Skocz do zawartości

Rekuperator z wymiennikiem przeciwprądowym czy obrotowym?


Recommended Posts

Gość Grzegorz
Napisano
Jest już o tym pełniejszy artykul https://budujemydom.pl/wentylacja-i-klimatyzacja/23516-odzysk-ciepla-w-wentylacji-mechanicznej-rekuperacji-fakty-i-mity Wkurza mnie manipulowanie cyframi odnośnie sprawnosci, podawanie magicznych "do 95%". Mi też tak sprzedawano rekuperator. Ludzie, to wartość teoretyczna z laboratorium. W rzeczywistości taki przeciwprądowy osiagnie 50-60%. Jechał ktoś z nas kiedyż autem 200 km/h i spalił 3l/100? NIE DA się. Obrotówka przynajmniej osiągnie te 80% w cyklu rocznym, a to podmieszanie powietrze to nie ma praktycznie znaczenia (mam od 1,5 roku), bo to 1-2%. Co do GWC to też jest dużo sprzecznosci. tu polecają, a ktoś kiedyś policzył że to się po prostu nie opłaca. Warto byc uważnym a generlanie to albo dobrze albo tanio. nie warto sugerowac sie niską ceną, bo tu chodzi i nasz komfort w domu. potem dopiero człowiek odczuje skutki taniego rekuperatora.
Napisano
1 godzinę temu, Gość Grzegorz napisał:

 Wkurza mnie manipulowanie cyframi odnośnie sprawnosci, podawanie magicznych "do 95%". Mi też tak sprzedawano rekuperator. Ludzie, to wartość teoretyczna z laboratorium. W rzeczywistości taki przeciwprądowy osiagnie 50-60%. 

Raczej nie masz racji, bo z moich realnych nie laboratoryjnych doświadczeń wynika że najprostszy rekuperator osiąga swobodnie sprawność powyżej 80 %.

  • 2 lata temu...
Gość Xawery
Napisano
Jaki maksymalnie długi może być przewód wentylacyjny przy zastosowaniu wymiennika obrotowego, czy ta wartość jest ustawiana w sterowniku wymiennika. Czy wymiennik obrotowy działa na podobnej zasadzie co rekuperator kompaktowy?
Napisano

Jak napisano powyżej, długość kanału to tylko jeden z czynników. Każda centrala ma określony zakres dopuszczzalnych strat ciśnienia (oporów przepływu). A te są różne, w zależności nie tylko od długości kanałów ale też ich średnicy, kształtu, zastosowanych kształtek (trójniki , kolana itd.), filtrów.

Dlatego instalację musi zaprojektować fachowiec. W dokumentacji każdego porządnego sprzętu znajdziemy zaś wykresy pokazujące spadek przepływu powietrza przy wzroście oporów przepływu.

Kompaktowe rekuperatory, o ile dobrze rozumiem sugestię, działają w ten sposób, że powietrze jest naprzemiennie wyrzucane z pomieszczenia, a potem wtłaczane do niego przez ten sam wymiennik ciepła (właściwie regenerator). Na zmianę ogrzewa się on (usuwanie) i oziębia (wtłaczanie). Jest tu pewne podobieństwo do wymienników obrotowych (też właściwie regeneratorów). W takiej instalacji nawiew i wyciąg działają w sposób ciągły, za to obraca się blok wymiennika. W efekcie przez te same kanały w nim przepływa naprzemiennie ciepłe powietrze usuwane i zimne nawiewane.

 

  • 2 lata temu...

