Skocz do zawartości

Czy zatynkować puszki ?


Recommended Posts

Napisano
Elektryk który mi skończył instalację , kazał aby tynkarze zatynkowali puszki. Z jednej strony ładniej by wyglądało , z drugiej w razie co trzeba będzie kuć i szukać. Powiedział, że nie ma prawa nic się stać w puszcze ponieważ przewody są skręcone , zalutowane i zaizolowane. Wiem, że są złączki WAGO ale wolałem skrętkę a on jeszcze zalutował. W domu rodzinnym z lat 70 jest na skrętkę bez lutu i do dziś nie było problemu.

Czy u siebie zostawiacie na wierzchu czy tynkujecie ?
Napisano
Ja u siebie zatynkowałem puszki, bo jakby na to nie patrzeć wygląda to dużo ładniej.
Przewody mam też skręcone i zaizolowane, ale nie zalutowane.
Ja w razie czego porobiłem sobie zdjęcia całej instalacji i wszystkich puszek, także wiem gdzie się one znajdują.
Napisano
Cytat

Elektryk który mi skończył instalację , kazał aby tynkarze zatynkowali puszki. Z jednej strony ładniej by wyglądało , z drugiej w razie co trzeba będzie kuć i szukać. Powiedział, że nie ma prawa nic się stać w puszcze ponieważ przewody są skręcone , zalutowane i zaizolowane. Wiem, że są złączki WAGO ale wolałem skrętkę a on jeszcze zalutował. W domu rodzinnym z lat 70 jest na skrętkę bez lutu i do dziś nie było problemu.

Czy u siebie zostawiacie na wierzchu czy tynkujecie ?


Nie skręca się i nie lutuje. To nie czasy komuny, a ważniejsze jest chyba bezpieczeństwo. Kto nie widział co się dzieje ze skręconymi drutami to nie wyobrazi sobie tego.
A wracając do tematu to są specjalne zaślepki pod puszki po to abyś po tynkowaniu nie szukał puszek.
Wygląda to tak


Napisano
Moze i nie czasy komuny ale takie skrętki od komuny są w domach i nic im się nie dzieje, zobaczymy ile czasu wytrzymują kostki których teraz się używa. A poza tym pytanie było czy tynkowac. Zawsze musicie na tym forum odpowiadać nie na temat i robić zamęt?

Te wąsy potem się obcina czy tak wystaja po tynkach?
Napisano
Cytat

1. Elektryk który mi skończył instalację , kazał aby tynkarze zatynkowali puszki.
2. (...) w razie co trzeba będzie kuć i szukać.
3. (...) przewody są skręcone , zalutowane i zaizolowane.
4. Czy u siebie zostawiacie na wierzchu czy tynkujecie ?



ad 1 i 4
Najpierw puszki miałem otynkowane. Potem musiałem wydłubać je, żeby skończyć elektrykę. Długi czas potem miałem puszki na wierzchu. Syfiasto to wygląda.

ad 2
Obfotografuj i zatynkuj. To ewentualne kucie to raczej będzie polegało na dłubaniu.

ad 3
I bardzo dobrze, że zlutowane. Bez tego lutu byłoby kiepsko. Choć i tak - złączka lepsza.


A jak przyjdzie Ci wstawiać takie zaślepki, jak na tych fotografiach, to przynajmniej obetnij te wąsy. Po grzyba ci to ma sterczeć ze ściany i kurz zbierać? I farbę.
Napisano
Cytat

Moze i nie czasy komuny ale takie skrętki od komuny są w domach i nic im się nie dzieje, zobaczymy ile czasu wytrzymują kostki których teraz się używa. A poza tym pytanie było czy tynkowac. Zawsze musicie na tym forum odpowiadać nie na temat i robić zamęt?


Jesteś w błędzie, że nic się nie dzieje, ale to nie o tym temat
Żeby nie robić zamętu było trzeba o tym nie wspominać icon_cool.gif


Cytat

Te wąsy potem się obcina czy tak wystaja po tynkach?


Te wąsy są po to aby po otynkowaniu znalazł puszkę. Te zaślepki po otynkowaniu się wyciąga, masz wtedy równiutkie kółeczko po wyciągnięciu zaślepki.

