Jarek69 Napisano 15 czerwca 2011 #1 Napisano 15 czerwca 2011 WitamNa ścianach kuchni trzydziestoletniego domu wymieniono tynk. Ściany nośne są z betonu, działowe z cegły. Sam tynk jest cementowo-wapienny, na to gładź gipsowa.Po miesiącu od położenia na wszystkich ścianach pojawiła się sieć spękań. Przy ostukiwaniu nie słyszę głuchych miejsc.Na zdjęciach są zbliżenia, linijkę przyłożyłem dla zobrazowania skali. Pionowe rysy są w miejscach, gdzie zatopione są listwy podtynkowe, czy jak to się nazywa. Chodzi w każdym razie o metalowe profile, dzięki którym tynk jest układany równo. Wykonawca twierdzi, że to przykryje farba. Inny fachowiec z branży mówi, że cały tynk jest do zbicia, bo inaczej sam odpadnie. Stawia hipotezę, że ściany po zbiciu starego tynku nie zostały odpylone i zagruntowane przed ponownym tynkowaniem. Jaka jest przyczyna? Czy to błąd wykonawcy? I jak to naprawić? Na prawdę grozi to ponownym tynkowaniem?
Barbossa Napisano 15 czerwca 2011 #2 Napisano 15 czerwca 2011 wygląda to na rysy skurczowepoczekaj jakiś czas zanim coś zrobiszjak rys drastycznie nie przybędzie, "przeżyłować" zalepić, zamalować, zapomniećaha pęka na jakich ścianach?bo może to nie to
daggulka Napisano 15 czerwca 2011 #3 Napisano 15 czerwca 2011 takie rysy na ścianach to mi się zrobiły i nadal robią , bo mi budynek osiada (już czwarty rok po budowie i zawsze coś nowego wyłazi ) ... no ale u Jarka nie jest przecież nowy budynek, tylko stary .... więc to nie ze ścianami osiadającymi coś nie halo , tylko z ..... tynkami?
animus Napisano 15 czerwca 2011 #4 Napisano 15 czerwca 2011 Cytat WitamNa ścianach kuchni trzydziestoletniego domu wymieniono tynk. Ściany nośne są z betonu, działowe z cegły. Sam tynk jest cementowo-wapienny, na to gładź gipsowa.Po miesiącu od położenia na wszystkich ścianach pojawiła się sieć spękań. Przy ostukiwaniu nie słyszę głuchych miejsc.Na zdjęciach są zbliżenia, linijkę przyłożyłem dla zobrazowania skali. Pionowe rysy są w miejscach, gdzie zatopione są listwy podtynkowe, czy jak to się nazywa. Chodzi w każdym razie o metalowe profile, dzięki którym tynk jest układany równo. Wykonawca twierdzi, że to przykryje farba. Inny fachowiec z branży mówi, że cały tynk jest do zbicia, bo inaczej sam odpadnie. Stawia hipotezę, że ściany po zbiciu starego tynku nie zostały odpylone i zagruntowane przed ponownym tynkowaniem. Jaka jest przyczyna? Czy to błąd wykonawcy? I jak to naprawić? Na prawdę grozi to ponownym tynkowaniem? Array="" style="vertical-align:middle" Array border="0" alt="icon_eek.gif"> Mikro pajączki .Wygląda mi to na pośpiech,robienie tynku na raz na listwach i zaraz potem szpachlowanie .Pierwsza i jedyna warstwa tynku - baz zastosowania obrzutki , szprycu .Jedna warstwa bez obrzutki, może być stosowana w tynkach cienkowarstwowych o grubości max do około 1 cmDochodzi do dużego skurczu przy wykonaniu tynku na raz przy większych grubościach ,do tego brak możliwości dobrego wyschnięcia tego tynku nakładanie od razu gipsu to dodatkowa wilgoć technologiczna i ona wydłużyła proces dojrzewania ,który teraz się zakończył . Metalowe listwy do tego miejscowo zaburzyły proces tego skurczu .W trakcie zacierania tynku i przesuwania łaty tynkarskiej po listwach obdziera się ocynk do żywego metalu z nich .Szpachlując nakładamy gips na tynk czyli wystającą listwę wtedy będzie dochodzić do korozji stal-gips . Listwy się usuwa w trakcie zacierania świeżego tynku.
Etka Napisano 16 czerwca 2011 #5 Napisano 16 czerwca 2011 Z góry mówię, że ze mnie żaden fachowiec od tynków. U mnie były pajączki. I to zupełnie inaczej wyglądało. Wyglądało jak pajęczyna rzeczywiście, na calutkiej ścianie od sufitu po podłogę. Ale wyglądało to bardziej na smugi niż pęknięcia, które na zdjęciach powyżej są wyraźne. Przejeżdżając ręką po ścianie, było gładko,żadne pęknięcia nie były wyczuwalne. Tynkarz zapewniał, że to się zamaluje i rzeczywiście się zamalowało, na jego szczęście. Ale nie ukrywam, że mi sie lekko ciśnienie podniosło, jak zaczęły wychodzić.
maxiu_pytajacy Napisano 31 grudnia 2011 #6 Napisano 31 grudnia 2011 Jestem prawie miesiąc po położeniu tynku w mieszkaniu, które stało ok. 10 lat nieotynkowane (jedno z pięter w dużym domu). Takie pęknięcia (pajęczynki) też mi się pojawiły. Póki co, tylko na kominie wentylacyjno-spalinowym w kuchni. Nie występują one jednak tylko na spalinowym, czyli nie powstały od zbyt szybkiego wysychania. Prezes firmy, która kładła tynk powiedział, że najlepiej będzie wyskrobać te rysy (powiększyć je), napchać do środka nowej zaprawy tynkowej i zatrzeć. Nie powinny już rysy wyskoczyć. Ja się zastanawiam, czy nie wystarczy przemalować - najpierw gruntem, później farbą - i też rysy znikną.Proszę o poradę.
rekin30 Napisano 31 grudnia 2011 #7 Napisano 31 grudnia 2011 Nie wystarczy przemalowac ani zagruntować pęknięcia i tak wyjda żadna farba tego nie pokryje.
MrTomo Napisano 1 stycznia 2012 #8 Napisano 1 stycznia 2012 Jeśli pęka na wszystkich ścianach to albo efekt zbyt szybkiego schnięcia albo raczej zbyt dużo cementu w zaprawie. Według mnie pewnie to drugie. Żeby po malowaniu to nie wyszło zbyt szybko musisz dać kilka warstw farby. Najpierw ze dwa - trzy razy "przelecieć" rzadką emulsją, potem podkład z farby gruntującej i dopiero na to właściwe warstwy farby. Z biegiem czasu część pęknięć i tak pewnie wyjdzie. Niektórzy robią tak, że na tynk cementowo wapienny dają tynk goldband i wtapiają w nim siatkę. Ale to musi być warstwa o grubości z 5mm albo i więcej.Może najprościej dać tapety - wybór duży.
maxiu_pytajacy Napisano 11 stycznia 2012 #9 Napisano 11 stycznia 2012 Decyzja powzięta! Poszerzę te pajęczaki, napcham tynku (nowego oczywiście), zatrę i zobaczymy, co wyjdzie. Dam znać!
Recommended Posts
Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować
Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Masz już konto? Zaloguj się.
Zaloguj się