Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Franek01

Zlodowaciały dach od wewnątrz

Recommended Posts

Witam.

Mieszkam w starym z 1937 roku domu. Dach jest w nim płaski ( pulpitowy)

Ubieglego lata pokryłem dach papą termozgrzewalną na osnowie z włokniny o grubosci 5,2mm. No i zaczęlo się. jesienia i na poczatku zimy dach od srodka  zaczał wilgotnieć i plesnieć. Obecnie przy niskich temperaturach na dachu mam kilka mm szronu ( tak do polowy krokwi) a w niektorych miejscach nawet ponad 1cm prawie ze lodu. Przez 80 lat było sucho a po pokryciu ta papa termozgrzewalną  sie porobilo . Jakiś mądre porady ? Byłbym niezmierne wdzieczny. Dodam ze na strychu okienka po pzreciwnych stronach strychu sa pouchylane więc jakaś wentylacja jest jednak nic to nie daje 

Edytowano przez Franek01 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Franek01 napisał:

Dodam ze na strychu okienka po pzreciwnych stronach strychu sa pouchylane więc jakaś wentylacja jest jednak nic to nie daje 

Moim zdaniem brakuje wywietrzników na dachu - coś w tym guście

Wywietrznik_grawitacyjny_Wirplast_K1002_

masz nawiew przez okienka - brakuje wywiewu przez dach w górę. Najlepiej w najwyzszym punkcie dachu - 1 lub 2.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No własnie  pytam, co by tu jeszce...... jak mawiał Edward Dziewoński. Czyżby stara papa była paroprzepuszcalna ?

Myślałem nad wywierceniem po obu stronach dachu w czesci najwyzszej i najnizszej ( dom ma tylko jeden spad) otworów nad murłatami miedzy kazda krokwią o srednicy oklo3cm  czy to dobry pomysł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No zastanawialem sie i nic a nic do głowy nie przychodzi. Przez 80 lat było sucho i nagle  po pokryciu ową papą zaczeło kisnąć i pleśnieć. W srodku budynku  zadne zmiany nie były wprowadzane. No nie licząć CO. Ale to było 30 lat temu wiec raczej niema to żadnego wpływu na obecną sytuację.

IMG_1256.JPG

IMG_1255.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A czy w międzyczasie coś się nie zmieniło w stropie między parterem a dachem na strychu, może doszedł jakiś kanał wentylacyjny, okap kuchenny z kanałem itp . ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No wlasnie nie,  nic sie nie zmieniło. Tak jak na poczatku napislaem, zaczęło się to dziać po położeniu papy termozgrzewalnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Więc pewnie nowa papa stworzyła szczelną powłokę paroizolacyjną . Miałem podobny przypadek u siebie na strychu właśnie zimą .

Musi Kolega bezwzględnie zamontować 1-2 kominki wentylacyjne dachowe , polecam takie (mam je u siebie i jestem b. zadowolony) :

obraz.png.0d9d1bd11890286987a972f28da4a22d.png

 

Jeszcze pytanie - jak są wentylowane pomieszczenia na parterze : kuchnia, łazienka, pokoje ?

 

Pozdr

WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pokoje nie sa  wentylowane specjalnie, kuchnia lazienka ma wyprowadzoną wentylacje na zwenatrz. Strop jest przedwojenny czyli od spodu odeskowanie /trzcina i tynk. Na strychu drugie odeskowanie i na tym suprema i lekka wylewka cementowa. i nigdy nie było problemu z wilgocią. Dach był  zawsze co kilka lat konserwowany smołą. No ale  lata swoje zrobily i trzeba było cos zrobić. Wiec zostaly usunie bąble, powycinane  zmarszczki poreperowane ubytki i na to wlasnie ta papa. I jak wyzej napisalem zaczęly sie od tego czasu problemy z wilgocią. Tej jesieni/zimy pojawiło sie tez zagrzybienie/zielona pleśń. A co do kominków: wstawić, tylko jak i gdzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podaj wymiary domu w obrysie, wysokość strychu od stropu parteru , jakieś fotki dachu z zewnątrz.

Jak jest wyprowadzona na zewn. wentylacja kuchni i łazienki - przez komin wentylacyjny czy przez ścianę na zewn. ?

 

Pozdr

WP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Franek01 napisał:

A co do kominków: wstawić, tylko jak i gdzie ?

wywiewne w najwyższym punkcie dachu - bo tam będzie dążyć para.

nawiewne mogą być te okienka.

