Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Marcyśka

Koniczyna na trawniku.

Recommended Posts

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?


Czy naprawdę trzeba się jej pozbywać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam.
Patrząc na mój trawnik obawiam się że już za rok zamiast trawy będę miała tylko koniczynę - zaczęło się dwa lata temu od małych kępek a zajmuje już prawie 50% trawnika!!!!! wyrywałam ją - pryskałam środkiem na dwuliscienne - ale to nic nie daje - rozrasta się coraz bardziej... czy macie jakieś sprawdzone sposoby na pozbycie się koniczyny z trawnika?



Łatwo zniszczyć koniczynę za pomocą herbicydów selektywnych, np. Bofix 260 EC, Mniszek 540 Sl.
Dobry efekt daje też ręczne pielenie icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Łatwo zniszczyć koniczynę za pomocą herbicydów selektywnych, np. Bofix 260 EC, Mniszek 540 Sl.
Dobry efekt daje też ręczne pielenie icon_biggrin.gif


A może kupiś sobie królika?? icon_wink.gif)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A może kupiś sobie królika?? icon_wink.gif)



To tez dobry pomysł icon_biggrin.gif Ciekawe tylko, czy jeden królik da radę spożyć taką ilość koniczynki, trzeba by było całe stadko od razu hodować icon_smile.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To tez dobry pomysł icon_biggrin.gif Ciekawe tylko, czy jeden królik da radę spożyć taką ilość koniczynki, trzeba by było całe stadko od razu hodować icon_smile.gif



królik to królika... jak sobie z tym poradzą wegetarianie? icon_lol.gif Może lepiej wróćmy do środków chemicznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
he he he
pragnę przypomnieć wam iż ta koniczyna rosnie w trawie - w przeciwnym razie już bym ją randapem spryskała - ale wtedy trawa również padnie...
a królika mam, ale on z koniczyny lubi tylko listki, a nie łodyżki więc nic to nie da. Musiałabym mieć chyba 20 królików ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

królik to królika... jak sobie z tym poradzą wegetarianie? icon_lol.gif Może lepiej wróćmy do środków chemicznych.


mój królik nie będzie przeznaczony na pasztet - spokojnie - nie przełknęłabym takiego pasztetu ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy naprawdę trzeba się jej pozbywać?


Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Częste koszenie trawnika daje dobre rezultaty w walce z chwastami. Wieloletnie chwasty można niszczyć odpowiednimi herbicydami, które działają na wszystkie rośliny dwuliścienne, lecz nie należy ich stosować przy dużym nasłonecznieniu i wietrze (może mieć to negatywny wpływ na sąsiednie uprawy).

Koniczynę trzeba usuwać, nie czekając aż ogarnie znaczną powierzchnię trawnika; jest to chwast trudny do usunięcia, nie wiele daje wyrywanie, a nawet stosowanie herbicydów. Chwasty wieloletnie najlepiej usuwać całkowicie, a w miejscach, gdzie koniczyna dominuje, warto zasiać trawę na nowo, usuwając uprzednio chwast.

Innym sposobem jest ścięcie rozłogów i opryskanie herbicydem (na przykład Bofix 260 EC; 2 - 4 l/ha) nowo wyrośniętych liści (zabieg powtórzyć po około 1,5 miesiąca).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...



Do koniczyny mam pewien sentyment i smutno mi że jest traktowana jak chwast.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Innym sposobem jest ścięcie rozłogów i opryskanie herbicydem (na przykład Bofix 260 EC; 2 - 4 l/ha) nowo wyrośniętych liści (zabieg powtórzyć po około 1,5 miesiąca).



nie wiem czy dobrze to zrozumiałam : mam ściąć łopatą te poplątane łodygi koniczyny razem z wierzchnią cienką warstwą ziemi? i gdy znowu odrośnie - to wtedy spryskać tym herbicydem? czy tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

nie wiem czy dobrze to zrozumiałam : mam ściąć łopatą te poplątane łodygi koniczyny razem z wierzchnią cienką warstwą ziemi? i gdy znowu odrośnie - to wtedy spryskać tym herbicydem? czy tak?