Cytat

A jak przyjdzie Ci wstawiać takie zaślepki, jak na tych fotografiach, to przynajmniej obetnij te wąsy. Po grzyba ci to ma sterczeć ze ściany i kurz zbierać? I farbę.


icon_eek.gif
Nie wierzę, że piszesz o tym na serio.
Napisano
Ponad 50lat stoi dom i nic się nie dzieje, ale niech tyle wytrzyma to i tak mnie przeżyje :-) u znajomych tak samo jest zrobione, a złączki już widziałem jak są stopione w puszkach. Taki był wybór i jak będzie problem to będę się martwić, teraz pytam o co innego.


Czyli jak wyciągne te zaslepki to będę miał puszkę na wierzchu?

Napisano
Cytat

Ponad 50lat stoi dom i nic się nie dzieje, ale niech tyle wytrzyma to i tak mnie przeżyje :-) u znajomych tak samo jest zrobione, a złączki już widziałem jak są stopione w puszkach. Taki był wybór i jak będzie problem to będę się martwić, teraz pytam o co innego.


Czyli jak wyciągne te zaslepki to będę miał puszkę na wierzchu?



Pięćdziesiąt lat Twoja prababka chodziła bez butów, dlaczego Ty je zakładasz? Pewnie jeszcze instalację masz na dwóch drutach i sznurku.
1. Współczesne instalacje wykonuje się jako bezpuszkowe, tak jest pewniej. Elektryk który wykonał Twoją instalację powinien gęsi pasać i pójśćsć do szkoły, a nie pieprzyć robotę.
2. Co z wykonywaniem obowiązkowych przeglądów pięcioletnich instalacji przy zatynkowanych puszkach z polutowanymi przewodami? Nie licz na wyrozumiałość ze strony ubezpieczyciela w przypadku nieszczęśliwego zdarzenia i braku takiego protokołu. A pioruny różnie trafiają...
3. 50 lat temu nie było komputerów ani zasilaczy impulsowych. Policz sobie też obciążenie mocą. I nie porównuj siermiężnej Syrenki do współczesnego auta. A instalacje tamta i współczesna (dobra) różnią się jeszcze więcej. Ty zaś zrobiłeś sobie skansen. Cóż, jak ktoś lubi...
Napisano
Nie na temat to jest, niestety, tylko dla Ciebie. Gdybyś nie czekał włącznie na przyklasnięcie swoim pomysłom, może byś wtedy odczytał jakąś informację.
Ale to Twój cyrk i Twoje małpy.
Napisano
Gdybyś był elektrykiem, potrafiłbyś ocenić to co piszę. Dyletanci nie są w stanie. Czekają natomiast na oklaski, a jak ich nie ma - to się obrażają niczym przedszkolaki. Pa!
Napisano
Cytat

Czyli jak wyciągne te zaslepki to będę miał puszkę na wierzchu?


Doprecyzuje pytanie. Czy łączenie tych kabli masz w osobnych puszkach czy w puszce w której będzie montowany osprzęt?

Cytat

Taki był wybór i jak będzie problem to będę się martwić, teraz pytam o co innego.


Ten wybór był Twój czy elektryka?
I nie złość się, że ktoś pisze nie na temat, bo doradzają Ci w dobrej wierze.
Napisano
Wybór czego ? aby było skręcane i lutowane ? Jeżeli to to tak, popytałem parę osób i każdy mi odradzał złączki.
Jeżeli chodzi o puszki to nawet nie wiedziałem, że można bezpuszkowo.
Jeżeli chodzi o tynkowanie to tutaj zadałem pytanie czy zostawić je na wierzchu czy chować pod tynkiem.

nie bardzo rozumiem jaki ma być montowany osprzęt ? są puszki gdzie są poskręcane kable np nad gniazdkami, włącznikami itd, o te mi chodzi.
Napisano
Cytat

Wybór czego ? aby było skręcane i lutowane ? Jeżeli to to tak, popytałem parę osób i każdy mi odradzał złączki.
Jeżeli chodzi o puszki to nawet nie wiedziałem, że można bezpuszkowo.
Jeżeli chodzi o tynkowanie to tutaj zadałem pytanie czy zostawić je na wierzchu czy chować pod tynkiem.

nie bardzo rozumiem jaki ma być montowany osprzęt ? są puszki gdzie są poskręcane kable np nad gniazdkami, włącznikami itd, o te mi chodzi.