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Zapewne o coś takiego:     Może być niewygodny dostęp do mycia dzieci, prania ręcznego na przykład koca, czy chodniczka... Ale Ciebie to jakby nie dotyczy  Kiedyś to była bardzo istotna sprawa...
    • Przypomniała mi się historia, jak lata temu nie mieliśmy w ogóle ocieplenia z zewnątrz i na ganku było max 5 stopni więcej niż na zewnątrz, a kiedyś zimy u nas po -15 były standardem. Zostawiem tam monitor na szafie, nie wiem jak teraz, ale wtedy były ciekłokrystaliczne i opowiadam gościowi od komputerów, że mam ten monitor na ganku, a on - gdzie? A nie masz tam mrozu na tym ganku? Bo jak tak, to masz po monitorze. Nie sprawdzałem go w ogóle, uwierzyłem, że już po ptokach. Innym razem zostawiłem tablet na mrozie w samochodzie, chyba z dwie godziny się odpalał, służbowy za 1.5 tys, także już byłem porobiony, że mam po tablecie, ale wstał i chodzi. Telefon też kiedyś zostawiłem w aucie na mrozie, nie wiem czy miało to znaczenie, bo potem wszystko wróciło do normy, ale przez dwa tygodnie bateria trzymała pół dnia, normalnie trzyma 3 dni. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Ale że gdzie ... na stopy?  Doprecyzujesz, bo nie wiem, o co chodzi 🙂? 
    • To zrozumiałe, że miejsce w takiej łazience jest na wagę złota, dobrze to wygląda, tylko pomyślałam o jednej rzeczy - brak miejsca na stopy może być nie wygodnie?
    • Ważne spostrzeżenie.   Mój falownik i bateria znajdują się w ganku domu. Ganek jest nieogrzewany. Zdecydowałem się na taki układ pomimo ostrzeżeń instalatora, że jeśli temperatura baterii spadnie do - 5 stopni (minus pięć), to nieodwołalna utrata gwarancji będzie najmniejszym problemem, gdyż mróz może też zakończyć jej żywot. Oszukać się nie da, bo taki spadek temperatury zapisze się w jej wewnętrznej pamięci. No a tej zimy bywały poranki, kiedy w ganku odnotowywałem sporo mniej niż minus pięć.   Jednak decyzję o takim usytuowaniu sprzętu podjąłem świadomie. W domu nie mam miejsca, gdzie taki zestaw by mało przeszkadzał. A tego zestawu nie da się ot tak rozdzielić, gdyż bateria należy do niskonapięciowych. Na jej zaciskach jest znamionowo tylko 51,2 wolta, za to prąd maksymalny wyładowania sięga 100 amperów. A więc przewód łączący ją z falownikiem musi mieć duży przekrój i nie może być długi, gdyż generowałby straty.  Postanowiłem więc, ze dla baterii zrobię specjalną szafkę z automatycznym ogrzewaniem, co właśnie się dokonało. Baterie znajdują się już w "termosie". Ale co ciekawe. Mierzę w niej temperaturę dwoma termometrami. Jeden to zwyczajny, cyfrowy, na bateryjki pastylkowe, natomiast drugi to termometr sterownika cyfrowego od ogrzewania. No i się okazuje, że temperatura wewnątrz szafki jest ok. 5,5 stopnia wyższa niż temperatura na zewnątrz, czyli w ganku. Może w zimie maty grzejne układu nie będą w ogóle potrzebne?    Zdjęć nie zrobiłem, bo szafka jest "ekologiczna" czyli zbudowana z odpadów (kupiłem do niej tylko dwie maty grzejne i sterownik temperaturowy, reszta z tego co znalazłem na podwórku), więc nie ma filmowej urody, ale chyba jutro zrobię. Bo za dużo opisywać trzeba.     W każdym razie chodzi mi o to, gdyby ktoś czytał ten temat i brał z niego jakieś inspiracje. Nikt nie uprzedza wcześniej, że magazyn energii wymaga określonych warunków temperaturowych dla swojej lokalizacji. Panele i falownik mogą być wszędzie, ale bateria już nie. Ja sobie z tym poradziłem, ale przecież nie każdy jest elektrykiem - majsterkowiczem ze znajomością elektroniki i automatyki oraz z umiejętnością rżnięcia płyt OSB i wbijania gwoździ (albo wkręcania wkrętów).  Miejcie więc na uwadze gdy planujecie montaż fotowoltaiki, że magazynu energii nie da się postawić, albo powiesić wszędzie! On musi mieć choćby minimalne ciepełko.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...