Skocz do zawartości

Sterownik września MTS - ciepła woda


Recommended Posts

Napisano
Witam wszystkich.

Tym razem potrzebuje nie tyle porady co przeszkolenia :-)
Jak w temacie mam sterownik firmy TMK Września MTS steruje on pompą c.o. i pompą c.w.u. i pytanie producent bojlera 204L zaleca raz na jakiś czas zagrzac wode do 70-80 stopni celem usunięcia jakichkolwiek bakterii.Pytanie jak mam to zrobic na sterowniku mam ustawioną temp. uruchomienia pompy cwu 45 stopni wlacza sie grzeje jednak woda ma ponad 60 stopni sterownik pokazuje ze 70 i wyłącza pompę mimo ze miał ustawione np 80 stopni. Czy to zalezy od jakichs ustawień ???
I druga sprawa histereza cwu co ona oznacza?
Napisano
A wiesz co w ogóle oznacza "histereza"?

Cytat

Jak w temacie mam sterownik firmy TMK Września MTS steruje on pompą c.o. i pompą c.w.u.


A gdzie instrukcja do sterownika?
Napisano (edytowany)
Histereza - to krzywa geometryczna. Ukazuje nam, że zależności między dwiema wielkościami nie zawsze są liniowe i odpowiedź układy zależy od tego, czy wartość podstawowa rośnie, czy też maleje. Otóż odpowiedź układu przebiega wtedy po innych krzywych, a pole zawarte pomiędzy tymi dwoma wykresami nazywa się polem histerezy. Najbardziej znaną jest histereza magnetyczna, którą powinieneś znać ze szkoły.


Cytat

Instrukcja od sterownika ma dosłownie 1 strone a4 w tym połowa to objaśnienia który kabel od czego.



To uruchom wujka google, nikt przecież nie zna wszystkich rodzajów sterowników. Edytowano przez retrofood (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Cytat

producent bojlera 204L zaleca raz na jakiś czas zagrzac wode do 70-80 stopni celem usunięcia jakichkolwiek bakterii.Pytanie jak mam to zrobic na sterowniku mam ustawioną temp. uruchomienia pompy cwu 45 stopni wlacza sie grzeje jednak woda ma ponad 60 stopni sterownik pokazuje ze 70 i wyłącza pompę mimo ze miał ustawione np 80 stopni.



Z pewnością nie chodzi o "jakiekolwiek bakterie", a o "Legionella pneumophila".

Nie musisz grzać tej wody aż do bulgotania.

Tu masz artykuł

A tu wycinek z tegoż:

Metody walki z zagrożeniem wynikają wprost z charakterystyki warunków, w jakich Legionella lubi się rozwijać. Najważniejsze zalecenie zawarte jest choćby w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie: Instalacja ciepłej wody powinna zapewnić uzyskanie w punktach czerpalnych temperatury wody nie niższej niż 55°C i nie wyższej niż 60°C oraz umożliwić okresowe jej podniesienie do nie niższej niż 70°C.

Więc może by tak nieco zjechać w dół z tą Twoją temperaturą? Bo teraz chronisz się przed bakteriami, a zajdziesz na oparzenie. wink.gif Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

A czy temat dotyczy napisania mi instrukcji od sterownika? Wystarczy przeczytac ze zrozumieniem.



