Skocz do zawartości
AktywForum
Zbieraj punkty i wymieniaj na nagrody!

sprawdź punkty

Recommended Posts

Próbuję zrobić w ogrodzie ścieżkę z kamieni polnych.
Opiszę, co zrobiłem: najpierw wykopałem dość spory dół, ubiłem ziemię i na dno nasypałem gruzu ceglanego mocno połupanego. Gruz jest tak potłuczony, że ziemia już nie wpada pomiędzy kawałki cegły i betonu. Na ubity gruz nasypałem warstwę ok. 10 cm ziemi, a na ziemię położyłem kamienie - w większości płaskie, aby lepiej się chodziło. Kamienie zasypałem ziemią i próbowałem poczekać na deszcz, aby zmył ziemię z kamieni w szczeliny pomiędzy nimi.
Niestety, ziemia nie chce się rozmyć, być może za dużo jej nasypałem.
Jakie błędy popełniłem?
Dzięki za opinie!
Andrzej
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 rok temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 1 rok temu...
odradzam takie scieżki gdyż nie chodzi sie po nich za dobrze a po kilku latach zarastaja dość mocno , a jesli myślidz ze wystarczy dbac to się żdziwisz ile pracy co tydzień trzeba włożyć w utrzymanie takiej ścieszki i do tego nie jest to takie proste .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
a ja sie nie zgadzam z większością odpowiedzi ,sama robiłam taką ścieżkę i po pierwsze wygląda super ,chodzi się po niej bardzo dobrze a szczególnie w tzw. mokre dni nie wnoszę błota z podwórka do domu. moja ścieżka zrobiona jest z płaskiego leśnego kamienia zięmię pomiędzy kamienie w tzw. fugi ubijałam przecinakiem ,myślę że każde inne odpowiednio wąskie narzędzie się do tego nadaje.na sama górę wsiałam trawę i przysypałam cienką warstwą ziemi. w tej chwili koszę ją normalnie kosiarką a raz w roku przeważnie na wiosnę wycinam do zera podkaszarką żyłkową ,trawa bardzo szybko się regeneruje.jeśli ktoś nie chce trawy pomiędzy kamieniami to można w miarę potrzeby pryskć kamień randapem i napewno nic nie będzie rosło.pozdrawiam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Moim zdaniem dobrym materiałem na ścieżkę ogrodową są płyty, które do złudzenia imitują drewno i kamień naturalny icon_wink.gif Stosowane mogą być w różnego typu ogrodach, na tarasach lub balkonach. Mogą również posłużyć do budowy schodów, stopni lub ścieżek. Charakteryzują się dużą wytrzymałością na warunki atmosferyczne, co gwarantuje ich długą żywotność, czego nie można powiedzieć o podobnych elementach wykonanych z drewna. Różne wielkości elementów pozwalają na indywidualne dopasowanie do każdego typu ogrodu i różnych stylów aranżacji. Między poszczególnymi elementami można ułożyć żwir. Daje to piękny efekt, a chodzenie po takich ścieżkach jest przyjemne icon_smile.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 miesiąc temu...
  • 5 miesiące temu...
Cytat

Mąż mówi ,że kamień ułożony z szerokimi fugami wypełnionymi czarną ziemią i obsiane to trawą daje fajny efekt i
można ścieżkę pielęgnować tak jak trawnik.



A jak to wygląda na zdjęciu? Opis jest całkiem ciekawy tylko obrazka mi brak icon_lol.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Moim zdaniem dobrym materiałem na ścieżkę ogrodową są płyty, które do złudzenia imitują drewno i kamień naturalny



Są takie płyty? A gdzie można podejrzeć takie drewniane?
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Moim zdaniem dobrym materiałem na ścieżkę ogrodową są płyty, które do złudzenia imitują drewno i kamień naturalny icon_wink.gif Stosowane mogą być w różnego typu ogrodach, na tarasach lub balkonach. Mogą również posłużyć do budowy schodów, stopni lub ścieżek. Charakteryzują się dużą wytrzymałością na warunki atmosferyczne, co gwarantuje ich długą żywotność, czego nie można powiedzieć o podobnych elementach wykonanych z drewna. Różne wielkości elementów pozwalają na indywidualne dopasowanie do każdego typu ogrodu i różnych stylów aranżacji. Między poszczególnymi elementami można ułożyć żwir. Daje to piękny efekt, a chodzenie po takich ścieżkach jest przyjemne icon_smile.gif



To naprawdę przypomina drewno? Takie złudzenia mogą być łudzące.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To naprawdę przypomina drewno? Takie złudzenia mogą być łudzące.