Na temat wyboru przez dobre wychowanie nie odpowiem.
Widzisz, pytałeś jakiś mądrzałków o skręcanie kabli a o puszki już nie. Otóż powiem Ci i to wcale się nie przemądrzając, że kable łączy się w puszkach tych samych co potem będą w nich gniazdka czy wyłączniki. Jedyny warunek to taki, że te puszki musza być głębokie.
Puszki powinny wystawać ze ściany na taka odległość jaki gruby będzie tynk, a te zaślepki są po to aby syfu do środka się nie napchało.
Te puszki na zdjęciu zostały osadzone źle, za głęboko.


Mniej więcej tak powinny byc osadzone puszki pod tynk.



Osprzęt jakiej firmy byś nie kupił będzie pasował do puszek, jest standardowy.
Napisano (edytowany)
Cytat

Elektryk który mi skończył instalację , kazał aby tynkarze zatynkowali puszki. Z jednej strony ładniej by wyglądało , z drugiej w razie co trzeba będzie kuć i szukać. Powiedział, że nie ma prawa nic się stać w puszcze ponieważ przewody są skręcone , zalutowane i zaizolowane. Wiem, że są złączki WAGO ale wolałem skrętkę a on jeszcze zalutował. W domu rodzinnym z lat 70 jest na skrętkę bez lutu i do dziś nie było problemu.

Czy u siebie zostawiacie na wierzchu czy tynkujecie ?



Lutował bo bał się, że źle poskręcał?

Daj namiar na tego elektryka.
Sprawdzimy jakie ma uprawnienia...


Ja mam na wierzchu i nie wyobrażam sobie aby to zatynkować.

Hm, trochę poszperałem i muszę przyznać, że trochę się chyba zagalopowałem icon_redface.gif

Nie wiem czy coś się zmieniło (pewnie tak) ale mnie w szkole uczyli, że przewodów się nie lutuje...
No cóż.


Szczerze mówią trudno mi to sobie wyobrazić, jak to facet z lutownicą w pocie czoła pod sufitem...
Jeszcze pewnie transformatorówka.

Ale ja jestem staroświecki
Edytowano przez MrTomo (zobacz historię edycji)
Napisano
po pierwsze to nie jest nic lutowane w puszkach gdzie będą włączniki czy gniazdka, tylko w tych przy suficie i o te mi chodzi. widzę, że nie o tych puszkach mówimy patrząc na zdjęcia.

nie transformatorówka tylko dużą kolbową. Chyba nie lutowałeś nigdy skoro myślisz , że takie przewody transformatorową lutować.
Napisano
Cytat

po pierwsze to nie jest nic lutowane w puszkach gdzie będą włączniki czy gniazdka, tylko w tych przy suficie i o te mi chodzi. widzę, że nie o tych puszkach mówimy patrząc na zdjęcia.

nie transformatorówka tylko dużą kolbową. Chyba nie lutowałeś nigdy skoro myślisz , że takie przewody transformatorową lutować.



Ano nie lutowałem i nie będę.
Jak masz polutowane dobrze - to dobrze.
Zostawmy już to lutowanie bo nie to było tematem.

Co do puszek - też nie tynkowałem i też nie będę icon_biggrin.gif

Napisano
Cytat

po pierwsze to nie jest nic lutowane w puszkach gdzie będą włączniki czy gniazdka, tylko w tych przy suficie i o te mi chodzi. widzę, że nie o tych puszkach mówimy patrząc na zdjęcia.

nie transformatorówka tylko dużą kolbową. Chyba nie lutowałeś nigdy skoro myślisz , że takie przewody transformatorową lutować.


No widzisz, teraz nie daje się puszek pod sufitem tylko w puszkach tam gdzie osprzęt.
Nie zmienia to faktu, że twojego elektryka wiedza skończyła się na czasach prlelu.