Temat dotyczy tego, że sterownik nie działa tak jak chcesz. Pewnie wystarczy go przeprogramować. Ale skoro nie chcesz, to Twój cyrk. Sorry, że zabierałem Ci czas.
Napisano
Histerezę można też rozumieć jako opóźnienie w reakcji na zmianę stanu (warunków). W przypadku termostatu tym stanem jest temperatura wody. W praktyce wygląda to tak, że zależnie od wartości histerezy sterownik będzie miał inny zakres tolerancji dla temperatury wody. Przecież nie chodzi o to, żeby próbował "na sztywno" utrzymać równo 70°C - efektem byłoby wyłączanie lub włączanie grzałki co parę minut.
Histereza w termostatach bywa rozumiana dwojako, to już kwestia podejścia producenta.
Wersja pierwsza. Temperatura zadana 70°C, histereza 4°C. Woda jest zimna. Grzałka włącza się i grzeje, aż woda osiągnie 70°C. Wówczas grzałka wyłącza się. Kiedy załączy się ponownie? Gdy temperatura wody spadnie o ustawioną wartość histerezy, w naszym przypadku o 4 stopnie, do 66°C.
Wersja druga. Temperatura zadana 70°C, histereza 4°C. Sterownik próbuje utrzymać temperaturę jak najbliżej wartości zadanej, traktując ją jak temperaturę średnią. Obszar tolerancji to wartość histerezy. W efekcie grzałka włącza się zawsze, gdy temperatura wody spadnie poniżej 68°C i ogrzewa ją nawet do czasu osiągnięcia 72°C. Po wyłączeniu zaczyna znów pracować przy spadku temperatury poniżej 68°C.
Zależnie od pomysłowości programisty możliwe są jeszcze dalsze modyfikacje tych wariantów. W efekcie przy ustawionej wysokiej wartości histerezy, sterownik wyłączy grzałkę np. już po osiągnięciu 65°C w zbiorniku z wodą, choć temperatura zadana będzie ustawiona na 70°. Żeby podgrzać wodę bardziej trzeba ustawić wyższą temperaturę zadaną i/lub zmniejszyć wartość histerezy.
Napisano
będe musiał zmniejszyc histerezę bo przy ustawieniu np 70 stopni histereza 5 stopni zagrzeje mi wode do 60 i wylacza ustawie np temperature wody na 80 stopni i dalej się nie załącza. dopiero po jakims czasie jak spadnie temperatura wody. Czujnik miałem do tej pory na górze zbiornika może warto przełożyć na dół i sprawdzić wtedy jak będzie sie zachowywał sterownik>?
  • 4 tygodnie temu...
Napisano
Przy ustawieniu histerezy na 5 K i temperatury zadanej 70°C podgrzewanie wody nie powinno wyłączać się przy temperaturze 60°C. Opisałem to w poprzednim poście. W takiej sytuacji temperatura wody może wahać się najwyżej w granicach 65-75°C. O ile oczywiście czujnik temperatury i sterownik nie są uszkodzone.
Przekładanie czujnika nie ma sensu - woda czerpana jest przecież z górnej części zbiornika.
Ponadto nie należy ustawiać temperatury wody na tak wysoką - 80°C - zwiększa to nasilenie korozji, odkładanie się kamienia kotłowego i straty ciepła z zasobnika do otoczenia.
Napisano
Cytat

Przy ustawieniu histerezy na 5 K i temperatury zadanej 70°C podgrzewanie wody nie powinno wyłączać się przy temperaturze 60°C. Opisałem to w poprzednim poście. W takiej sytuacji temperatura wody może wahać się najwyżej w granicach 65-75°C. O ile oczywiście czujnik temperatury i sterownik nie są uszkodzone.
Przekładanie czujnika nie ma sensu - woda czerpana jest przecież z górnej części zbiornika.
Ponadto nie należy ustawiać temperatury wody na tak wysoką - 80°C - zwiększa to nasilenie korozji, odkładanie się kamienia kotłowego i straty ciepła z zasobnika do otoczenia.


Do ilu stopni powinno sie grzać wodę użytkową? Ja grzeje do 60 stopni nie za dużo?
O tak wysoka temp jak 80 stopni tylko pytalem bo producent mojego zbiornika zaleca raz na dwa tygodnie zagrzac wode do ok 80 stopni aby zapobiegawczo zabić ewentualnie powstałe tam bakterie.
Napisano
Ze względu na zagrożenie legionellą najlepsza jest właśnie temperatura 55-60°C, plus okresowe podgrzanie do wyższej temperatury (ok. 70°C). Jednak w domach jednorodzinnych, gdzie zasobniki wody maja zwykle poniżej 300 l, a w rurach woda nie zalega zbyt długo (szczególnie, jeżeli mamy cyrkulację) i zagrożenie rozwojem bakterii jest znikome, można na co dzień ustawiać znacznie niższa temperaturę. W praktyce może to być najniższa temperatura, jaka zapewnia komfortowe korzystanie z c.w.u. – żebyśmy nie musieli mieszać wody ciepłej z zimną i równocześnie żeby jej nam nie brakowało. Zwykle to 40-45°C. Zaleta jest taka, że zmniejszają się straty ciepła z zasobnika do otoczenia, nikt się nie oparzy i mamy stabilna temperaturę wody w punktach poboru.
PS. Kiedy okresowo podgrzewamy wodę przeprowadzając dezynfekcję termiczną, powinniśmy minimalnie otworzyć przepływ w punktach poboru, żeby ta mocniej podgrzana woda zdezynfekowała również rury i baterie.
Napisano
Zimą grzeje do temp. 45-50 stopni z uwagi na to że piec codziennie chodzi i podgrzewa na bieżąco latem grzeje do 60 stopni ponieważ wtedy pale w piecu co drugi dzien i woda jest cieplejsza drugiego dnia.
  • 2 miesiące temu...
Napisano
Cytat

Czy pompa cyrkulacyjna pracująca cały dzień powoduje szybsze wychładzanie cieplej wody użytkowej?


Tak i to zdecydowanie. Dlatego można albo w sterownikach ustawić czas pracy (np 0500-0600 i 1800-2100) albo można dołożyć (tak jak ja to zrobiłem) jakiś włącznik (czy to zwykły, bądź czujkę ruchu).
Napisano (edytowany)
Cytat

Czy pompa cyrkulacyjna pracująca cały dzień powoduje szybsze wychładzanie cieplej wody użytkowej?


