-
Posty
25 952 -
Dołączył
-
Ostatnio
-
Dni najlepszy
520
Wszystko napisane przez retrofood
-
Po 15 latach chyba mu przeszło, co?
-
Żadne "najistotniejsze". Byliście ciekawi szczegółów, to je wyjaśniłem. Ale wyjaśnienia nie były żadną "istotą" tematu, a więc nie mogły też zostać "najistotniejsze", czego nie potrafisz zrozumieć. Wyjaśniłem, że dla mnie najistotniejsza jest wytrzymałość naprawionej warstwy betonu, jej odporność na kruszenie, a Ty pieprzysz o kostkach, suchych betonach, pieprzysz, pieprzysz... i nie potrafisz przestać. Nie moja wina, ze skoncentrowałeś się na własnej zajebistości, a nie na tym co napisano.
-
Słuchaj, ganek ma 7 metrów, a chodnik 57 metrów. I z drugiej strony jeszcze trochę. Znaj proporcjum, mocium panie. Napisałeś swoje, odpowiedziałem i nie zaśmiecaj tematu. NIE BĘDĘ DAWAŁ DO FURTKI ŻADNYCH KOSTEK I PŁYTEK, CHCĘ TYLKO WYRÓWNAĆ BETON !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a płytki położę tylko pod dachem, WZDŁUŻ ŚCIANY !!!!!!!!!!!!!! Pojmiesz to wreszcie?
-
Po to, żeby można było już po nim chodzić. Części betonowej nie chciałbym dzielić, więc trzeba ja zrobić na całej długości. A na całą nawierzchnię płytkowo - kostkową nie mam teraz ani czasu, ani ochoty. więc pytałem o sposoby naprawy betonu, a nie o podpowiedź, żeby posypać suchym betonem. Jeszcze nie doszło? Aukcje są różne, ja lubię niższe ceny, a że jest możliwość, więc wolę tańsze. Zresztą, to i tak nie ma znaczenia. W furtce sie nie nadaje, koniec tematu. kostki betonowej? Tak, ceny brutto u producenta. Se dołóż transport. Paleta od 400 zł w górę. W porywach do 800. Daj se spokój. ile, kuuwa razy trzeba pisać, że nie o scieżkę do furtki tu chodzi? Do Ciebie coś dochodzi, czy jesteś odporny na informację? I po co mam myśleć, że kiedyś kometa spadnie na Ziemię? Ja wtedy będę pierdział, więc mi tylko pomoże się odgazować.
-
Przypominam, że właśnie chodzi o naprawę i wyrównanie powierzchni. No właśnie. Kostka. Policz brutto, nie netto. Dostawa trzy razy tyle co towar. A pod kostkę też trzeba kleje i zaprawy. Policzono. Dwa razy więcej kasy. Co najmniej. Dokładnie o to chodzi. Wszystko jest chodnikiem, Tylko co na chodnik poza odcinkiem pod dachem, tego jeszcze nie wiem. Najpierw muszę wyrównać i nie mogę go podnosić zbyt wiele. Ta tarasowa jest rzeczywiście niezbyt tania, a chodnik długi. Czyli nikogo w błąd nie wprowadzałem. To Ci się tylko wydaje. Nie wiem, czy kumam, dla mnie ta dyskusja jest pozytywna. 11 x 9,43 = 103,73 z dostarczeniem dokładnie w miejsce, gdzie będzie układane. Koszty ułożenia żadne, a przytnę se sam. Do betonu trzeba kupić kostkę, przywieźć, rozładować i zamówić ekipę do układania. Nie wiem jak liczysz koszty. Czytaj pierwszy post. Napisałem, że "część jest pod dachem, ale zdecydowana większość na świeżym powietrzu". I wcale nie mam zamiaru tych podestów dawać poza dachem, nie konfabuluj.
