Skocz do zawartości

Budowa chodnika , a granica dzialki..


Recommended Posts

Napisano
Witam..
Mam pytanie: maja budowac chodnik przy istniejacej drodze gminnej. Moja dzialka jest ogrodzona, a ogrodzenie znajduje sie wedlug pomiarow geodety na granicy dzialki. Granica dzialki od kraweznika istniejacej drogi wynosi 2 m. Byl gosc ktory mowil ze musze pod budowe chodnika cofnac ogrodzenie o 1 m. Nie wiem jaka jest szerokosc chodnika na projekcie, ale jesli bedzie 3 m to jak sie ma ten 1 m mojej dzialki. Czy gmina ma mi zaplacić za 1 m mojej dzialki i ewentualnie kto ponosi koszty przeniesienia ogrodzenia.

R.K.
Napisano
Jeśli w WZ lub (i) pozwoleniu na budowę nie było wzmianki o linii rozgraniczającej, to wszelkie koszty związane z budową chodnika, w tym koszty przesunięcia ogrodzenia, ponosić będzie gmina.
Natomiast, jeśli linia rozgraniczająca była określona. A ogrodzenie nie stoi w tej linii, to koszt przesunięcia ogrodzenia będziesz musiał ponieść sam.
Jeśli budowany chodnik będzie wchodził w granice Twojej działki, to gmina jest zobowiązana do wykupu po cenach rynkowych (na dzień wykupu) tego terenu i poniesienia wszelkich innych kosztów (geodezyjne, mapka, wpis do KW).

Ps. Linia rozgraniczająca nie musi pokrywać się z granicą działki.
Napisano
Cytat

Jeśli w WZ lub (i) pozwoleniu na budowę nie było wzmianki o linii rozgraniczającej,



Gdy kupowalem dzialke 3 lat temu to stal juz plot z siadki i zadnego pozwolenia nie mam, w akcie notarialnym o linii rozgraniczajacej takze nic nie ma....

Utwórz konto lub zaloguj się, aby skomentować

Musisz być użytkownikiem, aby dodać komentarz

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto na forum. To jest łatwe!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się.

Zaloguj się
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    • Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Darmowy poradnik budowlany raz w tygodniu na Twój e-mail

  • Najnowsze posty

    • Ja nie byłem, ale jak mnie ciapły dwie na raz, było to większę od osy, ale mniejsze od szerszenia, to adrenalinke niestety musiałem wziąć, długo walczyłem, ale przegrałem. Wysłane z mojego SM-A520F przy użyciu Tapatalka
    • Nigdy nie miałaś bliskiego spotkania trzeciego stopnia z pszczołą? To prawie to samo. Uwaga! Uczulenie (lub nie) nie jest dziedziczne! Ja nie mam żadnego problemu z jadem pszczoły, ale moja córka ma! I to nie jest córka adoptowana (chociaż ona tak twierdzi. Mówi ze na pewno znaleźliśmy ją w oknie życia).  A sprawdzić warto wiedza nie szkodzi.
    • Ale ja mam na mysli takie naprawde duze szerszenie . Niekoniecznie takie duze jak pterodaktyle, ale cos wielkosci powiedzmy sarny lub dzika. Z proporcjonalna iloscia i jakoscia jadu.     Nie chce robic im gniazda na dzialce, nie chce ich tutaj. Maja mnostwo miejsca dookola, las i inne dzialki, z roznymi zabudowaniami . Nie chce zeby lataly po dzialce, jak tu beda dzieci. Nie wiem tez, czy nie jestem uczulona na ich jad, i nie mam ochoty tego sprawdzac. Nie przeszkadzaja, jak jestem sama, ale zaczelam sie martwic, kiedy bylo wiecej osob.    
    • Krochmal z mąki ziemniaczanej.   Przygotuj gęsty "kisiel" z 2 łyżek mąki na litr wody i wlej go do roztworu wapna. Dzięki temu wapno staje się "kleiste", bardzo trudno je zmyć i nie utrudni wymiany gazowej.     https://sklep.poradnikogrodniczy.pl/opaska-lepowa-na-drzewa-przeciw-szkodnikom-5-m-id-1562
    • Nieprawda. Gruba przesada. Ukąszenie szerszenia niewiele różni się od pojedynczego ukąszenia pszczoły czy osy. Chodzi mi o ilość i jakość jadu. Poza tym szerszenie tak samo jak i osy oraz pszczoły, nie są agresywne same z siebie. a jedynie wtedy, gdy czują się zagrożone i w samoobronie. Ja z osami na podwórku już się polubiłem, szczególnie w lecie, Kiedyś je tępiłem, a teraz lubię i w lecie robię im poidełka, w których mogą zaczerpnąć wody. Ważne wtedy aby ścianka takiego poidełka była ukośnie zbliżona do poziomu, bo woda szybko paruje i np. z wiaderka jest im trudno nabrać wody bez ryzyka utopienia się. A w takim poidełku, nawet jak poziom wody się cofa (z powodu parowania), to i tak mogą bezpiecznie podejść i skorzystać. Ktoś te nasze kwiatki zapylać musi, a pszczoły miodnej coraz mniej...   PS. Zrób im inną możliwość zakładania gniazda, to dom zostawią w spokoju. Jak? Znajdziesz w necie.
  • Popularne tematy

×
×
  • Utwórz nowe...