A co to za różnica lutowania transformatorówką czy kolbową to i tak jest lut męki.
Napisano
Cytat

A co to za różnica lutowania transformatorówką czy kolbową to i tak jest lut męki.




Cytat

Dobrze powiedziane - też uważam że to męka straszna icon_mrgreen.gif


Miało być oczywiście, że miękki icon_biggrin.gif
  • 1 miesiąc temu...
Napisano
Cytat

po pierwsze to nie jest nic lutowane w puszkach gdzie będą włączniki czy gniazdka, tylko w tych przy suficie i o te mi chodzi. widzę, że nie o tych puszkach mówimy patrząc na zdjęcia.

nie transformatorówka tylko dużą kolbową. Chyba nie lutowałeś nigdy skoro myślisz , że takie przewody transformatorową lutować.



Rustin pewnie poniewczasie ale:
zdjęcia masz albo ich nie masz , nim uruchomisz program - przeszukiwanie dokumentacji foto to już ktoś 1 dzień roboczy straci szukając tego co na wierzchu być powinno .
instalacje puszkowe od dłuższego już czasu nie są w modzie , bynajmniej są tacy inwestorzy dla których instalacja bez puszek to nie instalacja icon_smile.gif
najczęściej popełnianym błędem przy remontach jest nakładanie gładzi bez zdejmowania kapsli po remoncie już nie wiadomo gdzie co .
A Ty chcesz zatynkować / zatynkowałeś czyli nawet przez opukiwanie będzie ciężko głuche znaleźć .
dokąd się nic nie wysła będzie ok jak się wysła to demolka ścian bo trzeba znaleźć problem.
takie jest moje zdanie w tym zakresie.
Napisano
MTW Orle jeszcze nie zatynkowane. Ale chyba innego wyjścia nie mam. Kiepsko będzie wyglądać salon gdzie jest chyba 8 puszek , jeżeli nie będą po tynkiem.
Instalacja jest już zrobiona, nic już nie zmienię. Radzisz nie zatynkować tylko zostawić na wierzchu ?
Napisano
Cytat

MTW Orle jeszcze nie zatynkowane. Ale chyba innego wyjścia nie mam. Kiepsko będzie wyglądać salon gdzie jest chyba 8 puszek , jeżeli nie będą po tynkiem.
Instalacja jest już zrobiona, nic już nie zmienię. Radzisz nie zatynkować tylko zostawić na wierzchu ?



Póki nie tynkowane to jeszcze idzie nawet instalacje przerobić.
Unikam puszek jak ognia - zgadnij czemu ?
Szukanie zaginionych puszek możesz mi wierzyć żadną przyjemnością nie jest .
Ryje się ściany bo między od - do jeszcze coś musi być, a akurat jest grubiej i wykrywacz kłamie ze nic nie ma.



Czyli dokąd działa to spoko ale jak się zaczyna coś dziać to spokój mija.
Plastiki pokryte emulsją aż tak w oczy nie kolą - kwestia przyzwyczajenia.
Bynajmniej osobiście nigdy nie wtapiam ich w ścianę, zawsze zostają na wierzchu.
  • 2 lata temu...
Gość elpapiotr
Napisano
Dnia 12.06.2015 o 17:17, mhtyl napisał:

Te puszki na zdjęciu zostały osadzone źle, za głęboko.

4488640500_1404515895_thumb.jpg

 

Kolega chociaż wie, gdzie i u kogo zostało zrobione to zdjęcie ?

Napisano
8 minut temu, elpapiotr napisał:

Kolega chociaż wie, gdzie i u kogo zostało zrobione to zdjęcie ?