 

Myślę, że poprzednia papa musiała mieć jakieś szpary na łączeniach. Dlatego było mniej pary.

 

Jeśli są jakieś kominy przechodzące przez dach (stropodach), rury wentylacyjne - możesz sprawdzić, czy nie mają jakiś szczelin w tym odcinku, gdzie mogłaby się ulotnić para czy gazy. Wtedy trzeba to uszczelnić.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jesli chodzi o strych to ma wymiary około 12m x 6m. Wysokośc strychu w szczycie okolo 2,4m  Spad dachu na 6 metrach okolo 60cm. Dach jest więc praktycznie prawie płaski. Wentylacja z kuchni i łazienki wychodzi przez scianę na zewnatrz.

Kominy były kiedyś ale zostaly zlikwidowane po załozeniu co. Komin od co. jest na zewnatrz budynku. Dach więc jest praktycznie cały bez zadnych otworów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Franek01 napisał:

Jesli chodzi o strych to ma wymiary około 12m x 6m. Wysokośc strychu w szczycie okolo 2,4m  Spad dachu na 6 metrach okolo 60cm. Dach jest więc praktycznie prawie płaski. Wentylacja z kuchni i łazienki wychodzi przez scianę na zewnatrz.

Kominy były kiedyś ale zostaly zlikwidowane po załozeniu co. Komin od co. jest na zewnatrz budynku. Dach więc jest praktycznie cały bez zadnych otworów.

Myślę, że wobec powyższych informacji można wnioskować , że powodem osadzania się wilgoci i grzyba na deskach połaci dachowej , oraz zamarzania tego przy aktualnych temp. jest penetracja pary wodnej z dołu budynku i skuteczne jej zatrzymanie na deskowaniu pod nową papą.

Sądzę , że montaż 2 kominków wentylacyjnych w połaci dachu w pobliżu szczytu  na wys. od stropu parteru ok. 2m na obu końcach dachu w odległości poziomej od krawędzi bocznych np. 2 m  - rozwiąże problem wentylacji strychu.

Warto obserwować efekt po montażu tych kominków , bo może trzeba będzie zrobić nieduże otwory nawiewne w murłacie przy dolnej części połaci dachowej aby zapewnić cyrkulację powietrza, bo jak sam Kolega zauważył uchylone okienka po przeciwnych stronach nie były skuteczne. 

Jeśli aktualnie montaż kominków went. na dachu będzie kłopotem, to pozostaje skuteczne wietrzenie strychu okienkami, licząc się z wychłodzeniem .

Może przy okazji warto by doszczelnić wejście na strych z parteru.

Na koniec pod wiosnę jak się przesuszą deski dachu warto je spryskać ANTY-Grzybem , co by ich nie zjadało do końca i najlepiej latem zabezpieczyć najtańszym  impregnatem bezbarwnym grzybobójczym np Drewnochron

 

Pozdr

WP

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tymi kominkami, to sobie można wentylować spiżarki.

Wlot wykonać przy okapie, wylot po przeciwległej stronie. Zabezpieczyć siatkami.

Zaimpregnować należało po zerwaniu starej papy i przed położeniem nowej. Teraz to już raczej zabiegi kosmetyczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Takiowaki napisał:

Tymi kominkami, to sobie można wentylować spiżarki.

Wlot wykonać przy okapie, wylot po przeciwległej stronie. Zabezpieczyć siatkami.

Zaimpregnować należało po zerwaniu starej papy i przed położeniem nowej. Teraz to już raczej zabiegi kosmetyczne.

Kominkami , wentylacjami można wentylować stropodach. Nie potrzebne są duże przekroje, lepiej dać dwa, trzy mniejsze wywiewy rownomiernie rozmieszczone, niż jeden. Kwestią jest równomierne przewietrzanie całej powierzchni, a nie robienie tam ostrych przeciągów. Wg. mnie wilgoć sama ustąpi w ciągu paru tygodni, doschnie w lecie. 

Wylot należy umieścić w najwyższej części dachu - chyba że kształt dachu jest bardziej skomplikowany - to należy znaleźć te miejsca, gdzie unoszące się pary będą sie gromadzić - ale i tak będą to najwyższe części strychu, poddasza (część) pod dachem. 

 

Jeżeli dach jest prawie płaski, ale jednak dwuspadowy - i ma szczyt - to tam należy umieścić wylot (wyloty) wentylacji.

w tym przypadku umieszczanie nawiewów i wywiewów po przeciwległych stronach dachu, jak radzi Takiowaki - jest o wiele mniej skuteczne, o ile nie mało skuteczne.

