Skocz do zawartości

Problemy z pozwoleniem i war. tech


Recommended Posts

Napisano
Witajcie,

Opiszę sytuację - na granicy z moją działką sąsiad ma zbudowany garaż (ściana bez otworów). Projektant na mapie umieścił mój projektowany budynek w odległości 6m do granicy działki (maksymalnie jak to mozliwe odsuwając się od tego garażu). Problem w tym, że cofnięto mi projekt ze starostwa celem uzyskania uzgodnienia ppoż (moja ściana ma otwoty bo to południowa strona).

Pytanie co teraz? Czy jest szansa że rzeczoznawca ppoż zakaceptuje projekt na zasadzie odstępstwa? Jakie to moga być koszty? No i czy mogę pociągnąć projektanta do odpowiedzialności w sytuacji gdy nie da się tak tego zbudować?
Napisano
W takim przypadku minimalna odległość to 7m - ale, tylko w przypadku jak ta ściana bez otworów nie jest ścianą oddzielenia p.poż.

Przedkładając to na nasze, wystarczy wykazać, że ściana w garażu w granicy jest oddzielenia p.poż, a takową być powinna.

A jeszcze bardziej upraszczając, ta ściana musi być murowana (cegła, bloczek, itp.).

Napisano
Sciana bez otworów jest ścianą oddzielenia ppoż - jest murowana z bloczka.

Po rozmowie z rzeczoznawcą ppoż - konkluzja jest taka że jesli ściana garażu jest ścianą oddzielenia to odległość 6m do mojej ściany z otoworami jest dla niego ok i uzgodni mi projekt.

Pyranie co dalej? Czy ktoś może to zakwestionwać?

Napisano (edytowany)
Cytat

Nie



A jakieś obszerniejsze rozwinięcie skrótu myślowego? icon_smile.gif

To co uzgodni rzeczoznawca jest ostateczne?

Dodam jeszcze że ów garaż jest przyklejony z drugiej strony do budynku mieszkalnego którego to ściana równeż nie ma okien i odległosć od niego spełnia wymóg 8m Edytowano przez marcin.a (zobacz historię edycji)
Napisano
Jeśli ściana jest oddzielenia p.poż - a jest, to nie mają zastosowania przepisy o minimalnych odległościach między dwoma budynkami - ważne aby była zachowana minimalna odległość od granicy, w tym przypadku 4m, bo ściana z otworami.

W rozporządzeniu w sprawie WT .... w §12.1. przywołano § 271, a w nim napisano:

Cytat

§ 271. 1. Odległość między zewnętrznymi ścianami budynków niebędącymi ścianami oddzielenia przeciwpożarowego, ............

Napisano (edytowany)
Czy zastowowanie ma tu par271 ust10 war tech?

Jesli ściana budynku sąsiadującego jest ścianą oddzielenia ppoż to kierujemy się odległościami zwiazanymi z sytuowaniem budynków względem sąsiednich działek.

Tzn w takim wypadku można postawić budynek ścianą z otworami minimum 4m od granicy choćby budynek obok stał w granicy?

Dzięki - posty wysłane w tym samym momencie icon_smile.gificon_smile.gif pozdrawiam Edytowano przez marcin.a (zobacz historię edycji)
Napisano
wolniej wolniej wstrzymaj konia, dokąd pędzisz w stal odziany...
tzn to, że wymurowane i z bloczka nie oznacza automatycznie, że to ściana oddzielenia pożarowego, vide par. 235 WT, he huh.gif
Napisano (edytowany)
Sprawa rozwiązana - rzeczoznawca ppoż wszystko wytłumaczył i uzgodnił.

W pracktce jest tak że prawie każda ściana murowana będzie ścianą oddzielenia pożarowego o ile spełnia warunki w WT - tzn jak to ujął że nawet ścianka z bloczka o gr 10cm bedzie miała RNI>od 25 (dla przykładu ściana o gr 25cm z bloczka betonowego ma RNI około 120).
Oczywiście również warunek o niepalności stropu i pokrycia stropowego (czyli np stropy żelbetowe) no i ściana pełna bez otworów

Rzeczoznawca skasował wprawdzie 200PLN ale sprawa załatwiona - uzgodnienia dostarczone do starostwa Edytowano przez marcin.a (zobacz historię edycji)

