Skocz do zawartości

Czym wyczyścić okan po pianie montażowej


Recommended Posts

Napisano
Witam. Chciałbym czymś wyczyścić okna zabrudzone pianką montażową, jednak odradzano mi zwykły rozpuszczalnik do pianki gdyż może zmienic nieznacznie kolor ram okiennych. Okna są z PCV w kolorze brązowym i miejscami niestety jest ślad po piance. Pianka nie jest świeża, ma kilka miesięcy.
Pozdrawiam
Napisano
Cytat

kurcze, no ale może porysować ... nie ma innej opcji? :scratching:



to zostaje paznokieć i powodzenia icon_smile.gif ja to robiłem płaskim śrubokrętem na który zakładałem mokrą ściereczke i skrobałem.
Napisano
Mój klient też sobie zapianował okleinę na oknach.
Nie bardzo się udało to ruszyć, a próbowałem całą gamę - od zmywacza do piany,przez benzyny ekstrakcyjne, terpentyny po cosmofeny itp. Mechanicznie - czyli wełną stalową która sprawdza się na drewnie też nie poszło - tzn. trochę starło, ale nie do końca.
Są także rozpuszczlniki do usuwania starej pianki - taka mała butelczka Den Bravena - widywałem w LiroyM. - ale nie próbowałem.
Jeszcze może cień nadzieji widziałbym w usunięciu ciepłą parą ?
Napisano (edytowany)
Cytat

To może być właśnie to. Jeśli ktoś na forum stosował to proszę podać efekty.
Ja szukam tego w necie i kupuję , zobaczymy jak zadziała.
Pozdrawiam


Efekty są ale jest jeden warunek - jak pianka jest świeża a jak już ma jakiś czas to ciężko będzie.
Ja miałem taki środek (w spraju) co się czyści pistolet po piance jak również wszelakie pozostałości na rożnych elementach. Dobry ale ryzykowny jest aceton, dobry bo puszcza wszystko a ryzykowny bo rozpuszcza prawie wszystko icon_biggrin.gif i chcąc go stosować należy przeprowadzić najpierw próby. Edytowano przez mhtyl (zobacz historię edycji)
Napisano
Firma ANSER ma dobry rozpuszczalnik, ale powtarzam: do starej pianki pozostaje nóż do tapet. I nie marudzić mi tu o porysowaniu, bo bedzie mniejsze niż czymkolwiek innym. Oczywiście, trzeba to robić z głową, powoli i cierpliwie ścinać, a nie łapu capu, bo wtedy na pewno się porysuje.
Nowy nóż, nie stępiony, ostrożnie, delikatnie i powoli..
Napisano
Cytat

czekamy na efekt tej pianki bo tez jestem ciekaw jak to będzie


Właśnie o tym środku wspominałem.
Trochę odbiegnę od tematu głównego:
świeża pianka z okien drewnianych świetnie się czyści szmatką nasączoną WD40:)
Napisano
Ja jeszcze polecam taki skrobak do kuchni elektrycznych z żyletką na końcu. Skrobałem tym okna ze starej folii montażowej zabrudzonej tynkiem, ale może na pianę też pomoże.
Napisano
Znalazłem rozpuszczalnik do poliuretanu - nazywa sie Maxolvent.

W jego skład wchodzi np XYLEN - karta produktu

Teraz się nie dziwię, że WD-40 wyczyści wszystko - wiem, że ślady z karoserii po asfalcie znikają w sekundę icon_smile.gif

Czyli środki na bazie xylenu. Trzeba tylko sprawdzić na starym zdemontowanytm parapecie PVC, czy i tego przy okazji nie uszkodzi.

Opcja kolejna - PUR Killer- od Den Braven - tym razem bez rozpuszczalników
Napisano
Cytat

Znalazłem rozpuszczalnik do poliuretanu - nazywa sie Maxolvent.

W jego skład wchodzi np XYLEN - [b]patrz karta[/b]karta produktu

Teraz się nei dziwię, że WD-40 wyczyści wszsystko - wiem, że ślady z karoserii po asfalcie znikają w sekundę icon_smile.gif

Czyli środki na bazie xylenu. Trzeba tylko sprawdzić na starym zdemontowanytm parapecie PVC, czy i tego przy okazji nie uszkodzi.



Tylko chyba taniej wyjdzie WD40 bo ten rozpuszczalnik w wiadrach po 5l min sprzedają za 123 zł. No chyba że ktoś kilka domów obskakuje.
Napisano
Cytat

Tylko chyba taniej wyjdzie WD40 bo ten rozpuszczalnik w wiadrach po 5l min sprzedają za 123 zł. No chyba że ktoś kilka domów obskakuje.




Prawdopodobnie można kupić litr. Xylen też gdzieś widziałem. Jeżeli nie jest to składnik, który może posłużyć do produkcji bomby, to prawdopodobnie jest w każdym supermarkecie budowlanym.
  • 3 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Witam. Sprawdzone i muszę powiedzieć ze DZIAŁA. Po nałożeniu preparatu odczekałem około 45 minut i stara pianka zeszła bez problemu. Robiłem to wewnątrz domu na brązowych oknach, na zewnątyrz musze poczekać na lepszą pogodę.
Pozdrawiam




Proszę, mamy więc sprawdzony środek. Przez dedukcję, każdy producent pianek PU powinien mieć taki środek w swojej ofercie.
Napisano
Witam. Może producent pianek powinien dodawć do pianek małą "póbkę" tego środka jako może reklamę lub coś podobnego.
A, i nie wiem jak będzie działało na zewnątrz, ale chyba to nie sprawia różnicy.
Pozdrawiam
Napisano
Na oknie zawsze są miejsca, gdzie możne dojść do zabrudzenia.
Czasem ktoś po montazu dopianowuje miejsca po klinach i też potrafi psikunąć..
Troche sie boje, ze ta pianka na zewnatrz będzie mocno utwardzona i moze nie zechce tak chetnie schodzić..
Czekam z niecierpliwością na Wasz raport:)
  • 2 tygodnie temu...
Napisano
Cytat

Na oknie zawsze są miejsca, gdzie możne dojść do zabrudzenia.
Czasem ktoś po montazu dopianowuje miejsca po klinach i też potrafi psikunąć..
Troche sie boje, ze ta pianka na zewnatrz będzie mocno utwardzona i moze nie zechce tak chetnie schodzić..
Czekam z niecierpliwością na Wasz raport:)




Ja w zasadzie też jestem ciekaw tylko z jednego względu - nie do końca wierzę w "cudowne" środki, które usuwaja substancje juz przereagowane/utlenione etc.

Nie znaczy to jednak, że nie poszukuję i nie eksperymentuję. Wiem jedno - środki do usuwania silikonu dostępne w supermarketach nie sa takie "cudowne".
  • 6 miesiące temu...
Napisano
Cytat

W takim razie czekamy na odwilż, a jeżeli środek okaże się skuteczny, tez chętnie skorzystam.



Witam. Działa i na pianę która była długo na oknach, trzeba tylko , nie zawsze, nakładać środek dwa razy.
Pozdrawiam

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
    • Z newsów.  Dotarł parawan nawannowy  Miał być transparentny, ale jest inny . To tyle w kwestii konsekwencji i pilnowania budżetu  ... droższy był i to sporo, ale bardzo mi się spodobał   Jest też bardzo funkcjonalny, mogę go składać w każdą stronę, co przy tak ograniczonej przestrzeni zdecydowanie jest przydatne.  Szerokość parawanu to 80 cm.     
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...