 

Nawiewy powinny być po obu stronach dachu pod okapami, wtedy można zrezygnować z okienek (trzeba wybrać - jeżeli okienka są w szczycie, to po 2, 3 nawiewy pod okapami będą o wiele skuteczniejsze) i wtedy powietrze zewnętrzne będzie przesuwać się razem z parą w kierunku śreodka dachu i wychodzić przez wywietrzniki w szczycie (tuż obok) dachu.

Będzie to również chłodzić tą strefę w lecie. 

 

Reasumując - należy zapewnić równomierne przewietrzanie poddasza - przez równomierne rozmieszczenie nawiewów niżej niż wywiewy, a wywiwy muszą być w najwyższej części (częściach) dachu.

 

Jeszcze pytanie: na jakiej wysokości w stosunku do szczytu dachu są te okienka - nadproże?

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Franek01 napisał:

Obecnie przy niskich temperaturach na dachu mam kilka mm szronu ( tak do polowy krokwi)

 

9 godzin temu, Franek01 napisał:

Dach był  zawsze co kilka lat konserwowany smołą. No ale  lata swoje zrobily i trzeba było cos zrobić. Wiec zostaly usunie bąble, powycinane  zmarszczki poreperowane ubytki i na to wlasnie ta papa.

Przyczyny szukaj w sposobie położenia papy.

Najprawdopodobniej stara warstwa nie została zagruntowana hydroizolacją.

Prawdopodobnie zgrzewy nie zostały wykonane prawidłowo.

 

Moim zdaniem przyczyną nie jest para wodna, tylko wody "opadowe".

 

Cytat

Najczęściej popełniane błędy wykonawcze przy układaniu pap zgrzewalnych:

- Zbyt słabe rozgrzewanie papy palnikiem, które nie powoduje wypłynięcia asfaltu od spodniej strony papy a w rezultacie słabe sklejenie papy z podłożem.

 

- Brak wypływów masy asfaltowej wzdłuż zakładów podłużnych.

 

- Wykonywanie zakładów poprzecznych o nieprawidłowej (zbyt małej) szerokości oraz wykonanie zgrzewu na surową – nieprzygotowaną powierzchnię papy (niewciśnięta posypka).

 

- Układanie papy podkładowej i wierzchniego krycia w taki sposób, że zakłady podłużne lub poprzeczne nachodzą na siebie, tworząc niepotrzebne zgrubienia.

 

- Brak gruntowania podłoża przed zgrzewaniem pap.

 

- Zbyt wąskie zakłady podłużne w niewidocznej warstwie podkładowej papy.

 

- Brak papy perforowanej w sytuacjach gdy jest ona niezbędna.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem prawdopodobnie spowodowało "zamknięcie" wilgotnych warstw pokrycia w wyniku szczelnego ułożenia papy termozgrzewalnej. Przy renowacji starych pokryć powinna być układana papa wentylacyjna i na niej pokrycie z kominkami wentylacyjnymi (wentylacja podpapowa ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Budujemy Dom - budownictwo i instalacje napisał:

Problem prawdopodobnie spowodowało "zamknięcie" wilgotnych warstw pokrycia w wyniku szczelnego ułożenia papy termozgrzewalnej. Przy renowacji starych pokryć powinna być układana papa wentylacyjna i na niej pokrycie z kominkami wentylacyjnymi (wentylacja podpapowa ).

 

48 minut temu, bajbaga napisał:

Przyczyny szukaj w sposobie położenia papy.

Najprawdopodobniej stara warstwa nie została zagruntowana hydroizolacją.

Prawdopodobnie zgrzewy nie zostały wykonane prawidłowo.

 

Moim zdaniem przyczyną nie jest para wodna, tylko wody "opadowe".

Zamknięcie poprzedniej wilgoci jest prawdopodobne, ale 'wyszłaby' ona chyba głównie w lecie, kiedy jest ciepło, a nie teraz, kiedy na zimnym strychu nie ma jak parować.

To samo z wodami opadowymi. Zakładam że jednak papę położono prawidłowo, bo inaczej w lecie przy deszczach i prawie płaskim dachu - dach by przeciekał.

