Skocz do zawartości

zwalczanie komarów na tarasie


Recommended Posts

Napisano
Cytat

Ale załóżmy gdyby tak było, że rechot żab odstrasza komary to nad wodą nie było by ani jednego krwiopijcy a tak niestety nie jest.


No bo cały w tym ambaras, że komary są głuche i rechotanie żab działa na nie podobnie co popularne nad wodą zaklęcie "spier*alaj!!!"
  • 7 miesiące temu...
  • 7 miesiące temu...
Napisano

Pierwsze słyszę, aby rechot żab wystraszał komary, tym bardziej,że żaby jak i komary lubią wodne i zarośnięte środowisko. Ale opinie są różne, ja np. uważam, że najbardziej skuteczny jest środek reset strong. I głównie tego używam

  • 3 tygodnie temu...
  • 3 tygodnie temu...
Napisano

Kiedyś były fajne lampy, które skupiały w jednym miejscu te paskudne owady, lecz nasz ukochana unia nie wiedzieć czemu zabroniła ich sprzedaży. Dobry efekt dają pochodnie płonące się pochodnie na odpowiednim olejku.

  • 3 miesiące temu...
Napisano

Nie wiem czy już ktoś o tym pisał ale podpalona kawa działa rewelacyjnie. Jak siedzimy na tarasie w 3 miejscach wsypuję zwykłą czarna kawę w zakrętkę ze słoika i podpalam. Nie ma ani jednego komara;)

 

  • 4 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowany)

Moje komary o tym nie wiedzą. 

To mit z roślinami. Stężenie olejków , które ewentualnie mogłyby odstraszać, jest zbyt małe na świeżym powietrzu.

Chyba, że zamierzasz się w nich tarzać. Ale w sumie podczas pielenia kocimiętki, lawendy czy aksamitki i tak jestem pogryziona, więc to tarzanie nie jest pewne.

Za to pewna jest chemia.

 

I oczywiście dbać by nigdzie nie było odkrytej tafli wody - miejsce na składanie jaj zwabia samice. 

Edytowano przez Elfir (zobacz historię edycji)
  • 3 miesiące temu...
Napisano

Jest wiele roślin, których komary nie lubią. Należą do nich komarzyca, kocimiętka, surmia, bodziszek, lawenda. Mozęsz też zrobić sobie na tarasie mały ziołowy ogródek, a wnim posadzić bazylię, koper włoski, czy mirt.

 

Pozdrawiamy :)

Napisano
Dnia 28.08.2015 o 17:25, wkorzen napisał:

Mam pytanie o Wasze doświadczenia odnośnie zwalczania komarów na tarasie - co się sprawdza? Lampy owadobójcze - typ, model? Rośliny - jakie, ile? Czy może coś jeszcze?

Geranium w doniczkach wynieś na taras. Sprawdzone.

Możesz również liście geranium zalać rozcieńczonym spirytusem i potem przelać do atomizera i się zraszać. Działa skutecznie - taki domowej roboty spray na komary.

  • 2 tygodnie temu...
Napisano

Są podobno preparaty z gernium, którymi opryskuje się ogród i komary padają mniej lub bardziej intensywnie. Nie próbowałem, także nie wiem czy działa tak jak producent zachwala, ale może ktoś coś i się wypowie na ten temat. 

Ja polecam sprawdzony sposób, przygarnąć rodzinkę nietoperzy, wyłapią wszystko co lata i zmieści im się w paszczy. 

Napisano

Nie padają tylko uciekają bo nie lubią :) Jeśli chodzi o chemię do celów cywilnych to te wszystkie spraye antykomar mają większą lub mniejszą zawartość takiej substancji czynnej DEET - dla wojska w akcji na moczarach - najwięcej, dla myśliwych i wędkarzy mniej a dla cywila zwykłego, co czasem świętuje w majówkę - jeszcze mniej. Dla dzieci - minimum o ile nie zabronione.

 

Słowo klucz (oprócz DEET) - MUGGA.

