Zestawy: Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Wzór: Czysty Fale Notes Ostre Drewno Kamień Skóra Miód Pionowy Trójkąty
MarcinNNI

Spór sąsiedzki

Witam szanownych forumowiczów icon_biggrin.gif
Zjawiam się tu z takim o to problemem , cztery lata temu dokonaliśmy z żoną zakupu starego małego domku wraz z małą działką na , której ów domek stoi. Na samym początku popełniliśmy duży błąd , nie domagaliśmy się od poprzedniego właściciela wznowienia granic działki. Przez cztery lata nic się nie działo aż do dziś . Ok 55m naszej posesji graniczy z łąką sąsiadki , owa właścicielka tej łąki dawno temu postawiła drewnianą szopę na granicy teraz już naszych działek.Szopa była usytuowana na przeciw moich zabudowań gospodarczych czyli mówiąc najprościej plecami oba obiekty były zwrócone do siebie a odległość ich między sobą nie była większa niż 1m. Ale była ta odległość na dzień dzisiejszy owa szopa się zawaliła odległość między budynkami praktycznie przestała istnieć . I tu pojawia się problem ponieważ podczas pracy remontowych wymieniano u mnie kanalizację podczas tych prac było trzeba usunąć stare ogrodzenie ( stara dziurawa siatka) po wymianie kanalizacji postanowiłem zrobić nowe ogrodzenie . Pozostał fragment starego więc wiedziałem od kąt mam zacząć , ku memu zdziwieniu odkryłem , że słupek graniczny znajduje się ok 1m (70cm) za starym moim ogrodzeniem na łące sąsiadki . Udałem się do gminy prosząc w wgląd do mapy działki , z której wynika , że faktycznie sąsiadka jest wgrodzona w moją działkę i owa zawalona szopa a dokładniej ok 1m leży na moim gruncie. Chcąc teraz zrobić nowe ogrodzenie poinformowałem sąsiadkę , że dokonam tego od słupka granicznego i proszą o usuniecie części zawalonej szopy żeby móc je wykonać . Sąsiadka nie uznaje słupka granicznego jako granicy działki a stare ogrodzenie poprzedniego właściciela co za tym idzie nie che usunąć zawaliska po szopie bo w jej mniemaniu lezy w granicach jej gruntu.
Powiem tylko jeszcze , że jest to kierowniczka miejscowego GOPS-u więc ma za sobą urzędników gminy. Co mogę zrobić by ogrodzenie szło po prawnej granicy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co mogą urzędnicy jej pomóc. Wołaj geodetę i odnawiaj granice, fakt zapłacisz za to ale będziesz miał święty spokój. To co wytyczy geodeta jest święte i sąsiadka będzie mogła ze swoimi kumplami urzędnikami bujnąć się na szczaw.
  • Lubię to 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przyjmując, że granica działki jest ustalona słupkami geodezyjnymi można założyć następujący tok postępowania:
  • skierować do sąsiadki pismo (list polecony za potwierdzeniem odbioru) z żądaniem usunięcia zawaliska w określonym czasie np. 14 dni.
  • jeśli nie będzie reakcji, samemu przystąpić do porządkowania (materiał przerzucić na teren sąsiadki).
  • nowe ogrodzenie musi w całości znajdować się na własnej działce.
  • problemem może być wykonanie płotu jeśli nie uzyska się zgody na wejście na sąsiedni teren
  • Lubię to 4

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Przyjmując, że granica działki jest ustalona słupkami geodezyjnymi można założyć następujący tok postępowania:

  • skierować do sąsiadki pismo (list polecony za potwierdzeniem odbioru) z żądaniem usunięcia zawaliska w określonym czasie np. 14 dni.



To jest dobra rada, od tego należy zacząć przygodę z ustalaniem granicy.


Cytat

  • jeśli nie będzie reakcji, samemu przystąpić do porządkowania (materiał przerzucić na teren sąsiadki).


  • Tego akurat bym nie polecał, należy pamiętać że sąsiadka uważa że jest na swoim. Więc jeżeli pismo nie poskutkuje tylko geodeta pozostaje aby formalnie określić granice.