Z definicji złudzenia są łudzące a masło jest maślane.Miałam kiedyś malucha naprawdę przypominającego samochód. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Z definicji złudzenia są łudzące a masło jest maślane.Miałam kiedyś malucha naprawdę przypominającego samochód. icon_biggrin.gif icon_biggrin.gif



A ja miałam przyjaciół w szkole - od ludzi byś ich nie odróżniła na pierwszy rzut oka.icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Cze.Polecam ścieżki z odpadów kamienia od kamieniarzy,wychodzą extra kompozycje.Pozdro



Czy nie trzeba ich przeszlifować przed ułożeniem? Ścieżka z nierównych kawałków to samobójstwo icon_sad.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Cytat

Nikt przy zdrowych zmysłach by ścieżki nierównej nie układał. icon_eek.gif



A dlaczego? Ścieżka z kawałków potrafi mieć bardzo ciekawą fakturę. Wszystko tu zależy od inwencji a tak zawsze układasz te same kwadraty.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A dlaczego? Ścieżka z kawałków potrafi mieć bardzo ciekawą fakturę. Wszystko tu zależy od inwencji a tak zawsze układasz te same kwadraty.


A właściwie to dlaczego nie można mieć prawdziwej ścieżki czyli wydeptanej w trawie? icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A właściwie to dlaczego nie można mieć prawdziwej ścieżki czyli wydeptanej w trawie? icon_biggrin.gif


Jak najbardziej, mam tez kilka takich sciezek. Przeciez nie sposob brukowac sciezki na 3 ha. A te blizej domu tez sa rozne--z kawalkow kamieni-bardzo ciekawe-tylko troche pracy z wyrywaniem chwastow, wydeptane, z betonu, a nawet z kompozytu "udajacego" plaski i okragly kamien w ktorym sa swiatelka zasilane energia sloneczna. Ta sciezka swieci sie delikatnym ale wyraznym swiatlem w nocy. A wiec taki ogolny "melanz" sciezkowy i wcale nie obawiam sie ze jest "passe" tylko jest ciekawie ladnie i praktycznie.Pozdrawiam, Ela.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

To trochę dużo trawy do koszenia icon_lol.gif


Nie jest tak zle kochana. Jeden wiekszy traktor drugi mniejszy i pare recznych kosiarek, jedna elektryczna, jedna spalinowa i jedna na baterie i jakos z tym osprzetem trawe trzymamy w ryzach-ha,ha,ha. Ale nie scinamy wszystko i wszedzie--sa "dzikie ostepy" ale przyjemnie wygladaja. Poza tym przeciez jestesmy farma -i uprawy tez zajmuja spory kawalek naszej posiadlosci. Pozdrowionka, Ela.
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 tygodnie temu...
Poco było sypać ziemie na gruz, skoro przedtem dałeś gruz na ziemię. należało dać piasek.
Ogólnie odradzam sypanie gruzuw ogrodzie. Poco niszczyć ziemię odpadami, przecież kiedyś być moze zmienisz zdanie i kierunek ścieżki - a gruz zostanie, albo bedziesz męczył sie z jego usuwaniem.
Są też podsypki - jeśli jest dolomitowa, to nawet zmieszana z ziemią jest dlaniej dobrym dodatkiem.
Dojście do gliny rodzimej (jesli czarnoziem jest płytki) też niejest złe, bo glina jest b. stabilna .
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

icon_eek.gif Ja chyba potrzebuje męża paulony żeby to przetłumaczył na polski. icon_biggrin.gif


Mąż mówi że służy uprzejmie.Impregnacja pod ciśnieniem powoduje głęboką penetracją środka impregnującego ,cyli lepiej zabezpiecza drewno. icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Mąż mówi że służy uprzejmie.Impregnacja pod ciśnieniem powoduje głęboką penetracją środka impregnującego ,cyli lepiej zabezpiecza drewno. icon_biggrin.gif



