Skocz do zawartości
Róża Ocean Niebo Wiosna Betoniarka Jajoszczypiorny Bruk Wrota Hadesu Purpurowy obłęd Smok
Zaloguj się, aby obserwować  
Jarek69

Nowy tynk popękał

Recommended Posts

Witam

Na ścianach kuchni trzydziestoletniego domu wymieniono tynk. Ściany nośne są z betonu, działowe z cegły. Sam tynk jest cementowo-wapienny, na to gładź gipsowa.
Po miesiącu od położenia na wszystkich ścianach pojawiła się sieć spękań. Przy ostukiwaniu nie słyszę głuchych miejsc.
Na zdjęciach są zbliżenia, linijkę przyłożyłem dla zobrazowania skali. Pionowe rysy są w miejscach, gdzie zatopione są listwy podtynkowe, czy jak to się nazywa. Chodzi w każdym razie o metalowe profile, dzięki którym tynk jest układany równo.

Wykonawca twierdzi, że to przykryje farba. Inny fachowiec z branży mówi, że cały tynk jest do zbicia, bo inaczej sam odpadnie. Stawia hipotezę, że ściany po zbiciu starego tynku nie zostały odpylone i zagruntowane przed ponownym tynkowaniem.
Jaka jest przyczyna? Czy to błąd wykonawcy? I jak to naprawić? Na prawdę grozi to ponownym tynkowaniem? icon_eek.gif

DSC01446.jpg

DSC01446.jpg


DSC01446.jpg

DSC01446.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wygląda to na rysy skurczowe
poczekaj jakiś czas zanim coś zrobisz
jak rys drastycznie nie przybędzie, "przeżyłować" zalepić, zamalować, zapomnieć

aha
pęka na jakich ścianach?
bo może to nie to blush.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
takie rysy na ścianach to mi się zrobiły i nadal robią , bo mi budynek osiada (już czwarty rok po budowie i zawsze coś nowego wyłazi icon_evil.gif ) ... no ale u Jarka nie jest przecież nowy budynek, tylko stary .... więc to nie ze ścianami osiadającymi coś nie halo , tylko z ..... tynkami? icon_rolleyes.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Witam

Na ścianach kuchni trzydziestoletniego domu wymieniono tynk. Ściany nośne są z betonu, działowe z cegły. Sam tynk jest cementowo-wapienny, na to gładź gipsowa.
Po miesiącu od położenia na wszystkich ścianach pojawiła się sieć spękań. Przy ostukiwaniu nie słyszę głuchych miejsc.
Na zdjęciach są zbliżenia, linijkę przyłożyłem dla zobrazowania skali. Pionowe rysy są w miejscach, gdzie zatopione są listwy podtynkowe, czy jak to się nazywa. Chodzi w każdym razie o metalowe profile, dzięki którym tynk jest układany równo.

Wykonawca twierdzi, że to przykryje farba. Inny fachowiec z branży mówi, że cały tynk jest do zbicia, bo inaczej sam odpadnie. Stawia hipotezę, że ściany po zbiciu starego tynku nie zostały odpylone i zagruntowane przed ponownym tynkowaniem.
Jaka jest przyczyna? Czy to błąd wykonawcy? I jak to naprawić? Na prawdę grozi to ponownym tynkowaniem? Array="" style="vertical-align:middle" Array border="0" alt="icon_eek.gif">



Mikro pajączki .Wygląda mi to na pośpiech,robienie tynku na raz na listwach i zaraz potem szpachlowanie .


Pierwsza i jedyna warstwa tynku - baz zastosowania obrzutki , szprycu .

Jedna warstwa bez obrzutki, może być stosowana w tynkach cienkowarstwowych o grubości max do około 1 cm

Dochodzi do dużego skurczu przy wykonaniu tynku na raz przy większych grubościach ,do tego brak możliwości dobrego wyschnięcia tego tynku nakładanie od razu gipsu to dodatkowa wilgoć technologiczna i ona wydłużyła proces dojrzewania ,który teraz się zakończył . Metalowe listwy do tego miejscowo zaburzyły proces tego skurczu .

W trakcie zacierania tynku i przesuwania łaty tynkarskiej po listwach obdziera się ocynk do żywego metalu z nich .Szpachlując nakładamy gips na tynk czyli wystającą listwę wtedy będzie dochodzić do korozji stal-gips . Listwy się usuwa w trakcie zacierania świeżego tynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z góry mówię, że ze mnie żaden fachowiec od tynków.
U mnie były pajączki. I to zupełnie inaczej wyglądało. Wyglądało jak pajęczyna rzeczywiście, na calutkiej ścianie od sufitu po podłogę. Ale wyglądało to bardziej na smugi niż pęknięcia, które na zdjęciach powyżej są wyraźne. Przejeżdżając ręką po ścianie, było gładko,żadne pęknięcia nie były wyczuwalne. Tynkarz zapewniał, że to się zamaluje i rzeczywiście się zamalowało, na jego szczęście. icon_mrgreen.gif Ale nie ukrywam, że mi sie lekko ciśnienie podniosło, jak zaczęły wychodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jestem prawie miesiąc po położeniu tynku w mieszkaniu, które stało ok. 10 lat nieotynkowane (jedno z pięter w dużym domu). Takie pęknięcia (pajęczynki) też mi się pojawiły. Póki co, tylko na kominie wentylacyjno-spalinowym w kuchni. Nie występują one jednak tylko na spalinowym, czyli nie powstały od zbyt szybkiego wysychania. Prezes firmy, która kładła tynk powiedział, że najlepiej będzie wyskrobać te rysy (powiększyć je), napchać do środka nowej zaprawy tynkowej i zatrzeć. Nie powinny już rysy wyskoczyć.
Ja się zastanawiam, czy nie wystarczy przemalować - najpierw gruntem, później farbą - i też rysy znikną.
Proszę o poradę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli pęka na wszystkich ścianach to albo efekt zbyt szybkiego schnięcia albo raczej zbyt dużo cementu w zaprawie.
Według mnie pewnie to drugie.
Żeby po malowaniu to nie wyszło zbyt szybko musisz dać kilka warstw farby.
Najpierw ze dwa - trzy razy "przelecieć" rzadką emulsją, potem podkład z farby gruntującej i dopiero na to właściwe warstwy farby. Z biegiem czasu część pęknięć i tak pewnie wyjdzie.
Niektórzy robią tak, że na tynk cementowo wapienny dają tynk goldband i wtapiają w nim siatkę.
Ale to musi być warstwa o grubości z 5mm albo i więcej.
Może najprościej dać tapety - wybór duży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...