Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 233
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. To odliczanie chyba tak się utarło dlatego, że to sobota miała być głowną imprezą zawsze i to był dzień "0" . Ale ... czyż piątkowej imprezie czegoś brakuje? Więc niech piątek zostanie dniem "0" na tegorocznej Kulce
  2. Bardzo Yhy ..... taaaa....
  3. Ty mnie tutaj nie tutaj , jeno sie Prezes zapisuj Tydzień wcześniej chcesz już balować?
  4. Zawsze mam problem z obliczeniem .... ile zostało? 28 dni?
  5. Jak nie zabierze, to pakuj Ośkę i frrrru
  6. To niech się Baszka nie wstydzi i zapisuje
  7. Ale ja to wiem od kolegi koleżanki szwagra cioci ... no to jak mam zapisywać? Cooli i Piczman .... dopisani Nie wstydzić się .... kto ma jeszcze ochotę?
  8. Coraz więcej osób na liście ... mam nieoficjalne informacje o kolejnych ... tak więc bardzo proszę aby Ci nieoficjalni oficjalnie sie pojawili w wątku i się oficjalnie zapisali
  9. Pierwszy zasadniczo też coraz bliżej
  10. U mnie sie oponki kłaniaja.... zimowe Jak to koleżanka moja ostatnio stwierdziła : Daga , czym Ty sie przejmujesz - szczupło wyglądasz .... nogi masz jak patyczki, a oponka? cycki masz wielkie to zasłaniają
  11. Haaaahahahaha ... oj tam , nie przesadzaj
  12. Ja będę ... i to bardzo wyraźny i rozłożysty
  13. Mogą zapomnieć ... już nigdy w życiu
  14. Tak ... jestem bardzo świadoma - przede wszystkim swoich słabości Powiem szczerze, że natenczas odeszło to (odchudzanie) na plan dalszy. Obecnie skupiam się na podtrzymywaniu funkcji życiowych zakłócanych skutecznie codziennie przez wkurrrr .... niemożebny ból głowy który odbiera chęci wszelakie do czegokolwiek a tym bardziej umartwiania sie odchudzaniem. Jem co jem ... znaczy co jest w lodówce (nie wychodze z domu więc jestem zdana na to co mi Kaśka/rodzice kupią) starając się nie przeginać i korzystać z jakiejś tam marnej wiedzy która w głowie została z książek dietetyka w zakresie jakotakiego bilansowania posiłków. Ponieważ mało mam obecnie powodów do uśmiechu (a może to i lepiej bo nawet uśmiech boli ) , to zdarza mi się wieczorem poprawić sobie humor czekoladką lub dwiema. Niestety na zlot nie przyjedzie chuda daggulka tym bardziej, że po drodze mam Londek gdzie jestem zawsze skutecznie futrowana przez mojego przyjaciela czekoladkami rodzajów dziesiątki i alkoholami w tym likierowymi (Baileys , kocham ) .... bo twierdzi, że on nie lubi chudych bab. I gadaj tu z takim ... I tyle chyba ...
  15. daggulka

    a co z kulką?!?

    Wymyślili
  16. daggulka

    a co z kulką?!?

    a nieeeee .... niestety żadna znana mi osoba towarzysząca nie chce mi towarzyszyć
  17. daggulka

    a co z kulką?!?

    Bez przesady ... to nie były przeszczep twarzy i odsysanie tłuszczu z całokształtu Ok, jak się lepiej poczuję to kopnę on line w kilka zadów.
  18. daggulka

    a co z kulką?!?

    Było, dochodzę (do siebie) już w domu ... na prochach . Powiem tylko tyle: gdybym wiedziała dokładnie z czym sie to je - łańcuchem by mnie nie zaciagnęli
  19. daggulka

    a co z kulką?!?

    Mam odpowiedź od Pana Pawła . Potwierdził wszystkie dotychczasowe ustalenia. Zapisy do 6 lutego. W sprawie "połówek" tez mam odpowiedź: Jeśli chodzi o połówki to zarówno w przypadku noclegu jak i wyżywienia dzieci do 12 roku życia płacą połowę. Pozdrawiam Paweł Nawrat Ośrodek Wypoczynkowy "Pod Świerkami" Czyli dobre wieści
  20. daggulka

    a co z kulką?!?

    Dobra, uciekam .... pakować się Pa
  21. daggulka

    a co z kulką?!?

    Tylko? To jest "tylko" ???!!! Z tamponami w nosie jak mors jakiś oddychając jeno ustami ... to wybacz, ale raczej nie sądzę żebym była w nastroju
  22. daggulka

    a co z kulką?!?

    Haaaaaahahahahaa .... nikt nie ma niestety takiej mocy sprawczej .... a w sumie przydałby sie... coby wodę do picia podawać .... bo do niczego innego nadawać się nie będę
  23. daggulka

    a co z kulką?!?

    Osoba jeszcze raz przeczyta ze zrozumieniem mój poprzedni post Dzięki
×
×
  • Utwórz nowe...