Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 669
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    505

Wszystko napisane przez retrofood

  1. Podpowiadam więc, żebyś kupił tokarkę i gwoździe wytaczał osobiście, zamiast kupować w sklepie po 4 PLN za kilogram.
  2. Najtaniej i najprościej będzie zasłonić to płytami g/k. I nie zawracaj sobie głowy szlifowaniem, bo musiałbyś zeszlifować całą płytę, Do zera. I robić strop od nowa. Z tym, że dostałbyś to samo.
  3. A ja ponownie radzę poszukać w necie specyfikacji technicznej producenta.
  4. Uniesienie ponad poziom gruntu jest przydatne nawet podczas koszenia trawy, która z czasem urośnie wokół. Bo kosiarką łatwiej wsunąć się bliżej składowanego drewna. A usuniecie trawy umożliwia wywiewanie wilgoci spod desek.
  5. Tak się złożyło. Ja wywędrowałem do szpitala, a szwagier obok złożył swoje deski no i moje żerdzie zasłonił. Może gdybym coś na podwórku robił.... Ale mnie wtedy wyłączyło. Nawet na grzyby jesienią nie chodziłem. Tylko żerdzie miałem pociągnięte drewnochronem. A potem o grodzeniu nie myślałem, to i o żerdziach zapomniałem.
  6. Trzymałem tak impregnowane żerdzie. Nie celowo, ale tak wyszło, że bez dachu. Trzy lata wytrzymały, ale w czwartym krople deszczu już się tak nie perliły na powierzchni i trzeba było w te pędy poprawiać i sprzątnąć. Spinanie taśmami nie jest potrzebne, jeśli drzewo nie ma słojów poskręcanych. Ale wtedy trzeba każdą sztukę pooglądać, no i się na tym znać.
  7. 1. Drewno przechowujemy wyłącznie z przekładkami. Niezależnie od jego grubości. Przy czym podkłady należy wypoziomować. 2. Drewno mokre, znaczy świeżo przetarte, najlepiej składować na zewnątrz, zachowując pkt 1. Czyli zaczynamy wypoziomowanymi podkładami, później układamy z przekładkami i nakrywamy, aby nie mokło, oraz by słońce nazbyt nie operowało. Ścianek bocznych nie trzeba. 3. Nakrywamy daszkiem, z byle czego. Aby wiatr go nie porwał i żeby nie był dziurawy. 4. Przechowywać można przez kilka lat co najmniej, z tym, że takie podsuszone to lepiej pod solidniejszym dachem. 5. Zabezpieczenie impregnatem w tartaku wystarczy na przechowanie, Najwyżej przed wykorzystaniem zaimpregnujesz jeszcze raz. Co roku pryskać nie trzeba. I nic nie trzeba robić, jeśli nie zacieka i nikt nie zabierze przekładek.
  8. Sorry, pomyliłem tematy.
  9. Przecież kanał to przeżytek. Należy stosować podnośnik.
  10. Archeologia nie jest dziedziną sprywatyzowaną jak np. geodezja. Ty musisz się zwrócić nie do prywatnego archeologa, a do instytucji, sprawującej nadzór archeologiczny.na Twoim terenie. Pośrednikiem w tym będzie konserwator zabytków, a namiary na niego znajdziesz w swojej gminie. Dopiero jeśli instytucja określi Ci warunki, których spełnienie pozwoli na realizację Twoich zamierzeń, możesz wtedy skorzystać z usług Pogotowia. Ale najpierw muszą zostać określone warunki i zadania. No chyba, ze je już masz.
  11. Wszystko by może. Czasem nastąpi pik ciśnienia z jakiegoś powodu i będzie problem. Ja się naciąłem na "Kropelce". Trzyma jak cholera do czasu, aż pojawi się wilgoć. Wtedy zwyczajnie odłazi. Wprawdzie nie na rurce, ale z klejami różnie bywa.
  12. A co mówi instrukcja techniczna? Poxipol może mieć inne własności temperaturowe niż materiał rurki i z czasem mogą powstać problemy. W przypadkach takich jak Twój niezbędne jest ścisłe przestrzeganie zaleceń producenta.
  13. Z cyklu "Inspiracje projektanta wnętrz.
  14. Zorganizowana grupa przestępcza.
  15. No bez jaj, przecież wiem jakiej jest wielkości bo nią operuję. A że takie "wynalazki" sztukatoryjne mam na meblach z lat późnego PRL-u to i znam odkurzanie oraz operowanie szczotkami odkurzacza. Ta okrągła służy najwyżej do odkurzania książek, sztukaterii nią nie odkurzysz. Próbowałem taka płaską ssawką, z zakładaną szczoteczką, ale też kiepsko. Jedyny skuteczny sposób to "fornit", ścierka i rąsia. Coś takiego
  16. A próbowałeś kiedyś? To nie cuduj. Za duża aby była skuteczna. Może zaczęłaś się rozmnażać?
  17. Kolejny pomysł z cyklu "patrz się na mnie i nie rusz". To tak, jakby proponować chodzenie do pracy w kreacjach z pokazów mody. Współczuję.
  18. Oczywiście. U mnie rosną nawet rydze. Mam tylko problem, bo ludzie też wiedzą, ze tam są grzyby i często widzę tylko ślady po grzybiarzach. Ja tak wcześnie juz nie wstaję, są szybsi.
  19. Wczoraj płaciłem 70 i został cały kontener pełnych w tej cenie.
  20. Cytat z artykułu Autor pisze wyraźnie, że producenci zadbali o zabezpieczenie agregatu. Ale prawie nikt nie pisze o tym, że to wcale nie oznacza zabezpieczenia zasilanych przez nas obwodów! Nie jest najgorzej, jeśli użytkownik zastosuje wspomniany w artykule sposób podłączenia Jeśli w instalacji mamy takie wydzielone obwody, wtedy przynajmniej reszta domowej instalacji nie stanowi zagrożenia. Ale jeżeli Autor sadzi takie rewelacje to ja się pytam, czy Autor ma kwalifikacje niezbędne do wykonywania zawodu elektryka? Bo współpraca zasilania awaryjnego "siłą rzeczy" z sieciowym, wymaga przeliczenia zabezpieczeń instalacji na nowy rodzaj zasilania! Chociażby dlatego, ze agregat prądotwórczy, nawet sporej mocy, nie tworzy tzw. sieci sztywnej, o nieograniczonej mocy zwarciowej! A więc nasze domowe zabezpieczenia obwodów mogą wcale nie zadziałać w przypadku zdarzenia wynikłego podczas zasilania z agregatu. O tym nikt nie wspomina. Z braku wiedzy? Chyba tak, skoro Autor bez żenady wspomina o tym, że Nie dość, że podłączanie poprzez gniazdo 3-fazowe oznacza podanie napięcia sieciowego na nieosłonięte kołki wtyczki, to jeszcze stwarza możliwość podania napięcia z agregatu na sieć zewnętrzną! Poza tym znowu nie wiadomo jak w takiej sytuacji będzie z istniejącymi zabezpieczeniami instalacji. Znajdą się poza zasilaniem czy nie? I jak będą współpracować, jeśli znajdą się wewnątrz? O ile pierwsza część artykułu jest znośna, to o współpracy z instalacją istniejącą, lepiej aby Autor się nie wypowiadał.
  21. Reguł żadnych nie ma. Robisz tak, jak Tobie jest wygodnie i już.
×
×
  • Utwórz nowe...