-
Nie macie racji bo nie znacie budowy tej płytki. Ona pod spodem ma kratownicę, w narożnikach której znajdują się nie punkty, tylko takie wysunięte rurki i to na nich wspiera się cała płytka. Tych rurek jest ponad 30. Cała płytka jest więc uniesiona 4 mm nad powierzchnią podłoża i pod spodem swobodnie przepływa powietrze, Poza tym, boki płytek nie przylegają do siebie, oddzielone są tymi zaczepami, którymi się je łączy. Właśnie dlatego nie chciałem deski kompozytowej, bo deska ma płaszczyzny, wprawdzie rowkowane, to jednak. Te "rurki", czyli takie słupki mają 8 mm średnicy każda i to jest cała powierzchnia do której może nie być dostępu powietrza. Może, a nie musi, bo przecież beton nie jest super szczelny, z czasem i spod nich wilgoć wywieje. Dla mnie, po przemyśleniach, najważniejszą rzeczą jest wytrzymałość dodanej warstwy naprawczej na betonie, bo właśnie krawędzie tych rurek - słupków będą przy nacisku atakowały tę powierzchnię. Płytki nie mocowane, mogą się minimalnie przemieszczać, więc ścinanie na krawędziach może być duże I tego sie obawiam, nie wilgoci.
-
Zastanawiałem się nad tym, ale ta część chodnika znajdująca się pod przedłużonym dachem ganku też była wylewana diabli wiedzą kiedy. Tylko wtedy dach był krótszy, Więc skoro przez tyle lat wilgoć gankowi nie zaszkodziła, a jeszcze teraz jest pod dachem, to hydroizolację sobie raczej odpuszczę. Ten mój kawałek "tarasu" jest zadaszony, a od spodu i tak pewnie nikt żadnej izolacji nie robił. Na nic więc hydroizolacja nie wpłynie, a na kieszeń szkodzi. Natomiast wiatry rzadko tu deszcz albo śnieg zacinają, kierunek przeważający jest zachodni.
-
Woda z niego spływa na obydwie strony, a mokry beton w niczym mi nie przeszkadza. No fajnie, ale to nie jest ten surowiec. A poza tym, ja właśnie podesty zaplanowałem właśnie pod okapem. Od strony północnej. Więc ani deszczu, ani słońca na nich nie przewiduje. Chyba, że przy myciu i letnimi porankami, kiedy słońce wstaje na północnym wschodzie. A chodnik i tak muszę wyrównać, obojętnie pod co.
-
Mam deskę kompozytową, wiem co to jest. To wolałbym już wylać wraz z tą warstwą wyrównującą i narysować jakiś wzór imitujący płytki, czy kostkę. Może i Cię posłucham... Za domem mam taką pergolę, porośniętą winogronem, a pod nią letnie miejsce wypoczynkowe. Na razie jest wyłożone płytkami 50 x 50, ale to toporne. Po co mi hydroizolacja na chodniku?
-
Robiłem tak kiedyś, ale warstwy cienkie się pokruszyły, chociaż powierzchnię zmyłem i czyściłem, aby jakaś przyczepność była. Właściwie zostało to co powyżej 3 cm. Oczywiście, jak nie będzie innego wyjścia, to i tak spróbuję, najwyżej trochę poszerzę, aby takie belki po bokach powstały. A jak przygotowywałeś starą powierzchnię?
-
No i czeka mnie ciekawe zajęcie. Jest sobie betonowy chodniczek, wylany dawno, dawno temu, od domu do furtki. Zużył już się niemiłosiernie, niektóre kamyki z wierzchniej warstwy betonu natura wymyła, ale niedużo tych dziur. I teraz przychodzi czas na jego remont. Rozbijać nie chcę, bo i po co, pracować zbyt wiele nie lubię, ale gdybym dołożył jakąś cienką warstwę na wierzch, to byłoby super. Problem tylko w tym, że nie mam wiedzy o tym, co na świecie wymyślono do naprawy betonowych ścieżek i posadzek, aby dawać warstwę nie grubszą niż 2 - 3 cm i to się trzymało. Jest ktoś w kursie tematu? Dodam tylko, ze część tegoż jest pod dachem, ale zdecydowana większość na świeżym powietrzu, więc słońce ją praży, deszcze zlewają i wiatry suszą. A nawet śnieg i lód potrafią przyozdobić. Pomożecie? Pomóżcie!