 

Jak by nie patrzył - ja bym najpierw sprbował dach zwentylować i zobaczył, czy wysycha i czy się nie leje gdzieś woda - oczywiście dopiero na wiosnę i w lecie. I dopiero wtedy ewentualnie szukał innych rozwiązań. Ale to wg mnie  :14_relaxed: 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No tak, odpowiedzi, podpowiedzi mnóstwo za ktore dziekuję. Niestety niektóre niemozliwe do zrealizowania bo juz jest "po ptokach" Młodzieniaszek nie jestem renta najnizsza krajowa ( czyt. głodowa) a zrobic trzeba było no to robilem wszystko sam w miare moich mozliwosci finansowych i wyszło jak wyszło. Wczesniej tego problemu nie było zawsze było suchutko. Ale czytając podpowiedzi oraz pytając wuja gógla doszlem do wniosku ze mając dach jednospadowy, powiercę otwory po obu stronach dachu, jedne w szczycie  i drugie po przeciwnej stronie nad murłatami tuz pod deskami pomiedzy kazda krokwią ( krokwie są co 80cm ) Wedle wszystkich zebranych informacji to chyba w moim przypadku jedyne sensowne rozwiążanie ? I teraz pytanie: jak duże musiały by byc te otwory ewentualnie po ile i jakich otworów pomiedzy kazda krokwią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie w dachu - jeśli już to w ścianach pod dachem - kilka niewielkich otworów (nie większych jak 50 mm) zabezpieczonych rurką z niewielkim spadem na ścianę zewnętrzną (na ścianach przeciwległych lub wszystkich). Ewentualnie zabezpieczonych siatką oraz z możliwością zatykania w zimie.

Pamiętaj, ze zbyt intensywna wentylacja spowoduje większe zużycie opału.

czy_mozna_wykonac_dach_zielony_2314828.j

 

Piszesz, że problem zaczyna się od połowy krokwi - sprawdź dokładnie powierzchnie dachu na tym odcinku. 

Papę można (latem) podgrzać i mocniej docisnąć, likwidując ewentualne "przecieki".

Co by nie było, latem intensywnie wentyluj "strych" otwierając na oścież co się da.

 

 

Edytowano przez bajbaga (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej to szerokie paski pomiędzy krokwiami zakryte siatką, którą stosuje się przy zabezpieczaniu wentylacji w podrynnowych. Są takie z tworzywa sztucznego lub siatki metalowej. Tyle samo wlotu, co i wylotu.

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz dach jednospadowy, to rzeczywiście nawiewy i wywiewy mogą być w bocznych ściankach, najlepiej pod okapami. 

Tylko wlot i wylot wg mnie powinien być wg czerwonych strzałek. Reszta - tak, jak pisze bajbaga.

 

Clipboard02.jpg.eba956a4bf41f7f8181bf6e8ca6b6b15.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Franek01 napisał:

 

IMG_1256.JPG

IMG_1255.JPG

Te poprzeczne ciemne pasy nie pokrywają się przypadkiem z zakładami papy na dachu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Takiowaki napisał:

Te poprzeczne ciemne pasy nie pokrywają się przypadkiem z zakładami papy na dachu?

Nie. Papa jest polożona równo, szczelnie, zaklady są szerokie, papa jest dobrze zgrzana. Na szerokosci dachu 6,5m jest polozonych 7,5 rolki papy. To co wydaje sie ciemniejszymi pasami to poprostu rózne rodzaje drewna. No i tym bardziej skoro stary dach nie przeciekał to tym bardziej nie powinien pzreciekac nowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Franek01 napisał:

Nie. Papa jest polożona równo, szczelnie, zaklady są szerokie, papa jest dobrze zgrzana

Jeżeli jesteś pewien wykonania, to pozostaje wilgoć z budynku. Kup folię malarską (taką np 4x5) i rozłóż na posadzce. Zobaczysz, po której stronie jest wilgotna.

I oczywiście pion kanalizacyjny nie kończy się przypadkiem na strychu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Takiowaki napisał:

Jeżeli jesteś pewien wykonania, to pozostaje wilgoć z budynku. Kup folię malarską (taką np 4x5) i rozłóż na posadzce. Zobaczysz, po której stronie jest wilgotna.

I oczywiście pion kanalizacyjny nie kończy się przypadkiem na strychu?