Starsznie to mondre. icon_biggrin.gif Dobrze że nie muszę się znać na takich rzeczach icon_biggrin.gif
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Witam Kupiliśmy działkę, projekt, znaleźliśmy (o ironio) wykonawcę. Podpisaliśmy umowę gdzie wykonawca zagwarantował w cenie kierownika budowy.  Co więcej Wykonawca zapewnił, że cena za kierownika budowy" obejmuje dalsze, pozostałe etapy. (Wykonawca dociąga budowętylko do stanu SSO).  Ponieważ jesteśmy laikami (pierwsza budowa w życiu), a domek dla siebie. Dopiero (o zgroro) pod koniec budowy zorientowaliśmy się ze dłużej nie możemy być spolegliwi. Zaczęliśmy domagać się coraz bardziej stanowczo szanowania naszego spojrzenia na prowadzenie prac, budowę, niedociągnięcia i nieprofesjonalne wykonania etapów. Wykonawca (uwaga - z polecenia!) twierdził i pocieszał, ze jest ok (cyt:"panie, ja od 30 lat tak robię i żadem dom się nie zawalił").  Docierając perspektywicznie do zakończenia umowy i poukładania następnych wykonawców zaczęliśmy zapraszać na budowę dalszych oferentów. By po wymiarowali stan rzeczy określili wartość ofert, Okazywało się, ze np chudziak w domu wylany jest tak krzywo/ nierówno, ze nie da się normalnie położyć styropianu. (da się ale zajęło by to koszmarnie dużo czasu = pieniędzy). Poprosiliśmy Fimę z daleka Polski by przyjechała oceniła ile styro betonu trzeba by wyrównać na minimum pod styropian chudziak. Poinformowaliśmy wykonawcę. Poprosiliśmy o uprzątnięcie wewnątrz kompletnego bałaganu (istny "Meksyk").  On obiecał i parokrotnie zaakceptował termin. Co więcej oznajmił że będzie ponieważ dalej będzie ciągnął prace. Przyjechał oferent z daleka (150km w jedną stronę) by dokonać pomiarów. My także stawiliśmy się na budowie. Wykonawcy brak. W budnku kompletny bałagan.... Dzwonię do wykonawcy. Pytam dlaczego nie jest na budowie, dlaczego nie posprzątał...itd? On na to ze przecież jest na budowie.... Ja na to że nieprawda, bo jesteśmy my i oferent (z daleka) więc kłamie. A on powiedział "O..." i zamilkł. Przeprosiliśmy Oferenta,. Ten (kryjąc zażenowanie) pokiwał głową, a nawet powiedział ze rozumie sytuację. Pojechał, wrócił do siebie (150km). Oczywiście bez pomiarów. Przeczuwając, że z tym wykonawcą (potocznie) jest coś nie tak, poprosiliśmy o konsultację innych Wykonawców. Potwierdzili brak profesjonalizmu obecnego, niedoróbki, partactwo. Zrobiliśmy dokumentację. Choć naprawa stanu rzeczy (na szczęście) jest fizycznie możliwa wiąże się jednak z dodatkowymi kosztami. Jeden z Fachowców poprosił o wgląd do tzw: "książki budowy". W związku z tym poprosiliśmy o takową Wykonawcę. Ten odesłał do Kierownika Budowy. Kierownik zaczął kręcić. Finalnie odebraliśmy książkę od Wykonawcy. Książka okazała się pełna nieścisłości i braków (złe daty, brak dat - jak pisałem wyżej). Poinformowaliśmy wykonawcę werbalnie o naszym niezadowoleniu itd. Ten skwitował, że wstrzymuje prace (...) i czeka na zapłatę za wysłana właśnie mial-em fakturę (za przed ostatni etap,za weźbę pod blachę). Napisaliśmy pismo do wykonawcy o reklamację w trybie rękojmi. (utraciliśmy zaufanie do obecnego  wykonawcy, nie mamy pewności czy naprawił by sprawnie i należycie).  Napisaliśmy o rozliczenie prac, odliczenie od posiadanej przez wykonawcę pokaźnej zaliczki: wad wykonawstwa/ budowy, zniszczenie działki, drogi za którą naprawę musięliśmy wyłożyć własne, dodatkowe środki itd, itd. W między czasie Kierownik Budowy wpadł chybna w panikę i zaczął do mnie wydzwaniać. tak był natrętny że przykuło moją uwagę. A, jak próbował wmawiać mi, że Dziennik Budowy nie jest moją własnością wyprowadził mnie z równowagi. Wprawdzie nie dałem po sobie tego poznać. ale podjąłem działania konfrontujące. Okazało się, że Kierownik próbował wymusić oddanie dziennika podstępem, wmawiając mi nieprawdę.   Dotychczasowy wykonawca nie mogąc pogodzić się z możliwymi konsekwencjami najwyraźniej wpadł w furię. Zaczął jeździć do naszych dostawców/ dalszych wykonawców (m.in blachy na dach) i opowiadać kompletne bzdury, grozić i terroryzować żeby nie udzielali przypadkiem mi dalszych usług.  Ci dalsi dostawcy /wykonawcy w rozmowach telefonicznych powiadomili mnie o tym fakcie. Niektórzy dość mocno przestraszeni. Wyjaśniłem sytuację/ stan rzeczy. Te działania wykonawcy to groźby karalne. Powiadomiliśmy pismem wykonawcę o wiedzy co do jego dalszych praktyk i konsekwencjach z kk.   Nowego Wykonawcę Zastępczego już mamy. Przymierzamy się do zmiany Kierownika (jeszcze się wahamy) Ale! Tu pytanie. Powiadamiać o praktykach i procederze wykonawcy / kierownika budowy Policję i Prokuratora...? Pozdrawiam