To jest sposób na większość chwastów. A one czasem i tak odrastają. Nawet po herbicydach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Czy naprawdę trzeba się jej pozbywać?


A czy nie trzeba pozbywać sie chwastów?
Trawnik to nie łąka na której pasą się krowy i koniczyna jest tu zbędna .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A czy nie trzeba pozbywać sie chwastów?
Trawnik to nie łąka na której pasą się krowy i koniczyna jest tu zbędna .



mocno powiadziane. Zebyż tak służby miejskie o tym pamiętały icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

mocno powiadziane. Zebyż tak służby miejskie o tym pamiętały icon_lol.gif


no cóż - na miejskich trawnikach - lepsza będzie koniczyna niż brak zieleni wogóle - icon_lol.gif chociaż pod tą ogromną ilością psich kup na trawniku - trudno jest stwierdzić czy to trawa rośnie - czy koniczyna... więc nie ma to już w tym momencie znaczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .


Pozwolę sobię zapytać: wiązanki dają jakiś wymierny efekt? icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pozwolę sobię zapytać: wiązanki dają jakiś wymierny efekt? icon_biggrin.gif


Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif


miało być trochę a nie (trohę) icon_redface.gif
Coś nie wchodzi ta c trzeba mocniej wciskać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

miało być trochę a nie (trohę) icon_redface.gif
Coś nie wchodzi ta c trzeba mocniej wciskać.


Nic się nie przejmuj. Zapewniam , że jakbym się chciała pochwalić co ja potrafię zrobić z klawiaturą to byłby to zupelnie nowy obcy język. Kiedyś nawet zbierałam te "nowe słówka" dla zabawy, ale mi przeszło. A różne nowotworki tworzę i tak. O choćby teraz: piszę sobię wiadomość i co chwila muszę poprawiać "ó" które mi się bezwstydnie wciska w miejsce każdego "o". icon_sad.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Nic się nie przejmuj. Zapewniam , że jakbym się chciała pochwalić co ja potrafię zrobić z klawiaturą to byłby to zupelnie nowy obcy język. Kiedyś nawet zbierałam te "nowe słówka" dla zabawy, ale mi przeszło. A różne nowotworki tworzę i tak. O choćby teraz: piszę sobię wiadomość i co chwila muszę poprawiać "ó" które mi się bezwstydnie wciska w miejsce każdego "o". icon_sad.gif


Dzięki serdeczne za wyrozumiałość icon_smile.gif ale sama rozumiesz jak potem czyta się co człowiek w pośpiechu napisał i widzisz błędy, to aż głupio. icon_redface.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dzięki serdeczne za wyrozumiałość icon_smile.gif ale sama rozumiesz jak potem czyta się co człowiek w pośpiechu napisał i widzisz błędy, to aż głupio. icon_redface.gif



Eh, aż mi ciepło na sercu jak to czytam laro. Ilu ludzi nie zwraca uwagi na własne błędy. Ilu pisze tak że po prostu zgroza ogarnia.icon_sad.gif Naprawdę mało osób dba o czystość języka. A to podstawa.icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Eh, aż mi ciepło na sercu jak to czytam laro. Ilu ludzi nie zwraca uwagi na własne błędy. Ilu pisze tak że po prostu zgroza ogarnia.icon_sad.gif Naprawdę mało osób dba o czystość języka. A to podstawa.icon_lol.gif


Dziękuję bardzo tyle pochwał to nie dostałam od czasów szkolnych icon_redface.gif, aż się zarumieniłam. W pośpiechu to z pewnością nie zauważę błędów. Mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Do koniczyny mam pewien sentyment i smutno mi że jest traktowana jak chwast.


