Skocz do zawartości

daggulka

Uczestnik
  • Posty

    22 239
  • Dołączył

  • Dni najlepszy

    181

Wszystko napisane przez daggulka

  1. Tak, ja odeszłam w marcu 2010 roku. Trochę z powodu "systemu" - czyli właśnie braku poszanowania forumowiczów , trochę przez ludzi z którymi się nie dogadywałam , a trochę - bo się tam już chyba wypaliłam. Nie żałuje ... tutaj jest mi dobrze. Bardziej cicho , kameralnie , ale jeśli poproszę o pomoc , poradę, uwagę czy cokolwiek - zawsze otrzymam.
  2. no nie wiem czy jest zasadna w ogóle , bo jeśli na stronach FM ktoś najeżdżałby na Redakcję FBD i Redaktora Marcina - to mogę dać sobie rękę uciąć, że tamtejsza Redakcja nie wycinałaby tak ochoczo
  3. piknie po nocleg sobie Grześ dzwoniłeś do Pani Tereski? Teraz tak jest , że trza samemu rezerwować ... tu szczegóły : https://forum.budujemydom.pl/NOCLEGI-t21236.html
  4. nie krępuj się
  5. no to ja też wkleje jak to u mnie na dziś wygląda ... teraz gorzej, po wczorajszym obżarstwie imprezowym czuję się jak słonica...
  6. tak, ale: mieszkanie bez balkonu , na parterze i ruina do kapitalnego remontu ... u nas ceny inne niż w dużych miastach no i teraz to ja muszę spiąć poślady żeby się z kasą wyrobić - 4.000 dodatkowo za mieszkanie to dla mnie bardzo dużo - wtedy budżet na remont zmniejsza mi się do 31.000zł - nie podoba mis się to...
  7. rewelacja , kochana ... tak trzymać... a ja na huśtawce ... raz jem, raz żrę bo inaczej sie tego nie da nazwać ... nie staję na wagę , wolę nie oglądać chwilowo efektów zażerania stresów ...
  8. niech mnie cmoknie ... nie cierpię niesłownych ludzi
  9. Ja pierdziele , Rysiu .... bez przesady - tylko zdrowie - wszak nie chcę iść siedzieć Konkrety ... alem się wkur.... znaczy zdenerwowała. Dzwoni mi dziś mój agent kilka minut po wyrażeniu chęci rezerwacji przeze mnie mieszkania i mówi tak: rozmawiałem z tą &&%$#$#^$&^&&^* , i mówię że chcemy zarezerwować to mieszkanie , cena była 110.000, ale negocjujemy na 105.000 tak jak było przez Panią zasugerowane. Na co ona mówi, że ona to teraz nie wie bo na to mieszkanie jest wielu chętnych , że ludzie cały czas oglądają (od stycznia kurrrr nie potrafią sprzedać ) , i że negocjacja ceny w takim wypadku raczej nie wchodzi w grę bo na pewno znajdzie się ktoś kto da te 110.000. No i dzwoni do mnie ten mój agent i mi to mówi ... nieco epitetów na krowę się posypało ... no i mówię mu , żeby jej powiedział że 106.000zł to jest moje ostatnie słowo i czekam na decyzję - jeśli będzie przeciągać odpowiedź , zrezygnuję i poszukam sobie czegoś innego . Ależ mi ciśnienie podniosła . Zobaczymy jutro co z tego wyjdzie.
  10. Tak, ale mam mało czasu - i jeśli okaże się, że jeszcze poczekam i ktoś sprzątnie mi to którego dotyczy wątek ... a w ciągu najbliższego miesiąca nie znajdę nic interesującego to zostaję centralnie na lodzie. Chyba nie ma co ryzykować i czekać skoro ruinka w lokalizacji i cenie odpowiedniej ... tak mi się zdo hehe ... za późno edytowałeś no działam, działam .... dopiero się rozpędzam
  11. Popatrzyłam realnie na to co aktualnie jest w obiegu - nie mam co liczyć na wyremontowane M4 w centrum za kasę jaką mam. Właśnie przed chwilą otrzymałam uprzejmy donos, że tym mieszkaniem już się dziś zainteresowały dwie osoby i chcą umówić się na oglądactwo. Nie mam na co czekać , bo mi sprzątną moją ruinkę .
  12. Raz kozie ... zarezerwowałam to mieszkanie dla siebie . Mam nadzieję, że mi się to uda wyremontować za tą kasę - jak nie to leżę i kwiczę żałośnie . Czekam na wycenę okien , czekam na jeszcze kilka wycen. Będę informować na bieżąco.
  13. też wiem, że tapety są trwalsze ... w domu mam ściany malowane , oczywiście ładnie to wygląda - ale tylko przez pierwsze dwa miesiące , potem zaczyna być widać czarne plamy od łapek dzieci , i przy kontaktach i tym podobne "kwiatki". Teraz jest tak duży wybór tapet, że naprawdę jest w czym wybierać żeby fajnie zrobić
  14. pralkę kupię raczej w sklepie internetowym , taniej - jak i pozostały sprzęt agd i junkers , wiec i zniżki będą spore bo to kilka rzeczy będzie w jednym sklepie dzieki za przypomnienie o piecyku gazowym tutaj się może wyrówna .- za okna mniej, za drzwi więcej zapłacę ... więc na razie nic nie zmieniam w kosztorysie .... Tapety będą ze strukturą, na flizelinie . Powiem tak: gdybym chciała każdą ścianę gładzić , to to bym z torbami poszła ... może przy następnym remoncie o tym pomyśle - ale teraz mam bardzo ograniczony budżet , więc najzwyczajniej nie stać mnie na gładzenie każdej ściany . Trudno - nie będzie idealnie
