Skocz do zawartości

retrofood

Uczestnik
  • Posty

    25 715
  • Dołączył

  • Ostatnio

  • Dni najlepszy

    507

Wszystko napisane przez retrofood

  1. To jeszcze pół biedy, Tam najwyższej jakości być nie musi.
  2. Mnie z nieba wyrzucać??? A niby za co???
  3. Teraz to dają profilaktycznie jak ktoś się zgłosi. Po co ryzykować? Ale kiedyś, jak się dzieciakiem boso biegało po ukwieconych miedzach to do takich cymesów było daleko jeśli w ogóle były. Najbliżej zawsze była woda. Jak się nogę nieco oziębiło to mniej bolało i tak nie puchło.
  4. Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia). A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
  5. Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej... PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  6. Zawsze możesz zostać badaczem, chyba taka mieszanka nie zaszkodzi, nawet jakby miała nie pomagać. Tylko czy taki olej da się rozmieszać (połączyć) z wapnem? Może i emulsji dodać?
  7. O! Odmarzła... A Winnetou?
  8. To nie musi być zaniedbanie. Bo w zimie świeżego drzewa nie daje się pod dach. Nawet tego pociętego. Z wygody (praca przy zimnym i mokrym nie jest zbyt przyjemna), ale i z braku jakichś poważnych negatywnych następstw. Procesy gnilne są zatrzymane ze względu na temperaturę, a i zarobaczenie nie grozi, nawet jeśli nie zdejmie się kory (to trzeba zrobić wczesną wiosną). Kiedyś wyręby robiono tylko w zimie i drzewo jedynie transportowano z lasu na posesję, Potem leżało w śniegu do wiosny, bez utraty swoich cech. Wystarczało jeśli nie leżało bezpośrednio na ziemi, tylko na podkładach. A całe przetwórstwo odbywało się już w ciepłych miesiącach. Oczywiście, mówię o producentach, z ich punktu widzenia, a nie o odbiorcach. Odbiorcom zależy przeważnie, aby drewniane wyroby jak najszybciej wysuszyć. Ale producent czy sprzedawca nie ma interesu w tym aby dokładać sobie pracy. U moich znajomych większość produkcji leży owszem, na jakichś wypoziomowanych legarach, ale najczęściej nawet bez przekładek. Nie opłaca się ich dawać, bo większość produkcji jest pod zamówienia i szybko zostanie zabrana. A przekładki to dodatkowy koszt.
  9. Widocznie duża rotacja. Nie opłaca się układać pod dachem. Albo złożone pod konkretne zamówienie. Aby kupujący mógł łatwo załadować.
  10. Ale wtedy wystarczy poszukać prywatnie, więc po co firma? Dla gry zespołowej?
  11. I z kim tak się paść? W połowie drogi. Z Przydróżkami? Są jeszcze? Nie wiem, bo dawno nigdzie poza powiat nie wyjeżdżałem.
  12. A dlaczego musieliście "usuwać" (tego nie da się usunąć, to jest zgnite) siniznę? Co was zmuszało do zastosowania takich desek? Jaką rolę mają te deski do spełnienia w przyszłości? Impregnacja zanurzeniowa jest dokładniejsza niż pędzlowanie, to prawidłowy wybór.
  13. I zaufaj tu korekcie pisowni.
  14. Próbowałeś taśmą teflonową? A jeśli chodzi o połączenie doczołowe, to trzeba dać płaską uszczelkę.
  15. Znajomy u nas we wsi prowadzi duży biznes listwowy, więc mam wiadomości z pierwszej ręki. Nie da się tanio zrobić dobrych listew, bo drzewo bezsękowe, takie ze środka gęstego lasu, ma inną cenę niż zwykłe, gałęziaste sosny na zrębie. W takich zakładach jest jak u Chińczyków. Dostaniesz towar w takiej cenie w jakiej chcesz. Ale jakość będzie proporcjonalna do ceny.
  16. W niektórych krajach miary są zmienne (Ali E.)
  17. Dlatego jeśli nie ma się pewnych, sezonowanych listew, lepiej jednak kupić profile bo różne niespodzianki się zdarzają.
  18. Z zastrzeżeniem, że łaty będą wysuszone. Jeśli nie będą - może to z czasem grozić ich skręcaniem lub innymi wypaczeniami. A dzisiejsi producenci i sprzedawcy drewnianej galanterii niewiele się znają na drewnianym surowcu i listwy robią z drewna jak leci, bez dbałości o jego późniejsze losy. Dlatego listwy np. tapczanów czy kanap mają sęki w środku długości, co na pewno zaowocuje w przyszłości ich złamaniem. A z tych listew które widuję w marketach budowlanych, to połowa nadaje się najwyżej pod piec (do grilla nie, bo to iglaste zazwyczaj). Albo do wykorzystania w króciutkich odcinkach.
  19. Dla mnie zbyt daleko. Nie dojadę. Dwa dni w jedną stronę, dwa dni na powrót, to ile zostanie na spotkanie? Policzy ktoś? Załatwcie rezerwację chociaż na tydzień, to się wybiorę.
  20. Wóz Drzymały (Placówka) nadal jest lekturą w szkole?
  21. Jeśli nie podasz odległości tego okna od granicy działki to nikt Ci nie odpowie.
  22. Taśmy LED montuje się na przykład na aluminiowym profilu podtynkowym wpuszczanym do taśm LED. Takie cuś Znajdziesz w internecie.
  23. Dlatego ja nie pytam ani czemu, ani skąd pęknięcie się wzięło. Ja tylko twierdze, że listwa nie jest optymalną odpowiedzią na zaistniały problem.
×
×
  • Utwórz nowe...