Konczyna oczywiscie nie jest chwastem. Jest tylko tak potocznie traktowana gdy rosnie nie we "wlasciwym" miejscu-tam gdzie jej na przyklad nie chcemy. Konczyna jest roslina ktora uzyznia glebe--zawiera legumine i jest doskonalym tak zwanym "zielonym nawozem". Dlatego uzywa sie jej w poplonach. Ale w tym wypadku mowimy oczywiscie o duzych polach uprawnych. I oczywiscie jest roslina miododajna a takze ziolem medycznym. Wiec tak zupelnie nie jest taka zla.
Ale...jesli zjawila sie na naszym trawniku-to jest dobra i zla wiadomosc. Popieram wypowiedz Redakcji BD--trzeba trawnik kosic czesto i w ten sposob azeby nie dopuscic do zakwitniecia konczyny i rozprzestrzenienia sie jej--to bardzo wazne. Jesli sa tylko liscie na niej----nie kwiaty---to sciete uzyzniaja nam glebe na ktorej rosnie trawnik i jesli jest jej niewiele w naszym trawniku, po regularnych koszeniach po pewnym czasie trawa ja jednak zakryje.To w miare dobra wiadomosc.
Teraz zla wiadomosc-czyli duzo pracy i czasu. W ten sposob (czeste koszenie) niestety-nie pozbedziemy sie konczyny. Jest bardzo wytrwala jak na wieloletnia rosline przystalo!!. Z doswiadczenia i po "konsultacjach" z szanownym malzonkiem--donosze co nastepuje--popieram wypowiedz Redakcji BD--jesli tak bardzo nam zalezy na pozbyciu sie konczyny z trawnika--musimy zastosowac herbicydy--niestety!!!--nie jest to dobre dla nikogo--ludzi, owadow, gleby, ale oczywiscie zabije nam konczyne.
Niestety zabije nam rowniez trawe ktora rosnie wokolo niej!!!!. Beda zolte placki po uschnietej, martwej trawie i konczynie. Trzeba sie upewnic czy dokladne to zrobilismy (musimy spryskiwanie powtorzyc w razie watpliwosci), nastepnie usunac-wykopac i zedrzec martwa trawe i konczyne a takze wierzchnia warstwe ziemi. Musimy sie upewnic czy napewno wszystkie korzenie i lodygi konczyny zostaly usuniete---inaczej cala praca na marne. Najlepszym i najszybszym sposobem na pokrycie "dziur" w trawniku bedzie zaplantowanie trawnika z rolki!!!! Sianie trawy w pustych miejscach nie zdaje egzaminu--tylko trawa z rolki--wtedy mamy pewnosc ze nie zawiera zadnych "chwastow". Zycze powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

jesli tak bardzo nam zalezy na pozbyciu sie konczyny z trawnika--musimy zastosowac herbicydy--niestety!!!--nie jest to dobre dla nikogo--ludzi, owadow, gleby, ale oczywiscie zabije nam konczyne.
Niestety zabije nam rowniez trawe ktora rosnie wokolo niej!!!!. Beda zolte placki po uschnietej, martwej trawie i konczynie. Trzeba sie upewnic czy dokladne to zrobilismy (musimy spryskiwanie powtorzyc w razie watpliwosci), nastepnie usunac-wykopac i zedrzec martwa trawe i konczyne a takze wierzchnia warstwe ziemi. Musimy sie upewnic czy napewno wszystkie korzenie i lodygi konczyny zostaly usuniete---inaczej cala praca na marne.



To może jednak lepiej polubić koniczynę? icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To może jednak lepiej polubić koniczynę? icon_wink.gif


Ja ją bardzo lubię w sadzie icon_smile.gif ale walcze z nia na rabatkach z kwiatami. Tam jej nie chcę. Wyrywam, wyrywam słoneczko świeci a ja już wyglądam jak po długim urlopie w Afryce icon_cool.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Ja ją bardzo lubię w sadzie icon_smile.gif ale walcze z nia na rabatkach z kwiatami. Tam jej nie chcę. Wyrywam, wyrywam słoneczko świeci a ja już wyglądam jak po długim urlopie w Afryce icon_cool.gif


lara, ha,ha,ha-usmialam sie z tej Afryki--ale tak jest--dopiero poczatek maja a ja tez juz wygladam o pare odcieni ciemniejsza!!. Tak, wlasnie dzisiaj troche z konczynka "walczylam" na niektorych rabatach kwiatowych.--nie tak duzo jej jest--ale jednak trzeba byc wytrwalym--i wyrywac, wyrywac... Na trawnikach, w sadzie i na polach to sie obecnoscia konczynki wcale nie przejmuje--trawa ja zakryla--wiec problem z glowy. Zycze Ci dobrego swiatecznego odpoczynku.Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