Fotki brałem z netu, jedynie co mogę podpowiedzieć to pochodzi ona z elektrody:icon_biggrin:  https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwjEiavfvvnVAhVmOpoKHXpiCRcQjhwIBQ&url=http%3A%2F%2Fwww.elektroda.pl%2Frtvforum%2Ftopic2859473-30.html&psig=AFQjCNFR8tKMiKDuof4Pbo1zrECdcsO2HA&ust=1503994560527198

Napisano

Ha! Zaraz Heniu będziesz miał po uszach, że wykorzystałeś zdjęcia pytającego bez odpowiedniego komentarza i podania autora - znalazł swoje dzieło po dwóch latach poszukiwań :icon_mrgreen:

Napisano

Nie będzie tak źle, zrobiłem to w końcu w dobrej wierze:icon_biggrin:

A gdzie i kto to zdjęcie wkleił dopiero teraz sie dowiedziałem:icon_biggrin: wklejałem je z wyszukiwarki grafiki z netu a nie ze stron z których pochodzą.

Gość elpapiotr
Napisano (edytowany)
53 minuty temu, uroboros napisał:

Ha! Zaraz Heniu będziesz miał po uszach, że wykorzystałeś zdjęcia pytającego bez odpowiedniego komentarza i podania autora - znalazł swoje dzieło po dwóch latach poszukiwań :icon_mrgreen:

Po uszach to ty będziesz miał, a wyszukiwarka zdjęć (grafika) z hasłem elpapiotr jest dostępna dla wszystkich, tam jest tego mnóstwo. (nie wszystkie mojego autorstwa, wina wyszukiwarki)

Oczywiście powyższa fotka wykonana po uzgodnieniu z tfu-murarzami, na jakiej głębokości osadzić puszki, by było właściwie.

Niestety, z racji tego, że murarz i leśnik, tynkarz-akrobata, to paproki całą gębą, efekty zostały uwidocznione.

 

Swoją drogą tematem jest tynkowanie puszek łączeniowych o średnicy nie mniejszej niż 70 mm, a nie puszek fi 60 służących do osadzania osprzętu typu łączniki, gniazda itd.

Edytowano przez elpapiotr (zobacz historię edycji)
Gość elpapiotr
Napisano (edytowany)
8 minut temu, duda_info napisał:

Tynkować i tyle. Ile razy w życiu zdarzyło się wam tam zajrzeć? 

(Stwierdził specjalista od rajbetki)

Im nie, ale elektrykom bardzo często się zdarza, po wezwaniu na awarię instalacji.

Edytowano przez elpapiotr (zobacz historię edycji)
Napisano
Dnia 8.08.2015 o 18:04, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

Bynajmniej osobiście nigdy nie wtapiam ich w ścianę, zawsze zostają na wierzchu.

słusznie - skoro są niech będa  dostępne 

2 godziny temu, duda_info napisał:

Tynkować i tyle. Ile razy w życiu zdarzyło się wam tam zajrzeć? 

wystarczy raz i ściana wygląda gorzej, niż jak się puszkę pomaluje.

 

2 godziny temu, elpapiotr napisał:

elektrykom bardzo często się zdarza, po wezwaniu na awarię instalacji.

właśnie

a tak prawdę mówiąc, co wam te puszki przeszkadzają? gniazdka nie przeszkadzają, kaloryfery nie, nawietrzniki nie, wentylacje nie - nagle puszki tak. Jak estetycznie założone i wykończone, to co, że widoczne. Starałbym sę najwyżej żeby byly np. pionow nad gniazdkiem, wyłącznikiem, na jednej wysokosci - jakaś konsekwencja i wystarczy. 

 

Napisano
3 godziny temu, zenek napisał:

 

a tak prawdę mówiąc, co wam te puszki przeszkadzają? gniazdka nie przeszkadzają, kaloryfery nie, nawietrzniki nie, wentylacje nie - nagle puszki tak. Jak estetycznie założone i wykończone, to co, że widoczne. Starałbym sę najwyżej żeby byly np. pionow nad gniazdkiem, wyłącznikiem, na jednej wysokosci - jakaś konsekwencja i wystarczy. 

 

Ty nie wiesz o czym piszesz.  Spróbuj założyć gniazdko do tak "obrobionej" puszki jak pokazano powyżej na zdjęciach, życzę powodzenia jak zrobisz to i będzie wyglądało to estetycznie a gniazdko będzie sie trzymało.

Napisano
1 godzinę temu, mhtyl napisał:

Spróbuj założyć gniazdko do tak "obrobionej" puszki jak pokazano

ja się odniosłem do tego czy zatynkować puszki czy nie -  czy mają być widoczne.

