No właśnie, wygrała cywilizacja nowości, natomiast naprawy i remonty odeszły w niepamięć.
To wszystko pieprznie, bo ni ma siły, nowych surowców braknie dużo wcześniej zanim słoneczko zmieni się w czerwonego olbrzyma i wszystko tak czy inaczej, spali na popiół. Ale małolaty się zdziwią, bo na dnie popiołu żadnego diamentu nie będzie... Zresztą, ich też nie.