    • Kochany, o czym mowa? O jakiej budowie nawijasz? Bo w zwyczajnym życiu, kierownik budowy jest reprezentantem inwestora a nie wykonawcy, Więc albo opowiadasz androny, albo wałkują cię jak chcą, w dodatku za twoje pieniądze, 
    • Co o tym przypadku sądzicie? Wykonawca (firma budowlana) i jej Kierownik budowy. W dużym skrócie. Wykonawca zapewniał w umowie o budowę domu (płatne w etapach za całość) swojego kierownika budowy (w cenie realizacji budowy). Niestety pod koniec budowy okazało się że: Wyszły niedociągnięcia fizyczne, wady inwestycji, które przed nami ukrywano, a my nie byliśmy w stanie ostatecznie i fachowo ich zidentyfikować. (pomogli inni fachowcy). Złożyliśmy już pod sam koniec budowy (na etapie postawionej wieźby) reklamację w trybie rękojmi u wykonawcy. Równolegle niepokojąc się o całokształt poprosiliśmy o wgląd do dziennika budowy. I tu zaczęły się przysłowiowe "schody". Po serii dziwacznych uników, mataczenia, zwodzenia = oszukiwania gdzie jest dziennik cudem go otrzymaliśmy. Po otrzymaniu dziennika budowy, okazało się, że jest w nim na początku data rozpoczęcia budowy na dosłownie parę dni z przed otrzymania dziennika w nasze ręce. (co jest nieprawdą) Faktyczna data (czas) rozpoczęcia budowy to 1/2 roku wstecz (dowody/ zdjęcia itd). W dzienniku przy kolejnych etapach /robotach nie ma dat. Co dzieje się dalej...? Wykonawca zaczyna zachowywać się opryskliwie, oszukuje nas że jest na budowie, choć nie ma go, nic się nie posuwa. Na prośbę uprzątnięcia terenu, pomieszczeń budowanego budynku nie reaguje (przytakuje - nie robi). Umówieni z dalszymi wykonawcami nie możemy przeprowadzić pomiarów naprawy np nierównego chudziaka. Musimy przepraszać oferentów naprawy, umawiać się na kolejne wizyty. Informujemy wykonawcę telefonicznie, że jesteśmy na naszej budowie, a on twierdzi że jest także. (totalny brak szacunku) Lekceważy to o co prosi Inwestor. Zamierzamy zmienić Kierownika budowy. Dlaczego zamierzamy to zrobić? a) prawdopodobnie tzw: kierownik w zmowie z wykonawcą nie działa w naszym interesie. (dostaliśmy kierownika w cenie wykonawcy), prawdopodobnie w ogóle nie bywał przy odbiorach kolejnych etapów. b) zgodnie z umową z wykonawcą nie były nigdy przedstawiane nam protokoły na kolejne etapy budowy (a powinny - takie są zapisy w umowie), Wykonawca po każdym etapie wysyłał fakturę do zapłaty. Żądał bezwarunkowego regulowania należności w ciągu 3 dni. Co myśmy naiwnie robili/ czynili (płacili). c) na wysłane pismo z reklamacją (z tytułu rękojmi - wady fizyczne usługi/ budowy oraz prawne - braku wpisów do dziennika, nieprawdziwa data rozpoczęcia budowy + brak dat przy każdym etapie) wykonawca definitywnie wstrzymał prace. Żąda natychmiastowej zapłaty za poprzedni etap. d) wykonawca (prawdopodobnie nierozsądnie - złośliwie) jeździ po naszych podwykonawcach (następnych etapów budowy/ blachy na dachy) i opowiada głupoty. Terroryzuje ich mówiąc (oświadczając), że będzie je niszczył. Ponieważ Inwestor nie zapłacił za ostatni etap (wieźba pod dach). A, te praktyki wykonawcy to już:"groźby karalne" (KK) e) dodatkowo kierownik żądał bezwarunkowego oddania (natychmiast) dziennika budowy. Twierdził, że to nie nasza (jako Inwestora) własność. Dobre....? Utraciliśmy zaufanie do wykonawcy oraz do Kierownika. Co radzicie Państwo w takim przypadku? Znaleźliśmy wykonawcę zastępczego. Umówiliśmy się na dalsze prace (dokończenie budowy). Ewentualne poprawki i naprawy wad poprzedniego wykonawcy. Co Państwo na to? Zmienić kierownika budowy? Złożyć zawiadomienie (potwierdzenie nieprawdy = kierownik budowy/ wykonawca ) na Komendę Policji?
    • Bez oględzin nawet małego fachowca, nie da rady Ci pomóc. Potrzebne są informacje, których nie ma. Se la v'ie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...