  15. Załączam co wypociłam - o wielu rzeczach pewnie zapomniałam, piszcie - będę uaktualniać . Czy koszty jakie tam ujęłam są do przyjęcia? kosztorys_mieszkania.doc kosztorys_mieszkania.doc
  16. Więc tak mniej więcej (nie odliczając otworów okiennych i drzwiowych) na podstawie wymiarów które mam - policzyłam metraże. sypialnia / ściany 25,5 / sufit/podłoga 6,5 pokój Kasi / ściany 31 / sufit/podłoga 10 salon / ściany 46 / sufit/podłoga 20 hol / ściany 30 / sufit/podłoga 6 łazienka / ściany 20 / sufit/podłoga 3,5 kuchnia / ściany 23 / sufit/podłoga 5 czyli : do tapetowania (pokoje) około 100m2 do gładzi (sufity +kuchnia) około 75m2 kafelkowanie (podłogi plus łazienka - około 40m2 panele (pokoje) - około 37m2 Nie potrafię znaleźć w necie wzoru kosztorysu remontowego, takiego szczegółowego - ma ktoś pod ręką?
  17. właśnie tego się obawiam ... no cóż - nie mam na to wpływu a na co się nie ma wpływu - tym nie warto się martwić ... jeśli będzie nośna to trudno- tak zostanie , jeśli nie to otworzę kuchnię na salon szerokim przejściem ... Drzwi do kuchni oczywiście zlikwiduję. Będzie tylko przejście . Jak patrzyłam na futryny wewnętrzne to mi słabo było - metalowe, zamierzchłego typu - pojęcia nie mam czy to obudować jakoś, czy wyrywać i wstawiać ościeżnice normalne , czy cokolwiek innego .... i to jeszcze jak najtańszym kosztem . Co do wymiarów - Rysiu ... mogłam sie pierdaknąć o kilka centów, ale nie o pół metra. Natomiast są w kilku miejscach jakieś wcięcia i występy w ścianach , może to mi jakoś zafałszowało wymiary. Kuchnia na pewno jest pomierzona dobrze - i to w najszerszych miejscach , w niektórych miejscach jest wężej ze względu na przykład na komin. Łazienka też chyba ma komin , i na pewno też ma jakieś tam cuda jak wcześniej napisałam. O takie szczegóły będziemy się martwić jak kupię. Będzie puste - foty wtedy porobię , to będę widziała co gdzie jest , pomierzę bardzo dokładnie i wtedy rozplanujemy co i gdzie. Byłam w OBI - zauważyłam, że ceny odkąd budowałam poszły w górę uśredniając jakieś 20%. Zabieram się za kosztorys , ale się boję jak jasna cholera . No i mam pierwszą ofertę cenowo - fachową. To Pan tzw. "złota rączka" , czyli nie firma . Podaję co następuje: Zrywanie podłóg wyrównywanie, poziomowanie podłóg, zrywanie tapet i doprowadzenie ściany do polożenia gipsówki itp i inne prace "towarzyszące" - gratis. I teraz ceny robocizny (zaznaczono, że jeszcze do negocjacji). Moje dopiski na niebiesko. Gipsowanie czyli gips raz, gips drugi raz czyszczenie to 20 zł m2 + jak by trzeba malować farbą to do tego 5 zł malowanie za m2 (sufity i kuchnia) . Panele 12 zł m2 (pokoje) Płytki 40 zł m2 (podłogi w holu , łazience, kuchni , plus ściany w łazience, pasek kafelek w kuchni między meblami chyba że coś innego wymyślę) Tapeta 20 zł od rolki (pokoje) wymiana okna około 50 zł za sztukę( tutaj nie planuję , ale na pewno będe coś robić z tymi paskudnymi futrynami .... ) Co o niej myślicie biorąc pod uwagę mój budżet? Z kuchnią to by się zgodziło (niedokładnie opisałam , niezbyt czytelnie) , bo te 161 to jest długość bez komina , do tego trza doliczyć komin z pomiarów wynika, że 74cm - więc w sumie to ona ma 235 cm długości i te kole 300 szerokości. Łazienka - okaże się jak już tam będę , wtedy zmierzę jeszcze raz.
  18. No właśnie męczyłam się z godzinę , poniżej moje wypociny - nie mówię, że jest dokładność do milimetrów, może być gdzieś cm w te albo wewte trzaśnięty , spieszyłam się mierząc - zdeczka niezręcznie się czułam kręcąc sie po chałupie obcych ludzi . Zaznaczyłam na niebiesko gdzie mają wodę (zlewozmywak, wanna) a gdzie gaz , junkers. Wysokość pomieszczeń około 250cm. Nie wyliczałam jeszcze materiału według metrażu ... nie zdążyłam. Tadaaaaam....
  19. Kurcze - bardzo Wam wszystkim dziękuję za pomoc , i za wsparcie . Myślałam, że zostałam ze wszystkim sama - myliłam się .
  20. na waciki mi nie trza , ale na przykład na jakąś małą rogówkę do salonu albo zmywarkę to bym się nie pogniewała ... ale nie liczą na to , jestem realistką choć można sądzić inaczej czytając ten wątek i założenia w kontekście finansów
  21. rzut i tak zrobie z wymiarami choćby po to, żeby policzyć materiał ... więc druknę i zabiorę na zlot, pokonsultujemy ... przy browarku - ale na żadne konkursy to ja się nie piszę
×
×
  • Utwórz nowe...