-
Dziwne zachowanie przełącznika SwitchMatic 2
retrofood odpisał kszarlej w kategorii Instalacje wodociągowe
To niby zrozumiałe, ale skoro ciśnienie masz ustawione stosunkowo nisko, to więcej ryzykujesz nadmiernym zużyciem pompy i reszty, niż awarią i zalaniem. Żadne systemy, żadne urządzenia nie lubią długich przerw w użytkowaniu. Ja w tej chwili mam w opiece dom, pusty obecnie i bez ogrzewania, a wody nie zamknąłem, chociaż w teorii grozi jej nawet zamarznięcie. Wolałem jednak ustawić regulator temperatury na 2 stopnie i płacić nieco za prąd. Niewiele, bo dobowe zużycie w ostatnie mroźne noce wynosiło 2 - 3 kWh na dobę. Okna są na południe, więc dniem wnętrze ogrzewa się na tyle, że regulator nie musi załączać grzejnika. pewnie robi to nad ranem dopiero. W tym linku, który zamieściłem są jakieś uwagi tłustym drukiem o zakłóceniach, pojawiających się po nadmiernym obniżeniu ciśnienia (Ty je redukujesz do zera) i fałszywych alarmach z tego powodu. rzecz wymaga dokładnej analizy i musisz to sam zrobić, bo dla mnie jest już zbyt późno. A poza tym, przyczyna może być banalna. W instalacji mogą jakieś obce ciała, zanieczyszczenia, które dłuższa praca pompy po ponownym załączeniu unosi i one mogą zakłócać wskazania różnych manometrów. Ty po prostu nie pracujesz na stanie ustalonym, nie pozwalasz systemowi się ustabilizować, tylko wciąż wprowadzasz rozruch i zatrzymanie. Praca szarpana. -
Dziwne zachowanie przełącznika SwitchMatic 2
retrofood odpisał kszarlej w kategorii Instalacje wodociągowe
PS. Poczytałem początek instrukcji tego urządzenia i uważam, że przez Twoje wyłączanie zasilania, SwitchMatic2 wpada w inny tryb pracy, a ma ich trzy. Znasz dokładnie instrukcję użytkowania? Jeśli koniecznie potrzebujesz opróżniania hydroforu, namawiam na wyłącznik hydromechaniczny. Jest tak prosty, ze się nie zepsuje. https://leonarczyk.pl/wp-content/uploads/2020/09/INSTRUKCJA-SWITCHMATIC-230V-_PL-2019.pdf -
Dziwne zachowanie przełącznika SwitchMatic 2
retrofood odpisał kszarlej w kategorii Instalacje wodociągowe
Czy to znaczy, że pompa nadal pracuje? Pytanie zasadnicze. Czy wcześniej układ pracował poprawnie? Nikt niczego nie przepinał? Pytanie dodatkowe. Po co wyłączać całkiem hydrofor, aby się opróżniał? To zupełnie niepotrzebne i generuje koszty. W układzie mogą być zanieczyszczenia. Ich przyczyną może być opróżnianie hydroforu. . Możliwe. Po co Ci górna półka? Kup elektromechaniczny, on nie będzie przekłamywał, bo ma dwa stany: albo działa dobrze, albo nie działa wcale. Ten drugi stan rzadko spotykany, dawniej produkowane były wieczne, a teraz nie znam jakości produkcji, jednak tam nie ma się co psuć. Nie sądzę, aby było gorzej.