórych miejscach - i że powinny one być dołem i górą dodatkowo stężone między sobą.

Ale - szalunek jest jeszcze nie ukończony i pewnie jeszcze pewne roboty wykonasz :12_slight_smile:

Dzięki za miłe słowa :) Układ stempli jest taki sam jak miałem przy stropie nad piwnicą więc sprawdzona sprawa :) Pozdrawiam

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz duży zapał i ciężko pracujesz, ale przecież możesz robić to zbrojenie częściowo na dole, potem je tam włożyć, za jeden koniec, potem za drugi i do szalunku. Zbrojenie najlepiej „plątać” na koziołkach paletowych (przymocuj po 2 krótkie deski prostopadle do boku palety, odwracasz ją nimi do dołu i masz koziołka do wiązania zbrojenia).

Na dole proponuję wiązać belkę tylko z czterema prętami w narożnikach (lżejsza), następnie umieścić ją w szalunku i z boku wsuwać resztę prętów do środka, najpierw pręty dolne powiązać je do strzemion, następnie wsunąć górne.

Takie wiązanie w szalunku jest mordęgą.

A wracając do strzemion, to robisz nadal niezgodne z projektem.

Na kolanach trzymasz projekt, strzemiona są akurat pokazane na przekrojach, ale te, co wkładasz, odbiegają od tych wrysowanych przez projektanta.

kkjheMP.png 

 

Jeżeli kręcisz filmy instruktażowe do nauki dla innych, to dlatego musi być tu mój wpis, żeby napisać informacyjnie, że to jest złe, co robisz, takie niedogięte strzemiona osłabiają nośność belki policzonej i zaprojektowanej przez projektanta.

  • Lubię to 2
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, animus napisał:

Masz duży zapał i ciężko pracujesz, ale przecież możesz robić to zbrojenie częściowo na dole, potem je tam włożyć, za jeden koniec, potem za drugi i do szalunku. Zbrojenie najlepiej „plątać” na koziołkach paletowych (przymocuj po 2 krótkie deski prostopadle do boku palety, odwracasz ją nimi do dołu i masz koziołka do wiązania zbrojenia).

Nie psuj mu zabawy... tak sobie ustalił i tak robi...

 

30 minut temu, animus napisał:

takie niedogięte strzemiona osłabiają nośność belki policzonej i zaprojektowanej przez projektanta.

phiiiii, ale przecież łatwiej się wiąże...:scratching:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, uroboros napisał:

Nie psuj mu zabawy... tak sobie ustalił i tak robi...

Jak nie będzie miał odbioru konstrukcji to zabawa się skończy.

 

11 minut temu, uroboros napisał:

phiiiii, ale przecież łatwiej się wiąże...:scratching:

To nie są żarty.

To ma być tak zrobione, jak w projekcie.

Tam będą mieszkać ludzie!

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, animus napisał:

To nie są żarty.

Zdaję sobie z tego sprawę!!!

 

Ktoś już mu tutaj zwracał uwagę w sprawie źle wygiętych strzemion, ale on  - jak widać - wie lepiej :bezradny:

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 6.05.2020 o 22:47, animus napisał:

Masz duży zapał i ciężko pracujesz, ale przecież możesz robić to zbrojenie częściowo na dole, potem je tam włożyć, za jeden koniec, potem za drugi i do szalunku. Zbrojenie najlepiej „plątać” na koziołkach paletowych (przymocuj po 2 krótkie deski prostopadle do boku palety, odwracasz ją nimi do dołu i masz koziołka do wiązania zbrojenia).

Na dole proponuję wiązać belkę tylko z czterema prętami w narożnikach (lżejsza), następnie umieścić ją w szalunku i z boku wsuwać resztę prętów do środka, najpierw pręty dolne powiązać je do strzemion, następnie wsunąć górne.

Takie wiązanie w szalunku jest mordęgą.

A wracając do strzemion, to robisz nadal niezgodne z projektem.

Na kolanach trzymasz projekt, strzemiona są akurat pokazane na przekrojach, ale te, co wkładasz, odbiegają od tych wrysowanych przez projektanta.

 

Jeżeli kręcisz filmy instruktażowe do nauki dla innych, to dlatego musi być tu mój wpis, żeby napisać informacyjnie, że to jest złe, co robisz, takie niedogięte strzemiona osłabiają nośność belki policzonej i zaprojektowanej przez projektanta.

Koledzy - każdy ma prawo do komentowania i wyrażania własnego zdania i opinii, a ja mam prawo do riposty, a więc:

 

Jeśli chodzi o sposób/miejsce skręcania zbrojenia to praktycznie wszystkie belki do tej pory wiązałem na koziołkach - było to widać na poprzednich filmach. Na górze skręcałem tylko jedną długą belkę i teraz te dwa podciągi i nie mogę potwierdzić Twojej opinii, że jest to "mordęgą". Jeśli dobrze się przyjrzysz to zauważysz, że sposób łączenia belki podciągu z belką wieńca nie pozwala inaczej tego wykonać - po prostu nie uda się jej skręconej tam umieścić. Zresztą nie wiem po co się tego czepiać - "tak sobie ustaliłem i tak się bawię."

