-
Posty
5 487 -
Dołączył
-
Dni najlepszy
139
Wszystko napisane przez demo
-
Myślę że dobrze wiesz o co chodzi, a piszesz tak że nie wiadomo śmiać się czy płakać. Sam sobie zaprzeczasz i kwestionujesz oczywiste mechanizmy, jak tę relację pomiędzy kupującym- sprzedawcą. Tylko przez wzgląd że jesteś znajomym Bajbagi, nie będę używał wobec Ciebie ostrzejszych określeń, więc doceń to i nie przemawiaj do nas jak do idiotów.
-
Dla mnie taki problem nie istnieje i szkoda czasu na wchodzenie w ten syf. Ty pewnie masz inne zdanie i wiedzę w tym temacie, więc działaj i walcz, ale ja lubię moją tzw. kotłownię bez węgla, bez syfu, bez sztaplowania wągla na zimę, bez podkładania, wynoszenia popiołu i czyszczenia pieca. Napisałem, przy istniejącej sieci gazowej całkowity zakaz palenia węglem. Tak więc dotyczy to terenów miejskich. Oczywiście za takim zakazem muszą iść mądre programy pomocowe. Programy które w wielu miejscach naszego kraju już są.Trzeba się nad tym pochylić, zebrać to w jakieś jednolite przepisy i wprowadzać w życie gdzie tylko się da. Przy istniejącej sieci gazowej ogrzewanie gazem i proponowanie ludziom wynalazków zgazowujących węgiel w lokalnych instalacjach domów rodzinnych to naprawdę zakrawa na jakąś perwersję. Wprawdzie faktycznie nie mam żadnych doświadczeń z takim piecem, ale nie wierzę że takie ustrojstwo jest w stanie nie dymić i syfić dookoła zanim się rozpali i osiągnie temperaturę optymalnej pracy. W wymiarze lokalnym niestety jest, bo to tak jak wejść do komory gazowej z powolnie działającą trucizną.
-
Uprzedzając Twoje dalsze durne pytania odpowiadam. Nie piłem, nie wąchałem, nic nie brałem, nie piszę z wariatkowa i nie spadłem z księżyca. Heniu, najlepszą odpowiedzą na to jest właśnie ten post Bajbagi: Od siebie jeszcze dodam że teraz w dawnej kotłowni mam czysto i jest miejsce na pralnię oraz przechowalnię letniego sprzętu ogrodowego. Tam gdzie jest dostęp do sieci gazowej powinien być zakaz palenia węglem i kropka. Po niewielkiej modernizacji koszty porównywalne, a czystość, brak roboty i smrodu to jednak rzecz bezcenna.
-
Chyba jednak nie bardzo wiesz, a kamienie nie kopcą tylko masz mniej energii z tej samej masy. To sposób spalania a nie kamienie w węglu mają wpływ na niską emisję. Ja się np zastanawiam jakim cudem niektóre piece zwane tłokowcami, mają jakieś tam atesty ekologiczne i dopłaty do zakupu tego gówna. Albo takie z podajnikiem śrubowym w którym można zamontować dodatkowy ruszt i palić wszystko co popadnie. Wiem to bo mam takich dwu sąsiadów którzy wymienili kopciuchy na te ekologiczne i dalej będą smrodzić przez następne 20 lat, ale teraz już piecami ekologicznymi. Wychodzi więc na to że lepiej profilaktycznie za jakiś czas, najlepiej całkowicie zakazać palenia węglem i będzie czyste powietrze. Bo jak nie to zawsze jeden z drugim " Jebany truciciel" zawsze znajdzie sposób żeby dalej truć nawet piecem ekologicznym.
-
Możesz na pomalowanych też. Ten szpachlowy piszą że można malować i szlifować już po 20 minutach. A tu jak to robią inni:
-
Chyba jednak podał, bo napisał:
-
Dobrze wiedzieć że jest coś takiego, co przy zwykłym akrylu jednak dość szybko schnie.
-
Animus Ci napisał że akrylem. https://www.castorama.pl/produkty/budowa/silikony-piany-i-akryle/silikony-i-akryle/akryle/uszczelniacz-akrylowy-ceresit-280-ml-bialy.html?exactc=14976614ef48e5d8de74469b8d94e2e5&keyword=pla_budowa&gclid=EAIaIQobChMIsZbtr9um3wIVC4uyCh2x9Ac2EAYYBSABEgKHg_D_BwE
-
Przy krążeniu grawitacyjnym rurki zasilające muszą iść cały czas pod górkę, powrót na dół. Jedna mała dolinka i grawitacja nie działa.
-
Pewnie jest, musisz przydławić tę cześć instalacji która pracuje w 3/4 cala.