  • 6 miesiące temu...
  • 3 miesiące temu...
Napisano
Dnia 12.09.2017 o 18:59, suszi2 napisał:

Świetnie działają te spiralki. Nie wiem co jest w nich ale sprawdziłem na sobie, że ten zapach faktycznie komary drażni

Tez moge polecic spiralki, jedyna wada ze obszar 'chroniony' nie jest zbyt wielki

  • 2 miesiące temu...
Napisano (edytowany)
Dnia 31.08.2015 o 13:37, bajbaga napisał:

Najlepiej odstraszał stary zapach OLD SPICE icon_mrgreen.gif

Moze lajno tego konia z Plazy z reklamy w tej Twojej sztuce do dezo wstrzykneli Ci :D

 

poza tym w tym roku bylo ich do cholery! ciely komarzyce jak nozyce... oraz Duzo Bazyli ;) w kolo kupic/posadzic i kadzidla lewandowe Palic - tylko nie wdychac :P - sprawdzone! ostatecznie miotacz ognia zastosowac hehe ale juz na stado jak sie zleci :P .

miotacz-ognia.jpg

 

 

Edytowano przez zFerajny (zobacz historię edycji)
  • 1 rok temu...
Napisano
Dnia 2.11.2021 o 10:27, Murdylion napisał:

Co powiecie na muchołówki? Ponoć bardzo skutecznie łapią komary i z tego co czytałem, uprawa nie jest jakoś specjalnie skomplikowana Poradnik

Ktoś, kto to proponuje nie ma zielonego pojęcia o muchołówkach :D

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też jest taka opcja    Inżynierskie podejście do problemu, nazywane drenażem podposadzkowym.    Nie  blokujemy wody, ale przechwytujemy ją i odprowadzamy, zanim w ogóle dotrze ona do chudziaka.    Po usunięciu starego "chudziaka" i wybraniu gliny na odpowiednią głębokość tworzy Pan warstwę o wysokiej przepuszczalności, (kamienie, żwir, piasek).   Umieszczamy w  tej warstwie, perforowane rury drenarskie, które zbiorą całą wodę, jak się tam pojawi.      Grawitacyjne odprowadzenie zebranej wody do kanalizacji deszczowej (burzówki) spowoduje, że woda będzie na bieżąco usuwana spod budynku. W efekcie wahający się poziom wód gruntowych w gruncie pod Pana posadzką zostaje sztucznie i trwale obniżony. Eliminacja ciśnienia hydrostatycznego.   Wpływa to pozytywnie nie tylko na podłogę, ale na całe fundamenty. Ściany fundamentowe również będą w znacznie suchszym środowisku.   Mam tak zrobione, też jest glina,  pod całym budynkiem, są piwnice, 28 lat już działa.      
    • Trudno jednoznacznie powiedzieć, jeżeli zrobi pan porządek z wodą deszczową i drenaż, może to okazać się wystarczające.   Szlam elastyczny jako hydroizolacja, w 100% zablokuje napływ nowej wody w stanie ciekłym z gruntu, wilgoć resztkowa, której ciśnienie wzrośnie pod wpływem ciepła podłogówki, zacznie  w bardzo powolny sposób przenikać przez szlam, w postaci mikroskopijnych ilości pary wodnej, przejdzie następnie przez paroprzepuszczalny styropian, paroprzepuszczalną folię  na styropianie i paroprzepuszczalny jastrych, by na końcu rozproszyć się w pomieszczeniu i zostać usuniętą przez wentylację.   Trzeba używać zwykłej folii budowlana PE o niskim oporze dyfuzyjnym.   Resztkowa para wodna, która dotrze  do jastrychu, nie powinna przechodzić przez panele podłogowe, chyba że zastosujemy panele winylowe. Jest inna droga ujścia. Podłoga pływająca ma szczelinę dylatacyjną o szerokości ok. 5-10 mm wzdłuż wszystkich ścian. Szczelina ta jest co prawda przykryta listwą przypodłogową, ale nie jest ona hermetyczna.
    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...