    Cytat

  • problemem może być wykonanie płotu jeśli nie uzyska się zgody na wejście na sąsiedni teren

  • W zasadzie nie ma potrzeby aby wchodzić na teren sąsiadki przy wykonywaniu ogrodzenia z siatki.
    • Lubię to 1

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dziękuję za zainteresowanie się moim postem.
    Pismo wysłałem z prośbą o usunięcie szopy a raczej tego co zostało po niej , w ciągu 14 dni od odebrania listu. Sąsiadka wysłała swoje pismo stwierdzając że usunie tylko to co jest na mojej posesji a że w jej mniemaniu moja posesja kończy się na ścianie mojego budynku gospodarczego . Więc nie ma co do usuniecia.
    Rozważam dwa rozwiązania tego problemu :
    1. Wzywam geodetę dokonuję wznowienia granic i grodzę po faktycznej granicy.
    2. To co ma wydać dla geodety przeznaczam na nowe ogrodzenie i stawiam je w granicach starego ogrodzenia, w ten sposób zaoszczędzić mogę sobie nerwów i metrów bo przy pierwszym rozwiązaniu muszę dać 55m ogrodzenia . A przy tym drugim grodzę jedynie do budynków gospodarczych gdzie część idzie niby po ścianie to zostaje mi do ogrodzenia ok 35m.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    stawiam je w granicach starego ogrodzenia, w ten sposób zaoszczędzić mogę sobie nerwów i metrów



    Odbije się to czkawką i nerwami w następnym pokoleniu, albo w przypadku chęci pozbycia się "posiadłości"

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    2. To co ma wydać dla geodety przeznaczam na nowe ogrodzenie i stawiam je w granicach starego ogrodzenia, w ten sposób zaoszczędzić mogę sobie nerwów i metrów bo przy pierwszym rozwiązaniu muszę dać 55m ogrodzenia . A przy tym drugim grodzę jedynie do budynków gospodarczych gdzie część idzie niby po ścianie to zostaje mi do ogrodzenia ok 35m.



    20 metrów chcesz podarować??????
    Dobrze zrozumiałem??????

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Nie wiem czy takie coś istnieje jak pokrycie kosztów przez stronę przegrana w sporze, coś na wzór jak w sądzie, kto przekrywa ten ponosi koszty sądowe.
    Zapytaj najpierw geodetę ile odwożenie granic by u niego kosztowało i kto w takim sporze pokrywa koszta, powinien o takim czymś wiedzieć.
    Z tego co piszesz, to już list wysłałeś i sąsiadka odpowiedziała, tak?
    Odnów te granice cobyś potem tak jak Stach pisze, czkawką się nie odbijało, a po drugie podatek płacisz od całości czyli w tej chwili i za sąsiadkę icon_biggrin.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Podobno jak przed chwila się dowiedziałem koszt odwożenia starych granic zależy od wielkości i kształtu działki i zaczyna się od 600 zł wzwyż, a koszty może się dogadzać (o ile się da) i podzielić na połowę z sąsiadką albo jeżeli jest na tyle uparta przez sąd i wtedy w przypadku wygranej sprawy wszystkie koszta poniesie strona przegrana (domniemywam że to będzie sąsiadka).

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Sprawa robi się coraz ciekawsza byłem w gminie i dowiedziałem się , że właścicielem owej łąki z , którą ja graniczę nie jest sąsiadka a jej były mąż . Są po rozwodzie a stary ma chorobę psychiczną sam do siebie gada udaje rozmowy przez telefon i takie tam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Teraz tak myślę sobie, nie ważne kto jest właścicielem, masz kamienie graniczne, jesteś pewien swego więc stawiaj ogrodzenie wg tych kamieni a jak sąsiadce się to nie widzi to niech ona woła geodetę i ustala kto jest na prawie.
    A resztę tej szopy przerzuć na jej połowę, aby nie było że po złości to zrobiłeś ułóż to jakoś i po sprawie.
    • Lubię to 1

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    stary ma chorobę psychiczną sam do siebie gada udaje rozmowy przez telefon



    może daj mu swój numer - się czegoś więcej dowiesz? icon_smile.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    W sobotę czeka mnie spotkanie sąsiedzkie w obecności sołtysa i bedziemy rozmawiać . Poinformuję was do czego doszliśmy podczas wizji lokalnej icon_razz.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Na wszelki wypadek weź ze sobą dwa granaty coby sprawiedliwość byłaby po Twojej stronie. icon_mrgreen.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Najlepiej w takiej sytuacji to sprawę szybko załatwić. Podczas mojego sporu z sąsiadami pomagał nam mediator (który był też prawnikiem). W Twojej sytuacji to ponownie wyznaczyłabym granicę miedzy działkami.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1. Jak sąsiadka jest kumata, albo ma kumatego doradcę to może być rozpatrywana "instytucja" zasiedzenia.
    2. Skoro Twoim zdaniem, ta ziemia jest Twoja, to postępuj jak jej właściciel - stawiaj ogrodzenie na swojej części, usuń (przesuń) na działkę sąsiadki pozostałości zawalonej "budowli".
    3. Słupki graniczne są "namacalnym" i formalnym dowodem przebiegu granicy, a zakwestionować jej (granicy) przebieg, może tylko prawowity właściciel działki i to na swój koszt.
    4. Sąsiadka nie jest (prawowitym) właścicielem działki, więc (formalnie) nie jest stroną.
    5. Mając na uwadze pkt. 1 i 4 - o zasiedzeniu nie ma mowy. icon_cool.gif
    • Lubię to 2