Tak. Z tym że utracone ciepło nie marnuje się, bo wspomaga centralne ogrzewanie (utracone ciepło cwu zostaje w domu).

Jedyne co tracisz, to energię elektryczną, która pobiera pompka, ale za to nie musisz odpuszczać wody, żeby poleciała ciepła. Tym bardziej istotne jeśli jesteś podłączony do miejskiej kanalizacji sanitarnej, a więc płacisz za ścieki. Edytowano przez Leszek4 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Tak. Z tym że utracone ciepło nie marnuje się, bo wspomaga centralne ogrzewanie (utracone ciepło cwu zostaje w domu).



Zimą Jest mniejszy problem bo w kotle się codziennie przepala. Jednak wiosną czy latem pale co drugi dzień na samą wodę i zawsze była ciepła dwa dni a taraz na drugi dzień jest chłodniejsza wiec pomyślałem że to pewnie wina tego że pompka chodzi cały dzień
Napisano (edytowany)
są na to sposoby
ja np. stosuję cyrkulacje w okienkach czasowych z ddodatkowo zadanym czasem pracy i czasem przerwy(do ustawienia) - czyli np. cyrkulację ustawiam od 7-9, czas pracy np 8m i 6m przerwy

spotkałem się też z opcją, że pompka cyrkulacyjna włączała się po nacisnięciu pilota lub była sprzęgnięta z oświetleniem w łazience lub czujką ruchu.

no a jak rury są nieocieplone, to straty są bardzo duże. Edytowano przez aaaa (zobacz historię edycji)
Napisano (edytowany)
Cytat

są na to sposoby
ja np. stosuję cyrkulacje w okienkach czasowych z ddodatkowo zadanym czasem pracy i czasem przerwy(do ustawienia) - czyli np. cyrkulację ustawiam od 7-9, czas pracy np 8m i 6m przerwy

spotkałem się też z opcją, że pompka cyrkulacyjna włączała się po nacisnięciu pilota lub była sprzęgnięta z oświetleniem w łazience lub czujką ruchu.

no a jak rury są nieocieplone, to straty są bardzo duże.


Rury mam ocieplone. Już troche za pożno dla mnie na takie rozwiazanie ale podoba mi sie pomysł sprzęgniecia pompki cyrkulacyjnej z oswietleniem w łazience. Mądre rozwiazanie. I bardzo praktyczne. Edytowano przez Przemo5936 (zobacz historię edycji)
Napisano
Cytat

Tak. Z tym że utracone ciepło nie marnuje się, bo wspomaga centralne ogrzewanie (utracone ciepło cwu zostaje w domu).



Na dworze +35 w nocy spada do +23 - hurra nie marnujemy ciepła icon_smile.gif

Cytat

Jedyne co tracisz, to energię elektryczną, która pobiera pompka, ale za to nie musisz odpuszczać wody, żeby poleciała ciepła. Tym bardziej istotne jeśli jesteś podłączony do miejskiej kanalizacji sanitarnej, a więc płacisz za ścieki.



To racja tyle, że oprócz prądu to i pompka szybciej odmówi posługi...
A i z szamba też trzeba nadmiar wody wylać nie za darmo.....
Napisano
Cytat

Już troche za pożno dla mnie na takie rozwiazanie ..............



icon_eek.gif

Zainstalowanie sterownika jest prostsze niż podpięcie pompki pod oświetlenie.

Koszt około 30zł - np. taki:



Cytat

Na dworze +35 w nocy spada do +23 - hurra nie marnujemy ciepła icon_smile.gif



Tiiiaaaa.

Tyle, że ściana nie ma rzeczonych +35 stopni, tylko trochę ponad +20 stopni - czyli delta to około 30 stopni.
Napisano
Cytat

Rury mam ocieplone. Już troche za pożno dla mnie na takie rozwiazanie ale podoba mi sie pomysł sprzęgniecia pompki cyrkulacyjnej z oswietleniem w łazience. Mądre rozwiazanie. I bardzo praktyczne.


A co z kuchnią? Czyli po sikaniu masz ciepłą wodę natychmiast, ale aby umyć kubek po kawie czekasz 17sekund na letnią wodę?
Napisano
Przemo, podłączanie sterowania cyrkulacji do oświetlenia łazienki ma sens, jeśli jest to łazienka bez okna.

Ale to i tak za mało.
Co z ciepłą wodą, kiedy nie musisz do łazienki, a musisz coś tam w kuchni? Lecieć najpierw do łazienki?

Ja mam pompkę z wbudowanym timerem i ustawione interwały czasowe. Od 23.00 do 6.00 jest zupełnie wyłączona, a w ciągu dnia też kilka razy.
Latem wyłączyłem ją zupełnie.
Mam przydomową oczyszczalnię.