Co mi da test z folią? Przeciez wiadomo ze jest wilgoć. Chodzi o to co zrobic by jej tam nie było, by ja usunąć. Zadnego pionu ani połączenia mieszkania ze strychem nie ma. Jedynie wąskie wejscie ( schodki 60cm szer.) i na koncu schodków drzwi 60-tki raczej szczelne. Ponadto od tamtej strony jest tylko maly ganek i wejscie na ten strych tak ze tam zadna para raczej z dolnych pomieszczeń nie idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Franek01 napisał:

Przeciez wiadomo ze jest wilgoć. Chodzi o to co zrobic by jej tam nie było, by ja usunąć. 

Wiadomo, że jest, ale nie wiadomo skąd...

Jeżeli posadzka pod folią będzie mokra, to weź się za wentylację mieszkania niżej. Jeżeli tylko na folii, to zrób wentylację stryszku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz gdzieś fotkę tego "parapetu" na dachu ?

Która z tych fotek jest najbliższa ?

dach.jpg

9b80becc4a2ba2e5_1052775.jpg

dachy-z-papy-termozgrzewalnej-wroclaw-41

10 minut temu, Franek01 napisał:

Przeciez wiadomo ze jest wilgoć.

Skąd wiadomo, ze to wilgoć, a nie "opadówka" - pamiętaj, że woda wredną suką jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najblizszy dach to ten ostani z tym ze obrobka jest z blachy tzw.wiatrówka. Ale tam przecieków nie ma. Dach nie ma  tzw. fajermurków. Jedyne? według mnie wyjasnienie to dach został tą papa tak dokladnie uszczelniony ze teraz ta para co zawsze była i jakos sie przez stare pokrycie ulatniała  to teraz  niema zadnej drogi ucieczki.

  • Dziękuję 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Franek01 napisał:

Jedyne? według mnie wyjasnienie to dach został tą papa tak dokladnie uszczelniony ze teraz ta para co zawsze była i jakos sie przez stare pokrycie ulatniała  to teraz  niema zadnej drogi ucieczki.

Tak się zastanawiam - dlaczego tylko od połowy krokwi ??

3 minuty temu, Franek01 napisał:

Ale tam przecieków nie ma.

To, że nie widać nie oznacza że ich nie ma.

Może woda znalazła/znajduje sobie "ujście" w innym miejscu i "zasila" deski ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, bajbaga napisał:

Tak się zastanawiam - dlaczego tylko od połowy krokwi ??

Jeśli w górnej częsci stropodachu (dachu), przy wyższej  sciance - to zapewe tam się zbiera para i osiada. To proste.

 

Dlaczego się upieracie przy przeciekach?

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, zenek napisał:

Jeśli w górnej częsci stropodachu (dachu), przy wyższej  sciance - to zapewe tam się zbiera para i osiada. To proste.

No a jak widac na zdjecu nawet tam gdzie sa papówki ( od starej papy) robia sie sopelki lodu na calej polaci dachu. W tym roku okna sa pouchylane to tego szronu jest znacznie mniej. W zeszlym roku okna były pozamykane to tego szronu było prawie 1cm a krokwie od strony dachu do polowy tez były nie czarne tylko biale, oszronione, czarne były tylko od spodu.

 Na wiosne zrobie tak jak poradził bajbaga a uścisłił zenek. Czy jak powiercę po dwa otwory o srednicy 15mm miedzy krokwiami to wystarczy ?

Edytowano przez Franek01 (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pod rozwagę.

Rozmieszczenie tych otworów nie jest przypadkowe - zwłaszcza przy małych przekrojach nawiewów/wywiewów - uściślając zamieszczony rysunek

20 minut temu, Franek01 napisał:

W zeszlym roku okna były pozamykane to tego szronu było prawie 1cm a krokwie od strony dachu do polowy tez były nie czarne tylko biale, oszronione, czarne były tylko od spodu.

Niechcący zrozumiałem, że to tylko w tym roku - a to zmienia trochę postać rzeczy.

Pytanie co było po zimie ? Deski były wilgotne, mokre, suche ....... po jakim czasie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla przypomnienia - bo to wszystko jakieś dziwne:

17 godzin temu, Franek01 napisał:

Strop jest przedwojenny czyli od spodu odeskowanie /trzcina i tynk. Na strychu drugie odeskowanie i na tym suprema i lekka wylewka cementowa. i nigdy nie było problemu z wilgocią.

 

1 godzinę temu, Franek01 napisał:

Zadnego pionu ani połączenia mieszkania ze strychem nie ma. Jedynie wąskie wejscie ( schodki 60cm szer.) i na koncu schodków drzwi 60-tki raczej szczelne. Ponadto od tamtej strony jest tylko maly ganek i wejscie na ten strych tak ze tam zadna para raczej z dolnych pomieszczeń nie idzie.