-
Dlaczego trzeba mieć dziś dom inteligentny? FILM
demo odpisał TV BudujemyDom w kategorii Dom energooszczędny
Korzystać z dobrodziejstw postępu technicznego jasne że trzeba, ale dobrze zachować w tym umiar i rozsądek. Ta cała automatyka, sterowanie zdalne do wszystkiego, otwieranie i zamykanie, są dobre ale chyba najbardziej przydatne dla inwalidy z ograniczonymi funkcjami ruchowymi. Zdrowy człowiek jak będzie lało i tak poleci sprawdzić czy wszystkie okna ta cała automatyka pozamykała. Tak samo np. przed wyjazdem na wakacje i tak oblecę cały dom sprawdzając czy wszystko gra. Co by nie powiedzieć ruch to jednak zdrowie, a nie dupę tylko trzymać na leżance i pilotem pstrykać. Nawet na ogród taki nie musi wychodzić, bo automatyka wszystko podleje, a w tym podlewaniu jak dla mnie najlepsze jest właśnie samo podlewanie własnymi łapkami. Znam wiele domów w bardzo dobrym wykonaniu i ani jednego tzw inteligentnego, za wyjątkiem znajomego pasjonaty elektronika który sam sobie takie systemy wymyśla i instaluje, więc jak widać są to sprawy mało popularne. Przeciętna populacji jest jednak dość ograniczona technicznie, pewnie jednak nie na tyle by nie zdawać sobie sprawę z problemów w jakie mogą się wpakować, instalując takie systemy. A może też wolą tę inną stronę bytowania połączoną z aktywnością ruchową i samodzielnym myśleniem. -
Dlaczego trzeba mieć dziś dom inteligentny? FILM
demo odpisał TV BudujemyDom w kategorii Dom energooszczędny
No były, ale programów było dwa więc bez pilota dało się żyć. Od postępu niby nie uciekniemy i co naprawdę ułatwia życie, to zawsze ludzie będą stosować. Jednak tak rozbudowana automatyka w zwykłym domu to rodzaj fanaberii, tak jak budowanie zamiast pięknego nowoczesnego domu - kopuł, które wyglądają jak adaptacje pozostałości wojennych. -
Dlaczego trzeba mieć dziś dom inteligentny? FILM
demo odpisał TV BudujemyDom w kategorii Dom energooszczędny
Często też takie "udogodnienia" okazują się być dobrymi początkami złego. Trzeba pamiętać że to dużo elektroniki która niestety nie jest wieczna, a im więcej tego mamy, tym większe prawdopodobieństwo wielu irytujących problemów. Problemów których niestety sami nie będziemy w stanie zlokalizować i usunąć. Ale co kto lubi i faktycznie nic nie trzeba. -
Heniu ale Animus pisał że wymienił palnik na mniejszy. To jest bardzo dobry zabieg żeby powierzchnia czynna odbioru ciepła była jak największa, bo wtedy podnosimy sprawność. Czyli więcej ciepła idzie w wodę a nie w komin. Prosto, znaczy proste. i daj sobie powiedzieć że nie masz racji - Póki na to czas.
-
No i tu masz rację, bo faktycznie ja i Budujemy Dom użyliśmy pomyłkowo określenia "naczynie wyrównawcze", zamiast naczynie przeponowe. A naczynie wyrównawcze czy też wzbiorcze montowane na otwartych układach_co_, to jednak co innego niż naczynie przeponowe, tak mówiąc precyzyjnie. Czy o to Ci chodziło ?
-
Śpieszę wyjaśnić że w instalacji wody użytkowej. A dlaczego i co powoduje że nie bardzo wiesz w której instalacji ? Africsim pisze tak: więc chyba jest oczywiste że chodzi o cwu.
-
Tak jak napisał mhtyl , czyli np. zaraz za licznikiem poboru wody. Kurna jak tak się zastanowić to "za licznikiem" można też zrozumieć że przed licznikiem. Czyli jadąc po instalacji od kranu, dochodzisz do licznika i przed nim zakładasz reduktor. Reduktor jest ważny bo przy niektórych urządzeniach zawory bezpieczeństwa fabrycznie ustawione są na 4 bary. W instalacji ciśnienie skacze czasem wyżej i może niekontrolowane wyzwolenie zaworu bezpieczeństwa, który jeśli nie ma spływu odprowadzonego do ścieku, to doprowadzi do zalania pomieszczenia. Ja np. miałem odprowadzenie z takiego zaworu bezpieczeństwa do ścieku, ale tak dupiato zrobione że i tak zalało mi piwnicę. Stało się tak dlatego że zawór otwierał się jak kałasznikow, tzn. strzelając seriami i woda wychlapywała na podłogę z syfony. Rano miałem piwnicę 5cm pod wodą.
-
Reduktor to jest konieczność !.
-
Silnika na pewno nie zamulisz, co on w mule pracuje, czy jak ?. To u ciebie kominiarz chodzi i puka do drzwi tak jak ksiądz po kolędzie ? Pierwsze słyszę, tak chyba było kiedyś, teraz to przychodzi tylko jak go wezwę i ostatnio wzywałem jak robiłem odbiór kotłowni gazowej, jakieś 7 lat temu. Ależ oczywiście że wystarczy, wszystko zależy tez od tego jaki to jest dom.
-
No właśnie nie zastanowiło, bo wiem dlaczego. Tak samo jest np ze śrubą podajnika, która ulega degradacji i zniszczeniu przez gazy i powinna być z jakiejś specjalnej stali kwasoodpornej. Ale nie robi się takiego czegoś bo wtedy piec by kosztował nie 8 tys ale 16. A do tego przecież producentowi wisi czy on wytrzyma 10 czy 20 lat. On ma wytrzymać przynajmniej trochę więcej niż gwarancja, a wiemy że wytrzymują dużo więcej, więc po co podnosić koszty żeby piec wytrzymał nie 10 ale 30 lat ?.