lara, ha,ha,ha-usmialam sie z tej Afryki--ale tak jest--dopiero poczatek maja a ja tez juz wygladam o pare odcieni ciemniejsza!!. Tak, wlasnie dzisiaj troche z konczynka "walczylam" na niektorych rabatach kwiatowych.--nie tak duzo jej jest--ale jednak trzeba byc wytrwalym--i wyrywac, wyrywac... Na trawnikach, w sadzie i na polach to sie obecnoscia konczynki wcale nie przejmuje--trawa ja zakryla--wiec problem z glowy. Zycze Ci dobrego swiatecznego odpoczynku.Ela.


Dziekuję za życzenia icon_biggrin.gif szkoda że jutro juz czas wracać do pracy icon_sad.gif . Cieszę się, że Cię to rozbawiło. Po pierwszych promykach słońca wieczorem nie było mi do śmiechu ała bolało icon_confused.gif??:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Dziekuję za życzenia icon_biggrin.gif szkoda że jutro juz czas wracać do pracy icon_sad.gif . Cieszę się, że Cię to rozbawiło. Po pierwszych promykach słońca wieczorem nie było mi do śmiechu ała bolało icon_confused.gif??:



Polecam kapelusz przeciwsłoneczny. Warto go mieć na głowie w upał. icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

oj mogę cię zapewnić, że jest to chwast ... i to bardzo uciążliwy...



oj wierzę wierzę. Choć szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Trzeba - gdyż koniczyna rozrastając się tworzy na ziemi plątaninę łodyg, które puszczają korzenie - i w ten sposób tworzy się twarda skorupa na której trawa nie może rosnąć... no i jeszcze jeden problem - koniczyna kwitnie, a moi synowie latem lubią biegać boso po trawniku (ja również) i można zostać użądlonym przez osę, która siedzi sobie na koniczynce...



Osa to nic przyjemnego icon_sad.gif. Przyznam się do tępienia stworzeń - jak mi wlatują do domu to nie ma litości. A nie można pozbyć się koniczyny kosząc ją jak trawę - kosiarką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Osa to nic przyjemnego icon_sad.gif. Przyznam się do tępienia stworzeń - jak mi wlatują do domu to nie ma litości. A nie można pozbyć się koniczyny kosząc ją jak trawę - kosiarką?


W moim post, piszac o koszeniu trawy mam na mysli oczywiscie kosiarke. Koniczyna jest roslina wieloletnia i bardzo trwala. Koszac trawe po prostu bedziemy koniczynke "utrzymywac w ryzach" kontrolowac jej wzrost i nie dopuszczac do zakwitniecia i rozsiania sie jej. Przy regularnym koszeniu bedzie napewno ukryta w trawie wiec prawie niewidoczna ale jej korzeni nie pozbedziemy sie w ten sposob. Zostaje wyrywanie(i to bardzo dokladne!!) albo uzywanie srodkow chemicznych(silniejszych--ale bardziej szkodliwych dla srodowiska), lub srodkow organicznych-(slabszych-trzeba aplikowac wiele razy--ale bardzo bezpiecznych dla srodowiska).
Na osy i wszelkiego rodzaju nieprzyjemne owady (dla mnie jest to cma-motylica nocna--brrrrrrrrr-okropnosc!!) i przyjemne tez, jednym z najlepszych sposobow-srodkow- to zainstalowanie oczywiscie siatek w oknach i w drzwiach tez. Ja nie wyobrazam sobie okna i drzwi wejsciowych bez takiej siatki--naprawde niesamowita wygoda. Wlasnie teraz siedze i pisze--jest noc-okno troche otwarte i moge slyszec jak nocne owady obijaja sie o siatke--gdyby jej nie bylo to pokoj i dom bylby ich pelen. Pozdrawiam.Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W moim post, piszac o koszeniu trawy mam na mysli oczywiscie kosiarke. Koniczyna jest roslina wieloletnia i bardzo trwala. Koszac trawe po prostu bedziemy koniczynke "utrzymywac w ryzach" kontrolowac jej wzrost i nie dopuszczac do zakwitniecia i rozsiania sie jej. Przy regularnym koszeniu bedzie napewno ukryta w trawie wiec prawie niewidoczna ale jej korzeni nie pozbedziemy sie w ten sposob. Zostaje wyrywanie(i to bardzo dokladne!!) albo uzywanie srodkow chemicznych(silniejszych--ale bardziej szkodliwych dla srodowiska), lub srodkow organicznych-(slabszych-trzeba aplikowac wiele razy--ale bardzo bezpiecznych dla srodowiska).
Na osy i wszelkiego rodzaju nieprzyjemne owady (dla mnie jest to cma-motylica nocna--brrrrrrrrr-okropnosc!!) i przyjemne tez, jednym z najlepszych sposobow-srodkow- to zainstalowanie oczywiscie siatek w oknach i w drzwiach tez. Ja nie wyobrazam sobie okna i drzwi wejsciowych bez takiej siatki--naprawde niesamowita wygoda. Wlasnie teraz siedze i pisze--jest noc-okno troche otwarte i moge slyszec jak nocne owady obijaja sie o siatke--gdyby jej nie bylo to pokoj i dom bylby ich pelen. Pozdrawiam.Ela.