To skąd "przenika" wilgoć ??????

Bo jeśli przenika, to do kapitalnego remontu strop - prędzej czy później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Latem to na tym strychu sa upały ze przebywanie tam w upalne dni jet przaktycznie niemozliwe. Dach latem obsycha deski sa  suche i nie ma znaczenia czy pada deszczyk , czy jest ulewa a nawet jak jest kilka dni dżdzystych nie widac zadnych przecieków. Zaczyna sie to wraz z chłodami. Jak widac na zrobionych przed chwilka zdjeciach zlodowacenie postepuje pomimo braku opadow deszcu i jest juz dwukrotnie wieksze niz na poprzednich zdjęciach zrobionych wczoraj

IMG_1263.JPG

IMG_1262.JPG

IMG_1259.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nooooooooo.

 

Szukaj (w lecie) przyczyny w tych ciemnych (bez śniegu) miejscach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, Franek01 napisał:

Jak widac na zrobionych przed chwilka zdjeciach zlodowacenie postepuje pomimo braku opadow deszcu i jest juz dwukrotnie wieksze niz na poprzednich zdjęciach zrobionych wczoraj

IMG_1259.JPG

Dlatego płaskie dachy bywają dość niewdzięczne.

O ile latem woda spływa "dość swobodnie", o tyle zimą nie jest tak cudownie. Na czarnym opapowanym dachu ilość cykli zamarzania i rozmarzania wody jest ogromna. Przy nawet niezauważalnych otworach woda penetrując zamarza i odmarza nawet kilka razy w ciagu dnia, a przy tym co chwila zwiększa i zmniejsza swą objętość.

 

Nie upieram się przy żadnej proponowanej przyczynie. Po prostu na budowach różne rzeczy widziałem. A dalej nie wiemy skąd tyle wilgoci w strefie.

 

 

  • Lubię to 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No ja tez nie wiem i stąd te pytania i dyskusja. Tam gdzie na dachu nie ma sniegu jest wlasnie wejscie na strych. W ganku jest 5 zeberek co. wiec i temperatura tam jest wyzsza niz na reszcie strychu. Wejscie od reszty strychu jest ogrodzone Wszyscy mówią ze dziura ze przecieka ze to ze tamto, i bardzo dobrze, czym wiecej informacji tym lepiej ale ja się powtórzę,  zaczeło sie to wszystko z chwila pokrycia dachu papa termozgrzewalną. Wczesniej nie wiedzialem co to jest wilgoć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Takiowaki napisał:

W którym kierunku spadek dachu?

Tam, gdzie nie ma śniegu jest ten grzyb?

Spadek dachu w kierunku poludniowym. Sniegu nie ma od strony wschodniej. Pleśń /grzybek sie usadowił od strony zachodniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

5 godzin temu, bajbaga napisał:

Dla przypomnienia - bo to wszystko jakieś dziwne:

23 godziny temu, Franek01 napisał:

Strop jest przedwojenny czyli od spodu odeskowanie /trzcina i tynk. Na strychu drugie odeskowanie i na tym suprema i lekka wylewka cementowa. i nigdy nie było problemu z wilgocią.

Ja nie widzę tu nic dziwnego - strop przewiewny dla pary, więc sobie leci do góry. Przedtem widocznie poszycie nie bylo całkiem szczelne - jak wyżej wspomniano, więc para się ulatniała z poddasza. Teraz nie - więc jest efekt przemarzania, tam, gdzie osiądzie. Proste.

 

Sądzę, że bijecie trochę piane. Trzeba przewentylować strych i już. Jak to nie pomoże, wtedy można szukać innej przyczyny. Nic więcej nie wymyślicie na teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, zenek napisał:

 

Ja nie widzę tu nic dziwnego - strop przewiewny dla pary, więc sobie leci do góry. Przedtem widocznie poszycie nie bylo całkiem szczelne - jak wyżej wspomniano, więc para się ulatniała z poddasza. Teraz nie - więc jest efekt przemarzania, tam, gdzie osiądzie. Proste.

 

Sądzę, że bijecie trochę piane. Trzeba przewentylować strych i już. Jak to nie pomoże, wtedy można szukać innej przyczyny. Nic więcej nie wymyślicie na teraz.