A jak są źle osadzone - no to trzeba poprawić. to nie jest jakaś wielka robota, choć pracochłonna.

Napisano
1 godzinę temu, zenek napisał:

ja się odniosłem do tego czy zatynkować puszki czy nie -  czy mają być widoczne.

A jak są źle osadzone - no to trzeba poprawić. to nie jest jakaś wielka robota, choć pracochłonna.

Toszto przecież już zostało wyjaśnione jak puszki mają być osadzone i co robi sie przy tynkowaniu aby potem je odnaleźć. Tynkarze na pewno nie poprawią osadzenia puszek bo to nie ich broszka.

Gość elpapiotr
Napisano
27 minut temu, mhtyl napisał:

 Tynkarze na pewno nie poprawią osadzenia puszek bo to nie ich broszka.

Oczywiście. Ich broszka to spartolić robotę. Jak zwykle.

Napisano
3 godziny temu, MTW Orle - osuszanie budynków napisał:

no z całą pewnością kuć nie będą , ale jak zostawisz im luźne to nie mają innego wyjścia jak je osadzić a i tak jeszcze potrafią je utopić pod 3-5 cm tynku bo tam im linia wyszła

No dobrze - ale jeśli utopią - nie ma innego sposobu poprawienia tego - tylko wydłubanie puszek i osadzenie na nowo, już odpowiednio w licu tynku?

Napisano

Jak zadbasz tak będziesz miał, a to czy utopią czy zakleja czy sam jeszcze nie wiem co to jak inwestor sam nie przypilnuje to potem może mieć zal tylko do samego siebie. Elektryk jest w tym przypadku jak najmniej winny, dodam że kumaty elektryk a nie taki co wydaje mu się że jest "elektrykiem" bo na YouTubie naoglądał się jak sie to robi:icon_biggrin:

Gość elpapiotr
Napisano
13 minut temu, zenek napisał:

No dobrze - ale jeśli utopią - nie ma innego sposobu poprawienia tego - tylko wydłubanie puszek i osadzenie na nowo, już odpowiednio w licu tynku?

Są sposoby - pierścienie przedłużające, ale tylko do puszek mających możliwość przymocowania tych pierścieni.

Mimo wszystko osadzanie puszek powinno się odbywać PO tynkowaniu, ze względu właśnie na tych ... fahofców.

Napisano
1 minutę temu, elpapiotr napisał:

Są sposoby - pierścienie przedłużające, ale tylko do puszek mających możliwość przymocowania tych pierścieni.

w razie czego doklejenie uciętej "obrączki"- taki "awaryjno domowy" sposób jest dopuszczalny?

Gość elpapiotr
Napisano

Jest dopuszczalny.