Pamiętam takie siatki w oknach w domu mojej babci. Teraz już się ich nie spotyka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pamiętam takie siatki w oknach w domu mojej babci. Teraz już się ich nie spotyka.


??????Czy mowimy o takich samych siatkach??? Chyba nie. Wiem, po przebadaniu stron www iz niektorzy producenci okien w Polsce oferuja takie siatki przeciw owadom. Czasami sa wyposazeniem standartowym w zamawianych okanch. Nie wiem jak jest to w praktyce. Wiem ze firma w ktorej ja zamawiam okan produkuje takie siatki.
W USA, i zreszta nie tylko, jest to nieodlaczna czesc kazdego okna kazdej firmy-tak normalne i naturalne wyposazenie okna jak szyba. POzdrowienia, Ela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

W USA, i zreszta nie tylko, jest to nieodlaczna czesc kazdego okna kazdej firmy-tak normalne i naturalne wyposazenie okna jak szyba. POzdrowienia, Ela.



Zazdroszczę. U nas jedyne co można zaproponować owadom to nieszczęsny RAID.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Efekt 1. koniczynkę dalej wyrywam ręcznie icon_sad.gif
efekt 2. wyrzucam z siebie cały stres i jest trohę lepiej, ale bardzo się tego wstydzę icon_redface.gif


Lepiej konia kupić ,podje,problem zniknie i pojeżdzić można ,3 w jednym. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Lepiej konia kupić ,podje,problem zniknie i pojeżdzić można ,3 w jednym. icon_biggrin.gif


Cztery w jednym - będzie czym roślinki podkarmiać.icon_wink.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cztery w jednym - będzie czym roślinki podkarmiać.icon_wink.gif


Chyba bardziej zdecydowałabym się na owcę lub kozę icon_rolleyes.gif . Cztery nogi są, mleko jest, wełna jest i działa jak kosiarka a paliwem jest koniczynka i trawka icon_lol.gif . A w razie godziny "W" jest mięsko i skórka icon_wink.gif . Co myślicie o takim rozwiązaniu icon_confused.gif:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Chyba bardziej zdecydowałabym się na owcę lub kozę icon_rolleyes.gif . Cztery nogi są, mleko jest, wełna jest i działa jak kosiarka a paliwem jest koniczynka i trawka icon_lol.gif . A w razie godziny "W" jest mięsko i skórka icon_wink.gif . Co myślicie o takim rozwiązaniu icon_confused.gif:


Tylko jak wytłumaczyć dzieciom, że biegać po trawniku nie można - bo miny tam są ..... icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko jak wytłumaczyć dzieciom, że biegać po trawniku nie można - bo miny tam są ..... icon_biggrin.gif