Sterownik bajbagi będzie dla Ciebie najlepszym rozwiązaniem. icon_smile.gif
Napisano
Ja u siebie zrobiłem trochę prześmiesznie bo nie pomyślałem o tym na etapie budowy. Otóż przed ociepleniem podmurówki pociągnąłem kabel po wierzchu na zewnątrz z kotłowni do kuchni oraz do łazienki na górze (wiem strata materiału ale cóż zrobić aby płytek nie kuć i ogólnej rozpierduchy nie robić). W kuchni dałem włącznik kołyskowy (zwykły jak do światła). W kotłowni dałem coś jak bajbaga poleca. I teraz jak idę myć gary to cyk i mam obieg. A ten sterownik w kotłowni jest po to, że jakby komu się zapomniało to ma nie działać od 2200 do 0600.
P.S. Łazienkę na dole mam za plecami kotłowni więc nie ma potrzeby cyrkulacji a w łazience na górze zrobię czujkę ruchu - jest z oknem więc nie zawsze się światło świeci.
Napisano
No ja mam taki timer jak chłopaki pokazywali foto nieco wyżej tylko przestawie godziny na takie w których rzeczywiscie korzysta sie z cieplej wody a nie że na darmo chodzi cały dzień i ziębi wode i do tego pożera energię elektryczna.

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Też jest taka opcja    Inżynierskie podejście do problemu, nazywane drenażem podposadzkowym.    Nie  blokujemy wody, ale przechwytujemy ją i odprowadzamy, zanim w ogóle dotrze ona do chudziaka.    Po usunięciu starego "chudziaka" i wybraniu gliny na odpowiednią głębokość tworzy Pan warstwę o wysokiej przepuszczalności, (kamienie, żwir, piasek).   Umieszczamy w  tej warstwie, perforowane rury drenarskie, które zbiorą całą wodę, jak się tam pojawi.      Grawitacyjne odprowadzenie zebranej wody do kanalizacji deszczowej (burzówki) spowoduje, że woda będzie na bieżąco usuwana spod budynku. W efekcie wahający się poziom wód gruntowych w gruncie pod Pana posadzką zostaje sztucznie i trwale obniżony. Eliminacja ciśnienia hydrostatycznego.   Wpływa to pozytywnie nie tylko na podłogę, ale na całe fundamenty. Ściany fundamentowe również będą w znacznie suchszym środowisku.   Mam tak zrobione, też jest glina,  pod całym budynkiem, są piwnice, 28 lat już działa.      
    • Trudno jednoznacznie powiedzieć, jeżeli zrobi pan porządek z wodą deszczową i drenaż, może to okazać się wystarczające.   Szlam elastyczny jako hydroizolacja, w 100% zablokuje napływ nowej wody w stanie ciekłym z gruntu, wilgoć resztkowa, której ciśnienie wzrośnie pod wpływem ciepła podłogówki, zacznie  w bardzo powolny sposób przenikać przez szlam, w postaci mikroskopijnych ilości pary wodnej, przejdzie następnie przez paroprzepuszczalny styropian, paroprzepuszczalną folię  na styropianie i paroprzepuszczalny jastrych, by na końcu rozproszyć się w pomieszczeniu i zostać usuniętą przez wentylację.   Trzeba używać zwykłej folii budowlana PE o niskim oporze dyfuzyjnym.   Resztkowa para wodna, która dotrze  do jastrychu, nie powinna przechodzić przez panele podłogowe, chyba że zastosujemy panele winylowe. Jest inna droga ujścia. Podłoga pływająca ma szczelinę dylatacyjną o szerokości ok. 5-10 mm wzdłuż wszystkich ścian. Szczelina ta jest co prawda przykryta listwą przypodłogową, ale nie jest ona hermetyczna.
    • Komentarz dodany przez Zzz: Pompa ciepła zużywa tyle energii ile potrzebuje dom. Jeżeli dom zużywał za sezon 5 ton węgla - 5x 24000Mj/t x sprawność 0,7 =84000 Mj to wynosi ok 23300 kWh Uzysk z pompy cop ok 3 średnioroczny 23300/3=7766,667kwh Tyle zużyje pompa w teorii bo w praktyce inaczej zarządza się ciepłem w domu przy pompie ciepła i gazie, jest komfort i stałą temp w domu. Dolicz do tego ok 10% i masz 8000 kWh po cenie ok 1 zł i masz rachunek Przy uzysku pompy Cop 3 i obecnej cenie gazu 3x tańszego niż prąd wychodzi na to samo. Pamiętaj metoda grzania to jedno koszty to drugie a straty ciepła są nieubłagane i na to nie poradzi żadna nowoczesna pompa tylko dobra termomidernizacja. Pozdr pompa herami 600 kWh za październik i list 2025
    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...