 

Dnia 6.05.2020 o 23:19, uroboros napisał:
  20 godzin temu, animus napisał:

takie niedogięte strzemiona osłabiają nośność belki policzonej i zaprojektowanej przez projektanta.

Co do strzemion to faktycznie nie są dokładnie takie jak w projekcie, przyznaję się bez bicia. Jednak nie mogę sobie wyobrazić jak niedogięta końcówka strzemiona wpływa na nośność belki. Ale ja się nie znam, więc zapytałem dzisiaj kierownika budowy i powiedział, że nie ma to znaczenia. Koledzy jednak uważają inaczej, dlatego liczę, że poprzecie to jakimiś dowodami (typu obliczenia) - oczywiście w celach informacyjnych dla pozostałych widzów.

 

Pozdrawiam serdecznie

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhtyl
5 minut temu, dawid86 napisał:

Co do strzemion to faktycznie nie są dokładnie takie jak w projekcie, przyznaję się bez bicia. 

Już jakiś czas temu zwróciłem Ci uwagę że źle robisz strzemiona, ale odpisałeś że tak się Tobie lepiej robi, ok.

8 minut temu, dawid86 napisał:

Jednak nie mogę sobie wyobrazić jak niedogięta końcówka strzemiona wpływa na nośność belki.

Bo gdybyś wiedział coś niecoś to byłbyś sobie wstanie wyobrazić jaki to ma wpływ na wytrzymałość belki.

Te zbrojenia przed zalaniem kierownik nie odbiera?

11 minut temu, dawid86 napisał:

Ale ja się nie znam, więc zapytałem dzisiaj kierownika budowy i powiedział, że nie ma to znaczenia. Koledzy jednak uważają inaczej, dlatego liczę, że poprzecie to jakimiś dowodami (typu obliczenia) - oczywiście w celach informacyjnych dla pozostałych widzów.

Kierownika masz olewatora. 

Nie ma sensu robić tu kolokwium z wyliczeniami wytrzymałości bo to i tak nic nie zmieni. Przecież jaki problem poszperać w necie na ten temat, znajdziesz mnóstwo wyliczeń i obliczeń, tylko tak naprawdę czy to coś zmieni w Twoim wykonaniu zbrojeń?

Pamiętaj, robisz/budujesz dom dla siebie i rób nie tak jak Tobie pasuje tylko tak jak przewiduje projekt.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Gość Avocem
      Kupiłem dom w stanie surowym, zamkniętym (ściany z Ytonga). Dom na bazie kwadratu 9m x 9m, ma w sumie 4 kondygnacje (przyziemie, 2 piętra i poddasze. Stropy są z prefabrykowanych płyt o długościach ok. 4,5 m i szerokości na pewno większych niż 1,5 m oraz o grubości 19 cm. Wierciłem w nich na wylot wpuszczając z górnych kondygnacji peszle do punktów oświetlenia i nie natrafiłem nigdy na żadne kanały powietrzne. Problem polega na tym, że nie wiem co to za stropy i jakim obciążeniom mogą być poddane. Robię ogrzewanie podłogowe i żeby jastrych zlicował się z ostatnim stopniem prefabrykowanych schodów, który na każdym piętrze opiera się na takiej płycie stropowej, to musi być 3 cm styropianu i 7 cm jastrychu (żeby zmniejszyć wagę, zdecydowałem się na półsuchy). Czy ktoś zna ten rodzaj syropu i mógłby choć w przybliżeniu wskazać czy syrop spokojnie wytrzyma ciężar tego jastrychu + później normalne obciążenia użytkowe?
    • Podstawową funkcją stropu jest przeniesienie obciążeń użytkowych i ciężaru własnego na ściany, a za ich pośrednictwem - na fundamenty budynku. Stropy usztywniają też ściany budynku, oddzielają od siebie kondygnacje, pełnią funkcje przegród akustycznych i cieplnych między piętrami. Pełna treść artykułu pod adresem: https://budownictwob2b.pl/przegrody/baza-wiedzy/sciany-i-stropy/21180-jaki-strop-wybrac
    • Rozdzielacz musi mieć możliwość przykręcenia do syfonu, innej opcji nie ma. Poza tym tak wykonany rozdzielacz jak ten z allegro musi mieć węże skierowane ku górze, by nie przelewać wody z pralki do suszarki i na odwrót.
    • Dzięki za odpowiedz. Tyle się o tym nasłuchałem i naczytałem, że byłem o krok od rwania tego styropianu z wnęki i wymyśleniu czegoś innego.
    • Ad. 1 - Myślisz że taki daszek który nawet nie wystaje poza słupek nie puści wody? A jak zacina śnieg lub deszcz to też nie wlezie pod ten daszek, no i jakie to niby wyżłobienia mają te bloczki?. Ad.2 - Tu odsyłam do tego co pisałem wcześniej, bo nie będę dwa razy klepał to samo.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...