Najlepiej działa metoda empiryczna icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Tylko jak wytłumaczyć dzieciom, że biegać po trawniku nie można - bo miny tam są ..... icon_biggrin.gif


Raczej po kozach i owcach bobki icon_lol.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Najlepiej działa metoda empiryczna icon_lol.gif


Masz na myśli poprzez doświadczanie icon_confused.gif: Jeżeli tak to Marcyśka moze być niezadowolona icon_wink.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Masz na myśli poprzez doświadczanie icon_confused.gif: Jeżeli tak to Marcyśka moze być niezadowolona icon_wink.gif .



No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif


Problem w tym, że dzieci chyba do 4 lub 5 roku życia poznają świat organoleptycznie. Musza dotknąć, powachać, spróbować icon_razz.gif .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

No cóż... jest to metoda drastyczna ale po kilku "wdepnięciach" dzieciaki by załapały o co chodzi. Ale i tak Marcyśka sobie owcy nie kupi. icon_biggrin.gif



To tam gdzie ona mieszka nie pozwalają trzymać użytwecznych zwierzątek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Koniczyna to niezły problem. Na trawniku to tylko koszę i staram się nie dopuścić do zakwitnięcia,zwłaszcza że trawnik na razie mam tylko w sadzie. Inaczej sprawa wygląda tam gzie mam sadzić kwiaty a pojawi się koniczyna. Wtedy daję upust swojej agresji słownej. Dobrze że działka duża i nikt tego nie słyszy icon_twisted.gif .