I tu sie zgadzam bo innego wytłumaczenia raczej brak. I tak jak Kolega zenek wczesniej zanaczył na rysunku trzeba bedzie zrobic wentylację, byc moze nawet pod przyszłe ocieplenie? ( jak wygram w totolotka :) ). Sugerując sie rysunkiem i przypominając sobie ze szkoly parawa fizyki :( ze cieplo leci  ku górze, trzeba bedzie miedzy krokwiami porobic otwory i to juz wiadomo. Teraz tylko pytanie:  jakiej wielkosci maja one być ? klika mniejszych czy jeden wiekszy ? Pytanie dotyczy oczywiscie odcinka miedzy krokwiami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Franek01 napisał:

Spadek dachu w kierunku poludniowym. Sniegu nie ma od strony wschodniej. Pleśń /grzybek sie usadowił od strony zachodniej

Pozwolę sobie na przyłączenie się do dyskusji, a żeby było o czym dyskutować

poprosiłbym o rzut dachu z zaznaczonymi miejscami gdzie jest problem

i rzut parteru z rozkładem i przeznaczeniem pomieszczeń edit: ( oczywiście identycznie ukierunkowane i w identycznej skali )

8 godzin temu, Takiowaki napisał:

Wiadomo, że jest, ale nie wiadomo skąd...

99,99% z wewnątrz - jak na mój gust

 

6 godzin temu, bajbaga napisał:

To skąd "przenika" wilgoć ??????

Bo jeśli przenika, to do kapitalnego remontu strop - prędzej czy później.

Ani suprema, ani deska, ani nawet beton nie są jakąś specjalną przeszkodą dla pary

 

7 godzin temu, bajbaga napisał:

Tak się zastanawiam - dlaczego tylko od połowy krokwi ??

Przypuszczam że pary jest mniej niż bezpośrednio nad garnkiem z gotującą się wodą , znaczy poziom pary sięga okresowo do połowy krokwi od góry nim osiądzie w postaci szronu .

 

23 godziny temu, Franek01 napisał:

Pokoje nie sa  wentylowane specjalnie, kuchnia lazienka ma wyprowadzoną wentylacje na zwenatrz.

Franek przy okazji przeprowadź na parterze obrzęd gromniczny bo mam wrażenie że wentylacja w części mieszkalnej jest tylko na poprawę nastroju :

pewnie zajmie to troszkę czasu ale coś uradzimy , co sam przy stosunkowo małych kosztach będziesz w stanie wykonać.

 

Dnia 26.02.2018 o 23:18, Franek01 napisał:

No wlasnie nie,  nic sie nie zmieniło. Tak jak na poczatku napislaem, zaczęło się to dziać po położeniu papy termozgrzewalnej.

może i nic się nie zmieniło w zakresie budowlanym oprócz papy która ma prawo być paroszczelna . edit: (może jednak jakaś mało istotna wymiana okien ? )

jeszcze mogło się zmienić coś w zakresie użytkowania :

 - wyższa temperatura w budynku

 - więcej osób

 - przybyły dzieci 

podchodząc do tematu wilgoci trzeba bardzo szeroko się rozglądać .

 

Z dziurami jeszcze chwilę bym się wstrzymał

Względnie inaczej

wybrałbym kominki 

bo wyjście w pionie jest sprawniejsze od tych w poziomie

a nawiewy dałbym nad samym stropem.

 

pisząc oględnie musisz podać więcej danych bo te które wpisałeś pozwalają na błądzenie we mgle i światełka nie widać

Edytowano przez MTW Orle - osuszanie budynków
uzupełnienie (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie masz prawidłowej wentylacji w domu. Przez ścianę tylko mechaniczna będzie sprawna. Cała para z domu znajduje się na strychu i zamarza na deskach. Tak jak Koledzy radzili ; wentylacja, wentylacja. Otwory w murłatach to dobry pomysł. Można jeszcze pomalować sufity w domu jakąś gumą ,aby nie dopuścić do dyfuzji pary wodnej.Jan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

Ani suprema, ani deska, ani nawet beton nie są jakąś specjalną przeszkodą dla pary

No właśnie - ale przy takim "zaparowaniu" woda ma silną destrukcję w stosunku do drewna i drewnopochodnych. Pomijam już to, że może się wykraplać na  betonie. 

 

9 godzin temu, Franek01 napisał:

Sugerując sie rysunkiem i przypominając sobie ze szkoly parawa fizyki :( ze cieplo leci  ku górze, trzeba bedzie miedzy krokwiami porobic otwory i to juz wiadomo

A bez przypominania sobie (wybiórczo) praw fizyki - jest w Twoim interesie, "transportowanie" wody pod deski stropu ?