W końcu producenci osprzętu elektrycznego też zrozumieli, co paproki potrafią, dlatego wymyślili "wyjście awaryjne" dla elektryków.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Dzień dobry, może i odgrzeję starego kotleta, ale wydaje mi się, że lepiej kontynuować podobny wątek niż otwierać nowy temat. Mam podobną sytuację co autor tego tematu i powyższe opinie sporo mi rozjaśniły, ale chciałbym się upewnić, że po pierwsze wszystkie powyższe informacje są w mocy po tylu latach, a po drugie czy mają zastosowaniu również w mojej sytuacji.   Moja sytuacja w żołnierskim skrócie: 1. Chcę na działce wybudować blaszany garaż 6.5 (lub 6) na 5. Dwuspadowy, ale z rynnami i odprowadzeniem wody. Tylko brama uchylna i drzwi, bez okien. Jako fundament planowałem wylaną płytę betonową 15-20cm, ale z powyższych wypowiedzi widzę, że można jeszcze rozważyć płyty chodnikowe 50x50x7 (zapewne na suchym betonie), jeżeli to sprawi, że garaż/budynek nie będzie dzięki temu postrzegany jako trwale złączony z gruntem. 2. Chciałbym aby był zlokalizowany dokładnie 1.5m od granicy z sąsiadem A, który ma już garaż z JakMurowane.pl w odległości 3m od granicy, sąsiadem B, na którego działce znajduje się tylko kilka zrujnowanych drzew, ogólnie działka niezagospodarowana 3. Szerokość działki powyżej 16m, ale jeżeli to istotne jest to jedynie 6.25 ara, na którym stoi połówka bliźniaka. 4. Prawo budowlane oczywiście mówi, że 3m od granicy jak bez okien. 5. W MPZP jest to działka K-25MN: 5. Oczywiście chciałbym to zrobić na zgłoszenie (lub bez jeżeli powiecie mi, że jakimś cudem nie jest to potrzebne).   To co mnie zastanawia to: 1. przepisy przeciwpożarowe - zakładam, że § 276 ust. 2 rozporządzenia znajduje zastosowanie i wyłącza konieczność zachowania odległości z § 271. A co z § 272 ust. 3, zgodnie z którym " Budynek usytuowany bezpośrednio przy granicy działki powinien mieć od strony sąsiedniej działki ścianę oddzielenia przeciwpożarowego o klasie odporności ogniowej określonej w § 232 ust. 4 i 5." - czy ma on zastosowanie w sytuacji gdy planowany przeze mnie budynek nie będzie usytuowany bezpośrednio przy granicy działki a w odległości 1.5 metra?  2. Czy zgłaszać to jako garaż czy też budynek gospodarczy? 3. Czy to w ogóle przejdzie w takiej formie, bo w starostwie sąsiada (tego co zrobił jednak 3m od granicy) trochę nastraszyli tymi przepisami pożarowymi. 4. Sąsiad musiał też wołać geodetę, żeby wyłączyć ten kawałek działki z użytku rolnego, bo to gleba klasy 2... Zakładam, że też będę musiał, ale ciekawi mnie Wasza opinia na ten temat.
    • Byłam, zobaczyłam, uwierzyłam .... czy jakoś tak  Ba, zamówiłam!  Biere połysk.  Przy mnie czarny połysk zamawiały jeszcze dwie inne osoby. On po prostu robi wrażenie  Idealnie lustrzana powierzchnia  Wzięłam panele PVC.  Dlaczego nie SPC (płyta węglowa)? To płyty z kontynuacją wzoru i pięknie wyglądają zestawione minimum trzy obok siebie. Wzór na pojedynczej płycie węglowej w opcji czarny marmur robił mniejsze wrażenie, niż na płycie PVC.  Stąd wybór właśnie taki.  Porównanie płyty PVC w połysku z matem:   
    • No właśnie nie było śladu po pędzlu, co mnie zresztą deczko zdziwiło, wszystko się wyrównało, widocznie napięcie powierzchniowe lakieru V33 ściąga wszystko aby zmniejszyć powierzchnię. Ale rolką bezpieczniej.    
    • Ja też jestem leniwa, ale ... jak trza będzie, to nie ma rady  Będą też czarne baterie i dodatki, więc sprzątanie na pewno będzie częstsze.  W sumie mógłby być efekt betonu (bo są takie) i też byłoby ok  - ale te czarne skradły nasze serducha  Będą stanowiły kontrapunkt aranżacji i jakoś tak mam wrażenie, że to one stworzą w łazience efekt wow, z którego trudno mi zrezygnować   Bez nich łazienka byłaby po prostu szara z czarnymi dekoracjami i detalami. Te czarne płyty zepną wszystko w spójną całość  Też zobaczę dziś jak się zachowują w kontakcie z wodą (czy zostają duże zacieki) i czy są tak gładkie w dotyku (jak reklamują), bo zawsze jest ryzyko, że w strukturze będzie osadzał się kamień     W tych czarnych się zakochałam ... ale wiesz ... niczego nie wykluczam. Obejrzę wszystkie, bo mają spory wybór wzorów - może coś jeszcze innego mi się rzuci    
    • Czarne ? Hmm... Sa piekne, fakt. Ale - czy przecierasz sciane przy wannie po kazdorazowym uzyciu tejze? Ja nie, ale ja jestem strasznie leniwa baba . Chociaz, efekt moze byc warty dodatkowego, malego wysilku 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...