Słowo przeciw chwastom? Też metoda icon_biggrin.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Czy pamięta ktoś gdzie było tu na forum porównanie kosztów gotowania wody w zależności od medium grzewczego? Gdzieś kojarzy mi się taka tabelka sprzed kilku lat, oczywiście w cenach z tamtego okresu... bardziej chodzi mi o proporcje między mediami...
    • bidny adwokacie z urzędu,  bardziej żałośliwy od demo,  wciskasz swój pyszczek,  ci się w domu nie układa, odreagowujesz to na forum, bezczelny człowieku, jesteś kłamcą i obłudnikiem - obłudnik już był..., jełopem, który ma walnąć się w łeb, tuman, prymityw...   I to właśnie jest cały zenek   głebokości nie ma, bo ten podział odnosi się do proporcji rzutu fasady budowli, czyli tworu dwuwymiarowego, a demo pisał o budynku, bryle trójwymiarowej... ale jak masz to ogarnąć - nie wiem bo dla mnie to jasne jak słońce...   hmmm... kto pierwszy zaczął...   Najpierw Gość zaniepokojona, już w drugim poście napisała: Nie wiem co za architekt podpisał się pod tą "zwartą bryłą z ozdobnym gankiem" ale mam chociaż nadzieję, że toto przy głównej drodze nie stoi.   Potem - w trzecim poście - zenek pochwalił projekt i podsumował: W sumie - mnie się podoba   Potem Elfir określiła ganek jako raczej styl rozkraczony...   No i się zaczęło!!! bo głos zabrał mhtyl - w piątym już poście!!! Nie wiem co dyktuje takie pisanie negatywnych opinii? zazdrość, niewiedza, brak wszelakiego gustu? Domek jak i otoczenie jego bardzo ładnie. Starsze państwo ma fajny, ładny domek, zapewne było to ich marzeniem i to sie spełniło i zamiast cieszyć się wraz z nimi z ich szczęścia hejtują bo widocznie tylko to umieją robić najlepiej. Potem joks wspomniał o POLACZKOWATOŚCI, a potem ja zwróciłem uwagę, że to tylko indywidualne odczucia i przypomniałem definicję HEJTU, za co zenek potraktował mnie pokracznym stylem pisania...     I tak leci do tej pory...   A kto pierwszy zaczął???   Gość zaniepokojona!!!  
    • Dobre pytanie. Każdy się posługuje swoim zazwyczaj - jedynie czasem prosi kogoś o pomoc. Ale i tak decyduje na koniec wg swojego. Jeśli tak - to uważa, że ma dobry - ale dla niego. Dla innych jego gust jest albo dobry - jeśli jest zgodny zich gustem, albo zły - jeśli nie jest zgodny. Bo - któryś raz piszę - gust jest odczuciem subiektywnym. Chyba, że ktoś jest pod czyimś wpływem i przyjmuje jego wzorce. Może to być np. bogacz, który kupuje sztukę jako lokatę, nie podziwia jej (wg swego gustu), tylko opiera się na innych źródłach i wg tego inwestuje. Albo pani, która chce byc modna, i ubiera się wg rankingów, a nie w to, co jej się podoba nawet przeciw aktualnej modzie. Inaczej - podoba jej się to , co aktualnie modne.    No właśnie to piszę ileś razy - nt. formy każdy ma swoją subiektywną opinię. Ty masz swoją opinię subiektywną o architekturze, a inwestor swoją. Ma do tego prawo, tak jak ty do swojej. Możesz powiedzieć, co ci się nie podoba - - ale nie imputować mu, że jest niewyedukowany lub kieruje się kolorem trumny.    A ja nikomu tu nie udowadniam, że moja opinia czy gust są obiektywne. Piszę zawsze - moim zdaniem. I nikomu nie imputuję braku wykształcenia tylko dlatego, że ma inny pogląd, gust w odniesieniu do kwestii, których nie da się zmierzyć obiektywnie. ja nikomu nie udowadniam kiczu. Jesli tak - to pokaż ten fragment! A ty demo -  po co komuś udowadniasz, że jest niedouczony i myśli o trumnie tylko dlatego, że wybudował nie taki dom, jaki się tobie podoba.  no ale jakie ty masz podstawy merytoryczne, by oceniać tak jednoznacznie negatywnie czyjeś obrazy?. Jesteś artystą z jakimś uznanym dorobkiem?, recenzentem ogólnie szanowanym?, masz swoją kolekcję sztuki prestiżową, uznaną? - a nawet tacy się mylą. Poza tym użycie takich argumentów - już pisałem wcześniej - jest poniżej pasa i dowodzi raczej twego prymitywu, niż kultury osobistej.  Przypowieść jest po to, by z niej wysnuć jakieś wnioski i analogie. I była nie o Matejce, tylko o niewymierności i różnorodności gustu, a także połączonego często z nim snobizmu. Może to pomoże ci zrozumieć...   Bo ciągle dyskutujemy w grunce rzeczy o guście, nie o twardych kanonach   
    • Przyjmując stawkę 0,5 zł za 1kWh, to zapłacisz około 0,0058 zł za litr podgrzania wody, bo potrzeba do tego około 0,011638 kWh.  1kWh to 1000W pracujące przez godzine, czyli 1000 dżuli na sekundę przez godzinę, czyli jeśli potrzeba 41900J do ogrzania 1kg wody o 10 stopni to taka praca będzie trwała 41,9 sekund składających się na kWh, czyli mozemy podzielic 41,9s na 3600sekund i to wyjdą nam wtedy kWh. Inaczej: 1000 dżuli na sekunde przez godzine to 1000*60*60, wynik tego mnozenia to 3600000 J, czyli 3600000 J to 1 kWh, zatem 41900 J to 0,011638 kWh (3600000/41900). Zdaje sie ze wszystko jest ok. Pomijajac takie pierdoly jak fakt, że nie cała energia używana przez urządzenie jest przekazywana wodzie itd. To i tak są groszowe sprawy.  Można sobie w tyłki wsadzić te kampanie nawołujące, żeby zakręcać kran w czasie mydlenia rąk haha. Jeszcze lepsze rzeczy wychodzą jak się obliczy ile trzeba dołożyć do atmosfery dwutlenku węgla, żeby jego udział w atmosferze zwiększył się do 1 czy 2%... Troche inaczej się wtedy oglada telewizje
    • Ja też się za nartami nie upieram, nie jest to warunek konieczny. Warunkiem koniecznym jest  nasze Forumowe Towarzystwo i odpowiednie warunki dla Leszka, żeby wreszcie mógł z nami się spotkać.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...