 

Pomijam zupełnie fakt, że są tam okna które też uczestniczą (zwłaszcza latem) w procesie wentylacyjnym - procesie wentylacyjnym, czyli wymuszonym ruchem powietrza.

 

Ps. Prezentowany rysunek:

czy_mozna_wykonac_dach_zielony_2314828.j

to typowy płaski dach wentylowany, w którym przestrzeń wentylacyjna rozdziela dach właściwy od stropu. Kanały wentylacyjne prawie na wysokości stropu.

 

 

Innym sposobem jest takie wentylowanie ("poprzeczne") dachu:

__b_rozwiazania_konstrukcyjne_rys1.jpg

Kanały wentylacyjne umieszczone trochę poniżej krokwi.

 

W obu przypadkach odległość między otworami to 2 - 4m.

 

Moim zdaniem sposób z pierwszego rysunku jest, dla omawianego przypadku, korzystniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak sobie dokładnie obejrzałem fotkę dachu z #39 ......................

https://forum.budujemydom.pl/static/attachments/monthly_2018_02/IMG_1259.JPG.ba6ddb79ff8fc5f01a7175c478d260e5.JPG

 

Powiększcie maksymalnie - macie jakieś wnioski ?

 

Ps. Nie przesądzam o niczym - interesuje mnie tylko Wasze zdanie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, bajbaga napisał:

Ps. Prezentowany rysunek:

czy_mozna_wykonac_dach_zielony_2314828.j

to typowy płaski dach wentylowany, w którym przestrzeń wentylacyjna rozdziela dach właściwy od stropu. Kanały wentylacyjne prawie na wysokości stropu.

Coś się bajbaga uparł na taki przebieg otworów - nie wiem skąd masz ten rysunek - ale to nawiewy, ewentualnie przy większej ilości otworów będzie działać, ale i tak para może się zbierać w wyższym narożniku "stryszku".  Im większa odległość gornego narożnika od kanału - tym więcej tego klina "martwego" pod kątem przewietrzania kubatury.

 

A ten rysunek:

2 godziny temu, bajbaga napisał:

 

Innym sposobem jest takie wentylowanie ("poprzeczne") dachu:

__b_rozwiazania_konstrukcyjne_rys1.jpg

Kanały wentylacyjne umieszczone trochę poniżej krokwi.

...to sądząc po kolorach  to są kanały wentylacyjne w stropodachu pełnym wentylowanym , więc  opcja inna niż przedmiotowa.

 

Rozwiązanie dobrej wentylacji powinno polegać na wymuszeniu cyrkulacji powietrza, ktora usuwa parę wodną z poddasza, nie dopuszczając na jej nawet miejscowe zaleganie. wydaje się to proste w tym przypadku - dach jednospadowy - a więc kilka nawiewów z jednej strony a z drugiej w ściance albo połaci kilka wywiewów (zatoczkami między krokwiami ze względu na płytkość bym się nie przejmował - nie stanowią dużej przeszkody dla cyrkulacji). I tyle. u nie ma wielkiej filzofi, proste, jak budowa cepa - aż dziw bierze, że budzi to jakieś wątpliwości.

 

w powyższym kontekście nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć bajbaga???:

2 godziny temu, bajbaga napisał:

A bez przypominania sobie (wybiórczo) praw fizyki - jest w Twoim interesie, "transportowanie" wody pod deski stropu ?

  ...że jak nisko da otwory do i ze stropodachu, to niby ta para w górę nie pójdzie? A jak nie będzie w ogóle wiatru to chyba nawiewy po obu stronach na tej samej wysokości się zniosą ( nie bedzie nawiewu), a przypominam, że będą od str. pn. i płd. - czyli raczej z małą ilościa wiatru. W tym kontekście sam oceń cytowane swe pytanie.  

 

Franek01 dobrze zrozumiał, jak działa wentylacja stropodachu - wiec trzeba mu tylko pomóc rozmieścić dobrze nawiew, wywiew - i tyle. 

 

Dalsza ewentualna kwestia to ocieplenie tego stropodachu (ze względu na to, że ta wentylacja jednak będzie oziębiać strop). Tu bym widział większy kłopot i problemy! 

I tu jest miejsce na dyskusję, a nie dzielenie włosa na czworo w problemie prostym jak cep.

Edytowano przez zenek (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się

×
×
  • Utwórz nowe...