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Witam . Tak jak pisałem wcześniej w sobotę odbyło się spotkanie z moją sąsiadką i jej dwoma synami. Po kilku minutach rozmowy obu panów doszło do wniosku , że obecność ich mamy tylko zaognia sytuację i nie daję możliwości prowadzenia rozmów. I tak zostaliśmy we trzech , po przedstawieniu i wysłuchaniu racji obu stron . Postanowiliśmy , że granica będzie przebiegała między dwoma słupkami granicznymi , udało się nam znaleźć 2 . I tak to się zakończyło .

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    Postanowiliśmy , że granica będzie przebiegała między dwoma słupkami granicznymi , udało się nam znaleźć 2 . I tak to się zakończyło .


    Nie łapię, jak między dwoma, przecież na granicy (na narożniku działki) jest jeden kamień a nie dwa.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    Nie łapię, jak między dwoma, przecież na granicy (na narożniku działki) jest jeden kamień a nie dwa.




    No i na drugim narożniku działki masz słupek nr 2 i między numerem 1 a numerem 2 będzie przebiegało ogrodzenie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    No i na drugim narożniku działki masz słupek nr 2 i między numerem 1 a numerem 2 będzie przebiegało ogrodzenie.


    Czyli połowę działki wg tego co napisałeś odda tak ot za friko sąsiadowi.
    Bo autor napisał
    Cytat

    granica będzie przebiegała między dwoma słupkami granicznymi

    więc coś mi tu nie pasuje.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    Czyli połowę działki wg tego co napisałeś odda tak ot za friko sąsiadowi.
    Bo autor napisał więc coś mi tu nie pasuje.



    No nie odda ;) Bo "stara" granica była przed słupkami. Każda działka ma przynajmniej 4 słupki graniczne. 2 nas nie interesują bo są od zawsze używane. Możemy przyjąć jako przykład literę U. Wyobraź sobie, że działka jest prostokątna. Dwie górne końcówki działki "U" to te słupki graniczne nr 1 i nr 2. Między nimi robisz płot i działka się zamyka. Nic nikomu nie oddaje.
    • Lubię to 1

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    No nie odda ;) Bo "stara" granica była przed słupkami. Każda działka ma przynajmniej 4 słupki graniczne. 2 nas nie interesują bo są od zawsze używane. Możemy przyjąć jako przykład literę U. Wyobraź sobie, że działka jest prostokątna. Dwie górne końcówki działki "U" to te słupki graniczne nr 1 i nr 2. Między nimi robisz płot i działka się zamyka. Nic nikomu nie oddaje.


    Czyli tak jak teraz piszesz jest to ogrodzenie na granicy. A ogrodzenie robisz po obwodzie działki (przeważnie) ale autor tematu napisał
    Cytat

    Postanowiliśmy , że granica będzie przebiegała między dwoma słupkami granicznymi , udało się nam znaleźć 2 . I tak to się zakończyło .

    między dwoma słupkami a nie od jednego słupka do drugiego. Dla mnie znaczenie między oznacza, że po środku. Być może autor się przejęzyczył i chodziło mu o ogrodzenie w granicy od słupka nr 1 do słupka nr 2.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    Czyli tak jak teraz piszesz jest to ogrodzenie na granicy. A ogrodzenie robisz po obwodzie działki (przeważnie) ale autor tematu napisał między dwoma słupkami a nie od jednego słupka do drugiego. Dla mnie znaczenie między oznacza, że po środku. Być może autor się przejęzyczył i chodziło mu o ogrodzenie w granicy od słupka nr 1 do słupka nr 2.




    No ja to rozumiem tak, że od 1 do 2 czyli między tymi dwoma icon_smile.gif

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat

    A co mogą urzędnicy jej pomóc. Wołaj geodetę i odnawiaj granice, fakt zapłacisz za to ale będziesz miał święty spokój. To co wytyczy geodeta jest święte i sąsiadka będzie mogła ze swoimi kumplami urzędnikami bujnąć się na szczaw.



    Muszę przyznać, że ciekawa historia. W zasadzie podziwiam, że udało się dojść do porozumienia bez "rozlewu krwi". Jednak jakby nie patrzeć, to część działki, która, jak wynika z Twoich słów, należy do Ciebie. nie wiem więc, czy warto było iść na taki konsensus.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    No ja rozumiem, że nie chciał się szarpać z sąsiadką. Aczkolwiek strata jest. I nerwów i ziemi. A szkoda, bo z tego co mówisz w pięknym rejonie mieszkasz ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

    Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Masz już konto? Zaloguj się.

    Zaloguj się