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Faktycznie, brutalna wizja.   Dodam może ciut szczegółów. Nieruchomość będąca obiektem mojego zainteresowania (budynek mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi), jak i inne nieruchomości w miejscowości (w tym zabytki, jakieś stare spichlerze zbożowe, obiekty przetwórstwa rolnego i in.) należy do pewnej spółki. Spółka w ciągu ostatnich lat remontowała wszystko dość kompleksowo, w tym duży zabytkowy dworek z zabudowaniami (obecnie wciąż w rejestrze zabytków). Nieruchomość, którą planuję nabyć, również była zabytkiem (to były pierwotnie bodajże kwatery służby). Wtedy wymieniane były wszystkie dachy (włącznie z konstrukcją), następnie docieplone wełną. Elewacja z całą pewnością też nie jest oryginalna. Wygląda jakby robiona była w tym czasie co dachy (7-10 lat temu w zależności od budynku). W następnej kolejności nieruchomość została wypisana z rejestru zabytków i dalej była remontowana - wszystkie ściany, drewniane podłogi, łazienki i kuchnia są na gotowo, w wysokim standardzie. To nie jakaś ruina. Nie wygląda to też tak, że ekipy maskowały niedoskonałości. Nieruchomość była robiona pod Amerykanów, na niczym nie oszczędzano - okna, sprzęty kuchenne, piec gazowy, oczyszczalnia przydomowa - wszystko z najwyższej półki. Dach i elewacja robione były prawdopodobnie jeszcze wtedy, gdy nieruchomość była w rejestrze zabytków, więc chyba konserwator nie dopuściłby do fuszerki (?) Rentgena niestety w oczach nie mam, ale nie wygląda to jak kurna chata kijem podparta.   Do kogo można się jednak zwrócić, żeby ocenił budynek, sprawdził zawilgocenie i inne ważne kwestie? Kto się tym zajmuje?
    • Już się tak nie ciskaj. Masz. Tylko  nie przesadzaj, naparstek dziennie. 
    • Szanowny bogaty Panie.   Nawiązując do planowanego zakupu "inwestycji", przedstawiam mocno wypaczoną techniczną ocenę stanu obiektu, jako brutalne schłodzenie entuzjazmu.   Mam nadzieję, że się mylę.   Budynek jest pozbawiony hydroizolacji poziomej i pionowej ścian fundamentowych, piwnicznych, co powoduje kapilarne podciąganie wilgoci i w konsekwencji permanentne zawilgocenie murów oraz rozwój korozji biologicznej.   Wszelkie próby renowacji, takie jak iniekcja krystaliczna czy podcinanie mechaniczne ścian, będą operacjami kosztownymi oraz wysokiego ryzyka. Należy liczyć się z możliwością naruszenia spójności murów wzniesionych na zaprawie wapiennej, która uległa degradacji i utraciła swoje właściwości wiążące. Wykonanie wykopów w celu wykonania izolacji pionowej może doprowadzić do utraty stateczności.   Konstrukcja budynku jest przestarzała i pozbawiona kluczowych elementów usztywniających, takich jak wieńce żelbetowe. Funkcję ściągów pełnią jedynie stalowe ankry mocujące belki stropowe, co jest rozwiązaniem słabym do zapewnienia odpowiedniej sztywności bryły budynku.   Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że drewniane stropy uległy  biodegradacji w miejscach  osadzenia w murach do tego spuszczel, zgnilizna, a obecność polepy z gliną stanowi dodatkowe obciążenie i potencjalne źródło wilgoci.   Biorąc pod uwagę skumulowane wady techniczne, koszt prac naprawczych – obejmujących m.in. odtworzenie hydroizolacji, wzmocnienie fundamentów, wykonanie częściowe nowych stropów – będzie nieproporcjonalnie wysoki w stosunku do wartości użytkowej uzyskanej po remoncie. Z inżynierskiego punktu widzenia, realizacja nowego obiektu budowlanego w tej samej skali finansowej jest rozwiązaniem nie tylko bezpieczniejszym, ale i bardziej uzasadnionym ekonomicznie.     Powodzenia.    
    • Dokładnie nie wiem, ale jak pisałem w pierwszym poście (albo nie) - studzienka od przyłącza wody jest na głębokość ponad 1,8m i woda nie posiąka. Gleba gliniasta.   Wokół budynku nie bo są wykonane spady terenu   W tej chwili nie, ale będę ja odprowadzał do zbiornika w celu akumulacji.   Również nie ma, ale wraz z pionowa izolacja (wodna i cieplną) fundamentów będę wykonywał drenaż. Ale to dopiero na wiosnę.   Całe szczęście nie wylałem. Już ściągnąłem całą instalacje i jest sam chudziak.   Nie mam. Tylko kanalizacja (przydomowa oczyszczalnia)   Czyli ten szlam / inna forma izolacji na chudziaku będzie niewystarczająca? Lepiej ściągnąć chudziak i zrobić coś pod nim?
    • Komentarz dodany przez Wojciech: Witam Miałem problemy z występowaniem wilgoci na ścianach do wysokości około metra od podłogi w sarym ceglanym domu . Po skuciu starych warstw tynku , nałożyłem grubą warstwę zaprawy piasku z wapnem i wodą . Długo to schło. Piewszy rok pojawiały się miejscami ciemniejsze plamy . Z czasem kolor się ujednolicił , zaprawa jeszcze dotwardniała . Zastosowałem równocześnie wentylacje w pomieszczeniach z czujnikiem wilgoci. Z czasem znikła całkiem wilgoć i jej zapach . Z moich opserwacji wynika ,że taka zaprawa wyciąga wilgoć ze ścian , a jej wysokie ph nie dopuszcza do rozwoju grzyba i innych organizmów. Nawet owady na to się nie pchają. Tanim kosztem uratowałem ściany od grzyba i poprawiłem jakośc piwieteza w domu . Tynk j trzyma już 3 rok , pomału blednie i twardnieje . Chata ma 120 lat . Pozdrawiam Pozdrawuam .
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...